» Recenzje » Alien Swarm

Alien Swarm


wersja do druku
Autor: Redakcja: Marigold, Czarny

Alien Swarm
Z tworzeniem darmowych gier zwykle kojarzą się małe, niezależne studia. Gdy jednak bezpłatną produkcję wypuszcza tak znana firma jak Valve, robi się interesująco. Tak jest w przypadku Alien Swarm, sieciowej strzelanki dostępnej na platformie Steam.


Bij Obcego!

Akcja Jacob's Rest, jedynej oficjalnej kampanii, toczy się w 2054 roku. Rój agresywnych obcych przejął kontrolę nad skolonizowaną przez ludzi planetą. Na pokładzie statku desantowego Bloodhound przybywa grupa marines, której zadaniem jest odszukanie ocalałych, a gdyby okazało się to konieczne - wysadzenie kolonii w celu powstrzymania ekspansji kosmitów. Oddział musi stawić czoło nie tylko nieprzebranej rzeszy agresorów, ale również niszczyć jaja obcych, przypominające nowotwory narośle czy pasożyty. Niedługo po lądowaniu okazuje się, że wszyscy koloniści zostali zabici. Grupa ratunkowa dostaje rozkaz zniszczenia kolonii za pomocą ładunku termonuklearnego, pierwotnie pomagającego w pracach wykopowych.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę


Gra generalnie polega bieganiu po całej mapie i eksterminacji nieskończonych zastępów potworów, podobnie jak w popularnym Alien Shooter. Akcję obserwujemy z kamery zawieszonej nad sterowanym przez nas za pomocą myszki i klawiatury komandosem. Produkt Valve wyróżnia się nastawieniem na ścisłą kooperację czteroosobowych zespołów.

Po dołączeniu do lobby, gracz musi się zdecydować, w jakiego bohatera chce się wcielić. Do dyspozycji ma osiem postaci, po dwie dla każdej z czterech klas. Może wybrać oficera, specjalistę od ciężkiej broni, medyka bądź technika. Poszczególne klasy w znacznym stopniu różnią się posiadanymi zdolnościami; strzelec potrafi obsługiwać potężne karabiny wielolufowe, siekające obcych na kawałeczki. Technik to specjalista od zabezpieczeń, ukończenie kilku misji bez jego udziału jest niemożliwe. Zapewnia ponadto bonus do szybkości rozkładania działek stacjonarnych czy spawania drzwi. W każdym składzie niezbędny jest medyk, który zajmie się odniesionymi w boju ranami, usunie pasożyta z organizmu oraz wspomoże dawką adrenaliny w strzykawce. Składem pokieruje oficer, dzięki któremu oddział będzie zadawał większe obrażenia oraz stanie się mniej wrażliwy na ból.

Każdą z ośmiu postaci charakteryzują inne statystyki. Podczas gdy jeden z medyków lepiej radzi sobie z leczeniem ran i wydobywaniem pasożytów, drugi otrzymuje premię do zadawanych obrażeń oraz siły działania adrenaliny. Dzięki temu możemy wybrać bohatera odpowiadającego naszemu stylowi gry. Ciekawym dodatkiem są krótkie biografie każdego z komandosów.

Dobór odpowiedniego składu do konkretnej misji może przesądzić o jej sukcesie bądź porażce. Za każdym razem możemy wyruszyć w maksymalnie czteroosobowym składzie, natomiast do zabawy na oficjalnych mapach wymagane jest uczestnictwo co najmniej dwóch graczy. W placówce SynTeku, gdzie roi się od jaj i pasożytów obcych, wskazany jest skład z dwoma medykami na pokładzie. Z kolei w zadaniach wymagających udziału technika warto zabrać ze sobą zastępcę, gdyż śmierć jedynego specjalisty oznacza zakończenie misji niepowodzeniem.


Przypal, poraź, potnij!

