» Dodatki i podręczniki » Zagraniczne » Player’s Guide to Odyssey of the Dragonlords

Player’s Guide to Odyssey of the Dragonlords


wersja do druku

Zaproszenie do antycznego fantasy

Autor: Redakcja: Michał 'Exar' Kozarzewski

Player’s Guide to Odyssey of the Dragonlords
Mitologiczna starożytność, ale z większą liczbą smoków, to jedno z haseł, którymi autorzy kampanii Odyssey of the Dragonlords zachęcają fanów gier fabularnych do zapoznania się ze stworzonym przez siebie settingiem. Ideę tę doskonale widać w dodatkowym podręczniku przygotowanym z myślą o graczach.

Ogromny sukces i niesłabnąca popularność piątej edycji Dungeons & Dragons oraz triumfalny powrót Open Game License (OGL) w formie znanej z początków XXI wieku sprawiły, że wiele niezależnych wydawnictw sięgnęło po mechanikę najstarszej gry fabularnej do napędzania sprzedaży własnych produktów. Część z nich trzyma się klasycznej konwencji heroicznego fantasy, ale inne sięgają po zupełnie inne realia. Wśród tych ostatnich coraz większą popularnością cieszą się światy pełnymi garściami czerpiące z dorobku śródziemnomorskich cywilizacji epoki brązu. Jednym z nich jest kampania Odyssey of the Dragonlords stworzona przez Arcanum Worlds, sfinansowana za pośrednictwem zbiórki społecznościowej i wydana przez Modiphiusa jesienią 2019 roku. Sukces kickstarterowej akcji pozwolił nie tylko na rozbudowanie głównego podręcznika, ale także przygotowanie materiałów dodatków, wśród których znalazł się także opracowany z myślą o graczach darmowy Player’s Guide będący przedmiotem niniejszej recenzji.

Przewodnik Gracza to liczący sobie 64 strony (choć większość oficjalnych opisów dostępnych w sieci mówi o 28 stronach) podręcznik dostępny bezpłatnie jako PDF lub w formie drukowanej wycenionej na ok. 10 funtów. Ten drugi wydany został na dość grubym papierze, w pełnym kolorze i w miękkiej oprawie – już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie solidnego. Wersja elektroniczna to natomiast nowoczesny, dobrze zoptymalizowany plik ze sprawnie działającym wyszukiwaniem tekstu i aktywnym spisem treści. Pełen profesjonalizm. W parze z kwestiami technicznymi idą także doskonałe wrażenia wizualne – ilustracji jest masa i większość prezentuje poziom najlepszych gier fabularnych dostępnych na rynku. Szczególne wrażenie robią całostronicowe grafiki przedstawiające nowe podklasy oraz lekko komiksowe wizualizacje grywalnych ras. Ich nagromadzenie sprawiało, że momentami dodatek przypomina wręcz artbook lub folder reklamowy biura podróży. Właściwie jedyną rysą na tym obrazie jest dedykowana karta postaci – nie tylko wyjątkowo szkaradna, ale też kompletnie nieczytelna. Na szczęście nie trzeba z niej korzystać podczas rozgrywki, ponieważ z powodzeniem zastąpić ją może standardowa karta do D&D 5E.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pod względem treści, Player’s Guide pokrywa się z pierwszym rozdziałem podręcznika podstawowego, choć został przeredagowany w taki sposób, żeby usunąć wszelkie fragmenty, które mogłyby zdradzić przebieg kampanii. Jego zawartość można podzielić na dwie zasadnicze części – pierwsza stanowi fabularne wprowadzenie do świata znanego jako Thylea, druga zawiera nowe elementy mechaniczne inspirowane starożytną, mitologiczną Helladą.

Fragmenty fabularne nie są zbyt rozbudowane (zajmują raptem około piętnastu stron), ale i tak twórcom udało się zawrzeć tu najważniejsze informacje na temat historii, religii, kultury, geografii, mieszkańców czy praktykowanych zwyczajów. Znalazło się nawet nieco miejsca na krótki esej przybliżający cechy charakterystyczne antycznego heroizmu oraz wierszowaną przysięgę składaną przez tytułowych Smoczych Władców. Całość jest bardzo skondensowana i momentami mocno skrótowa, ale umożliwia dość dobre zorientowanie się w wybranej przez autorów konwencji świata stojącego u progu najważniejszych wydarzeń w swojej najnowszej historii. W tym ostatnim bardzo pomagają także liczne przykłady pochodzące zarówno z epoki (Achilles i Odyseusz to w tym wypadku oczywistość), jak i szeroko pojętej popkultury (trafimy tu choćby na Kapitana Amerykę). Wyłaniająca się z opisów Thylea zdecydowanie jawi się jako coś więcej niż Grecja z podmienionymi nazwami własnymi i za to należą się słowa uznania.

