» Dodatki i podręczniki » Zagraniczne » Pathfinder Companion: Elves of Golarion

Pathfinder Companion: Elves of Golarion


wersja do druku

Inaczej o starszej rasie

Redakcja: Michał 'Exar' Kozarzewski

Pathfinder Companion: Elves of Golarion
Elfy to obok krasnoludów i niziołków jedna z najstarszych nieludzkich ras dostępnych graczom w stołowych grach fabularnych wywodzących się z Dungeons & Dragons. Długowieczne, piękne i obdarzone wrodzonym talentem magicznym, istoty do dziś cieszą się niesłabnącą popularnością.

Nic dziwnego, że na przestrzeni lat otrzymaliśmy wiele podręczników poświęconych elfom, ich kulturze, zwyczajom, krainom i różnorodnym podrasom. Warto tu wymienić choćby The Complete Book of Elves (do drugiej edycji AD&D), dwa dodatki zatytułowane Drow of the Underdark (wydane odpowiednio do AD&D 2nd i D&D 3.5) czy The Elves of Alfheim opowiadający o mieszkańcach jednego z najważniejszych królestw Mystary. Wydawnictwo Paizo również na tym polu nie próżnowało i już w październiku 2008 roku, jeszcze zanim pierwsza edycja Pathfindera nabrała ostatecznych kształtów, wypuściło na rynek Elves of Golarion, wchodzącą w skład serii Pathfinder Companion niewielką pozycję poświęconą elfom zamieszkującym Golarion – domyślny świat wszystkich produktów amerykańskiej firmy.

Pomimo relatywnie skromnej objętości (w sumie dodatek liczy sobie zaledwie 32 strony) i mechaniki opracowanej formalnie jeszcze z myślą o zasadach trzeciej edycji Lochów i Smoków, już na pierwszy rzut oka Elfy Golarionu okazują się być pozycją nadzwyczaj uniwersalną pod kątem treści i dlatego warto przyjrzeć jej się bliżej nawet półtorej dekady po pierwotnej premierze.

Elves of Golarion podzielony jest na szereg rozdziałów, które można pogrupować w trzy zasadnicze części: ogólne informacje o elfach, przewodnik po krainie Kyonin i nowe opcje mechaniczne, przeznaczone przede wszystkim dla graczy pragnących wcielić się w bohaterów pochodzących ze starszego ludu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pierwsza część podręcznika jest zarazem najdłuższa (liczy sobie aż 16 stron) i początkowo nie robi najlepszego wrażenie. Opisy historii, kultury, kuchni, mody, relacji z innymi ludami, nowych rasowych bóstw czy najważniejszych podras są poprawne, ale nie wychodzą poza standard dobrze znany z podręczników do Dungeons & Dragons.

W miarę zagłębiania się w lekturę okazuje się jednak, że autorzy z wydawnictwa Paizo podeszli do tematu w bardzo ciekawy sposób i klasyczne motywy wzbogacili o smaczki sprawiające, że elfi mieszkańcy Golarionu odróżniają się od swoich kolegów zamieszkujących Oerth, Krynn czy Faerun. Doskonale widać to choćby na przykładzie zrytualizowanych rodowych waśni (zwanych ilduliel), które wymagają od uczestników działań rozciągniętych na tak długi okres czasu, że powód konfliktu odchodzi w niepamięć, a jego strony potrafią zostać serdecznymi przyjaciółmi. Mnie osobiście bardzo spodobał się koncept Blasku (Brightness), czyli swego rodzaju indywidualnego oświecenia, które dla wielu elfów potrafi być celem życiowym i skłaniać je do dalekich podróży albo wyboru profesji poszukiwacza przygód. Spory potencjał fabularny mają też stosunki pomiędzy mieszkańcami Kyonin i ich pobratymcami zamieszkującymi wśród ludzi. Ci ostatni, zwani Opuszczonymi (Forlon), charakteryzują się właściwie zupełnie odmienną kulturą, która przejawia się na przykład w sposobie odczuwania upływającego czasu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Wszystkie powyższe elementy sprawiają, że pierwsza część Elfów Golarionu jest zdecydowanie najlepszym fragmentem całego podręcznika, a zawarte tu pomysły bez większego problemu mogą posłużyć jako źródło inspiracji dla postaci lub Bohaterów Niezależnych tworzonych z myślą o przygodach rozgrywających się przy użyciu innych systemów (takich jak piąta edycja Dungeons & Dragons czy druga edycja Pathfindera) lub osadzonych w innych settingach (choćby Smoczej Lancy czy Eberronie).

Druga część dodatku, tak jak wspomniałem wcześniej, skupia się na Kyonin – największym i najważniejszym państwie elfów w Golarionie. Zbudowana jest ona w oparciu o bardzo podobny schemat, co oznacza, że znowu otrzymujemy na pierwszy rzut oka standardowe motywy, które okazują się jednak okraszone różnego rodzaju modyfikacjami klasycznej formuły. Z jednej strony mamy tu starożytny las pełen tajemnic, potężną magię z pradawnych czasów, ukryte nadrzewne wioski, ścieżki widoczne tylko dla wybranych, stolicę olśniewającą architektonicznym przepychem i antyczne zagrożenie pod postacią władcy demonów pragnącego przejąć magiczną moc starszego ludu. Z drugiej natomiast widzimy polityczne tarcia pomiędzy zwolennikami otwarcia na świat i izolacjonistami, postępową i zdecydowaną królową zmęczoną długimi debatami, społeczne eksperymenty w postaci miejscowości zamieszkanych przez wielorasowe populacje czy sieć portali tak skomplikowaną, że nawet najpotężniejsi arcymagowie nie są w stanie zrozumieć pełni jej właściwości.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Razem daje to ciekawą i nieco eklektyczną mieszankę, gdzie znajome elementy, przywodzące na myśl tolkienowskie Lothlorien czy faerunski Cormanthor, funkcjonują obok pomysłów zaczerpniętych z naszej historii czy nawet współczesności. Efekt końcowy jest więcej niż udany i zasługuje na szczere wyrazy uznania, a jedyne czego przy opisie Kyonin brakuje to bardziej rozbudowana galeria Bohaterów Niezależnych – otrzymujemy co prawda szczegółową charakterystyką władczyni, ale chciałoby się zdecydowanie więcej.

