Ullythis de Lioncourt

Autor: Marek 'Planetourist' Golonka

Ullythis de Lioncourt
 Zacni słuchacze, wyobraźcie sobie łupieżcę umysłów. Bardzo dokładnie – pomarszczona, nadgniła, fioletowa skóra, twarz w kształcie ośmiornicy z czterema pełnymi ssawek i ociekającymi śluzem mackami, oczy bez źrenic patrzące wzrokiem przywykłym do łamania woli i wydawania rozkazów. Wyobrażacie sobie? Dobrze. A teraz wyobraźcie go sobie w obcisłych czarnych spodniach, wysokich do kolan kozakach, luźnej białej koszuli z bufiastymi rękawami, w kapeluszu i z rapierem przy pasie. Proszę Państwa, oto Ullythis de Lioncourt!

 

Nie, nie jestem szalony – za to Ullythis z pewnością tak. Jest to bowiem mózgozdzierca, który poświęcił życie i rozum jednemu celowi: polowaniu na wampiry! I cóż, spytacie? Przecież skoro zajmuje się czymś tak zacnym, to raczej całą resztę jego rasy wypada uznać za obłąkaną. Otóż nie – słuchajcie bowiem, czemu ów potwór wstąpił na drogę cnoty. Mam tu deklarację, którą przybił kiedyś do drzwi pewnej oberży pod Waterdeep...

            Cóż piękniejszego niż długi, namiętny pocałunek? Nic, zaiste, stąd i trudno się dziwić, jakie uwielbienie literatura i sztuka roztacza nad wampirem, którego ugryzienie jest wszak ze wszech miar do pocałunku podobne. Jest to dowód wielkiego wyrafinowania gustu bardów, zarazem jednak pewnego niedowładu innej władzy umysłowej – zdolności wyciągania konsekwencji ze swoich opinii, zadeklamowania B po zaśpiewaniu A. Skoro bowiem opiewacie wampiry i współczujecie im, czemu nie roztoczycie takiej samej fali tkliwości nad illithidami? Zważcie bowiem, że proceder pożywiania się mózgami nie tylko ma dla dawcy pokarmu ten sam skutek, co ssanie krwi dla krwiodawcy, ale w dodatku też przypomina pocałunek – i to czystszy, pozbawiony podtekstu niskiej żądzy: należny dzieciom i podwładnym pocałunek w czoło.

– Ullythis de Lioncourt

Widzicie, zacni Państwo – wariat. I to niebezpieczny wariat. De Lioncourt nie tylko ściga po całym świecie wampiry w stroju godnym elfickiego fircyka, ale też próbuje żyć na podobieństwo nieumarłych z Waszych ulubionych ballad! Udaje więc, że apetyt na mózgi rośnie w nim wbrew jego woli i ku jego przerażeniu – niczym wampirza żądza – a spotykający go czasami mają w nim usłużnego pomocnika i dowcipnego rozmówcę, czasami zaś służą mu za posiłek. Z tego ostatniego powodu Ullythis okrutnie co prawda cierpi – nie omieszkawszy opowiedzieć o tym wszystkim, którzy są na tyle głupi, by słuchać i nie uciec – ale śmiem twierdzić, że sytuacji jego ofiar wcale a wcale to nie poprawia. Tak samo, jak nie poprawiła by jej świadomość, że spotkało je nie wyssanie mózgu, a należny dzieciom i podwładnym pocałunek w czoło...

Anachronizm

Poniższy tekst przyjmuje, że w światach D&D pojawiają się pewne elementy stosunku do wampirów, który w naszej kulturze pojawił się dopiero pod koniec XX w., mniej-więcej równo z wydaniem Wywiadu z wampirem Anny Rice. Założenie to jest może nieco naciągane, powinno jednak sprawdzić się na sesji – postać wampira cierpiącego (i często niecierpianego) jest dobrze znana większości graczy.

W tekście pojawia się faeruńskie Waterdeep, ale bez najmniejszego problemu można użyć zamiast niego dowolnego dużego miasta w dowolnym świecie – w tym Sigil i stolic co bardziej ludnych krain Ravenloftu.

Pomysły na przygody

Ullythis de Lioncourt może odegrać w przygodzie dowolną rolę pod warunkiem, że nie będzie ona poważna. To jedna z tych postaci, które graczom trudno traktować na serio, ale dla ich postaci mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Podróżując po płytkich partiach Podmroku lub terenach nawiedzanych przez nie gracze mogą spotkać go i zyskać cennego, choć groteskowego sojusznika, jednak w każdej chwili Ullythis może uznać, że pożarcie mózgów nowo poznanych przyjaciół to dokładnie to, czego teraz potrzebuje jego hodowana przez lata teatralna pogarda dla własnej potworności i targającej nim "nieokiełznanej" żądzy. Oto kilka pomysłów na konkretne przygody:

 

Ullythis de Lioncourt    (SW 11)

Mężczyzna illithid szermierz 6

CN średnie wynaturzenie

Init +10; Zmysły widzenie w ciemnościach, Nasłuchiwanie +15, Spostrzegawczość +15

Języki elfi, podwspólny, wspólny i 3 uważane w danym świecie za eleganckie, telepatia 30 m

 

KP 33, dotykowy 27, nieprzygotowany 19, Ruchliwość, Uniki, zwiększona ruchliwość

PW 97 (14 KW)

Odporności OC 31

Wytr. +6, Ref. +15, Wola +10

 

Szybkość 9 m (6 pól)

Wręcz +21/+16/+11 (1k6+2 +1k6 [akrobatyczny cios] i +2k6 przeciwko nieumarłym/15-20, ostry rapier zguby nieumarych +1) i

Wręcz +15/+15/+15/+15 (1k4, 4 macki)

Bazowy atak +12, Zwarcie +13

Opcje ataku Doskonalsze łapanie (macki), Doskonalsze rozbrajanie, Wyszkolenie w walce

Akcje specjalne akrobatyczna szarża, ugodzenie umysłu (stożek 18 m, ST 18, oszołomienie na 2k4 rundy), wyrwanie mózgu

Przedmioty użytkowe pierścień piekącego światła, potężny (jak diadem), buty szybkości, 4 eliksiry leczenia ciężkich ran, 3 eliksiry niewidzialności

Zdolności czaropodobne (PC 8)

Na życzenie: lewitacja, sugestia (ST 17), wykrycie myśli, zauroczenie potwora (ST 18), zmiana planów.

 

Atrybuty S 12, Zr 26 (20 bez rękawiczek), Bd 15, Int 22, Rzt 15, Cha 18

Atuty Doskonalsze rozbrajanie, Finezja w broni, Ruchliwość, Uniki, Wyszkolenie w walce

Umiejętności Blefowanie +21, Ciche poruszanie się +16, Dyplomacja +11, Koncentracja +12, Nasłuchiwanie +15, Przebieranie +7 (+9 udając postać), Spostrzegawczość +15, Wiedza (religia) +14, Wyczucie pobudek +15, Występy (taniec) +15, Wyzwalanie się +15, Zachowanie równowagi +25, Zastraszanie +12, Zwinność +25

Wyposażenie Przedmioty użytkowe oraz ostry rapier zguby nieumarłych +1, pierścień ochrony +3, amulet naturalnego pancerza +3, rękawiczki zręczności +6, diadem rozmowności, dużo pieniędzy.

Źródło obrazka