» Wieści » Nowa edycja D&D

Nowa edycja D&D

09-01-2012 18:42 | Paweł 'Pahvlo' Stasik

Nowa edycja D&D
W ramach najnowszej odsłony kolumny Legends & Lore Mike Mearls w imieniu WotC ogłosił, że trwają prace nad kolejną edycją popularnej gry RPG Dungeons & Dragons.

Jednym z celów projektanckich nowej edycji ma być większe wsłuchanie się w głos społeczności graczy tak, jak miało to miejsce w przypadku kolumn Legends & Lore (w ramach której analizowano elementy systemu, także ze spojrzeniem, jak zmieniały się w ramach kolejnych edycji) oraz Rules of Three (gdzie odpowiadano na trzy pytania fandomu dotyczące systemu).

Zgodnie z zapowiedziami Mearlsa, nowa odsłona systemu ma "wznosić się ponad style rozgrywki, settingi kampanijne i edycje oraz skupić się na sednie D&D, ustawiając je na czele rozgrywki".

W styczniu WotC zaprezentuje pierwsze pomysły w ramach specjalnie organizowanych spotkań D&D Experience (jak na razie nieodbywających się w Polsce), zaś dobrym miejscem na zapoznanie się z nowymi propozycjami rozwiązań ma być najbliższy GenCon.

Obecnie trwają otwarte zapisy na udział w testach nowej odsłony Dungeons & Dragons.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Wizards of the Coast
Tagi: Wizards of the Coast | RPG | Mike Mearls | Dungeons & Dragons 5 ed. | Dungeons & Dragons | D&D 4E


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Ramirez Kel Ruth
   
Ocena:
+7
A ja jestem starszy od śp. Gygaxa i pamiętam, że przed DDkami była kura, a przed kurą było jajko, choć już pamięć nie ta i może coś mi się pogmatwało...

A szczerze, to interesuje mnie:
a) kiedy to wyjdzie na świecie
b) kiedy (i czy w ogóle) to wyjdzie w Polsce
c) czy warte to będzie zakupu

Obawiam się, że to kolejny pretekst do wyciągania kasy. Po drugie FR tym razem popchną o 1000 lat do przodu i będą musieli wyjaśnić jakoś nieśmietelność pewnego Emo-Drowa.
10-01-2012 14:34
   
Ocena:
+3
Zirael
Akurat 4ed jest samo w sobie dobrą mechaniką. Tylko nie tego chcą gracze i tyle.
A tak samo było z nwodem. Stary był gites, a nowy to takie głupie jest.
A co do retrogamingu, to dla mnie bujda na resorach. Chainmal to co niby było? Jakoś widziałem stare booki i były to dungeon/wildrenes crawl
10-01-2012 15:42
Radnon
   
Ocena:
+3
@ slann
Chainmail to nawet nie była gra RPG więc trudno czepiać się jego zawartości. W najstarszych edycjach D&D było sporo o lochach, ale były to podziemia rozumiane zupełnie inaczej niż dzisiaj. Poza tym obok mieliśmy dwa odmienne typy "scenerii" (miasto i dzicz), które z labiryntówką nie miały nic wspólnego.

@ Ramirez
Z tego co ja zrozumiałem system ma wyjść w 2013 roku, ale jeśli naprawdę będą przywiązywać wagę do testów to mogą być obsuwy.

@ Ogólnie
Moim zdaniem fajnie, że wychodzi nowa edycja. 4.0 mimo wszystkich swoich zalet nie była systemem, który trafił w moje gusta. Mam nadzieję, że piątka jadąc na neonostalgii (bardzo mocno promowanej przez Mearlsa) będzie bliższa historycznemu obrazowi D&D.
10-01-2012 15:55
nimdil
    @Radnon
Ocena:
0
że co? Tzn. w jaki sposób historycznemu obrazowi D&D? To stwierdzenie wygląda podejrzanie.

@slann
nWOD głupi jest? Myślę, że jest niezły tylko, nie jest taką rewolucją jak stary. Nie ma szału, nie ma przebicia.
10-01-2012 16:45
Beamhit
   
Ocena:
0
"Eee, że jak? Że tak już? Ledwo 4th wyszło.."

