» Wieści » Najpopularniejsi w Roll20 w IV kwartale 2020 roku

Najpopularniejsi w Roll20 w IV kwartale 2020 roku

23-02-2021 16:28 | Tomasz 'Radnon' Cybulski

Najpopularniejsi w Roll20 w IV kwartale 2020 roku

Firma The Orr Group opublikowała raport za czwarty kwartał 2020 roku dotyczący popularności poszczególnych gier fabularnych wśród graczy korzystających z platformy Roll20. Liderem klasyfikacji niezmiennie pozostaje piąta edycja Dungeons & Dragons, w którą rozgrywano ponad połowę sesji.

Aktualna odsłona sztandarowej produkcji Wizards of the Coast osiągnęła wynik 52,90% wyprzedzając, traktowany zbiorczo, Zew Cthulhu (10,30%), Pathfindera (3,69%), Pathfindera 2E (1,58%) i gry spod znaku Warhammera (1,28%). W pierwszej dziesiątce znalazły się także między innymi Świat Mroku, D&D 3.5 i Starfinder. Poza tym prawie 15% wszystkich gier rozgrywano przy użyciu systemów niesklasyfikowanych na platformie.

Dodatkowo zaprezentowano dane na temat najbardziej dynamicznych wzrostów. W tej kategorii prym wiodą Cyberpunk RED (75,13%), Chroniques Oubliées (43,75%), Year Zero Engine (39,60%), Das Schwarze Auge (34,09%) i Cyberpunk 2020 (30,62%).

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Sama platforma Roll20 osiągnęła natomiast pułap 8 milionów użytkowników. Warto jednak zaznaczyć, że liczone są tu wszystkie założone konta, a nie tylko aktywnie użytkowane.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: The Orr Group
Tagi: Call of Cthulhu | Chroniques Oubliées | Cyberpunk 2020 | Cyberpunk Red | D&D 3.5 | D&D 5E | Das Schwarze Auge | Dungeons & Dragons | Pathfinder | Pathfinder 2E | Roll20 | Świat Mroku | The Orr Group | Year Zero Engine | Warhammer | World of Darkness | Zew Cthulhu


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Aesthevizzt
   
Ocena:
0

D&D 3.5 mimo upływu lat dzielnie się broni :)

24-02-2021 18:38
Johny
   
Ocena:
0

"Broni" to tak delikatnie powiedziane :). Bardziej na miejscu byłoby "Masakruje konkurencję" :D

24-02-2021 22:06
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

I o wiele lepiej trzyma się niż 4e, która przegrywa z AD&D ;)

25-02-2021 20:15
Exar
   
Ocena:
0

A czemu wg Was wersja 3.5 jest taka popularna?

26-02-2021 18:22
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

Stara miłość nie rdzewieje ;)

26-02-2021 18:44
Kaworu92
   
Ocena:
+2

Ja bym powiedział, że między innymi ze względu na klasy prestiżowe, bardzo mi ich brakuje w nowym dedeku... : <

27-02-2021 16:17
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

@Kaworu92

Ale przecież prestiżówki zostały włączone w rozwój klasy jako archetypy, magiczne szkoły, kręgi druidyczne, boskie domeny, etc. A prestiżówki w wydaniu 3,5e kompletnie rozwalały balans

28-02-2021 10:11
Exar
   
Ocena:
0
Czyli co, po prostu sentyment?
28-02-2021 10:17
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Sentyment, ale i też przyzwyczajenie  oraz brak chęci/czasu na naukę nowych zasad. Bo niby po co mam uczyć się czegoś nowego, skoro to w co dotychczas gram sprawia mi przyjemność?

28-02-2021 10:25
Radnon
   
Ocena:
+1

Nie ograniczałbym się tylko do sentymentu czy siły przyzwyczajenia. Czego by o balansie czy przekombinowaniu D&D 3.X nie mówić, jednak żadna główna edycja nie dawała tak dużych możliwości modyfikowania postaci - wieloklasowość, otwarty system umiejętności, atuty, klasy prestiżowe składały się na naprawdę szerokie pole do popisu.

