» Książki i komiksy » Forgotten Realms » Wrota Baldura II: Tron Bhaala - Drew Karpyshyn

Wrota Baldura II: Tron Bhaala - Drew Karpyshyn


wersja do druku

Dla miłośników Baldur's Gate II i nie tylko

Autor: Redakcja: Grzegorz 'Thoron' Tusznio

Wrota Baldura II: Tron Bhaala - Drew Karpyshyn

Odstraszony negatywnymi recenzjami i komentarzami na temat dzieł Philipa Athansa sądziłem, że nigdy nie sięgnę po którekolwiek książkowe wydanie Wrót Baldura. Z doświadczenia wiem, że po książkach napisanych na podstawie gier komputerowych nie można się wiele spodziewać. Wydawcy zatrudniają słabych pisarzy i, bez względu na jakość pracy, oczekują, że powieść kupią rzesze fanów, zachęconych nagłówkami typu: "Na podstawie bestsellerowej gry..." i tak dalej. Z tego powodu nie bez obaw zabierałem się do lektury Tronu Bhaala, pióra nieznanego mi Drewa Karpyshyna.

Wbrew uprzedzeniom, czekało mnie miłe zaskoczenie. Książkę czyta się szybko, zaś do fabuły nie mam większych zastrzeżeń. W związku z pewną przepowiednią, mieszkańcy Faerunu mordują wszystkich potomków nieżyjącego już boga mordu. Z pewnością na brak roboty nie mogą narzekać, ponieważ Bhaal miał tyle dzieci, że ich liczebność zapewne wystarczyłaby na zaludnienie sporego miasta. I tu nasuwa się pierwsza wątpliwość - skoro tylko nieliczni potomkowie zdają sobie sprawę ze swego dziedzictwa, zaś większość to zwykli plebejusze, to skąd stróże prawa wiedzą, czyim Bhaal był ojcem, a czyim nie? Tego autor nie wyjaśnia, zaś podobnych błędów logicznych niestety w książce nie brakuje.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Głównym bohaterem książki jest "cudowne dziecko Goriona", Abdel Adrian. Wspólnie z kochanką Jaheirą i przyrodnią siostrą Imoen (znanymi również z gier cRPG) ucieka przed fanatycznymi łowcami potomków martwego boga. W ciągu całej powieści bohater niejednokrotnie odwiedza otchłań (gdzie spotyka nader interesujące postacie) oraz odkrywa tajemnice niejakiej Piątki - organizacji mającej pewne plany dotyczące przywrócenia Bhaala do życia.

Nieliniowa fabuła, nieoczekiwane zwroty akcji, ciekawi bohaterowie oraz dynamiczny styl powieści to z pewnością główne zalety tej książki. W przeciwieństwie do wielu innych pozycji, tutaj postaciom nie zawsze udaje się ujść z życiem. Nikt nie jest „cudownie” ratowany, dzięki czemu powieść zyskuje na realizmie. Niektórych może drażnić duża ilość walk, ale na szczęście autor postarał się, aby żadna z nich nie była tylko zwykłym, nudnym przerywnikiem akcji, skleconym w celu "rozruszania" niezbyt wymagających czytelników. W Tronie Bhaala potyczki nie ograniczają się do opisu broni i relacjonowania strat obu stron. Starcia mają dramatyczny przebieg i nierzadko kończą się klęską lub śmiercią bohaterów pierwszoplanowych. Standardowo pojawił się też wątek miłosny, który (co rzadko zdarza się w tego typu książkach) pozytywnie wpływa na jakość powieści.

Trochę uwagi należy się też wydaniu. Otrzymujemy książkę wydrukowaną na zwykłym papierze, klejoną, w miękkiej oprawie, co nie zapewnia zbytniej odporności na uszkodzenia mechaniczne. Z drugiej strony, ile razy będziemy czytać tę powieść? Poza tym, niska cena w pełni usprawiedliwia średnią jakość wydania. Lektura może i nie jest długa, ale na szczęście autor zręcznie zakończył fabułę. Ponieważ nie wychwyciłem większych błędów, twierdzę, że osoby odpowiadające za korektę i tłumaczenie dobrze wywiązały się ze swojego zadania.

Podsumowując, Tron Bhaala to kawał solidnej roboty. Mimo kilku pomniejszych nieścisłości logicznych, powieść czyta się dobrze. Nie jest to nic wybitnego, ale polecam ją każdemu, kto chce poczytać coś lekkiego w autobusie lub przed snem.