Ostatnia część podręcznika, poświęcona szeroko rozumianym elementom mechanicznym, zestarzała się siłą rzeczy najmocniej i jej atrakcyjność dla współczesnego gracza jest relatywnie najmniejsza. Nie zmienia to jednak faktu, że sama w sobie prezentuje się ona całkiem okazale – otrzymujemy nową klasę prestiżową (przeznaczoną dla bohaterów skoncentrowanych na poszukiwaniu Blasku), rozbudowany katalog magicznych i alchemicznych strzał (przyciągających zwierzęta, działających obszarowo, utrudniających magiczne leczenie lub oznaczających cel trudnym do zmycia barwnikiem – fani postaci inspirowanych serią gier Thief będą mieli w czym wybierać) i kilka cech (traits) skrojonych pod elfich poszukiwaczy przygód. Dla mnie najciekawsze były jednak magiczne potrawy (czyli kuchenne specjały działające nieco podobnie do zaklętych eliksirów) i boskie przysięgi. Szczególnie ta ostatnia mechanika (przypominająca nieco regularne atuty i opierająca się na przyrzeczeniu złożonym bóstwu w chwili zagrożenia życia) ma naprawdę spory potencjał fabularny.

Patrząc sumarycznie, nowe opcje mechaniczne są naprawdę niezłe i choć część z nich (jak wspomniana klasa prestiżowa) z dzisiejszej perspektywy może służyć co najwyżej jako źródło inspiracji, to inne (potrawy, strzały, przysięgi) są na tyle lekkie mechanicznie, że Mistrz Gry bez większego problemu będzie w stanie zaadaptować je na potrzeby współczesnych systemów w rodzaju D&D 5E.

Przed ostatecznym podsumowaniem Elfów Golarionu warto na chwilę zatrzymać się jeszcze przy jakości wydania podręcznika. Pod tym względem jest dobrze, choć należy pamiętać, że mamy do czynienia z pozycją wydaną pod koniec pierwszej dekady XXI wieku i nie znajdziemy tu wielu udogodnień wprowadzonych do Pathfindera na przestrzeni kolejnych lat. Organizacja treści jest sensowna, literówki nieobecne, ilustracje atrakcyjne (acz utrzymane w nie do końca typowym dla systemu wydawnictwa Paizo stylu), a zastosowany język przyjemny i umilający lekturę. Pozytywnie wypada też wersja elektroniczna (stanowiąca podstawę niniejszej recenzji), która bezproblemowo działa nawet na słabszym, biurowym sprzęcie, pozwala na wyszukiwanie tekstu i została nawet wyposażona w system zakładek. Krótko mówiąc, pod kątem formy autorzy nie mają się czego wstydzić.

Przymierzając się do wystawienia ostatecznej oceny trzeba powiedzieć, że Elves of Golarion to bardzo udana pozycja, która nawet dzisiaj zasługuje na wysokie noty. Twórcom udało się na niewielu bądź co bądź stronach pomieścić masę ciekawych informacji, które mogą zainteresować nie tylko osoby rozgrywające swoje przygody w Golarionie. Gracze znajdą tu pomysły na nadanie swoim postaciom unikalnego sznytu, a Mistrzowie Gry klasyczne motywy przedstawione w świeży i niecodzienny sposób. Z tego powodu z czystym sumieniem wystawiam Elfom Golarionu znakomitą ocenę widoczną w stopce poniżej i zachęcam do zapoznania się z nim każdego fana elfów nawet jeśli nie korzysta na swoich sesjach z zasad D&D 3.5 czy Pathfindera 1E, tym bardziej, że cena wersji elektronicznej nie jest specjalnie wygórowana, a i promocje zdarzają się dość regularnie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
9.0
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Pathfinder Companion: Elves of Golarion
Linia wydawnicza: Pathfinder
Autorzy: Jeff Quick, Hal MacLean, Sean K Reynolds
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Ben Wootten
Ilustracje: Julie Dillon, Andrew Hou, Eva Widermann
Wydawca oryginału: Paizo
Data wydania oryginału: 25 listopada 2008
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 32
Oprawa: miękka
Format: A4
ISBN-10: 1601251432
ISBN-13: 978-1601251435
Numer katalogowy: PZO9402
Cena: 9,99 USD



Czytaj również

Pathfinder Campaign Setting: Inner Sea Temples
Boskie domy Golarionu
- recenzja
Pathfinder: Skull & Shackles – The Wormwood Mutiny
Nie zawsze wesoły żywot pirata
- recenzja
Pathfinder Campaign Setting: Faiths of Golarion
Międzyreligijna nijakość
- recenzja
Pathfinder Player Companion: Martial Arts Handbook
Karatecy z Golarionu
- recenzja
Pathfinder Campaign Setting: Heaven Unleashed
Niebianie w wielu smakach
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.