» Wieści » Film Deus Ex: Bunt Ludzkości

Film Deus Ex: Bunt Ludzkości

10-07-2012 20:14 | Ania 'Amanea' Ługowska

Film Deus Ex: Bunt Ludzkości
Wytwórnia CBS Films we współpracy z Eidos Montreal zamierza stworzyć film oparty na fabule Deus Ex: Human Revolution. Wśród producentów znajdą się Roy Lee, znany z remake'ów The Ring i The Grudge, oraz Adrian Askarieh, który pracował m.in. przy filmowej adaptacji Hitmana.

Obsada ani data premiery nie są jeszcze znane.
Źródło: PC Gamer
Tagi: Deus Ex: Bunt Ludzkości


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Behalior
    ...
Ocena:
+5
NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE! !!!!
11-07-2012 13:12
Cherokee
   
Ocena:
0
Spokojnie, pewnie skończy jak ekranizacja Deus Ex-a.
11-07-2012 15:42
Behalior
    .
Ocena:
0
Oby ... oby ...
11-07-2012 16:05
Asthariel
   
Ocena:
0
Pragnę wierzyć, że ten film, o ile powstanie, będzie przynajmniej niezły, ale jakość poprzednich różnych filmów na podstawie gier nie pozwala mi podchodzić z optymizmem do tej produkcji. A szkoda, bo gra świetna.
11-07-2012 16:29
Nausicaa
   
Ocena:
+2
Prince of Persia to był dobry film. I pierwszy Resident też jest rozrywkowy. Może jeszcze coś z tego będzie, chociaż nazwiska tych panów nie napawają mnie optymizmem.
11-07-2012 20:01
Behalior
   
Ocena:
+1
w Deus Ex nie chodzi o to aby było "rozrywkowo" .... :(
11-07-2012 22:02
Radnon
   
Ocena:
0
Filmowy "Silent Hill" też był niezły, więc da się zrobić znośny film na podstawie gry, który nie będzie "rozrywkowy".

Inna rzecz, że w stosunku do filmowego Deusa jestem mocno sceptyczny.
11-07-2012 22:14
Behalior
   
Ocena:
+1
Musieliby zrobić film na miarę Blade Runnera, Ghost in The Shell z elementami pierwszego Matrix'a oraz momentami z klimatem dobrego kina noir - typu Shutter Island... ale liczy się kasa i prawa do reżyserii dostanie pewnie Uwe Boll albo inne beztalencie.
11-07-2012 23:13
Malaggar
   
Ocena:
+2
Ghost in The Shell
Mówimy na pewno o tym, jaki ten film powinien być, żeby być dobry?
11-07-2012 23:30
Behalior
   
Ocena:
+2
Są gusta i guściki ... jedni lubią Ghost in The Shell a inni jak im śmierdzą skarpety.
12-07-2012 08:23
Cherokee
   
Ocena:
+2
@"Musieliby zrobić film na miarę Blade Runnera, Ghost in The Shell z elementami pierwszego Matrix'a oraz momentami z klimatem dobrego kina noir - typu Shutter Island..."

Powinni wziąć Kurta Wimmera. Equilibrium wyszło mu świetnie jeśli chodzi o estetykę. Do Deusa pasowałaby jak ulał (przynajmniej pierwszego, w HR jeszcze nie grałem, to nie wiem).
12-07-2012 13:36
Behalior
   
Ocena:
0
Coś w tym jest co mówisz ... estetycznie okej ale sam film nie powalał.
12-07-2012 13:53
Avaron
   
Ocena:
0
Estetyka to ostatnie o co bym się w wypadku tego filmu martwił. Estetyka, wszelka charakteryzacja i kostiumy w filmach z reguły wychodzą najlepiej. Po ostatnich produkcjach sf/fantasy, które obejrzałem (CONAN!!!) dochodzę do wniosku, że producenci wychodzą z założenia, że kino sf musi porażać debilizmem fabularnym, inaczej przeciętni widzowie nie będą w stanie go pojąć. To poniekąd świadczy o fanach sf . W końcu gdyby debilizm się nie sprzedawał to by go nie produkowano.

