Joe Hill, Rogi
» Wieści » O pochodzeniu półorków

O pochodzeniu półorków

15-10-2012 10:14 | Petra Bootmann

O pochodzeniu półorków
Na Gaming as Women ukazała się rozmowa z twórcami Pathfindera: Jamesem Jacobsem (Creative Director) i F. Wesleyem Schneiderem (Editor-in-Chief) na temat półorków oraz pochodzenia tej rasy. Wypowiedzi autorów zostały opatrzone komentarzem Brie Sheldon. Artykuł został doceniony na stronie Wesleya Schneidera.

Obok ilustracja autorstwa Erica Belisle'a przedstawiająca półorczego kapitana Drelma, jednego z głównych bohaterów powieści Plague of Shadows z serii Pathfinder Tales.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Gaming as Women
Tagi: Pathfinder | Paizo | James Jacobs | Gaming as Women | F. Wesley Schneider | Brie Sheldon


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Salantor
    Scobin
Ocena:
+3
A damy radę to policzyć? Przebadać wszystkich erpegowców świata, zbadać wszystkie do tej pory odbyte sesje i ustawić wyniki w słupkach? Nie. Więc równie dobrze ilość gwałtów kobiecych postaci na męskich może być większa. Bazujemy na "wydaje mi się", więc możemy wszystko.
16-10-2012 22:58
Repek
   
Ocena:
0
@Scobin
Szczerze? Może się okazać, że dysproporcja nie jest taka duża. Wiemy, że kobiety często są w RPG inicjowane przez gwałt.

Ale w RPG gra jednak więcej mężczyzn. Normą są gwałty na ich żeńskich postaciach, a i na męskich wcale nie są rzadkością.
16-10-2012 23:09
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+3
Nie do końca z tymi domysłami. Bazujemy na danych historycznych (relacja Fine'a nie wspomina w ogóle o gwałtach na postaciach męskich - choć to oczywiście kwestia RPG) i stosujemy analogię względem naszego świata (liczba gwałtów na mężczyznach jest mniejsza w raportach, choć brakuje dokładnych danych - w ogóle większość napaści seksualnych nie jest zgłaszanych; warto jednak zauważyć, że gwałty na mężczyznach, poza molestowaniem nieletnich, mają miejsce głównie w więzieniach). Zgoda jednak, że trudno wygłaszać zdecydowane opinie bez bardziej solidnego podłoża - z zastrzeżeniem, że miarodajna statystyka nie wymaga wcale ankietowania wszystkich erpegowców świata.
16-10-2012 23:12
von Mansfeld
   
Ocena:
+8
Wiemy, że kobiety często są w RPG inicjowane przez gwałt.

Nie wiemy. Albo podajesz konkretne informacje z badań naukowych na ten temat, albo to tylko Twoja opinia, Repku. Nie podparta czymkolwiek.
16-10-2012 23:15
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+5
Rozpatrywanie każdego aspektu RPG pod kątem nieobyczajności, seksizmu, satanizmu, równouprawnienia czy co tam komu przyjdzie do głowy trąci zabawną obsesją. Tak samo to logiczne i potrzebne jak dopatrywanie się kultu fallicznego w produkcji pachołków drogowych...

http://www.cdkpolska.pl/images/ima ges/pacholki80Big.jpg

Ale skoro ktoś lubi filozofować w tym temacie, to przecież nikt wzbraniać nie będzie! :)
16-10-2012 23:17
Repek
   
Ocena:
0
@Zsu
Pewno pojęcie o tym, co dzieje się na sesjach na podstawie rozmów z graczami i graczkami jednak można mieć. Ciekawe byłoby dowiedzieć się, jak to wygląda dziś. Zastanawiam się też, na ile gracze byliby autorefleksyjni i skłonni do opowiadania o tych mniej chwalebnych doświadczeniach.

Takie opowieści nietrudno wyciągnąć na konwentach, w prywatnych rozmowach czy czasem na forach, ale w badaniu mogłoby być różnie.

