» Dodatki i podręczniki » Zagraniczne » Starfinder: Alien Archive 2

Starfinder: Alien Archive 2


wersja do druku

Potwory nie z tego świata

Autor: Redakcja: Tomasz 'Radnon' Cybulski

Starfinder: Alien Archive 2
Podobnie jak w przypadku Pathfindera, także przy wydawaniu systemu Starfinder firma Paizo Publishing przyjęła model podzielenia podręcznika podstawowego – odrębnie dostaliśmy główny podręcznik gracza / MG, a osobno systemowy bestiariusz.

A właściwie należałoby powiedzieć: "bestiariusze", tych bowiem ukazało się już kilka. Na początek wystarczy darmowy First Contact, potem można sięgnąć po znacznie obszerniejszy suplement Alien Archive, nie tylko przynoszący bogaty zestaw gotowych monstrów, ale i zasady tworzenia własnych. To jednak nie koniec – podobnie jak do Pathfindera doczekaliśmy się kolejnych tomów Bestiary (łącznie sześciu, nie licząc pobocznych linii jak Villain Codex czy Occult Bestiary albo Inner Sea Bestiary), także Starfinder rychło dorobił się też dalszych części Obcego Archiwum.

Podręcznik Alien Archive 2 już na pierwszy rzut oka przypomina swego poprzednika – znów dostajemy pozycję liczącą 160 stron, dającą Mistrzom Gry do dyspozycji około setki nowych stworzeń, a graczom – szesnaście nowych grywalnych ras.

Na początek jednak autorzy serwują nam obszerny Wstęp (Overview), przybliżający układ statystyk zastosowany w mechanicznych rozpiskach poszczególnych stworzeń i znaczenie używanych w nich oznaczeń. To powtórzenie informacji obecnych we wcześniej wydanych bestiariuszach, jednak ich zamieszczenie w każdym kolejnym tomie jest wręcz obowiązkowe.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Lwią część podręcznika zajmują fabularne opisy i systemowe statystyki rozmaitych stworzeń uszeregowanych alfabetycznie. Nie sposób, rzecz jasna, przybliżyć w recenzji każdego z nich, warto jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii. Zaczynając od grywalnych ras – należy podkreślić, że faktycznie mówimy o standardowych, grywalnych humanoidach, bez dziwadeł w rodzaju kosmicznych meduz. To niewątpliwy plus, jednak równocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że autorzy podręcznika nie starali się specjalnie przemęczać, idąc raczej po linii najmniejszego oporu. Z jednej strony dostajemy więc futurystyczne wersje doskonale znanych stworzeń, jak orki, hobgobliny, czy zdobiący okładkę trox, a z drugiej – humanoidalne wersje kolejnych zwierząt. Opcja grania dwunożnym niedźwiedziem, wilkiem, bądź jaguarem albo humanoidalnym ślimakiem czy karaluchem z pewnością dla części odbiorców będzie atrakcyjna, jednak osobiście podobne elementy odbieram jako mało atrakcyjne zapychacze. Paradoksalnie, na ich tle znacznie lepiej prezentują się starsi znajomi z Pathfindera, autorzy starają się bowiem, podobnie jak w systemowej podstawce, podkreślać, że w Starfinderze standardem jest inny zestaw ras niż w klasycznym fantasy – stąd, na przykład, orki powszechnie postrzegane są jako rasa dziwna i egzotyczna.

Nie tylko grywalne gatunki pokazano przez często niestandardowy pryzmat, również klasyczne monstra zyskują nowe oblicze, i zdumiewające zdolności – dla przykładu, duchy mogą opętywać maszyny lub komunikować się z żywymi za pośrednictwem nagrań lub środków masowego przekazu, przechwytując transmisje radiowe i telewizyjne.

