» Teksty » Artykuły » Emocje w serialach

Emocje w serialach


wersja do druku

Oczywista nieoczywistość

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Emocje w serialach
Z końcem ubiegłego roku rozpoczęłam badania do pracy dyplomowej, dotyczącej emocji odczuwanych przez widzów seriali fantasy. Polegały one na zebraniu informacji, które pomogłyby określi, jaką rolę emocje odgrywają.

Mózg i emocje

Istotne jest uzmysłowienie sobie, jakie znaczenie mają emocje w ludzkim życiu. Mając do czynienia z kulturą lub z drugim człowiekiem, odczuwamy radość, zaciekawienie, złość, smutek, zirytowanie. Większość z nas wie, że są to emocje. Najprawdopodobniej zdajemy sobie też sprawę z tego, że emocje to nic innego jak pierwotne reakcje mające pomóc głównie w ocenie zagrożenia. Do tego służyły miliony lat temu, kiedy nasi przodkowie z dzidami biegali za mamutami. Czasem natrafili na drapieżnika i opcje były dwie – walczysz albo uciekasz.

W toku edukacji często umyka nam jednak budowa mózgu i wiedza, że emocje tworzą się w jego wnętrzu. Jeżeli ktoś mówi, że nie odczuwa emocji, to albo nie wie, o czym mówi, albo wypiera myśl, że może coś czuć, albo faktycznie ma uszkodzony układ limbiczny. W układzie limbicznym mamy między innymi hipokamp, odpowiedzialny za pamięć, wzgórze, podwzgórze i ciało migdałowate, które wspólnie sprawują pieczę nad emocjami, odbierają sygnały czuciowe, regulują natężenie odbieranych bodźców, pilnują, aby pierwotne, zwierzęce reakcje nie brały góry nad wyewoluowanymi emocjami.

Idealną definicją emocji jest pokazanie zależności między reakcjami, które zachodzą wewnątrz i na zewnątrz organizmu. To znaczy, że muszą zaistnieć trzy zdarzenia: odbiór bodźca, procesy zachodzące w mózgu oraz przede wszystkim ekspresje widoczne na twarzy.

Gra o tron okazała się tytułem, który wzbudzał najwięcej emocji

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Serial i emocje

Kiedy oglądamy serial, nie potrzebujemy ani wiedzieć ani zastanawiać się, czy dana scena wpływa na nas tak, że w mózgu zachodzi przetwarzanie impulsów, a wynik widać na twarzy. Te czynności dzieją się niezależnie. Kiedy zaczynamy się śmiać lub wzdrygamy się, możemy zastanowić się, czy to radość, czy strach, jednak wynika to z naszej wrażliwości i inteligencji emocjonalnej, nie potrzeby analizowania przeżyć.

Seriale były drugim ważnym aspektem pracy dyplomowej. Szczególny akcent położyłam na fantasy, które jest wdzięcznym gatunkiem oferującym paletę silnych doznań opartych na rozbudowanych historiach, motywach, nawiązaniach do kultury i starodawnych wierzeń. Te elementy stanowią clou niezwykłości tej konwencji. Emocje związane z odbiorem tak barwnych opowieści wydały mi się idealnym polem do prześledzenia. A dodatkowo trudność znalezienia literatury naukowej dotyczącej powyższej tematyki tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto zająć się tym obszarem. Wszelkie zagadnienia odnoszące się do seriali omawiane są głównie na bazie gatunku obyczajowego i kryminalnego. 

Starałam się nie bazować na konkretnych tytułach, aby uniknąć przypisywania im danych emocji. Jednak nie można było ich pojawienia się całkowicie uniknąć. Potrzebowałam się przekonać, że badani i ja mówimy o tym samym. Stąd na przykład pytanie o ulubione seriale. Wśród nich najczęściej pojawiły się: Gra o tron, Wiedźmin, Lucyfer, Grimm i Supernatural.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Aby ułatwić zebranie odczuwanych emocji prosiłam również o opisanie scen lub nawiązanie do seriali, które wywoływały intensywne przeżycia. Gra o tron nadal pojawiała się bardzo często. Przede wszystkim zwracano uwagę na całą serię, ale też skupiano się na zakończeniach sezonów i scenach takich jak marsz pokutny Cersei. Kilkukrotnie został wymieniony Doktor Who ze względu na ściskające za serce i wyciskające łzy sceny. Nieraz został przywołany Lucyfer oraz Umbrella Academy jako przedstawiciele humorystycznych historii, które także niosą przesłanie.

