» Recenzje » Królewna Śnieżka

Królewna Śnieżka


wersja do druku

Klasyka opowiedziana od nowa

Autor: Redakcja: Beata 'Cherrywave' Gosławska

Królewna Śnieżka
Baśń o Królewnie Śnieżce autorstwa braci Grimm doczekała się niezliczonej liczby interpretacji i adaptacji. Historia o złej macosze, która nie mogąc znieść pięknej pasierbicy, usiłuje ją zabić, jest uniwersalna i ponadczasowa; ta olbrzymia popularność nie może zatem dziwić. Widz mógłby jednak poczuć się znudzony kolejnym filmem stworzonym na jedno kopyto. Mógłby, gdyby obraz Tarsema Singha faktycznie okazał się zaledwie powieleniem doskonale znanej opowieści.


"Mirror, mirror on the wall..."

Na szczęście, twórcy bardzo swobodnie podeszli do literackiego pierwowzoru. Oczywiście wciąż mamy piękną królewnę (Lily Collins), knującą królową (Julia Roberts) i przystojnego księcia (Armie Hammer), jednak ich wzajemne relacje i cała historia Śnieżki tylko w ogólnych ramach zgadzają się z wersją braci Grimm. W obrazie Singha bohaterka jest sierotą wychowywaną przez królową władającą mroczną magią. Królestwo, niegdyś spokojne i radosne, popadło w ruinę – mieszkańcy ledwo wiążą koniec z końcem, wykańczani przez zabójcze podatki służące utrzymaniu wystawnego życia dworu. Gdy także królowej w oczy zaczyna zaglądać widmo bankructwa, na jej dworze pojawia się młody (i bogaty) książę. Ten jednak, miast koncentrować się na prawdziwej pani zamku, zwraca swoją atencję ku młodej księżniczce. Śnieżka musi więc zginąć i w tym celu kamerdyner prowadzi ją do lasu...

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę


"Who's the fairest of them all?"

Największym atutem Królewny Śnieżki jest lekkość. Film ogląda się z prawdziwą przyjemnością, dialogi wprost kipią humorem, a cięte riposty bohaterów raz po raz wywołują szczery uśmiech. Co istotne, zastosowany komizm trafi do odbiorców w każdym wieku. Co innego rozśmieszy dziecko, a co innego dorosłego widza, ale obydwoje będą się świetnie bawić. Prym w zabawnych złośliwościach wiedzie oczywiście królowa. Po piętach drepczą jej jednak niemal wszyscy pozostali bohaterowie, z krasnoludkami na czele.

Sama gra aktorska Julii Roberts jest wystarczającym powodem, by zobaczyć Królewnę Śnieżkę. Postać królowej łączy w sobie okrutną czarownicę, wyrachowaną władczynię, zepsutą arystokratkę i zauroczoną kobietę. Te pozornie wykluczające się oblicza wzajemnie się przenikają i składają na osobę, której nikt nie chciałby spotkać na swojej drodze. Wielkie brawa należą się także Lily Collins; Śnieżka nie jest już tylko bezwolnym obiektem kolejnych skrytobójczych ataków i uwielbienia księcia, a niezależną dziewczyną, która sama podejmuje za siebie decyzje. Rozpoczyna walkę o poprawę losu poddanych, odzyskanie ukochanego i należny jej tron. To właśnie te dwie aktorskie gwiazdy świecą najjaśniej od początku do końca filmu, a odtwórcy pozostałych ról przemykają jakby w ich cieniach. Zawodem okazała się dla mnie kreacja księcia – Armie Hammer jest po prostu nijaki. Ma swoje ciekawe momenty, jednak przez większość filmu główne zadanie jego bohatera to stanowienie obiektu westchnień. Można oczekiwać czegoś więcej po najważniejszej postaci męskiej.


"You, my queen, are fairest of all."

Czym byłaby ekranizacja baśni bez baśniowych widoków? Pejzaże i kostiumy są oszałamiające. Zarówno strzelisty zamek na wiszącej nad przepaścią skarpie, jego korytarze i komnaty, mroczny las, jak i bogate suknie i stroje sprawiają, że seans jest przyjemnością dla oka. Wrażenia dopełnia muzyka – nienachalna, świetnie podkreślająca najistotniejsze sceny opowieści.