W Alien Swarm wpływ na przebieg misji ma również dobrany arsenał. Twórcy oddali do dyspozycji graczy ponad czterdzieści rodzajów broni. Każda postać może nieść dwie sztuki głównego uzbrojenia oraz jeden przedmiot wspomagający. Do pierwszej kategorii należą: karabiny szturmowe, miotacze ognia, działka Tesli, pistolety, działka stacjonarne, skrzynki z zapasową amunicją, piła łańcuchowa czy granatnik. Do drugiej zaliczają się natomiast zabawki takie jak: zestaw małych rakiet samonaprowadzających, granaty zamrażające i wybuchowe, pancerze zwykłe oraz zasilane elektrycznie, miny z czujnikiem laserowym, a także podręczne apteczki, strzykawki z adrenaliną, gogle noktowizyjne oraz latarka. Ponadto występuje kilka przedmiotów zarezerwowanych dla poszczególnych klas. Technik dostaje zatem do dyspozycji prototypowy karabin z funkcją automatycznego celowania, oficer potężną strzelbę z wyrzutnią granatów zapalających oraz zbliżeniowe ładunki zapalne, medyk dwa typy zestawów medycznych, a strzelec może używać dwóch rodzajów minigunów.

Ilość uzbrojenia jest co najmniej wystarczająca, ale, co ważniejsze, każdy przedmiot ma praktyczne zastosowanie. Właściwie, poza latarką czy noktowizorem, wszystkie przedmioty są niezwykle przydatne, natomiast różne przeznaczenie poszczególnych broni wymaga rozważnego doboru sprzętu do każdego zadania. Takie rozwiązanie wymusza współpracę graczy już na etapie doboru uzbrojenia.


Osłaniaj tyły! Medyk!

Kooperacja jest bowiem podstawą Alien Swarm. Gracze, przemierzając korytarze, muszą wzajemnie się asekurować i wykorzystywać zdolności specjalne swoich bohaterów. Chwilowe zagapienie się medyka lub zbyt opieszałe działanie technika, a także złe rozstawienie pułapek i działek może przesądzić o śmierci oddziału. Tym bardziej, że akcja jest bardzo dynamiczna, a na wyższych poziomach trudności zginąć można już od kilku ciosów. Na szczęście mniej doświadczeni gracze mogą dołączyć do serwerów z łatwiejszymi ustawieniami.

Rozgrywka naprawdę wciąga. Przedzieranie się przez zastępy obcych kreatur sprawia autentyczną przyjemność, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak wiele możliwości eksterminacji dali nam do ręki twórcy. Ponownie jednak wracamy do motywu współpracy, gdyż na poziomie Hard oraz Insane samotne przejście poszczególnych map jest prawie niemożliwe. Podział ról w zespole sprawdza się świetnie, a żadna z nich nie nudzi. Przez prawie połowę czasu rozrywki grałem jako medyk i nie mogę powiedzieć, żebym narzekał na brak zabawy – wręcz przeciwnie, cała drużyna polegała na mnie i asekurowała mnie, gdy opatrywałem ich rany. Z drugiej strony bieganie oficerem z Vindicatorem i mielenie całej gromady obcych jednym strzałem sprawia dziką radość, zwłaszcza gdy naszym działaniem ratujemy tyłek zapędzonemu w róg technikowi lub lekarzowi.