Stranger Things, jeden z najpopularniejszych seriali Netfliksa, pojawił się w badaniach tylko raz jako ulubiony serial

Role emocji

Połączenie emocji i seriali fantasy pozwoliło przeprowadzić kilka ciekawych dyskusji oraz wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski.  Przede wszystkim pozwoliło określić role emocji w odbiorze współczesnych seriali fantasy. Co ważne, roli emocji nie można utożsamiać z rolami seriali. Zdarzało się, że w toku badań te funkcje się zacierały lub mieszały, lecz definitywnie różnią się od siebie fundamentem. Role rozrywkowa i relaksacyjna, które były najczęściej wymieniane przez respondentów, opierają się na zaciekawieniu i ekscytacji serialem bądź nowym odcinkiem, jednak przede wszystkim bazują na samej treści serialu, na tym, co nas ciekawi i co nas zachęca do oglądania.

Role, które wyodrębniłam na podstawie odpowiedzi uzyskanych z różnorodnych pytań, to:

  • aktywizowanie – angażowanie w serial oraz fabułę, ale i dyskusję na dany temat
  • ocenianie jakości serialu oraz poszczególnych jego komponentów, a co za tym idzie: decydowanie, czy serial mi się podoba i czy chcę go oglądać
  • umoralnianie – edukowanie – pokazywanie rozwiązań, postaw, działań i dokonywanie wyborów
  • integrowanie – poznawanie innych fanów, ale i zacieśnianie więzów z przyjaciółmi
  • podejście terapeutyczne poprzez wpływanie na nastrój odbiorcy (z negatywnego na pozytywny)
  • inspirowanie – pobudzanie kreatywności i twórczości odbiorców.

Wartościowość i wartości

Patrząc na to, jak ważne są emocje podczas odbioru serialu, warto się zastanowić, czy emocje są wartością seriali fantasy, czy może serial jest wartościowy dzięki temu, że wywołuje emocje. Odpowiedzi stały głównie po stronie emocji jako wartości, dzięki którym serial jest chętniej oglądany. Znalazło się też kilka stwierdzeń, że to dzięki emocjom serial jest bezsprzecznie wartościowszy. Najbardziej jednak zaskakujące były stwierdzenia stawiające serial jako utwór nadrzędny w stosunku do emocji – to znaczy, że nie emocje sprawiają, iż serial jest wartościowy, tylko serial musi być wartościowy, aby mógł wzbudzać emocje.

Można więc powiedzieć, że emocje są wynikiem seriali. Są też wynikiem filmów, książek i wszystkiego, co celowo ma zaangażować odbiorcę. Emocje są bowiem w dużej mierze wykreowane przez twórców, stoją w miejscu, w którym mają stać, działają tak, jak mają działać.

Doktor Who zwyciężył w kategorii "najbardziej wzruszający serial".

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Indywidualne emocje

Odrębną kwestią jest natomiast związek doświadczeń widza z interpretacją wydarzeń dziejących się na ekranie. Na tym głównie polega to, jak widz rozumie seriale czy inne utwory. Pierwsze teoretyczne podejścia do analizy filmów opierały się na odczytywaniu znaków (semantyce) oraz gramatyce – przede wszystkim na rozbiorze zdania. Nadal jest to praktykowane, ponieważ współczesna interpretacja opiera się na rozpoznawaniu kodów w postaci nawiązań do kultury, nauki, życia. Skojarzenia, poznane już historie i motywy pomagają w pojmowaniu i nadawaniu znaczeń opowieściom przez każdego odbiorcę z osobna. Ciekawe jest pod tym względem działanie mózgu, ponieważ jeśli nie dostrzegamy rozwiązania i nie wiemy, jakie zakończenie może mieć dana scena lub odcinek, nasz mózg szuka odpowiedzi, dopasowując znane nam i najbardziej prawdopodobne schematy.

Zazwyczaj, oglądając serial, tworzymy w głowie przypuszczenia, jednak nie analizujemy na gorąco, skąd nam się to wzięło i czy ma związek z emocjami. Dociekliwość i zaduma mają miejsce na późniejszym etapie, kiedy staramy się znaleźć źródło naszych pomysłów. Nagle oglądanie seriali przestaje być proste. Analogicznie dzieje się, kiedy mówimy o interpretacji literatury, sztuki czy muzyki. Ważne, żeby pamiętać, że oglądanie serialu to proces, podczas którego w naszych głowach dzieje się mnóstwo pracy. Możemy nie zwracać na nią uwagi i po prostu odbierać obraz lub pielęgnować ten wysiłek i stawać się coraz lepszymi odbiorcami również w zakresie innych dziedzin kultury.

Zachęcam do tego, aby od czasu do czasu zastanowić się, co czujemy, kiedy ginie bohater, kiedy wygrywa dobro, kiedy okazuje się, że dana scena inspiruje nas do tworzenia własnych niezwykłych twórczości. Warto poznawać swoje emocje, uczyć się rozpoznawania ich podczas różnych serialowych momentów i przyswajać wiedzę płynącą z wrażliwości.

