» Wieści » Del Toro nie nakręci Gwiezdnych Wojen

Del Toro nie nakręci Gwiezdnych Wojen

08-01-2013 15:48 | Mateusz 'Umbra' Nowak

Del Toro nie nakręci Gwiezdnych Wojen
W wywiadzie z Indiewire Guillermo Del Toro powiedział, że otrzymał propozycję wyreżyserowania siódmej części Gwiezdnych Wojen. Odmówił jednak, czym dołączył do takich reżyserów jak J.J. Abrams czy Quentin Tarantino.

Twórca Labiryntu Fauna stwierdził, że i tak ma już za dużo zajęć. W tej chwili kończy prace nad Pacific Rim, które w lipcu ma wejść do kin, a później znowu będzie próbował doprowadzić do powstania ekranizacji powieści W górach szaleństwa. W filmie ma zagrać Tom Cruise, a zdjęcia miały ruszyć w poprzednim roku, jednak studio Universal wycofało się z finansowania projektu.

Scenariusz siódmej już części gwiezdnej sagi pisze Michael Arndt (Toy Story 3). Premiera została zaplanowana na rok 2015.
Źródło: Filmweb
Tagi: Michael Arndt | Gwiezdne wojny | Guillermo del Toro


Czytaj również

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Zajęty, dobre sobie! Nikt nie zechce trącić nowych Gwiezdnych Wojen, bo taki reżyser z głową na karku boi się wkurzonych fanów którzy założą trzystutysięczne miasteczko namiotowe pod jego domem i będą pikietować 24h na dobę na jego podjeździe za to że spieprzył ich ukochaną sagę. Bo co by nie zrobił, to dla fanów spieprzy - choć w moim mniemaniu po trylogii prequelowskiej nic gorszego się Star Warsom stać nie może.

Jak już znajdzie się jakiś reżyser, wnioskuję o udekorowanie go Krzyżem Wiktorii, Medalem Honoru, Orderem Orła Białego, Medalem Odwagi i Bharat Ratna za męstwo w obliczu pewnej i okrutnej śmierci.
09-01-2013 00:29
Umbra
   
Ocena:
0
Z początku masz rację, niektórzy się po prostu boją. Niektórzy sami są fanami pewnie. Dalej już racji nie masz kompletnie.

"Bo co by nie zrobił, to dla fanów spieprzy"

-Nie prawda. Ja jestem wielkim fanem GW od zawsze i czekam z utęsknieniem na nowe części. Póki nie wyszło nic powiedzieć nie można.

"choć w moim mniemaniu po trylogii prequelowskiej nic gorszego się Star Warsom stać nie może.|

Dobrze, że dodałeś iż jest to w Twoim mniemaniu ;) bo np. w moim mniemaniu najlepsze części sagi to epizody 3 i 2.

Ogólnie ciężko im będzie znaleźć kogoś kto się zgodzi, aczkolwiek trzeba też spojrzeć wydaje mi się na sprawę tak, że to disney i będzie to coś innego. Jako takie spodziewajmy się trochę inności, i jako takie bardzo chciałbym zobaczyć GW pod drygiem Del Toro. Tak samo jak cholernie żałuję iż to nie on zrobił Hobbita.
09-01-2013 02:15
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"pod drygiem" - zmień to na coś bardziej poprawnego, aż oczy bolą.
09-01-2013 08:30
DeathlyHallow
   
Ocena:
0
nie wiem skąd cyrk z tymi lękami, że disney i że strach przed legendą - przecież NIE MOŻE powstać film gorszy niż atak klonów.
09-01-2013 11:13
Umbra
   
Ocena:
0
Tak, a użycie capslocka powoduje, że Twoje zdanie jest jedynie słuszne, a wszyscy fani drugiego epizodu przestaną go uwielbiać ;)

Pozdro.
09-01-2013 11:49
dzemeuksis
   
Ocena:
+1
GW pod drygiem Del Toro. Tak samo jak cholernie żałuję iż to nie on zrobił Hobbita.

Ale maczał w nim paluchy. Kreacje potworów, to zdaje się jego sprawka. I, prawdę mówiąc, trochę się rozczarowałem. Dlaczego? Porównaj Azoga z trollami i królem goblinów. Nie masz wrażenia, że jacyś tacy podobni za bardzo do siebie (obrazki przypadkowe, pierwsze z brzegu, nie dobierane specjalnie)?
09-01-2013 11:57
Umbra
   
Ocena:
0
Faktycznie. Wczoraj byłem na Hobbicie w końcu (ładny, wszystko super ale i tak podzielenie na trzy części tak mi zepsuło zabawę, że po tylu latach czekania szedłem bo "w końcu trzeba") i sam zwróciłem na to uwagę. Ale jak się spojrzy na zdjęcia, które wysłałeś to bardziej bije w oczy.
Del Toro właśnie cenię sobie bardzo m.in. za jego ciekawe monstra w filmach, już od drugiej części Blade'a widać było zamiłowanie do tego typu spraw. Labirynt miodzio, Hellboy miodzio. Jesteś pewien, że to jego sprawka? Ja pewności nie mam a śledziłem powstawanie Hobbita dość uważnie.

09-01-2013 12:06
dzemeuksis
   
Ocena:
+1
No był na liście płac na końcu. Nie pamiętam, jak tam po angielsku była napisana jego fucha, ale na moje to chodziło właśnie o projekty wyglądu potworów (albo w ogóle postaci, nie zdążyłem się wczytać).
09-01-2013 13:14
DeathlyHallow
   
Ocena:
+1
ej, ale jakie zalety ma atak klonów? porywające dialogi? kapitalną bitwę na arenie, gdzie elitarny zakon daje się wycinać jak banda kretynów? brak spójnej konstrukcji scenariusza, która sprawia, że film rwie się i pruje, nie mają żadnej dramaturgii? hm, to może poruszający do głębi wątek miłosny czy aktorstwo Christensena?

chętnie się dowiem co tam ma jakikolwiek sens poza popchnięciem do przodu w zrębach dość fajnego metaplotu, Christopherem Lee i muzyką Williamsa.
09-01-2013 15:23
~tylda
    @Umbra
Ocena:
0
"-Nie prawda. Ja jestem wielkim fanem GW od zawsze i czekam z utęsknieniem na nowe części. Póki nie wyszło nic powiedzieć nie można."

Jesteś 'wielkim fanem', a Twoje ulubione filmy sagi to dwójka i trójka?

Nie mamy o czym rozmawiać, serio.

BTW, pierwszy komentarz pod notką jest mój.
09-01-2013 21:10
Umbra
   
Ocena:
0
Haha no ok tyldo :)
Chciałem się uderzyć kilka razy głową o podłogę dla pokuty, ale jednak wybiorę piwo z kolegami, tymczasem pozdrawiam, sorry, że nie trafiłem w Twój gust ;)

Pozdro.
09-01-2013 21:47
DeathlyHallow
   
Ocena:
0
uniki Umbry sprawiają, że pozostaje nam uznać, że ten film jest w jakiś tajemniczy sposób zajebisty, a nam zwyczajnie nie udało się tego dostrzec. no trudno.
10-01-2013 11:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.