Biorąc pod uwagę, że najwcześniej nowa edycja wyjdzie w 2013, to "ledwo" oznacza 5 lat (tyle co 3.5). 3 edycja miała lat tylko 3 ;)

Chwilowo 4.0 spełnia moje oczekiwania. A nowa edycja? Jeżeli zasady nie zmieszczą się na 16 stronach, to ja dziękuje ;)
10-01-2012 17:11
zegarmistrz
   
Ocena:
+6
AEG wypuszcza nową edycję L5K co dwa lata, a ludzie nie narzekają...
10-01-2012 17:16
Beamhit
   
Ocena:
+7
A ludzie chcą III edycję Exalted, a W-W ma to w kudłatym tyłku.... Pomijając, że na Fading Suns 3 czekam chyba już dwa lata...

Wydają - źle. Nie wydają - jeszcze gorzej.
10-01-2012 17:26
zegarmistrz
   
Ocena:
+1
III edycję Exalted i ja bym chciał. Na jakiejś działającej mechanice. I fajnie byłoby, jakby tym razem świat zgładzili Neverborni. Alchemicy i Yozi już byli, teraz czas na martwiaków.

Mogliby też dać więcej broni laserowej.
10-01-2012 17:35
nimdil
    @zegarmistrz
Ocena:
0
Ewidentnie kwestia gustu - mam znajomych, którzy najchętniej wszystko by grali na mechanice Exalteda.
10-01-2012 17:57
Andman
   
Ocena:
+3
O co te lamenty, zmuszają kogoś do grania w nowe D&D? Ja osobiście uważam za głupotę kupowania 5. edycji, kiedy zaraz po niej wyjdą kolejno 6., 7. 8. i 9, a po nich 10.
10-01-2012 18:03
Repek
   
Ocena:
+7
Bo nagle postaci robią się niekompatybilne z obowiązującą mechaniką! :D

Dedekowcem nie jestem, ale raczej bym się cieszył, że w moim ulubionym systemie biznes się kręci. Lepiej mieć edycję 154 niż skasowaną markę.

d20Pozdro
10-01-2012 18:08
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Nimdil masochiści. Ja Exalted strasznie lubię, ale mechanika mnie momentami rozwala. Weź rzuć 40 kościami na trafienie i 30 na obrażenia (a to i to pod warunkiem, że to słaba postać). Jednak ten system ma zaletę: czuć w nim moc, a raczej MOC.
10-01-2012 18:14
Andman
   
Ocena:
0
He, he, ja w Shadowrunie 4e rzucałem chyba tylko 18k6.
10-01-2012 18:17
Radnon
   
Ocena:
+1
@ nimdil
Chodzi o powrót to pewnych charakterystycznych elementów takich jak klasy, rasy, kosmologia, pewne kanoniczne potwory. Wszystko to co ewoluowało od czasów AD&D 1E (a swoje korzenie ma już w OD&D) i w praktycznie niezmienionych ramach funkcjonowało do edycji 3.5 włącznie.

@ repek
Niby fajnie, że marka żyje, ale akurat w przypadku dedeków model wydawniczy sprawia, że w każdej edycji dostajemy te same pozycje (dodatki o klasach, opisy nowego ekwipunku, książki o magii, kolejne bestiariusze). Dopiero po kilku latach zaczynają pojawiać się bardziej oryginalne podręczniki, które przynoszą jakieś nowe pomysły i rozwiązania. Teraz jak wyjdzie 5. edycja będzie pewnie analogiczna sytuacja i na "eksperymenty" trzeba będzie poczekać do 2016-2017 roku.

Oczywiście jest to problem przede wszystkim dla weteranów systemu (którzy jak słusznie zauważył Andman wcale nie muszą w nową edycję grać), bo dla kogoś kto dopiero zaczyna zabawę z tym hobby nie będzie to miało zapewne żadnego znaczenia.
10-01-2012 18:40
Repek
   
Ocena:
+3
@Radnon
Obawiam się - NIE POSIADAJĄC ŻADNYCH EMPIRYCZNYCH DOWODÓW! - że to nie weterani utrzymują wydawcę na powierzchni. Ew. nie tylko oni. Pewnie trzeba cały czas przyciągać nowych - a to dobrze robi się nowym otwarciem.

Sam model wydawniczy to chyba standard przy takich gigantach. W Młotku jest w zasadzie podobnie.

Pozdro
10-01-2012 18:47
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Ja się cieszę, że nie jestem fanem D&D - dziś poczułbym się chyba źle, że ktoś z uzależnienia ludzi od najnowszych podów robi interes.

