» Wieści » Film o Powstaniu Warszawskim w konwencji SF

Film o Powstaniu Warszawskim w konwencji SF

18-06-2009 11:02 | Jakub 'Urko' Skurzyński

Film o Powstaniu Warszawskim w konwencji SF
Znany jako reżyser oskarowej Katedry, Tomasz Bagiński 15 lipca zaprezentuje materiały ze swojego pierwszego pełnometrażowego obrazu, Hardkor 44, który będzie opowieścią o Powstaniu Warszawskim zrealizowaną w konwencji SF. Reżyser zapowiada, że film będzie utrzymany w klimacie 300 Zacka Snydera - bez trzymania się ścisłych realiów historycznych, ze skupieniem na martyrologicznym nastroju.
Źródło: mmwarszawa.pl
Tagi: Tomasz Bagiński | Powstanie Warszawskie | Hardkor 44 | 300


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~olewka

Użytkownik niezarejestrowany
    ...
Ocena:
-1
Amen.
19-06-2009 10:33
Don Czeslavio
   
Ocena:
0
Ludziska, bez szaleństw. W telewizorze powiedzieli, że pełnometrażowy film ma być gotowy za 3 lata. Wiec jeszcze dużo może się zmienić, w tym nazwa :)
19-06-2009 11:34
Malkav
   
Ocena:
+1
Wiecie, wszystko jest zależy od konwencji. Jeśli będzie to faktycznie jakiś "hardkor", to taki bzdetny tytuł przejdzie.
Wole taki tytuł jak Hardkor44, niż "Pola pochwa(ły)", "Bataliony naszych ojców" czy jakieś inne "Flagi dziadków siostrzanych wujków".
Proponuje poczekać na jakieś efekty, wtedy będziemy sobie mogli ulżyć swojej polskości i zjechać Dukaja za tytuł, Bagińskiemu za całokształt i jeszcze dobrze by było przy okazji znaleźć coś na Ziemkiewicza (bo czemu nie? :)
19-06-2009 12:53
Kumo
   
Ocena:
+2
"Coś na Ziemkiewicza", hmm...
Może "Święta Inkwizycja kontra SS"? To dopiero byłby hadkor.
19-06-2009 12:56
Scobin
   
Ocena:
+1
@Malkav
Ale ja nie krytykuję Dukaja za tytuł, tylko krytykuję tytuł. :) I szczerze mówiąc, wolałbym, żeby film przerastał ten tytuł poziomem, a nie się do niego zniżał. Zgadzam się jednak: poczekamy, zobaczymy, na razie to tylko wstępna krytyka. ;-)

A sam pomysł bardzo ciekawy – byłem kiedyś w Muzeum Powstania i jestem pod dużym wrażeniem.
19-06-2009 13:18
Raziell
   
Ocena:
+3
Ja tam książki i opowiadania Dukaja bardzo lubię ale ten tytuł akurat ssie na całej linii.
19-06-2009 14:01
Fungus
   
Ocena:
+1
A martyrologia bym sie nie martwil, news jest krzywo napisany, ale w oryginalnej informacji pojawia sie zdanie:

"Marzy mi się kompletnie odjechany film o II wojnie światowej, który nie będzie się kurczowo trzymał faktów i skupiał jedynie na martyrologii - mówił o swojej wizji reżyser."

19-06-2009 20:28
~pchelas

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
czyli czytanie ze zrozumieniem się kłania ;)
19-06-2009 22:32
996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zapraszam do mojej poniedziałkowej notki na temat Hardkoru44 (jest polecana na głównej). Dodałem tam coś nowego :)
19-06-2009 23:07
E_elear
   
Ocena:
0
Zapowiada się bardzo obiecująco. Ciekawe tylko kiedy można się go spodziewać na ekranach i ile będzie trwał.
20-06-2009 18:36
Lenartos
    Tytuł
Ocena:
+2
Jeżeli ma być w konwencji "300" to nie mógł by nosić tytułu "44" albo "63"?