Królewnę Śnieżkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu. Świetny humor, nieszablonowa interpretacja znanej baśni, miła oprawa wizualna oraz aktorski popis Roberts i Collins czynią z tego filmu idealny sposób na spędzenie wieczoru. Być może właśnie tędy wiedzie droga ku udanemu przedstawianiu klasycznych historii?
9.0
Ocena recenzenta
7.6
Ocena użytkowników
Średnia z 10 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Mirror Mirror
Reżyseria: Tarsem Singh
Scenariusz: Melissa Wallack, Jason Keller
Muzyka: Alan Menken
Zdjęcia: Brendan Galvin
Obsada: Armie Hammer, Julia Roberts, Lily Collins, Mare Winningham, Michael Lerner, Nathan Lane, Robert Emms, Sean Bean
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2012
Data premiery: 16 marca 2012
Dystrybutor: Monolith Films



Czytaj również

Marsjanin
Robinson Cruzoe nowych czasów
- recenzja
Silent Hill: Apokalipsa [DVD]
Piramidogłowy chwyt marketingowy
- recenzja
2012: Top 5 filmów
Czyli podsumowanie najlepszych filmów minionego roku według części redakcji działu Film
Silent Hill: Apokalipsa 3D
Tak wygląda zabijanie legendy
- recenzja
Magia uczuć
Upadek
- recenzja
Eliminator
- recenzja

Komentarze


Eva
   
Ocena:
0
A oglądałeś z dubbingiem czy z napisami? :)
24-03-2012 22:37
leto_ii
   
Ocena:
0
Polecam zwrócić uwagę na sam koniec, jak już napisy lecą, a obok w mniejszym oknie cały zamek tańczy - jest to całkiem fajna interpretacja muzyki/choreografii z bollywood :)

Film zabawny - dzieci się na prawde dobrze bawią a dorośli nie są znudzeni, bo jest dużo 'mrugnięć' do nich (np. Królowa vs półnagi książe i problem ze skupieniem). Inna wersja historii też pomaga, bo bardziej wciąga, niż jak by to była klasyczna ekranizacja, którą każdy zna.

Film polecam.
My teraz czekamy na kwiecień i Piratów :)
25-03-2012 11:33
gower
   
Ocena:
0
@Eva
Z napisami oczywiście:) Nie wiem niestety, jak sprawuje się polska wersja.
25-03-2012 13:27
Ifryt
   
Ocena:
0
Wyśmienity film! Bardzo mi się podobał. Mojej małej córeczce zresztą też. :)

Super pozytywny, zabawny, z akurat tyle widowiskowej akcji i magii, ile trzeba.

Postać królewny niewątpliwie jest tu wyrazistsza od księcia, ale moim zdaniem nie jest on aż tak beznadziejny, jak w niektórych współczesnych realizacjach baśni. Jest on odważny, umie dobrze walczyć (lepiej od Śnieżki, z którą się pojedynkuje), choć nie da się ukryć, że fabuła została tak poprowadzona, że częściej jest obiektem żartów niż ma szansę się wykazać.
25-03-2012 15:50
~ShadowOFDeath

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Bo to zue femynystky kręciły ten fylm aby odebrać menszczyźnie jego należne, dane mu przez boge miejsce w hierarchii zdrowej, patriarchalnej, tradycjonalistycznej rodziny. Dlatego Księcia - pana i suwerena - przed którym niewiasty winny mdleć i nie ważyć się mieć własnego zdania - przedstawiły jako błaznującego trochę głupka, który nie da sobie rady bez obrotnej kobity i tak na dobrą sprawę to jest zupełnie bezużyteczny. Szatan finansował tom bajkem, szatan i jego czciciele, buddyści - do tego żydy, liberały i komuchy. ;)

XDDDDDDDDDDDDDdd
25-03-2012 18:58
Neurocide
   
Ocena:
+6
Ten film jest mało realistyczny. Niestety.
26-03-2012 09:46
angel21
   
Ocena:
0
"Ten film jest mało realistyczny. Niestety."

Yyyy bo taki ma właśnie być xD
26-03-2012 20:12
gower
   
Ocena:
+2
@angel
Neuro żartował, bardzo błyskotliwie zresztą:) Chyba że nie, to wycofam moje +1;)
27-03-2012 00:57
Umbra
   
Ocena:
0
I fajnie, bo miałem spore nadzieje co do tego filmu. Przynajmniej tematyka taka, że mogę śmiało zapłacić za bilet i mieć nadzieję, że wszystko zrozumiem :)
29-03-2012 19:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.