Andman zauważył słusznie, ale mógłby też powiedziec alkoholikom (znam erpegowców co są gorsi od najgorszych chlorów jesli chodzi o nałóg - tylko że np kolekcjonowania podów) że nikt im nie każe pic :)

Repku, w sumie racja - potwierdzam empirycznie :)
To nowi klienci napędzają rynek, starzy są już zaopatrzeni, mają preferencje i wybrzydzają po Ebayach - a młodziak łyknie wszystko.

Problem mają ludize którzy chcą miec wszystko najlepsze i najnowsze - naprawdę o tyle niebios lepiej gra się na ed 3.5 niż na 3.0, że warto było kupowac te same pody dwa razy? trzy sztuki (minimum) kazdy zestaw?
10-01-2012 18:49
MiszczPodziemi
   
Ocena:
+8
I jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy albo nie grali w 4e albo grali raz na konwencie albo pokazie i wiedzą najlepiej.

Z perspektywy 2 lat grania mogę powiedzieć, że to bardzo dobry system do sesji heroic fantasy. Z moich obserwacji po rozegraniu +/- 45 sesji na których przewinęło się około 12 graczy widzę, że 4e nie trawią głównie ludzie wychowani na 3.5, których głównym hobby jest nie granie a produkowanie postaci złożonych z przegięć mechanicznych. Czwarta edycja sprawdza się idealnie do rozgrywania przygód podobnych do tych jakie przezywają Drizzt czy Bruenor, jest walka, wygrzew i nie trzeba co chwile stawać by przeliczyć ile rang w koncetracji ma zabijana właśnie kapłanka Lloth. A jak ktoś chce robić z D&D snobistyczny teatrzyk to zasady nie mają znaczenia, w 4e nawet mniej przeszkadzają bo ich zwyczajnie nie ma :P

10-01-2012 19:07
nimdil
    @Radnon
Ocena:
0
Pathfinder. Jedyne czego brakuje w nim to niektórych, chronionych prawem autorskim, potworów i masz D&D 3.75 które jeszcze długo będzie w niezmienionej postaci funkcjonować.

@zigzak
3.5 i 3.0 to kolosalna różnica, nie zawsze na dobre ;) Oczywiście kolosalna wewnątrz w zasadzie tej samej edycji. Nie kolosalna jak D&D 3.5 vs. Dzikie Pola.

@Radnon
40 kostek brzmi do przeżycia - w końcu nawet w Wampirze zdarzało się rzucić kilkunastoma.
10-01-2012 19:11
Radnon
   
Ocena:
+1
@ nimdil
Faktycznie "Pathfinder" na tej linii czasu też powinien się znaleźć. Najważniejsze jednak, że udało się rozwiać wątpliwości odnośnie "historycznego obrazu" :).

Aha. To o tych 40 kostkach to akurat nie ja pisałem:).

@ repek i zigzak
Oczywiście macie rację, że weterani nie są (i z biznesowego punktu widzenia nie powinni być) główną grupą docelową nowej edycji D&D. W pełni się z Wami zgadzam. Po prostu chciałem zaznaczyć jak ta kwestia wygląda z perspektywy nieco odmiennej grupy fanów.

Zresztą ze mnie to akurat marny klient, bo od lat gram w 3.0 a podręczniki do innych edycji (3.5, AD&D 2E, 4.0, Pathfindera) czy innych erpegów kupuję właściwie tylko jeśli uznam, że jest w nich coś wartego zaadoptowania do trójeczki.

@ MiszczPodziemi
Mimo, że masz sporo racji to chyba momentami trochę zbyt mocno generalizujesz. Zapewne dla najbardziej zatwardziałych fanów optymalizacji 4. edycja jest pomyłką, ale jest też spora grupa dedekowców, której rozwiązania z czwórki po prostu nie podeszły (czy to na poziomie mechanicznym czy pewnych założeń fabularnych). Sam znam ten system dość dobrze (choć na pewno nie mam z nim takiego doświadczenia jak Ty) i choć dostrzegam w nim pewne zalety to wśród moich graczy znacznie lepiej sprawdza się 3.0 (a nie mam w grupie żadnego powergammera).
10-01-2012 19:33
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Adman 20 kostek to można bez niczego wyciągnąć na teście Skill+Cecha+Excelency.
10-01-2012 21:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.