Pozdro
16-10-2012 23:23
Amdir
   
Ocena:
+1
Amdir:
Niby, że sesja zamieni się w gwałt zbiorowy?! Jakoś innych przykrych konsekwencji na samej sesji nie potrafię sobie wyobrazić. ;-]
@Scobin
Nam, facetom, w ogóle trudno sobie wyobrazić, jak się w takich sytuacjach czują kobiety. Na szczęście nie trzeba sobie wyobrażać, wystarczy popytać. ;-)
A wiesz, że w sprawie gwałtu kobiety ludzkiej przez orka to się spytałem mojej żony (graczka żeby nie było), co o tym sadzi. ;-|
Odpowiedz była prosta, że ludzka kobieta ma jej zdaniem minimalne szanse na przeżycie takich igraszek. Z tego wnioskuję, że półorki są ewenementem. ;-]
Poza tym moja wątpliwość tyczyła tematu/idei gwałtu li tylko na sesji a nie ogólne w życiu (bo w nim jest niedopuszczalnym barbarzyństwem). Poza tym sesja RPG nadal (chyba!?) jest kwestia wyobraźni a nie fizycznych interakcji graczy o MG. Jeśli to drugie to temat gwałtu na sesji kwalifikuje się już tylko do prokuratury a nie na bloga/niusa/forum.
16-10-2012 23:27
Salantor
    Repek
Ocena:
+5
Masz pojęcie na temat tego, co się dzieje wśród pewnej konkretnej grupy ludzi. To wciąż marna podstawa do wyciągania szerszych wniosków. Idąc tym tokiem rozumowania - wiemy (znaczy ja wiem), że kobiety nigdy nie są w RPG inicjowane przez gwałt. Oparte na rozmów z graczami i graczkami. I co? I nic. Znów opinia i tylko opinia.

Fajnie tak dyskutować sobie na temat tego, że ileś lat temu przeprowadzono naukowe badanie (jedno czy więcej?), że ludzie mówią o tym i owym, lecz wciąż - to są w większości opinie i nie możemy wyciągać na ich podstawie żadnych wniosków. Owszem, nie musimy pytać wszystkich erpegowców świata, ale spytano ich zdecydowanie zbyt mało. Toteż równie dobrze na sesjach może nie być gwałtów, mogą być sporadyczne, mogą być gwałceni faceci, jak i mogą mieć miejsce sceny dendro i zoofiliczne. Wszystko być może, bo to tylko nasze gdybanie.
16-10-2012 23:31
Repek
   
Ocena:
+5
@Salantor
To nie jest opinia, tylko informacja, jakiś fakt.

Przeprowadzilem wiele rozmów na ten temat, wielu byłem świadkiem. Często w sytuacjach. gdy ludzie którzy bawią się w gwałty opowiadali o tym z detalami i uważali za dobry dowcip. Znam też sporo dziewczyn, dla których pierwsza sesja na tym właśnie polegała. Jasne, to jest jakieś 15-20 przypadków, o jakich słyszałem.

Skoro bez większego wysiłku lub bez przypadek dotarłem do osób [i mężczyzn, i kobiet], które miały tego typu doświadczenia, to trudno zakłądać, że to były "wyjątki". Raczej jakaś smutna norma.

No i na logikę. Ty mówisz: nie spotkałem się. Ja mówię: spotkałem się. Zatem na czystą logikę sprawa istnieje [bo przecież nie kłamię, Ty też nie].
16-10-2012 23:37
banracy
   
Ocena:
+7
Tak w ogóle to brakuje tutaj wykazania jakiejkolwiek zależności między opisami a zachowaniami. Przecież równie dobrze możemy stwierdzić, że wiele graczy jest gnojonych przez MG więc trzeba wykorzenić elementy mroku ze świata, była inicjatywa "wyturlaj rasizm z fandomu" więc won wszystkie teksty o napięciach rasowych, jakaś graczka była zażenowania zalotami współgracza-nerda więc wszyscy rozmnażają się przez pączkowanie. Można tak w nieskończoność.
16-10-2012 23:37
Repek
   
Ocena:
0
[mod - Proszę o komentarze na temat.]

