» Recenzje » Na noże

Na noże


wersja do druku

Sprawdzone wzorce w wybornej formie

Autor: Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Na noże
Stare powiedzenie głosi, że z rodziną to najlepiej wychodzi się na zdjęciach – i tylko tam. Najlepszą okazją, aby się o tym przekonać, jest odczytanie testamentu, kiedy to jedna osoba otrzymuje najlepsze fanty pozostawione przez denata, zaś reszta spadkobierców musi obejść się ze smakiem. Ale co zrobić, jeśli zmarły postanowił wystrychnąć  wszystkich swoich potomków na dudka? I co ma z tym wspólnego jego osobista pielęgniarka?

Cóż w takiej sytuacji musi dojść do walki na noże, zwłaszcza jeśli stawką jest fortuna pozostawiona przez błyskotliwego i poczytnego pisarza, zaś jego potomkowie w większości są barwną grupą pazernych nieudaczników. Pikanterii takiej sytuacji może dodać fakt, że zmarły opuścił świat na własne życzenie. Prawdopodobnie na własne życie. A w zasadzie to być może.

Tak też zaczyna się pełna humoru czarna komedia Na noże, obraz do którego scenariusz napisał, a później przeniósł go na taśmę filmową Rian Johnson, polskim widzom znanym z filmów Looper oraz Gwiedne wojny: Ostatni Jedi, który nomen omen było ostatnim filmem zrealizowanym przez amerykańskiego reżysera przed nakręceniem Na noże. A że pomysły z Ostatniego Jedi były w najlepszym przypadku kontrowersyjne, toteż recenzowany film nakazywał podejście doń z pewnym dystansem. Uprzedzając fakty, zupełnie niepotrzebnie.

Nie da się nie zauważyć, że Johnson wziął na warsztat sprawdzone pomysły, sięgnął po kultowe wzorce postaci, inteligentnie to połączył, zatrudnił właściwych aktorów i gotowe! Ale po kolei. Część widzów na pewno pamięta Sierpień w hrabstwie Osage albo Rzeź Romana Polańskiego. Podstawową koncepcją łączącą oba filmy zamknięcie bohaterów na małej przestrzeni i budowa scenariusza wokół ich relacji i przeżyć. Siłą rzeczy najważniejszym elementem filmowej opowieści jest w takich przypadkach interakcja pomiędzy postaciami oraz dialogi. Na noże powiela tą koncepcję, nawet jeśli reżyser nie obawiał się wynieść troszkę fabuły poza mury rodzinnej posiadłości.

Ale to nie wszystko, bo do zamkniętych pomieszczeń dodany został motyw zbrodni i detektyw (Daniel Craig) żywcem wzięty z opowieści Agaty Christie, zresztą podobnie do Herkulesa Poirot noszący francusko brzmiące imię Benoit Blanc. Wszystko to zostało razem połączone ładną i cieszącą wzrok scenografią i okraszone świetną pracą kostiumologów. W ostatnim kroku całość polukrowana kilkoma odniesieniami do kultury popularnej (fani Gry o Tron wyłapią pewną oczywistą rzecz w dwie sekundy) i podane widzom.

Efekt jest wyborny! Zgodnie z konwencją gatunku detektywistycznego Johnson wodzi widza za nos, pozwalając na zbliżenie się do tajemnicy na centymetr, może nawet na milimetr. I kiedy obserwatorowi wydaje się, że zna już wszystkie karty na długo przez zakończeniem seansu; wówczas reżyser zbiera talię do kupy, tasuje i ponownie rozdaje zakryte atuty. Rezultat jest znakomity, widz bezustannie zadaje sobie pytanie, w którym kierunku podąży opowieść, co jeszcze się wydarzy i jakie zakręty pokona scenariusz na drodze do finału.