Niestety nie wszystko od strony fabularnej wypadło równie dobrze. Lakoniczność tekstu sprawia, że niektóre tematy zostały potraktowane po macoszemu lub zupełnie zignorowane. Próżno tu szukać konkretnych informacji o modzie, klasach społecznych, klimacie, kuchni czy stosowanym uzbrojeniu. Na pierwszy rzut oka kwestie te wydają się mało istotne, ale doświadczenie uczy, że na sesjach pojawiają się znacznie częściej niż mity o początku świata i to już na etapie tworzenia postaci. W tym wypadku może być to tym bardziej dokuczliwe, że nie mamy do czynienia z typowym średniowiecznym fantasy z jego doskonale znanymi kodami kulturowymi.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Resztę podręcznika zajmują nowe opcje mechaniczne, wśród których znajdziemy rasy, podklasy, zaklęcia, a także, unikatowe dla Odyssey of the Dragonlords, mechaniki sławy (Fame) i epickich ścieżek (Epic Paths). Szczególnie interesujące są te ostatnie, które polegają na przypisaniu indywidualnego celu każdemu z bohaterów (może być to na przykład zabicie jakiegoś potwora lub odzyskanie przedmiotów stanowiących rodzinne dziedzictwo) – jego wypełnienie zapewnia nagrodę w postaci stałego wzrostu atrybutów lub premii w walce z konkretnym typem przeciwników. Część ścieżek ma uniwersalny charakter, ale większość bezpośrednio łączy się z kampanią dzięki czemu zapewnia graczom dodatkową motywację do odgrywania kolejnych fragmentów historii. Co więcej każda z nich zawiera wariant ułatwiający dostosowanie jej do niestandardowych typów postaci. Bardzo dobry pomysł wart zaadaptowania także w klasycznych przygodach do D&D.

Pozytywne wrażenie robią także nowe rasy, choć właściwszym określeniem byłoby chyba odmienne podejście do dobrze znanych ras, ponieważ zaprezentowane tu istoty od lat zapełniają karty bestiariuszy kolejnych edycji Dungeons & Dragons. Otrzymujemy między innymi minotaura, syrenę, meduzę czy satyra. Wszystkie zostały jednak przygotowane w taki sposób, żeby znacznie wyraźniej czuć było ich mitologiczne korzenie i tak na przykład tutejsze meduzy wywodzą się od przywódczyni gorgon, a nimfy dzielą się na kilka odmian związanych z konkretnym środowiskiem, takim jak góry czy lasy. Mi najbardziej przypadły jednak do gustu syreny, które nie tylko mają ciekawe tło fabularne, ale też pomysłowo zaprezentowany zestaw mocy uzależnionych od nastroju postaci danego dnia.

Niestety wysokiemu poziomowi ras nie dorównują nowe podklasy. Na pewno nie można odmówić im różnorodności, ale jednocześnie nie sposób pozbyć się wrażenia, że nie wszystkie są równie udane czy przemyślane. Część jest naprawdę dobra (tutejszy hoplita to jedna z lepszych adaptacji tego archetypu, a amazonka to nic innego jak erpegowa inkarnacja głównej bohaterki pewnego niezwykle popularnego serialu z ostatniej dekady ubiegłego wieku), inne zaskakują podejściem do tematu (podklasa mnicha od razu budzi skojarzenia ze spartańskimi wojownikami z komiksu Franka Millera i filmu Zacka Snydera) lub pomysłem (świetny jest choćby bard, który niczym Homer przez całą swoją karierę dokłada kolejne wersy do epickiego poematu), ale niektóre wydają się mało grywalne (na przykład druid specjalizujący się w składaniu całopalnych ofiar) lub obarczone, zapewne niezamierzonym, potencjałem komicznym (poszukujący przygód czarodzieje reprezentujący greckie szkoły filozoficzne albo bojowa wersja antycznej wyroczni).

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pozostałe mechaniczne nowości są poprawne, ale niczym specjalnym się nie wyróżniają. Nowe zaklęcia i pochodzenia postaci są mocno sytuacyjne, uzbrojenie to warianty ekwipunku dobrze znanego z podręczników podstawowych (choć przyznaję, że miło było zobaczyć czakram), a zasady sławy sprowadzają się do prostej tabeli odzwierciedlającej rozpoznawalność i popularność bohatera w zależności od jego dokonań.

Podsumowując lekturę Player’s Guide to Odyssey of the Dragonlords trzeba powiedzieć, że mamy do czynienia z zaskakująco treściwą pozycją, która sprawdzi się nie tylko jako wprowadzenie do tytułowej kampanii. Elementy mechaniczne można bez większego problemu wykorzystać w innych settingach (i to nie tylko tych inspirowanych antykiem), a fragmenty fabularne mogą posłużyć jako źródło pomysłów na ubarwienie własnych scenerii kampanii. Choćby z tych względów warto po Przewodnik Gracza sięgnąć, tym bardziej, że jego wersja elektroniczna jest dostępna bezpłatnie. Jeżeli zamiarem autorów było stworzenie atrakcyjnego wprowadzenie do Odyssey of the Dragonlords, to cel ten udało się zrealizować na piątkę i stąd też wysoka ocena widoczna w stopce poniżej.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
9.0
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Player’s Guide to Odyssey of the Dragonlords
Linia wydawnicza: Odyssey of the Dragonlords
Autorzy: James Ohlen, Jesse Sky, Drew Karpyshyn
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Chris J. Anderson, Michal E. Cross, Wadim Kashin, Sebastian Kowoll, Lius Lasahido, Roman Likholob, Grzegorz Pedrycz, Erikas Perl
Wydawca oryginału: Modiphius Entertainment
Data wydania oryginału: 10 marca 2020
Miejsce wydania oryginału: Wielka Brytania
Liczba stron: 64
Oprawa: miękka
Format: A4
ISBN-13: 9781912743414
Cena: 9.99 GBP



Czytaj również

Regeneracja czarów (D&D 5E)
Spowolnienie i przyspieszenie regeneracji zaklęć
Dungeons & Dragons: Zestaw Startowy
Podziemia w pudełku
- recenzja
Eliksir czarów (D&D 5E)
Panaceum na brak komórek zaklęć
Wilk w potrzasku (spotkanie do D&D 5E)
Mini-przygoda na mroźnych bezdrożach
Kłopoty z goblinami
Urokliwy samouczek
- recenzja
Curse of Strahd
Zagraj to jeszcze raz, hrabio
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.