[T-men: Jeśli komentarz odnosić się będzie do moich wypowiedzi, to nie będę moderował, tylko zmarnujemy czas innych moderatorów. Spam i głupie dowcipy będą lecieć.]
16-10-2012 23:45
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+9
Przepraszam, ale wpis był na temat bo wskazywał na absurdalność zarzutu iż "Wiemy, że kobiety często są w RPG inicjowane przez gwałt".
Kreowanie takich sytuacji na forum Polotergeista jako rzekomo powszechnego trendu to fałszowanie rzeczywistości i utrwalanie krzywdzącego stereotypu graczy. Nijak ma się to do misji "promowania fantastyki".
16-10-2012 23:53
Scobin
   
Ocena:
+2
@Amdir

Oczywiście, że sesja jest kwestią wyobraźni, ale przy mocnej identyfikacji gracza/graczki z postacią nadal można im zaszkodzić.

@banracy

Można redukować w nieskończoność, a można wskazać parę tematów, które zgodnie z takimi to a takimi argumentami są szczególnie ryzykowne na sesji i wymagają wcześniejszego omówienia. Na przykład dla mnie jako MG byłyby to m.in. gwałty i zabijanie postaci graczy.

@Salantor

No, to rozejdźmy się nieprzekonani. :)
16-10-2012 23:57
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+6
Dla normalnej, stabilnej emocjonalnie osoby gwałt lub śmierć FIKCYJNEJ POSTACI w GRZE nie stanowi żadnego problemu. Dla zaburzonych, afektowanych lub niedojrzałych emocjonalnie, nawet zbicie pionka w warcabach będzie wielką traumą...
Co daje pole raczej do rozważań Z KIM? a nie JAK? grać...
17-10-2012 00:02
banracy
   
Ocena:
+1
Ale co to ma do zamieszczania informacji o konkretnym pochodzeniu w podręczniku. Jeśli Orki nie będą wynikiem gwałtów to tematy te nie będą szczególnie ryzykowne na sesji?
17-10-2012 00:03
Scobin
   
Ocena:
+1
@Anioł Gniewu

Dla normalnej, stabilnej emocjonalnie osoby gwałt lub śmierć FIKCYJNEJ POSTACI w GRZE nie stanowi żadnego problemu.

ŹróDŁa TegO PRzeKoNAniA?

[EDIT: Wielu specjalistów od psychoterapii – na przykład Steven Johnson, autor "Stylów charakteru" – jest zdania, że nie ma ludzi, którzy są "normalni", tzn. w żadnym momencie rozwoju nie oberwali. Inaczej mówiąc, każdy ma swoje słabe punkty. Dla jednego to będzie np. nadmierna skłonność do identyfikacji, dla innego przesadna dbałość o poczucie własnej wartości itd.].


@banracy

Tak pisze autorka o elementach związanych z gwałtem w świecie fikcji (dłuższy cytat w komentarzu Zsu poniżej):

[...] including them, in my opinion, just encourages people to include them in game – and doesn’t give a lot of guidance on how to do it right.

Bardzo możliwe, że to akurat jest przesada. Ale tuż obok Ciebie ktoś pisze, że "Dla normalnej, stabilnej emocjonalnie osoby gwałt lub śmierć FIKCYJNEJ POSTACI w GRZE [pogrubienie moje – Scobin] nie stanowi żadnego problemu". Czyli może jednak o gwałcie w RPG warto rozmawiać. ;-)
17-10-2012 00:56
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+2
Wyżej, niżej - jakie kto ma ustawienia, Staszku. Ja też nie podzielam pewności Anioła Gniewu, ale nie ma co uciekać się do pisma nOwoFalOwEGo... Jakkolwiek nie dysponujemy dobrymi danymi, możemy wciąż opierać się na własnych doświadczeniach i odczuciach.

Dla mnie np. śmierć postaci w D&D nie jest żadnym problemem - jest to wpisane w system, są na to reguły, istnieją sposoby na odratowanie czy przywrócenie do życia utraconej postaci. Z drugiej strony gdyby prowadzący wprowadził bez żadnego uprzedzania gwałt na postaci, prawdopodobnie poprosiłbym o przerwanie gry ze względu na złamanie umowy.

Czy chodzi o okaleczanie postaci, graficzne opisy tortur albo wprowadzanie do gry (jako jej elementu, nie tylko składowej tła czy czegoś w podtekście sceny) przemocy seksualnej - są tematy, które wypada wcześniej zasygnalizować i upewnić się, że nie zostanie to źle przyjęte przez graczy.