Dobór taktyki jest oczywiście zależny od zadania. Większość z nich polega na przebiegnięciu długiego korytarza, wciśnięciu guzika, utrzymaniu pozycji i przebiegnięciu w kolejne miejsce. Mimo to mapy są różnorodne i wykonane naprawdę starannie. Każda z nich w oficjalnej kampanii Jacob's Rest ma indywidualny charakter – od mrocznych, brudnych ścieków, pełne obcych narośli i jaj laboratoria korporacji SynTek, aż po surowe korytarze w placówce górniczej. Każda ma unikatową budowę, wymuszającą dobór odpowiedniej strategii. W ciasnych korytarzach laboratorium dobrze sprawdza się miotacz ognia, niemalże bezużyteczny na otwartych przestrzeniach. Chociaż mapy są rozległe, to jest ich niestety tylko siedem. To dosyć mało – szkoda, że twórcy nie pokusili się o stworzenie przynajmniej jednej dodatkowej kampanii. Z drugiej strony, według zapowiedzi, powstanie dodatkowych etapów zależne będzie od zainteresowania grą. Co więcej, dzięki rosnącej społeczności modderów Alien Swarm zaczynają pojawiać się interesujące mapy nieoficjalne.


Nawiązano połączenie, trwa przesyłanie danych


Alien Swarm zintegrowany jest z systemem Steam i tylko za jego pośrednictwem można pobrać własną kopię. Zapewnia on również automatyczne aktualizacje oraz mechanizm Cloud, umożliwiający nam wczytanie naszych ustawień na dowolnym komputerze. Ponadto platforma firmy Valve zapewnia szczegółowe statystyki oraz system osiągnięć, który niejako napędza rozrywkę.

Chociaż panuje powszechna moda na narzekanie na Steam, nie doświadczyłem z jego strony jakichkolwiek problemów. Instalator pobrałem z zaskakująco dużą prędkością, nie zauważyłem również żadnych opóźnień podczas gry. Irytujący jest natomiast mechanizm związany z dołączeniem do gry – w przypadku problemu z połączeniem, AS automatycznie zakłada serwer na naszym komputerze. Przydałoby się również nieco bardziej rozbudowane okno z listą istniejących rozgrywek, gdyż brakuje w nim jednego, bardzo ważnego kryterium – pingu.

Panowie z Valve już od samego początku, zapewne pamiętając o korzeniach Alien Swarm, założyli dużą aktywność środowiska modderskiego. Z tego powodu, wraz z premierą gry, udostępnili pakiet narzędzi modderskich. Zawiera on między innymi edytor poziomów TileGen, który pozwala projektantom na przygotowywanie map z gotowych elementów i zapełnianie ich w sposób automatyczny. Narzędzie to jednak nie zastępuje Valve Hammer Editor, którego użycie jest konieczne przed dystrybucją zaprojektowanego poziomu.

Na chwilę obecną dostępne jest kilka stworzonych przez fanów map, głównie do gry typu survivor. Zapowiedziano także kolejne projekty – od pojedynczych map, gdzie naszym celem jest jak najdłuższe utrzymanie pozycji, po całe kampanie. Miejmy nadzieję, że twórcom wystarczy zapału do dokończenia dzieła, ponieważ to od modderów zależy przyszłość gry. Osobiście trzymam kciuki, gdyż niektóre etapy już na poziomie bety prezentują się nadzwyczaj obiecująco.


W świetle eksplozji

Najnowsza wersja silnika Source, na której oparty jest AS, prezentuje się bardzo dobrze. Szczególnie efektownie wyglądają eksplozje i płomienie, a strumień z miotacza ognia, zwłaszcza w zwolnionym tempie, to majstersztyk. Również dynamiczne oświetlenie robi dobre wrażenie. Gra świateł, mrugające lampki alarmowe i migoczące błyski pożarów – wszystko to wygląda naprawdę dobrze. Chociaż brakuje większej szczegółowości tekstur, to największą wadą grafiki jest średniej jakości animacja postaci. Zwłaszcza ich sposób poruszania się wygląda sztucznie.

Oprawa dźwiękowa Alien Shooter prezentuje się natomiast dobrze. Każda z broni wydaje inne dźwięki podczas strzału czy przeładowania, a odgłosy eksplozji czy rykoszetów brzmią bardzo przyzwoicie. W grze nie występuje zbyt wiele kwestii mówionych, ale te, które możemy usłyszeń, nagrane zostały poprawnie – bez przesadnych zachwytów, ale też bez poważnych wad. Podczas rozgrywki towarzyszy nam kilka rodzajów muzyki, świetnie wkomponowującej się w aktualną sytuację – od leniwego brzmienia symfonicznego przez pełne napięcia utwory elektroniczne po agresywne riffy gitarowe podczas szczególnie zaciekłych walk.