28-02-2021 11:47
Kaworu92
   
Ocena:
+1

@Aesthevizzt

Osobiście nie mogę sie zgodzić z Twoją perspektywą. Przykładowo, domeny dla kapłana w 5e są odpowiednikiem domen z 3.5 - gdzie tu klasa prestiżowa dla kapłanów, których w 3.5 było mnóstwo? A czarodzieje? Dostali tylko szkoły magii. Jak teraz zagrać mistrzem żywiołów lub ksenomantą (chyba moja ulubiona prestiżówka w 3.5) w momencie, gdy możemy wybrać co najwyżej szkołę przywołania lub wywoływania?

Dodatkowo, o ile się orientuję, nie można już zagrać np: półsmokiem albo półniebianinem - choć nie wiem, nie jestem fanem nowej edycji i nie czytałem Księgi Potworów, po przeczytaniu jednej trzeciej Podręcznika Gracza odpadłem i stwierdziłem, że ta edycja nie jest dla mnie.

28-02-2021 14:05
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

@Radnon

* Zgadza się, część graczy narzekała na mniejsze możliwości w modyfikowaniu/dostosowywaniu postaci do swoich potrzeb. Ale z drugiej strony było to również przekleństwo 3e, ponieważ tworzenie postaci było dość skomplikowanym i długim procesem (rozdzielanie rang u Łotrzyka, Barda, czy Łowcy).

* 5e nie zrezygnowała z atutów.

@Kaworu92

* Takie rzeczy masz głównie w Przewodniku Xanathara, Kociołku Tashy i innych podręcznikach (jako archetypy). Z tego co pamiętam jedna z UA (wydana coś ok. 2015/16 była poświęcona tworzeniu klas prestiżowych, ale nie pociągnięto tego tematu). Zresztą prestiżówki w 3e były porozrzucane po kilkunastu podręcznikach poza Podręcznikiem Mistrza Podziemi ;)

* Z prestiżówkami w 3e był jeszcze taki problem (poza tym, że czesto były dość przegięte) wymagały poświęcania rang/atutow/poziomów klas na bezużyteczne/mało uzyteczne rzeczy, które dopiero kilka poziomów później były kompensowane właściwościami klasowymi prestiżówki (gorzej jeśli kampania nie dobiła do tych poziomów). W 5e dość szybko wybiera się archetyp i nie trzeba tracić czasu, na to, aby postać była grywalna.

* Półsmok (3e) z wyrównaniem poziomu +3/+4. Nie dziękuje. W Księdze Potworów do 5e jest szablon do tworzenia półsmoków, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć sobie wg niego postać ;)

* Jeśli chodzi o 5e mam wrażenie, że WotC woleli postawić na jakość, a nie na ilość jak w poprzednich edycjach. Dlatego podręczników, a co za tym idzie opcji mechanicznych jest mniej, ale są znaczniej bardziej dopracowane, bo wcześniej gracze dostają wersje testowe w ramach UA i potem mają okazję podzielić się swoimi uwagami. A wszystko to, czego graczom brakuje można znaleźć na DMGuild w materiałach fanowskich (zarówno darmowych, jak i płatnych).

 

Rzecz jasna nie chcę tu wszczynać żadnego edycyjnego flame war. Jeśli ktoś gra w D&D 3e, WFRP ed. 1, czy jakiegokolwiek innego rpga i sprawia mu to radość - nie mam z tym problemu.

 

28-02-2021 15:14
Kaworu92
   
Ocena:
+1

Jak wspomniałem, nowa edycja mnie odrzuciła dosyć wcześnie, możliwe, że masz rację, w sumie nie znam (i nie mam potrzeby poznać) 5e na tyle dobrze, by wziąć udział w dyskusji ;-)

28-02-2021 18:12
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

A czym Cię odrzuciła 5e (rzecz jasna poza tym, co już napisałeś)?