O film trochę się boję. DE:HR to jedna z niewielu niegłupich gier ostatnich. Pozostaje wierzyć i mieć nadzieję :)
12-07-2012 21:38
Petros
   
Ocena:
0
Większość z tych filmów jest dla amerykanów, a wiadomo, że amerykanie, to głupi naród.
12-07-2012 21:39
Behalior
   
Ocena:
0
Jednakże polacy w głupocie prześcigają ich o parę długości ...
13-07-2012 08:42
Cherokee
   
Ocena:
+1
@"Estetyka, wszelka charakteryzacja i kostiumy w filmach z reguły wychodzą najlepiej."

To, że najlepiej to nie znaczy, że wystarczająco dobrze. Poza tym estetyka to nie tylko kostiumy i scenografia, to przede wszystkim praca kamery, oświetlenie, prowadzenie aktora, tempo narracji. Zwłaszcza to ostatnie gra kluczową rolę w miksie wspomnianym przez Behaliora. BR i GitS to filmy z bardzo umiejętnie utrzymywanym tempem. Dużo w nich spokojnych, wyciszających widza scen ilustrowanych często niemal wprowadzającą w trans muzyką lub nawet ciszą/odgłosami miasta. To wszystko w kontraście do krótkich lecz nagłych scen, bardzo brutalnej nieraz, przemocy. Moim zdaniem to jedna z najtrudniejszych technik reżyserskich i rzadko spotyka się dobrze nakręcone w tej konwencji filmy. Dobrze robi to Kitano, Mann ("Gorączka"), jak widać daje radę Wimmer. Cała "kultowość" Blade Runnera to właśnie tempo + efekty, bo generalnie film to taka historyjka o niczym.
13-07-2012 08:49
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Avaronie - przeciez ten "debilizm" nie jest po to, by sciagac do kin fanów SF, tylko po to, by przekonać fanów fantasy, by poszli na niego rownież. Dostosowują poziom do najsłabszego poznawczo ogniwa w ptencjalnym targecie. Wiesz, takiego co na hasło "fizyka kwantowa" robi znak krzyża i szepcze "technobełkot".
13-07-2012 08:57
Avaron
   
Ocena:
0
Zigzag z tymi fanami fantasy to jakiś taki trolling, czy Ty tak serio? Bo jak trolling to chyba rodem z dyskontowej promocji, a jeśli naprawdę tak sądzisz, to niech Cię Sigmar ma w opiece i młot Ci na drogę :)

Co do estetyki to zgadzam się. To rzeczywiście jest szersze pojęcie. Ale braki w montażu, czy efektach można przebaczyć, a z beznadziejnego scenariusza wspartego marną grą aktorską naprawdę niewiele się wyciągnie. A właśnie takie widzą mi się ostatnie produkcje SF/Fantasy - słabe fabularnie i aktorsko. Bo jak się już jaki lepszy aktor trafi, to gra gorzej od przeciętnie animowanego bohatera gry.

Tak szczerze, to od "Moon" nie widziałem nic co łapało by się ponad poziom "akceptowalny". Vanitas vanitatum et omnia vanitas.
14-07-2012 13:22
Malaggar
   
Ocena:
0
Akurat zigzak ma rację odnośnie tego, że większość fanów fantasy taka jest.
14-07-2012 13:40
Avaron
   
Ocena:
0
Niezłe spostrzeżenie. Czekaj ja też tak potrafię :D

Większość Polaków to pijacy, większość polityków to złodzieje, większość księży to pedofile, większość pederastów to geje, a większość czarnych jest czarna...

A każdemu urażonemu młotem +3 do poczucia humoru po głowie :)
14-07-2012 13:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.