Odliczanie rozpoczęte

Podsumowując, Alien Swarm ma duże szanse, by na stałe zaistnieć w świecie gier wieloosobowych. Chociaż jedyna dotychczasowa kampania wystarcza na kilka godzin zabawy, to przyszłość tytułu leży w rękach Valve i fanów – to od nich zależy, czy ukażą się kolejne etapy, które zatrzymają nas przy grze. Jako że obecna mechanika ma duży potencjał, jestem dobrej myśli. Z pewnością mogę polecić Alien Swarm tak wszystkim fanom zabawy drużynowej, jak również arcadowych strzelanek. Wniebiowzięci będą fani takich tytułów jak Alien Breed czy Alien Shooter. Warto spróbować, zwłaszcza, że gra dostępna jest za darmo!



Zalety:
  • silny nacisk na kooperację
  • spora liczba różnorodnego uzbrojenia
  • ładna oprawa audiowizualna
  • udostępnione narzędzia do tworzenia modyfikacji
  • darmowa
Wady:
  • mała liczba oficjalnych map
  • słaba animacja postaci



A poniżej prezentujemy nasz gameplay:


Galeria


8.0
Ocena recenzenta
6.75
Ocena użytkowników
Średnia z 10 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Alien Swarm
Producent: Valve Software
Wydawca: Valve Software
Data premiery (świat): 19 lipca 2010
Data premiery (Polska): 19 lipca 2010
Wymagania sprzętowe: Pentium IV 3,0 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 2,5 GB wolnego miejsca na dysku, Windows XP / Vista / 7
Nośnik: dystrybucja on-line
Strona WWW: www.alienswarm.com
Platformy: PC
Sugerowana cena wydawcy: darmowa

Komentarze


pawlak07
   
Ocena:
0
Bardzo fajna gra polecam!!!!!
09-09-2010 08:32
de99ial
   
Ocena:
0
Kupiłbym gdyby było single i bez online. I tak wiem, że jest za free - ale IMHO STEAM to nic dobrego więc usługę bojkotuję, a grę darmową dobrą bym kupił tylko dlatego aby nie być uwiązanym do STEAM.
09-09-2010 10:36
arakin
   
Ocena:
0
@de99ial
Jest możliwość rozegrania oficjalnej kampanii w trybie single :)
09-09-2010 10:53
de99ial
   
Ocena:
0
Ale i tak musisz uwiązać się do STEAM
09-09-2010 11:11
Vermin
   
Ocena:
0
Co wy macie do tej platformy STEAM? Ja na niej gram w AvP i Half-Life 2 i jakoś nigdy nie miałem problemu.

Nie kminię was.
09-09-2010 12:00
Charger
   
Ocena:
0
Popieram. Mam kilkanaście gierek ze Steama i nigdy nie było żadnych problemów. Obsługa jest zbyt skomplikowana dla was czy co? O_o
09-09-2010 12:40
de99ial
   
Ocena:
0
Mam (do steama) bo mam. Kupuje grę i chcę z niej korzystać w dowolnej chwili a nie tylko kiedy pasuje to Wydawcy. Tak samo jak DRMy najnowszej generacji przekreślają dla mnie grę tak i serwisy w stylu LIVE czy STEAM. Mam prawo do takiego wyboru i korzystam z niego.
09-09-2010 12:56
Vermin
   
Ocena:
0
Eeee.... chyba jestem naprawdę ograniczony umysłowo bo cię zupełnie nie rozumiem.

W czym ci przeszkadza platforma STEAM, aby móc korzystać z gry kiedy się chce? Naprawdę nie kminię.