6.5
Ocena recenzenta
5
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Autor: Drew Karpyshyn
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Autor okładki: Todd Grenier
Wydawca: ISA
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2002
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka
Format: 115 x 175 mm
ISBN-10: 83-88916-61-0
Cena: 18,00 zł



Czytaj również

Komentarze


~Red_Guard

Użytkownik niezarejestrowany
    WB2:TB
Ocena:
0
Łeeee! A gdzie Cesperar?! :P

A na serio książka bardzo klimatyczna i wciąąągaaa.
Polecam.
27-09-2006 17:36
Verghityax
   
Ocena:
0
A ja nie zgadzam się z recenzentem. Tron Bhaala to jedna z najgorszej napisanych książek spod znaku FR. Co z tego, że bohaterowie giną, skoro dzieje się to w pozbawionych logiki okolicznościach, a niektóre sceny wprost powalają na kolana swoim infantylizmem.
27-09-2006 19:20
~0lukasz0

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jednaz najgorszyh książek jakie czytałem. Jedna wielka jatka. Mam wrażenie, że WSZYSTKIE występujące w książce postacie giną pod mieczem głównego bohatera. NIE POLECAM 0/10
27-09-2006 20:18
Grzech
   
Ocena:
0
Książki ze znaczkiem FR, są dobre dla ludzi do 15 roku życia.
27-09-2006 22:12
M.S.
    Komentarz odautorski
Ocena:
0
Książka dostała ode mnie taką, a nie inną ocenę, bo zwyczajnie nic więcej się po niej nie spodziewalem. Jest to zwyczajnie miłe czytadło dla tych, którzy mają mają codziennie długą jazdę autobusem. Jak zresztą wszystkie powieści od Wizzardów. Bo jeśli ktoś szuka dobrej fantastyki, to pomylił serię. Wydawnictwo w zasadzie też.
27-09-2006 22:18
starlift
    O ile o powiesciach
Ocena:
0
tego typu mam wyrobione zdanie to ISY bede bronil. Pomiedzy seriami takiego czegos wydaja bardzo dobre ksiazki.
27-09-2006 22:28
M.S.
    @starlift
Ocena:
0
Może rzeczywiście przesadziłem z atakiem na polskiego wydawcę, ale jak dotąd jedynymi książkami ISY, jakie miałem dotąd okazję przeczytać, to same tego typu powieści (dla fanów D&D, Diablo...). Większość zresztą pożyczonych, bo żal mi wydawać kasę na takie "czytadła". Wolę ją zainwestować w "pewniejsze" pozycje.
27-09-2006 22:36
Verghityax
   
Ocena:
0
M.S., a nie uważasz, że 4/6 to zbyt wielka nota jak na "miłe czytadło"?
27-09-2006 23:15
starlift
    No wlasnie,
Ocena:
0
IMHO ocena jest za wysoka, a po drugie siegnij po inne ksiazki ISY, skoro te co czytales sa "tego samego typu". Pozyczaj moze ksiazki od innych ludzi, czy cos.
27-09-2006 23:50
Rebound
    :>.
Ocena:
0
W lustrze Johna Ringo dostało ode mnie 4.5/6, a jest właśnie "miłym czytadłem" ;). Pamiętajmy, że recenzja to zwykle opinia mocno subiektywna :).
28-09-2006 10:34
Denethor
    Tron Bhaala przerobić na krochmala :P
Ocena:
0
Kompletnie mnie nie interesują książki osadzone w jakimkolwiek świecie D&D.
Zawsze są nudne schematyczne, nie potrafią przekazać jakiś głebszych wartości, nie mówiąc już nic o oryginalności...której nie ma wcale.
28-09-2006 15:07
Bagaż
    Ja chcę Cespenara!
Ocena:
0
Moim zdaniem o wiele lepiej zagrać w "Tron Bhaala". Przejście gry daje raczej większą satysfakcję niż przeczytanie książki. A ta muzyka...
28-09-2006 15:59
Grzech
   
Ocena:
0
Denethor i tu się z Tobą nie zgodze. A Trylogia mrocznego elfa? Nie są do książki wybitne, ale zawsze coś. Co do oceny proponuje dodawać jeszcze "Książka" lub "Czytadło" i wszystko będzie jasne.
28-09-2006 16:04
~bg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
fajnie skoro to nie recenzet wypisuje ocene a ktos inny (a ocena sugeruje sie wiekszosc)...
29-09-2006 00:09
starlift
    No przeciez
Ocena:
0
ze recenzent. :)
29-09-2006 00:20
~Izurion

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ale po przejściu po raz 6 tronu Bhaala zaczyna się już trochę nudzić :(
29-09-2006 07:25
Lukas8410
   
Ocena:
0
Ja się osobiście na tronie Bhaala zawiodłem, trochę to już był taki powerleveling (i niema się tu co dziwić skoro postacie bodaj mogły tam przekroczyć 20lvl). Uważam, że druga część była w ogóle najlepsza z serii, jeśli nastomiast o muzykę chodzi, to uważam że tym razem Michael Hoenig się nie spisał zbytnio. Natomiast w kwestii książki, nie wypowiem się bo jej nie czytałem, jednakowoż słyszałem bardzo "niezachęcające" opinie wśród kolegów.
04-10-2006 13:24
~macko

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Verghityax -"infantylizmem"-nie ma czegos takiego
infantylność to forma żeńska
23-10-2006 09:46
~Chochlik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Małe pytanko: czy fabuła książki może być nieliniowa?:D Rozumiem w grach... ale w książce?:)
09-11-2006 20:13
M.S.
    Nieliniowa fabuła
Ocena:
0
Oczywiście, że może być w książkach. Oznacza to, że zamiast toczyć się jednostajnym, monotonnym rytmem, ma liczne zwroty akcjiijej zakończenia trudno się domyśleć.

W przypadku książek z serii Zacofane Krainy trudność ta polega na tym, w jaim stylu zwycięży bohater, ale zawsze coś. ;)
11-11-2006 22:00

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.