Od redakcjiTen artykuł jest częścią naszej nowej inicjatywy, w której chcemy postawić większy nacisk na publicystykę nierecenzencką. Jeśli podobał Ci się ten tekst i chciałbyś/chciałabyś zobaczyć więcej podobnych publikacji na naszych łamach, możesz nam w tym pomóc, wspierając Fundację Poltergeist.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Lucyfer #1: Diabelska komedia
Diabelska historia
- recenzja
Wiedźmin
Rzućże grosz wiedźminowi
- recenzja
Wojna Krwi: Wiedzmińskie opowieści
Ger… Gwint z Rivii
- recenzja
Szpony i kły
Powróćmy na szlak
- recenzja
Wiedźmin (wyd. zbiorcze) #3: Klątwa kruków
Dobra strzyga wiecznie żywa
- recenzja
Gra o Tron: Cluedo
Morderstwo w Westeros
- recenzja

Komentarze


Johny
   
Ocena:
0

Byłem bardzo zainteresowany tytułem artykułu i temat był dla mnie mega ciekawy. Jednak sam tekst trochę mnie rozczarował. Był dla mnie zbyt ogólnikowy. Po jego lekturze miałem wrażenie że właściwie niczego fajnego się nie dowiedziałem. 

04-11-2020 23:41
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Fakt, mało "gęstego", ale mimo wszystko tekst dla mnie na swój sposób inspirujący ;)

05-11-2020 21:31
earl
   
Ocena:
0

Patrząc na to, jak ważne są emocje podczas odbioru serialu, warto się zastanowić, czy emocje są wartością seriali fantasy, czy może serial jest wartościowy dzięki temu, że wywołuje emocje.

Tak po prawdzie serial nie musi być wartościowy, by wywoływać emocje, takie chociażby jak znudzenie, złość, pogardę. Każdy serial jakieś emocje więc wywołuje. Warto byłoby, abyś zaznaczyła, że chodzi Ci o pozytywne emocje, które wzbudza wartościowy serial.

 

Emocje są bowiem w dużej mierze wykreowane przez twórców, stoją w miejscu, w którym mają stać, działają tak, jak mają działać.

Niekoniecznie dane dzieło wywołuje takie emocje, jakich życzyliby sobie twórcy. Zamiast bowiem rozrywki odbiorca może odczuwać znużenie czy rozdrażnienie, zamiast delektowania się estetyką - obrzydzenie a zamiast wzruszenia - pogardliwy śmiech.

05-11-2020 21:44
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Co w ogóle oznacza, że "emocje stoją w miejscu"? Jakoś mam wrażenie, że tekst znacznie by zyskał, gdyby ktoś powycinał z niego trzy czwarte dziwacznych zwrotów ("pole do prześledzenia" - to pola się śledzi?).

Polecam lekturę starego tekstu Staszka.

05-11-2020 22:37
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

@earl

Czyżby miałeś na myśli GoT? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@AdamWaskiewicz

Czasem ma to swój urok, np. jak się słucha komentatorów sportowych opowiadających z zapałem o np. "cudownym dziecku dwóch pedałów" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

06-11-2020 00:13
earl
   
Ocena:
0

@Aesthevizzt

Jakoś nie zdarzyło mi się oglądać GoTa, chociaż przeczytałem wszystkie książki, które się dotychczas ukazały. Natomiast są filmy/książki/gdy które po opisie wydają się interesujące, a potem okazuje się, że są to gnioty lub też opis całkiem lub w dużej mierze rozmija się z faktyczną treścią. O takich filmach czy książkach opowiadają na przykład niejaki Mietczyński/Masochista/Profesor Niczego (czyli Bartek Szczęśniak) lub też Niekryty Krytyk (Maciek Frączyk) w swoich kanałach na yt.

06-11-2020 00:40
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Jeśli chodzi o GoT to nie miałem okazji (czasu), aby przeczytać książki, przytłoczyła mnie ich ilość. Na serial w pewnym momencie też zabrakło mi czasu - obejrzałem 3 pierwsze sezony i możliwe, że początek 4 sezonu, ale z racji tego, że przy okazji nowej umowy z nowym dostawca internetów dostałem HBO GO za friko na pierwsze miesiące (2-3?) zmobilizowałem się, by zobaczyć jak zakończy się saga. No i zobaczyłem epicko śmieszne zakończenie nijak pasujące do klimatu tego, co prezentowały pierwsze sezony. Niemniej kumpel mnie uświadomił, że tak finisz serialowej GoT w zasadzie to radosna twórczość scenarzystów, bo Martin jeszcze nie napisał zakończenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Masochistę kojarzę, ale nie przepadam za nim, bo często mam wrażenie, że marudzi tylko żeby sobie pomarudzić.

06-11-2020 01:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.