Tyle że odbiegliśmy chyba daleko od tematu newsa...
17-10-2012 01:09
Salantor
    Repek
Ocena:
+4
Ja nie twierdzę, że sprawa nie istnieje. Odnoszę się jednak do zdania:

"Ale w RPG gra jednak więcej mężczyzn. Normą są gwałty na ich żeńskich postaciach, a i na męskich wcale nie są rzadkością."

Twierdzisz, że na sesjach normą są gwałty, to ja się pytam na jakiej podstawie. Bo póki co przytoczyłeś opinię kilkunastu osób z którymi rozmawiałeś. Twierdzisz, że łatwo ci przyszło do takich przypadków dotrzeć. Super. Mi z łatwością przyjdzie dojść do przypadków zupełnie odwrotnych. Tak więc która norma jest bardziej normalna?

Brak mi tu też paru istotnych rzeczy, takich jak wiek tych osób, erpegowe doświadczenie, podejście do tematu etc. Zwyczajnie sądzę, że słowa "norma" użyłeś z deka na wyrost.

@Scobin
Na to wygląda :]
17-10-2012 01:11
Repek
   
Ocena:
+2
@Salantor
Tak, w ścisłym, naukowym, popartym dokładnym socjologicznym badaniem sensie - nie wiem, czy to jest norma.

EDIT: BTW, Twoje teoretyczne udowadniania, że są osoby, które nie spotkały się z problemem, nie ma wielkiego sensu. Mamy chyba świadomość, że to nie jest kwestia dotycząca każdego. Pytanie brzmi, jak powszechny jest to problem. W tym celu szuka się ludzi, którzy się z nim spotkali.

Żebyśmy mieli jasność - nie chodzi mi o "normę" w sensie, że wszyscy tak grają i że to doświadczenie 100% graczy/graczek. Dla przykładu - ja sam w ciągu 19 lat nigdy takiej patologicznej sytuacji nie miałem. Ale wiem, że miałem sporo szczęścia, bo już ludzie, z którymi grywałem, miewali takie sytuacje.

"Normy" użyłem tutaj w bardziej potocznym rozumieniu. Że niestety jest to spotykane, IMO powszechne zjawisko. Od jakiego procenta grających zaczyna się "powszechność" - tego oczywiście nie ustalimy, bo to uznaniowe.

Pozostaje ocena intuicyjna, na podstawie doświadczenia. Dla mnie to jak z alkoholizmem. Nie mueisz mieć w najbliższej rodzinie problemu alkoholowego, ale nie musisz daleko szukać, by takowy znaleźć. Z kwestią przemocy na tle seksualnym w RPG [w stosunku do postaci oczywiście] jest IMO tak samo. Dla mnie to wystarczająca przesłanka, by uznać to za zjawisko powszechne [w sensie: często lub bardzo często spotykane].

Ale tu już rzeczywiście wchodzimy na osobiste doświadczenia i spotkania z ludźmi, więc trudno polemizować. Jeśli Ty nie masz takiego odczucia, że to jest istotne zjawisko, a nie marginalne, to ja bynajmniej nie czuję potrzeby Cię przekonywać [czy kogokolwiek]. :)

Pozdrawiam
17-10-2012 03:23
Albiorix
   
Ocena:
+13
@Scobin:
Prowadzam fantasy cukierkowe i niecukierkowe. Jak jest cukierkowe to nie ma gwałtów, rzeczywiście wszyscy mają ładne zęby, nie ma chorób oprócz magicznych, ludzie w walce umierają czysto i bohatersko i ogólnie wszystko jest słodkie.

Ale kiedy prowadzę fantasy niecukierkowe, to dzieje się wiele nieprzyjemnych rzeczy, od wypadków po wymyślne tortury. I gwałt jest wśród nich zaledwie gdzieś po środku skali.

Ogólnie, tabu dostosowuje się do drużyny. Gwałt jest tabu jeśli w drużynie są dziewczyny których nie znamy na tyle dobrze żeby być bliskim pewności że to ich nie zniesmaczy. Jeśli w drużynie są młodzi rodzice, okrucieństwo wobec dzieci i ich ewentualna śmierć jest tabu. Jeśli jest ktoś komu ktoś zginął w wypadku to wypadki są tabu. Jeśli jest ktoś komu ktoś umarł na raka - to rak jest tabu. Itd itp.
17-10-2012 03:30

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.