Nowe monstra z kolei budzą we mnie mieszane uczucia – znalazło się wśród nich sporo ciekawych i dających dobre zahaczki do wykorzystania w przygodach, ale nie zabrakło też dość standardowych kreatur rozmaitych rodzajów – zwierząt i roślin, magicznych bestii, konstruktów i przybyszy. Choć wypada pochwalić ich różnorodność, to indywidualne stworzenia momentami nie zachwycają. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie natomiast rozpiski dinozaurów, drapieżników i stadnych roślinożerców (herd animals). Podczas gdy w pathfinderowych bestiariuszach opisy realnych zwierząt, czy to żyjących, czy wymarłych gatunków, nierzadko stanowiły nudne wypełniacze, nabijające tylko objętość podręcznikom, tutaj autorzy zaprezentowali zupełnie inne podejście – zamiast dawać szczegółowe rozpiski, przedstawili tylko ogólne szablony do samodzielnego uzupełnienia, i w ten sposób, na przykład, bazując na rozpisce dużego drapieżnika, można łatwo zbudować lwa, rekina, albo fantastycznego drapieżcę z odległego świata.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Z zadowoleniem przyjąłem też umieszczenie w bestiariuszu stworzeń żywcem przeniesionych z utworów Howarda Philipsa Lovecrafta, takich jak mi-go, shantaki i kolor z przestworzy, mam jednak równocześnie świadomość, że nie wszystkim odbiorcom literacka spuścizna Samotnika z Providence pasuje do przygodowych erpegów, w rodzaju Starfindera, na szczęście dla cthulhowych purystów nie ma tu zbyt wielu takich stworzeń. Inne elementy podręcznika, które poczytuję mu na plus, jak sądzę, przypadną już do gustu większej części odbiorców. Zaletą jest dla mnie stosunkowo niewielka liczba istot o wysokiej Skali Wyzwania – mimo że sięga ona aż dwudziestu, to dominują stworzenia o jednocyfrowej SW, a takich, u których jej wartość przekraczałaby 15, jest dosłownie kilka. Bardzo dobrze przyjąłem także fakt, iż sporej części stworzeń towarzyszą nowe elementy wyposażenia lub usprawnienia, w które można wyposażyć ekwipunek (głównie broń i pancerze). Podobne fragmenty poczytywałem na olbrzymi plus pierwszemu Alien Archive i mam nadzieję, że kolejne tomy starfinderowego bestiariusza także utrzymają ten trend. Ostatnim elementem, o którym warto wspomnieć, jest uwzględnienie w podręczniku nowych modeli okrętów kosmicznych oraz stworzeń funkcjonujących na ich zasadach – w grze, w której międzygwiezdne podróże stanowią istotny składnik zarówno fabuły, jak i mechaniki, z pewnością warto to docenić.

Zasadnicza część podręcznika zajmuje około stu trzydziestu stron, ostatnie trzydzieści poświęcono na zasady – zarówno usystematyzowanie znanych już reguł, jak i nowe składniki mechaniki. Pierwszym z nich są szablony (grafts) – tu znajdziemy zarówno zgromadzone w jednym miejscu informacje o typach i podtypach rozmaitych stworzeń, jak i proste szablony, które można nałożyć na mechaniczną rozpiskę istoty, by dopasować możliwości potwora do specyficznych warunków, w jakich ma egzystować. Wyraźnie widać przy tym, że twórcy podręcznika rozbudowali tu zasady z pierwszego tomu Archiwum – podczas gdy poprzedni podręcznik miał ułatwić Mistrzom Gry tworzenie własnych potworów, ten skupia się raczej na modyfikowaniu już istniejących kreatur.

Obszerny fragment poświęcono zaklęciom i efektom polimorfii, pozwalającym na zmianę kształtu postaci i zyskanie dzięki temu nowych, niezwykłych zdolności. Ten element wypada ocenić znacznie lepiej niż analogiczny składnik pierwszego Alien Archive, poświęcony zaklęciom przyzywającym sojuszników. Choć gracze mogą, naturalnie, samodzielnie opracować formy, w które będą chcieli zmieniać się ich bohaterowie dzięki polimorfii, to dostajemy też po kilka wygodnych gotowców dla każdego z poziomów zaklęć zmiany kształtu. Pomocne przy tworzeniu własnych form będzie obszerne zestawienie specjalnych zdolności, jakimi dysponują rozmaite stworzenia – przyda się ono także przy prowadzeniu spotkań, jako że te uniwersalne zdolności nie są opisywane szczegółowo w rozpiskach poszczególnych istot. Dalej dostajemy zestawienie monstrów zebranych w tym podręczniku, posegregowanych kolejno według Skali Wyzwania, typów, terenu występowania, osobno zebrano też listę szablonów porozrzucanych w tekście i nowych elementów wyposażenia. Tym, czego mi tu zabrakło, było zestawienie stworzeń według roli pełnionej w spotkaniach i starciach – niekiedy sama Skala Wyzwania może nie wystarczyć, gdy chce się zaplanować ciekawe starcie. Na koniec zostaje już tylko lista nowych grywalnych ras i zestawienie przeciętnego wzrostu i wagi oraz wieku dojrzewania i maksymalnej długości życia wszystkich opisanych dotąd gatunków nadających się potencjalnie na Postacie Graczy – ich lista liczy z górą czterdzieści pozycji, ale przypuszczam, że kolejne tomy Alien Archive będą ją dodatkowo rozbudowywać.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Po obowiązkowej Licencji Otwartej Gry czeka na nas już tylko reklama podręcznika Armory, i lekturę drugiego tomu Obcego Archiwum mamy za sobą.