Jak mam ochotę pograć w AvP to go instaluję i gram, jak już nie mam chęci to odinstalowuję i gram w coś innego. Nie widzę żadnych ograniczeń narzuconych przez platformę czy wydawcę. Jedynie instalacja jest dłuższa, ale w sama rozgrywkę czy chęć grania w tytuł kiedy chcę, to nie ingeruje. No bo jak?

Wybacz, ale naprawdę nie rozumiem twego postępowania.
09-09-2010 13:23
de99ial
   
Ocena:
0
Nie mam internetu - nie zagram. Tyle w temacie. Więcej możesz poczytać na moim blogu, tutaj. Jeden z pierwszych wpisów pt. Manifest Gracza. Argumenty tamtejsze także dotyczą STEAM, który inwigiluje użytkowników.
09-09-2010 13:46
Vermin
   
Ocena:
0
Wybacz ale to troszkę głupie podejście do sprawy.

Tak samo mogę oskarżyć Guild Wars, WoW, Settlers 7 i masę innych gier bo wymagają neta. A nie jest to związane z chęcią trzymania gracza na smyczy tylko ułatwieniem w pozyskiwaniu aktualizacji.

Zresztą internet to już obecnie podstawa w życiu większości ludzi - zwłaszcza miast. Więc nie dziw się że w grach coraz częściej jest on wymagany. Postęp czyni postęp.
09-09-2010 14:57
de99ial
   
Ocena:
0
Wybacz ale nie zupełnie. O ile w przypadku gier MMO jest to do akceptacji - bo jak grać w MMO bez neta - o tyle np. w takim Assasin Creed 2 zabezpieczenie wymagające non stop komunikacji z zewnętrznym serwerem już jest nielogiczne. Pirat gra swobodnie, a legalny nabywca musi się męczyć z absurdem. Settlers 7 ma DRMa nowej generacji tak jak Spore. Red Alert 3 czy wiele innych gier - takie gry DLA MNIE są skreślone - dlaczego? Wyłuszczyłem w Manifeście. Nie przeszkadza Tobie? Nie ma sprawy - to Twoja decyzja. Dla nie takie praktyki są nieuczciwe bo producent gry ZAKŁADA, że będę chciał ją piracić - innymi słowy traktuje mnie jak złodzieja.

Patchowanie czy aktualizacje mogą odbywać się w mniej bolesny sposób, wcale nie wymagający konta na jakichś serwisach zewnętrznych. Ale to pretekst do przywiązania gry do człowieka - aby zabić np. rynek wtórny.

Takie praktyki mi się nie podobają. Kupuję to to posiadam i jeśli chcę mogę odsprzedać. W każdej chwili mogę tego użyć i w każdej chwili mogę odsprzedać. Jestem w zapyziałej chatce na szczycie Mount Everest z laptopem - instaluję i gram. Sprawdź czy Ci AC2 czy cokolwiek ze Steam pójdzie.
09-09-2010 15:15
Vermin
   
Ocena:
0
To raczej walka z piractwem, a raczej jedne z jej sposobów, niż traktowanie potencjalnego użytkownika jako pirata.

Ale dobra - twoja wola, nikt ci nie zabroni. Jedyne co sam mogę rzec, to ze wiele tracisz, bo fajne gry przechodzą ci koło nosa gdyż strzelasz focha. Takie trochę głupie.

Czytałem ten twój manifest i jakoś do mnie nie trafia. Technika idzie do przodu a z nią rozrywka elektroniczna. A zależność miedzy grami a internetem jest gigantyczna. Nie przeskoczysz tego.
09-09-2010 15:23
de99ial
   
Ocena:
0
Technika idzie do przodu a razem z nią narzędzia inwigilacji i kontroli IMHO i pod pretekstem różnych zalet wkłada się ludziom obroże na szyjki. No ale jak kto woli.

