Strzaskane Niebiosa

Upadły generał Boga, który czuwa

Autor: Nefarius

Wszystkie anioły przyglądały się strasznej karze, jakiej doświadczył ich kolega i zarazem przełożony. Całej sytuacji towarzyszyła symfonia grzmotów, które śmigając pod czarnymi chmurami strzelały z hukiem. Oto potężny byt, bóg strażników i prawa, wydał werdykt w sprawie jednego ze swoich generałów. Anioł za złamanie kodeksu Helmity, spłodzenie dziecka z istotą śmiertelną i sprzeciwienie się woli swego pana, został ukarany banicją, czyli strąceniem z niebios. Helm w swym surowym gniewie wyszarpał skazanemu jego piękne, pierzaste skrzydła, odbierając możliwość powrotu do niebiańskiego królestwa. Kara jednak miała być dużo surowsza. Bóg zadecydował bowiem, że niebianin, który tak bardzo pragnął dziecka ze śmiertelnikiem, stanie się nim i pozbawiony astralnego tchu będzie miał niewiele czasu na odnalezienie straconego szczęścia. Przeklętego wodza zwano Gabriel... Z wizji Agrena Stormhammera Proroka w służbie Helma Rok Zbuntowanych Smoków Wszystko zaczęło się zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Jeden z generałów w anielskiej armii został wezwany na pomoc przez uniżoną służkę "patrzącego" boga. Skrzydlaty wojownik zstąpił z niebios, wspomagając półorczą kapłankę w potyczce z demonicznymi siłami pałętającymi się w mrocznym i niebezpiecznym Cormanthorze. Swoją siłą, determinacją i wolą walki śmiertelna bardzo zaimponowała aniołowi, który o dziwo nie zażądał od niej żadnej zapłaty za pomoc. Gdy para poskromiła grupę demonów, wysłannik postanowił pomóc służce w wykonaniu zadania, jakim było oczyszczenie starego, leśnego traktu z istot piekielnych. Dzięki niebiańskiej pomocy udało jej się bez trudu ukończyć misję powierzoną przez kościół. Gabriel nabrał szacunku dla śmiertelniczki. Docenił silnego ducha, nieugiętość oraz odwagę przejawiane przez kobietę. Często zerkał na jej godne chwały poczynania, poznając przy okazji zwyczaje śmiertelników. Wtedy to zaniepokojony Helm przestrzegł anielskiego generała, by pod żadnym pozorem nie ulegał uczuciom, tak charakterystycznym dla mieszkańców sfery materialnej. Rozkazał mu skoncentrować się na pilnowaniu porządku w szeregach swych podwładnych, a nie śledzeniu istot z Faerunu. Anioł nie mógł jednak przestać myśleć o Kho'krash. Co raz częściej obserwował ją, kilkukrotnie nawet interweniował osobiście w walkach, w których brała udział. Z czasem niebianin zaczął nawiedzać kapłankę w czasie jej wieczornych modłów, by z nią rozmawiać. Anioł wypierał się dziwnego uczucia, które go gnębiło, kiedy nie był z Kho'krash. Obawiał się, bo podejrzewał, że przestroga jego pana okazała się słuszna, a on jej nie usłuchał. Za każdym razem jednak o tym zapominał, gdy tylko przebywał w towarzystwie półorczycy. Widział to z niebios jego pan i widziały to planarne siły, które nienawidziły zarówno anielskich sług Helma, jak i jego śmiertelnych wyznawców. Gabriel nie zwracał na to uwagi. Nie obawiał się gniewu swego pana. W końcu doszło do zatarcia granicy między śmiertelną, a niebianinem i poczęli oni dziecko - śmiertelne, lecz niezwykłe zarazem, które odziedziczyło po ojcu część mocy. W czasie, gdy Gabriel wezwany na pomoc przez jednego z kapłanów Helma, obdarowywał go dobrą radą, czarcie siły uprowadziły półorczą kapłankę pozostawiając Gabrielowi plugawą wiadomość. Gdy niebianin pojawił się w domostwie Kho'krash i