Na podstawie powyższego mogłoby się wydawać że obraz w istocie jest ciężkim utworem kryminalnym. Otóż nie! Równie ważnym elementem scenariusza są obficie zaserwowane, różnorodne i przepyszne gagi. Johnson bawi na najróżniejsze sposoby, począwszy od żartów sytuacyjnych, przez dialogi, na soczystych one-linerach kończąc. Z jednej strony bawi się konwencją powieści detektywistycznych, z drugiej bardzo subtelnie ociera się o splastick, sytuacje bowiem są przerysowane, groteskowe. Wszystko łączy jednak wspólny mianownik: eksplozja żartu.

Ale to by się nie udało bez właściwej obsady. Na planie filmowym zagościła śmietanka aktorów obecnie znajdujących się na topie (Daniel Craig, Chris Evans) i tych, o których publiczność już nieco zapomniała (Don Johnson, Jamie Lee Curtis, Christopher Plummer). I to co zrobił Craig to absolutne mistrzostwo świata. Prawdę pisząc, nie spodziewałem się, że Brytyjczyk jest w stanie wyjść poza kreację w dużej mierze wymagające fizycznej kondycji, w mniejszym zaś zdolności mimiki – ale to właśnie się stało! Craig świetnie gra twarzą, serwując kapitalne miny i gesty, uzupełniając całość flegmatycznym, świetnie brzmiącym akcentem.

Pozostali członkowie obsady również pokazują pełnię swoich umiejętności i nie można przejść obojętnie wokół popisów Jamie Lee Curtis, która posiwiała, ale nadal gra emocjami na twarzy, co jest jej mocną stroną. Podobnie zresztą Christopher Plummer bawi się napisaną dla niego rolą. Niewiele można zarzucić Donowi Johnsonowi, chociaż nie jest już tak brawurowy. Na tym tle Chris Evans wypada nieco jak student, mimo że i jego kreacja jest niezła, podobnie jak Ana de Armas, przed którą drzwi do kariery dopiero się otwierają. Pochodząca z Kuby aktorka udanie poradziła sobie z rolą zagubionej w sytuacji, otoczonej przez stado piranii, pielęgniarki.

Na uwagę zasługują także zdjęcia i montaż. Istotą tego typu produkcji jest ukazywanie wydarzeń z różnych perspektyw, lub wstawianie rozmaitych komentarzy do tego samego wydarzenia. Także tutaj ekipa wywiązała się z zadania bez zarzutu i cóż, to się zwyczajnie ogląda. Scenariusz pięknie domyka wszelkie wątki, niczego nie pozostawiając niedopowiedzianym, nie brakuje również klasycznej mowy detektywa, który wyjaśnia tajemnicę tym, przybliżając jednocześnie motywy kierujące bohaterem stojącym za zbrodnią.

Jeśli ktoś miał wątpliwość, czy powinien obejrzeć Na noże, to powinien uczynić to czym prędzej. To absolutnie genialny film, w którym wszystkie elementy zostały perfekcyjnie spasowane do siebie. Z jednej strony Rian Johnson nie pokazał tutaj niczego oryginalnego, żadnej elementu, którego gdzieś tam nie dało się zaobserwować. Zamiast tego wziął sprawdzone pomysły i perfekcyjnie połączył je ze sobą. W efekcie jest interesująco i zabawnie, a wszystko to okraszone znakomitą grą aktorską.

9.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Knives Out
Reżyseria: Rian Johnson
Scenariusz: Rian Johnson
Obsada: Christopher Plummer, Don Johnson, Toni Collette, Daniel Craig, Chris Evans, Ana de Armas, Michael Channon
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2019
Data premiery: 19 listopada 2019
Czas projekcji: 2 godz. 10 min.
Dystrybutor: Monolith Films



Czytaj również

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi
Idzie nowe
- recenzja
Blade Runner 2049
Bardziej ludzki niż człowiek
- recenzja
Snowpiercer: Arka przyszłości
Pociąg do dobrego SF
- recenzja
Looper - pętla czasu [DVD]
Było dobrze, jest lepiej... co będzie dalej?
- recenzja
Django
Stara szkoła, nowa jakość, najnowsza twarz Quentina
- recenzja
Looper
Poplątane ścieżki czasu?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.