A trzeba przyznać, że jest to lektura ciekawa i satysfakcjonująca. Podczas gdy późniejsze tomy bestiariuszy do Pathfindera przynosiły potwory nierzadko przekraczające granicę śmieszności (jak golem ze złomu) lub stanowiące jedynie wtórne wariacje znanych już motywów (jak choćby kolosalne wersje kolejnych konstruktów czy robactwa), to mam wrażenie, że starfinderowe potworne kompendia są jeszcze bardzo daleko od tego etapu. Na pewno pomaga im o połowę mniejsza objętość, pozwalająca identyczny zakres materiału rozplanować na większą liczbę podręczników, ale głównym ich atutem jest fakt, że stanowią znacznie więcej, niż tylko zbiór potworów. Przynoszą bowiem także informacje o nowym ekwipunku, nowe opcje dostępne graczom, rozwinięcie zasad i rozbudowę informacji o świecie gry – choćby przy opisach rozmaitych nieumarłych, od tak standardowych jak ghule, po znacznie bardziej egzotyczne, dowiadujemy się, jak wpasowują się one w struktury społeczne wymarłego świata Eox – te i im podobne informacje wydatnie mogą ułatwić wykorzystanie ich w tworzonych przygodach.

Liczę, że kolejne podręczniki z serii utrzymają równie wysoki poziom, a drugi tom Alien Archive dostaje ode mnie ocenę identyczną, co jego poprzednik i systemowa podstawka.

 

Dziękujemy wydawnictwu Paizo Publishing za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Starfinder: Alien Archive 2
Linia wydawnicza: Starfinder
Autorzy: Alexander Augunas, Kate Baker, John Compton, Adam Daigle, Brian Duckwitz, Eleanor Ferron, Amanda Hamon Kunz, James Jacobs, Mikko Kallio, Jason Keeley, Lyz Liddell, Ron Lundeen, Robert G. McCreary, Mark Moreland, Matt Morris, Adrian Ng, Joe Pasini, Lacy Pellazar, David N. Ross, Stephen Rowe, Chris Sims, Owen K.C. Stephens, James L. Sutter, Russ Taylor
Okładka: twarda
Ilustracja na okładce: Remko Troost
Ilustracje: Alexandur Alexandrov, David Alvarez, Helge C. Balzer, Leonardo Borazio, Alberto Dal Lago, Jorge Fares, Rodrigo Gonzalez Toledo, Matthias Kinnigkeit, Roman Roland Kuteynikov, Victor Manuel Leza Moreno, Raph Lomotan, David Melvin, Alexander Nanitchkov, Mirco Paganessi, Mary Jane Pajaron, Ainur Salimova, Firat Solhan, Matias Tapia
Wydawca oryginału: Paizo
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 160
Oprawa: twarda
Format: A4
ISBN-13: 978-1-64078-075-0
Numer katalogowy: PZO7109
Cena: 39,99USD (twarda oprawa) / 9,99 USD (pdf)



Czytaj również

Starfinder Adventures: Heart of Night
W sercu Planu Cieni
- recenzja
Starfinder Adventure: The Penumbra Protocol
Cyberpunkowy horror
- recenzja
Starfinder: Skitter Shot
Kosmiczny dungeon crawl
- recenzja
Starfinder: Alien Archive
Galaktyka potworów
- recenzja
Starfinder: Pact Worlds
Tylko Golarionu żal
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.