przeczytał wiadomość od demonów, ogarnął go szał, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczył. Złamał kodeks Helmity i samowolnie udał się na niższy plan, by odszukać matkę swego dziecka, po czym odbić ją z rąk demonów. Czarty nie miały jednak zamiaru oddać półorczycy bez walki lub zapłaty. Wrogów było zbyt wielu nawet jak na umiejętności i moce niebiańskiego generała. Pokonany anioł musiał ulec i zawrzeć układ z demonami. Jako, że nie miał żadnego majątku, zapłatą były cenne sekrety niebios. Pozbawiony godności Gabriel mógł w końcu zabrać ukochaną. Tak też bez chwili wahania uczynił, wracając z nią do jej domostwa. Długo jednak nie mogli się cieszyć nawzajem sobą. Rozgniewany Helm wiedział bowiem, co poczynił jego generał i wezwał go do siebie, by na oczach innych poddanych ukarać za karygodne zachowanie. Bóg przypomniał Gabrielowi, że ostrzegał go przed uczuciami śmiertelnych. Anioł nie zląkł się gniewnego tonu boga, oświadczając, że będzie ojcem swego dziecka i pragnie się nim zaopiekować. Rozwścieczony Helm błyskawicznie dokonał osądu. Wyrwał Gabrielowi skrzydła i strącił go z niebios, przemawiając do niego, że skoro tak bardzo chce dołączyć do swej śmiertelnej partnerki, będzie miał ku temu okazję. Bóg strażników i prawa pozbawił anioła niebiańskich zdolności oraz większej części pamięci, pozostawiając mu w głowie tylko wspomnienie o wyczekującej na niego ukochanej i ciążącej na nim hańbie. Gabriel nie mógł niczego sobie przypomnieć, nie wiedział nawet gdzie jest. W jakiś sposób czuł jednak, że jego życiowy zegar "ruszył" i zbliża się z każdą chwilą do końca. Helm odebrał byłemu generałowi dar nieśmiertelności. Upadły anioł przybrał więc imię Strzaskanych Niebios i nie trwoniąc tak cennego czasu ruszył w świat, w poszukiwaniu swego potomka i jego matki. Nie wiedział, gdzie dokładnie szukać. Nie miał żadnych poszlak i żadnych śladów. Nie miał nawet instynktu... Mężczyzna Astralny Deva Paladyn (były*) 8: SW 20**; średni przybysz (anioł, pozaplanarny); KW 12k8+48 plus 8k10+32; pw 161; Init +8; Szyb 15m; KP 29 (+4 Zr, +15 naturalny), dotyk 14, nieprzygotowany 25; Atak wręcz +28/+24 (1k8+7 Długi miecz +1 19-20/x2), lub wręcz +26/+22 walnięcie (1k8+6); SC Widzenie w słabym świetle; Char ND; MRO Wytrw +20, Ref +16, Wola +16; S 22, Zr 18, Bd 18, Int 18, Rzt 18, Cha 20. Umiejętności i atuty: Koncentracja +19, Wiedza (Plany) +29, Wiedza (religia) +29, Wiedza (tajemna) +29, Dyplomacja +32, Wyzwalanie się +28, Ukrywanie się +28, Zastraszanie +30, Nasłuchiwanie +33, Ciche poruszanie się +29, Wyczucie pobudek +29, Spostrzegawczość +33, Używanie lin +4; Czujność, Rozszczepienie, Zwiększona wytrwałość, Doskonalsza inicjatywa, Potężny atak; Skupienie na broni (długi miecz), Błyskawiczny refleks, Żelazna wola. *Strzaskane Niebiosa traktuje się jako byłego paladyna, który świadomie złamał swój rycerski kodeks. Jego pokutą jest wędrówka po ziemi w postaci śmiertelnika. Odnalezienie bliskich będzie równoznaczne z jej ukończeniem i wtedy można będzie uznać, że bohater niezależny jest prawowitym paladynem. **W związku z poważnym osłabieniem postaci, związanym z karą nałożoną na nią przez Helma i idącą za tym utratą większości specjalnych cech i ataków, SW maleje o 2. Jest to jednak tylko orientacyjna propozycja i nic nie stoi na przeszkodzie, by pozostawić je bez zmian lub obniżyć jeszcze bardziej. Pomysły na przygody