» Książki i komiksy » Forgotten Realms » Dwa Miecze - R. A. Salvatore

Dwa Miecze - R. A. Salvatore


wersja do druku

Zakończenie kolejnej trylogii

Autor: Redakcja: Łukasz 'TOR' Garczewski

Dwa Miecze - R. A. Salvatore

Drizzt Do'Urden i spółka vs. Obould Wiele Strzał i jego orki - 1:0. Tak można by pokrótce zrecenzować ostatni tom Trylogii Kling Łowcy. Jednak, jako że niektórzy czytelnicy byliby mocno zawiedzeni taką formą podsumowania, postaram się napisać nieco więcej.

Podczas gdy szlachetny drow i jego nowa towarzyszka, Innovindil, koncentrują swe wysiłki na odbiciu schwytanego przez orki pegaza, Bruenor Battlehammer i inni mieszkańcy Mithrilowej Hali przygotowują się do oblężenia. Należy pamiętać, że Drizzt nie wie, iż jego towarzysze żyją, a przeświadczenie o ich śmierci wzmocni jeszcze pewne przypadkowe znalezisko, które jednakowoż wspomoże mrocznego elfa w ostatecznej walce z władcą orków. Nikogo chyba nie zaskoczę, jeśli zdradzę, że cała ta awantura kończy się wreszcie szczęśliwie, choć i tym razem R. A. Salvatore pozostawił sobie otwartą na oścież furtkę do snucia dalszych opowieści o "niepokonanej szóstce".

Dwa Miecze to typowy przedstawiciel prozy, którą ostatnio raczy nas twórca poczytnej sagi o ciemnoskórym, acz szlachetnym elfie. Powieść obfituje w sceny walki, przeplatane jak zwykle egzystencjalnymi problemami niektórych bohaterów. Co dziwne, w tej drugiej kategorii przestał królować sam Drizzt Do’Urden, a na prowadzenie wysunęła się pewna ważna postać drugoplanowa, której krótkotrwałemu błyskowi kres kładzie gwałtowna śmierć. Szkoda? Nie bardzo, zwłaszcza że podobny zabieg Salvatore stosował już tysiące razy, więc każdy fan jego twórczości zdążył się już nań uodpornić.

Warstwa fabularna? No cóż. I tutaj R.A.S. niczym szczególnym nie zaskakuje, co jest wybitnie bolesne zwłaszcza w przypadku zakończenia. Jedyną rzeczą, która była dla mnie niejaką niespodzianką był fakt odebrania jednej ze sztandarowych postaci cyklu pewnej bardzo skutecznej broni. I nie - nie chodzi ponownie o Wulfgara, choć olbrzymi barbarzyńca także traci coś bardzo dla siebie ważnego.

Jeśli chodzi o robotę stricte redakcyjną, to nie ma się do czego przyczepić. Literówek i poważniejszych błędów brak (choć zdarzają się wpadki w rodzaju odmiennego przetłumaczenia nazwy na dołączonej mapie i na kartach powieści), a oczy estetów na pewno ucieszy okładka autorstwa Todda Lockwooda. Zetknąłem się nawet z opiniami, że okładki to jedyna dobra strona Trylogii Kling Łowcy...

Podsumowując, samotny drow chwycił za dwa miecze i rozprawił się z tysiącem orków - to mogłoby być streszczenie całego cyklu. Ci, którzy wolą wersję bardziej szczegółową, niech śmiało sięgają po trylogię. Reszta niech zachowa te 90 zł na inne cele.



Ocena: 3 / 6



Czytaj również

Samotny Drow - R. A. Salvatore
Krucjaty mazgaja ciąg dalszy
Mroczny elf powraca

Komentarze


~ templariusz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jeszcze nie czytałem ale kumpel mówił że dobra i nie ma czego zarzucić przeczytałem wszystkie tomy Czy ktoś móglby przekazać link rzebym mógł ściągnąć
07-09-2006 12:58
~Sławek

Użytkownik niezarejestrowany
    Dwa miecze
Ocena:
0
Książka jest zaje-fajna polecam . Nie mogę się doczekać następnej, przeczytałem 13 książek o Drizzcie Do'Urdenie ale kiedy będą następne?!
09-09-2006 21:31
~DelaNoV

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jeszcze nie ma oficjalnej daty premiery. Następna książka będzie o przygodach Jarlaxla i Entreriego (chyba ma tytuł "the promise of witch-king"). Potem będzie ostatnia część "sługi reliktu".
10-09-2006 16:59
   
Ocena:
0
Przecież powstało juz 17 książek o drizzcie :>
Ostatni tom o jarlaxle i entrerim to droga patriarchy
10-09-2006 17:26
pasztet
   
Ocena:
0
Jest tylko 15 książek o Drizzcie, 2 o Enterim i 1 o Wulfgarze
10-09-2006 17:39
   
Ocena:
0
tak, ale są wliczone do sagi. nie są stand-alone
10-09-2006 17:47
pasztet
   
Ocena:
0
Co ty nie powiesz!
Dzięki za oświecenie!
10-09-2006 20:30
   
Ocena:
0
alez prosze bardzo :)
10-09-2006 21:23
pasztet
   
Ocena:
0
ależ bardzo nie dzienkuje.
10-09-2006 23:10
~Matheuss Ranger

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Verghityax jak nie pochodzi ci Salvator to go nie czytaj ja nie moge się przekonać do Masterona i więc go nie czytam ok?? Salvator jest ok. Za to ne rozumiem fascynacją Greenwoodem. Czytałem Poza Wysoką Drogą Śmierć Smoka i to trzecie... Traaaaagedia po prostu .
11-09-2006 16:38
~kloi

Użytkownik niezarejestrowany
    oui
Ocena:
0
uuoi cio?
09-10-2006 13:31
~DelaNoV

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
premiera dwoch nastepnych ksiazek w pierwszym kwartale przyszlego roku
21-10-2006 12:30
~Druss

Użytkownik niezarejestrowany
    Ech...
Ocena:
0
Już chyba bardziej jednoznacznie nie dało sięzasugerować kto zginie? Kupie tę część ale to już koniec. Nudzi mnie to dojenie czytelników i tragiczne tłumaczenie oraz korekta (w poprzedniej cześci).
19-12-2006 14:40
~Fideis

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Niestety R.A.S. utracił to co było świetne, teraz jest już tylko przeciętne
15-01-2007 23:40
~Golem

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Mnie się podobała trzecia część Trylogii Klingi Łowcy. Nie ma tu tej świeżości co w „Trylogii Lodowego Wichru ” i „Trylogii Mrocznego Elfa”, ale rozrywka w dalszym ciągu bardzo dobra. Polecam.
14-08-2007 20:19
~Pikel

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Szkoda, książka mnie bardzo zawiodła. Salvatore z każdą książką ma coraz niższy poziom...
30-10-2007 18:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.