Co do gier - nie żal mi. Mam w co grać (duża kolekcja starszych nieco tytułów i nowszych ale bez DRMa 3 generacji) a czasu mi brakuje. Nie muszę grać we wszystko i też nie wszystko do mnie trafia.

Alien Swarma bym po prostu kupił gdyby nie kilka ale - bo lubię tego typu rozwałkę. Ale ale robi swoje )

Wszystkiego dobrego :D
09-09-2010 15:34
Vermin
   
Ocena:
0
Obrożę dasz sobie założyć jeśli na to pozwolisz. Jeśli jednak umiejętnie gospodarujesz zasobami techniki to zawsze masz wolne ręce.

A co do Sytuacji na Mount Everest to tam raczej idzie się w góry a nie z laptopem grać w gry :P


Aha co do twego manifestu, to na końcu pisałeś że może Wydawcy kiedyś przejrzą na oczy a jak nie to wszystko stracą. Patrząc na wyniki sprzedaży Settlers 7, AvP, Battlefield BC2 czy StarCraft 2 - szczerze w to wątpię :)
09-09-2010 16:07
Charger
   
Ocena:
0
de99ial ale co ma wspólnego DRM z Steamem? Bo jakoś nie łapię. Nie każdy DRM korzysta z neta.

Narzędzie inwigilacji? Podajesz tam tylko tyle info ile chcesz. Jedyne co do nich musi trafić to Twoje IP i konfiguracja kompa(wymagane z oczywistych przyczyn). A co do inwigilacji to ciekawe czy masz konto na nk lub innym facebooku?

Stajemy się częścią globalnej wioski. Możemy albo więc to bojkotować lub nauczyć się w niej żyć i bezpiecznie korzystać z postępu. Wybór należy do każdego z nas.
09-09-2010 16:24
de99ial
   
Ocena:
0
DRM 3 generacji działa jak steam (albo to STEAM działą jak DRM 3 generacji) - nie masz neta nie pograsz. Inwigiluje - poczytaj. Mi się powtarzać już nie chce - w zbyt wielu miejscach i zbyt wielu osobom tłumaczyłem.

Co do Mount Everest - nieważne po co się idzie, ale jeśli miałbym chatkę tam to nie siedziałbym w niej gapiąc się w drzwi. I chodzi o przejaskrawiony ale jednak pokazujący pewną rzecz przykład.

Słuchajcie - tak mam. Mam uzasadnienie tego postępowania. Zarabiają na innych ale na wielu jednak nie. Pogódźcie się z tym bo mojego podejścia nie zmienicie. Ja Waszego zresztą też (i wcale nie zamierzałem). Macie Wolną Wolę i Rozum - róbcie z nich użytek i postępujcie tak jak Wam odpowiada. Mi takie rzeczy nie odpowiadają. Tyle w tym temacie.

A jak chcecie nieco bardziej wejść to tutaj macie dobry początek:

http://forum.pclab.pl/topic/613386-Piractwo/page__hl__piractwo

Trzeba się przekopać przez sporą ilość postów ale wszystko co można powiedzieć w tej materii tam zostało powiedziane.
09-09-2010 16:33
Yrkoslaw
   
Ocena:
0
NET jest potrzebny do zainstalowania gry na STEAM, ale potem możesz mieć STEAM w trybie offline by grać - oczywiście, by grać MULTI musisz mieć STEAM Online; co może i daje jakąś formę kontroli, ale też chroni graczy przed cziterami i daje im super gładki dostęp do DLC czy aktualizacji. ;) Wszystko ma swoje wady i zalety.
12-09-2010 23:33
de99ial
   
Ocena:
0
Yrkoslaw - zgadza się, dla mnie zalety nie rekompensują wad i dlatego omijam ten serwis.
13-09-2010 10:25
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
hce mieci to gre
29-11-2010 22:00
Umbra
   
Ocena:
0
To taka kontynuacja Alien Bred?
30-04-2011 18:50

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.