Albowiem jeżeli przymiotnik "hardcore" można przełożyć jako "zatwardziały", to rzeczownik kojarzy mi się z zatwardzeniem.
20-06-2009 19:15
Malaggar
   
Ocena:
+1
Tytuł jest tragiczny. Kojarzy mi się z eloziomalstwem.
A co do owego tytułu "tfurcy". A kto to w ogóle Dukaj? ;)
21-06-2009 11:52
Streider
   
Ocena:
-1
A mi się tytuł podoba. Od razu widać, że film nie będzie smętny ;]
21-06-2009 15:41
~DE

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-1
Rozumiem Amerykanow, bo oni splycaja kazdy material za jaki sie zabiora, tym bardziej, ze 300 nie dotyczylo ich kultury ani czasow w najmniejszym nawet stopniu, wiec mogli popuscic wodze fantazji (ciekaw jestem, czy dokonali/by tego samego w odniesieniu do wojny secesyjnej?). Ale dlaczego ich sladem chca podazyc Polacy i z tragicznego wydarzenia historycznego, ktore mialo miejsce wcale nie tak dawno temu, chca zrobic jakas cholerna papke i wygrzew i totalny rozpierdziel i w ogole WOOOOW ale efekty akcja flaki i krew w 3d!!!1
Ktos mi to wytlumaczy?
23-06-2009 21:36
Alkioneus
   
Ocena:
+1
Tak. Ja Ci wytłumaczę, tyldo, pod jednym warunkiem. Jeśli wskażesz mi tylko jeden drobiazg. Gdzie ten Bagiński kiedykolwiek odwalił papkę?
23-06-2009 23:00
996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Akurat amerykanie kręcą komedie w których nabijają się z wszystkiego, również ze swojej historii, więc imo problem przerysowany. Na razie tylko kawały z terorrystów nie przechodzą w hollywood i w amerykańskiej TV nie puszczają True Lies.
24-06-2009 00:01
Malaggar
   
Ocena:
0
"(ciekaw jestem, czy dokonali/by tego samego w odniesieniu do wojny secesyjnej?)"

Jest takie cuś. Deadlands się zwie ;)

"Ale dlaczego ich sladem chca podazyc Polacy i z tragicznego wydarzenia historycznego, ktore mialo miejsce wcale nie tak dawno temu, chca zrobic jakas cholerna papke i wygrzew i totalny rozpierdziel i w ogole WOOOOW ale efekty akcja flaki i krew w 3d!!!1"
Bo nie można się tylko umartwiać? I kręcić gniotów pokroju "Katynia".

24-06-2009 01:12
~plonk

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
poszukajcie hardkoru 44 na sieci - odzew po jednym concept arcie jest bardzo ciekawy, co wg. mnie pokazuje jak bardzo potrzebny jest taki film
24-06-2009 02:51
~i 509

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
bo to będzie dobry hardkor :)
24-06-2009 14:20
Kumo
   
Ocena:
+1
Zasadnicza sprawa - rozrywkowy film wcale nie musi wyśmiewać wydarzenia, które stało się inspiracją. Przypomnijcie sobie "Jak rozpętałem II wojnę światową" - na ten film też naskakiwano, że ośmiesza męczeństwo Polaków. Albo przeczytajcie "Cafe pod Minogą" Stefana "Wiecha" Wiecheckiego - napisane tuż po wojnie, akcja dzieje się za okupacji. A mimo to można się obśmiać jak norka. Jeśli ktoś zdoła to dorwać - polecam (chyba jest też ekranizacja, ale głowy nie dam).
Wygląda na to, że w polskiej kinematografii wciąż dominuje przekonanie o całkowitej wyższości treści nad formą (podobno tak było za czasów - za przeproszeniem - socrealizmu...)
A przecież można nakręcić film, który i zapewni rozrywkę (czytaj: przyciągnie więcej widzów i zarobi, a jego przesłanie trafi do większej ilości osób), a zarazem będzie przejmujący i spełni swoje zadanie od strony "ideowej". Tylko twórcy muszą nad nim BARDZO DUŻO pomyśleć i BARDZO się wysilić.

Przy okazji, Urko wspomniał o nie-powstałym filmie o Westerplatte. Przypominam sobie, że z wypowiedzi krytyków, którzy mieli kontakt z dość zaawansowanymi etapami produkcji wynikało, że wyszedłby z tego koszmarny gniot. I to bynajmniej nie z powodu "niepoprawności politycznej", ale po prostu szykowała się bardzo, bardzo słaba produkcja.
25-06-2009 13:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.