Spider-Man: Daleko od domu

Młodzieńcza odpowiedzialność

Autor: Jan 'gower' Popieluch

Spider-Man: Daleko od domu
Wycieczka po Europie zamienia się w obronę Ziemi przed zniszczeniem, ale to nie jest jedyna rzecz, która nie jest taka jak się wydaje. Jak być superbohaterem po Końcu gry?

Po wyczerpujących i emocjonalnie trudnych wydarzeniach Endgame'u, Peter Parker niczego nie pragnie bardziej niż wypoczynku w gronie przyjaciół i wyznania swoich uczuć do M.J. Tym razem szczęście wydaje się mu sprzyjać, bo jego szkoła organizuje letnią wycieczkę objazdową po Europie.

Oczywiście szybko okazuje się, że Spider-Man nie może liczyć na wakacje. Wenecja zostaje zaatakowana przez olbrzymiego wodnego żywiołaka, a Peter przypadkowo znajduje się w centrum akcji, walcząc u boku zagadkowego herosa w czerwonej pelerynie i akwarium na głowie. Nowy bohater szybko zyskuje przydomek "Mysterio" i okazuje się przybyszem z równoległej rzeczywistości, doświadczonym w walce z zagrażającymi Ziemi istotami.

Początkowe sceny Daleko od domu nie mogą złapać dobrego tempa – walka z żywiołakami zupełnie nie pasuje do zestawu umiejętności Spider-Mana i trudno uniknąć wrażenia, że scenarzyści szukali dla niego jakiegokolwiek wiarygodnego zajęcia w ich trakcie. Na szczęście później fabuła nieco zmienia rozłożenie akcentów i trafiamy do idealnie zbalansowanej pajęczyny. W jej centrum jest to, co charakteryzuje każdy dobry film o Spider-Manie – problemy nastoletniego życia, relacji z rówieśnikami, pierwszych niezręcznych zauroczeń. W tym aspekcie Tom Holland i wcielająca się w M.J. Zendaya spisują się jeszcze lepiej niż Andrew Garfield i Emma Stone w Niesamowitym Spider-Manie. Pojawia się także kluczowy dla charakteru Petera Parkera temat odpowiedzialności, tym silniejszy w świecie pozbawionym Iron Mana i Kapitana Ameryki. Co równie istotne, producentom z Marvela i Sony udało się powtórzyć osiągnięte przy Końcu gry trzymanie właściwej struktury fabuły filmu w tajemnicy – zwiastuny zapowiadają jedynie drobny fragment całości i nie zepsują nikomu zabawy.

Z drugiej strony dostajemy ucztę dla oczu w postaci akrobatycznej walki i przemykania między budynkami na pajęczej nici. Miłą odmianą dla Filmowego Uniwersum Marvela są również na doskonale znane nam widoki z Wenecji, Londynu czy Pragi. Pochodzący z Londynu Tom Holland sam zwracał zresztą uwagę na komizm tego, że Homecoming kręcił po drugiej stronie Oceanu, podczas gdy Far From Home – kilka ulic od swojego domu rodzinnego.

Wcielający się w Mysterio Jake Gyllenhaal bezboleśnie wprowadził swojego bohatera do uniwersum. Jego niewątpliwy talent aktorski daje o sobie znać przez całą długość filmu, a powaga Mysterio stanowi ciekawy kontrast dla charakteru Parkera. Szkoda jedynie, że odpowiedzialny za scenariusz Chris McKenna (Spider-Man: Homecoming, Ant-Man i Osa) nie dał tej postaci więcej głębi i autentyczności. Czasami papierowość jego motywacji wręcz razi, mimo najlepszych starań Gyllenhaala.

Fanów z pewnością ucieszy powrót Samuela L. Jacksona jako Nicka Fury'ego oraz Cobie Smulders jako agentki Hill. Więcej czasu ekranowego i osobowości otrzymał również Happy Hogan grany przez Jona Favreau.

Spider-Man: Daleko od domu to nie tylko długi epilog Końca gry i domknięcie trzeciej fazy MCU, ale bardzo ciekawa i świetnie zrealizowana samodzielna historia stawiająca istotne pytania o przyszłość uniwersum i jego superbohaterów. Przede wszystkim jest to jednak urocza opowieść o pięknej niezręczności młodzieńczych lat, która nie ustępuje nawet wobec globalnego zagrożenia dla ludzkości.