» Wieści » Zwiastun nowego filmu Rolanada Emmericha

Zwiastun nowego filmu Rolanada Emmericha

07-04-2011 23:05 | Jakub 'Fiszer' Krakowiak

Zwiastun nowego filmu Rolanada Emmericha
Anonymous to nowy obraz Rolanda Emmericha, reżysera odpowiedzialnego za takie produkcje jak Dzień niepodległości, Pojutrze czy 2012. W sieci dostępny jest już pierwszy trailer filmu.

Twórca znany przede wszystkim z widowiskowych filmów science-fiction postanowił tym razem zaskoczyć widzów obrazem historycznym. Anonymous będzie próbował odpowiedzieć na pytanie, kto tak naprawdę był autorem dzieł Williama Szekspira. Jak mówi jedna z historycznych teorii, twórcą dzieł słynnego dramatopisarza jest niejaki Edward De Vere - oksfordzki hrabia.



Główne role w obrazie grają: Rhys Ifans, Vanessa Redgrave, Joely Richardson, David Thewlis, Xavier Samuel, Sebastian Armesto, Rafe Spall, Edward Hogg, Jamie Campbell Bower i Derek Jacobi. Polska premiera zapowiadana jest na 7 października.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Stopklatka
Tagi: Roland Emmerich | Anonymous


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Vermin
   
Ocena:
0
Jakoś średnio to widzę, zwłaszcza że Emmerich ostatnio ostro kuleje (2012 czy 10.000 B.C.).
08-04-2011 01:06
chimera
   
Ocena:
+1
A kiedy Emmerich nie kulał? Jedynie "Pojutrze" obejrzałem z przyjemnością, aczkolwiek obraz do wybitnych nie należał.
08-04-2011 23:06
Umbra
   
Ocena:
0
Pojutrze słabiutkie jak większość, za to "Dzień Niepodległości" podobał mi się jak byłem mały, i fajnie się oglądało : ) Tak samo "Gwiezdne Wrota".
No i był jeszcze "Patriota" po drodze, chyba najlepszy film tego pana jaki widziałem.

Więc nie było z nim tak tragicznie, żeby wśród lepszych jego filmów wymieniać "Pojutrze", no bez jaj:P

Pozdro :)
10-04-2011 12:04
chimera
   
Ocena:
0
"Patriota"... - amerykański odpowiednik tak popularnej w naszym kinie masturbacji patriotyczno-narodowej.

Czyli przykład na to, jak filmów historycznych robić się nie powinno.

Rozbuchany, głupi, jednowymiarowy obraz przejęty własną ważnością. Gibsonowi chyba się wydawało, że gra w drugim Braveheart.

Nad "lepszością" naładowanych efektami specjalnymi kiepskich lub średnich (innych nie było) "popcornowych" filmów Emmericha można dyskutować, ale nie rozśmieszaj mnie podając przykład "Patrioty" jako dobrego kina.

Pozdrawiam

10-04-2011 13:24
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Do Patrioty i Bravehearta należy jeszcze dorzucić Byliśmy żołnierzami. To trzech identycznych Gibsonów.
10-04-2011 13:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.