28-02-2021 18:34
Kaworu92
   
Ocena:
+1

Hm... powiem tak, nie mam nic przeciwko prostym RPGom (ostatnio pod względem prostoty mechaniki zachwyciła mnie Numenera), ale trochę się obawiam, że często upraszczając mechanikę ogranicza się gracza i to, jakie postaci może zrobić i to, do czego te postaci są zdolne. W mojej opinii - z tego, co wyczytałem w moich podręcznikach 5e, których oczywiście nie przeczytałem do końca - 5e przekroczyła subtelną granicę między uproszczeniem mechaniki a spłyceniem gry. Jeśli spojrzysz na to, jakie postaci możesz stworzyć w Numenerze a to, jakie w nowym dedeku, to niestety, dedek wypada negatywnie w porównaniu.

28-02-2021 19:32
Radnon
   
Ocena:
+2

@Aesthevizzt

Pełna zgoda. Szczególnie pod koniec swojego cyklu wydawniczego trzecia edycja uginała się pod ilością materiału. Osobiście nigdy nie miałem takiej sytuacji, ale współczuję hipotetycznemu MG, któremu trafiłaby się grupa pragnąca korzystać równocześnie z kilku różnych podsystemów (od psioniki przez incarnum i magię cienia po cuda w rodzaju wojowników opartych na manewrach).

Natomiast jeśli chodzi o próg wejścia to moim zdaniem wiele zależało od kontekstu. Jeśli przesiadaliśmy się z dwójki, to trójka wydawała się nadzwyczaj prosta (jednolite testy, "wyżej=lepiej", ujednolicony rozwój postaci, swobodna wieloklasować). Jeśli natomiast była to nasza pierwsza gra fabularna, to wypełnianie karty postaci przypominało przegryzanie się przez deklarację podatkową, a potem wcale nie było lepiej.

Fakt, w D&D 5E są atuty, ale nie odgrywają aż takiej roli. W ogóle, o ile dobrze pamiętam, chyba wciąż są traktowane jako wariant?

@Kaworu92

Z Tobą się natomiast częściowo nie zgodzę. Piąta edycja nie jest "za prosta", po prostu trafia w złoty środek pomiędzy możliwościami a ograniczeniami. Z jednej strony ma się naprawdę szeroki wybór ras czy klas (i rzeczywiście różnią się one od siebie), a z drugiej sporo rzeczy na początku jest "automatyczna". Samo to, że podklasę wybieramy dopiero na trzecim poziomie jest świetnym rozwiązaniem, bo sprawia, że jedną z kluczowych decyzji podejmujemy już po tym jak otrzaskamy się z mechaniką. Niby z prestiżówkami było podobnie, ale w rzeczywistości częstokroć od samego początku trzeba było budować bohatera z myślą o konkretnej klasie/klasach.

28-02-2021 22:46
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

@Kaworu92

Cóż mogę porównywać tylko tylko poszczególne edycje D&D (konkretnie 3, 4 i 5) niemniej wydaje mi się, że stwierdzenie, że uproszczenie mechaniki idzie w parze ze spłyceniem gry (i tym samym ograniczeniem możliwości gracza w kreacji postaci). Z jednej strony racja - D&D mechanicznie, bez względu na edycję, wtłacza tworzoną postać w pewien szablon. Czarodziej nie zostanie mistrzem fechtunku, ani uzdrowicielem (nad tym drugim ubolewam), niemniej w 5e dość łatwo można stworzyć czarodziej w średnim czy nawet ciężkim pancerzu, który nie będzie musiał co turę kulać na % niepowodzenie czaru.

W 5e bardzo spodobało mi się to, że wreszcie zaczęto graczowi "podpowiadać" jak można odgrywać postać - wybór tła (background) pomaga w kreowaniu historii postaci i przy okazji daje bonusy (biegłości w umiejetnościach/narzędziach), które pozwalają wyrwać nieco postać z klasowego "szablonu".

  @Radnon

* AD&D znam tylko z BG i IWD (brak znajomości mechaniki nijak nie przeszkadzał w grze) oraz opowieści kumpla, który twierdził, że to system dla masochistów ;) Pisząc o progu wejścia miałem na myśli rozpoczynanie przygody z rpg w czasie gdy pojawiła się 3e.

* tak, atuty są opcjonalne (podobnie jak wieloklasowość, która ma pewno ograniczenia, ale nie została spłycona tak jak w 4e do atutów) - postać moze wybrać atut lub premię +2 do cechy (lub 2 x +1 do dwóch cech). Niemniej nie zgodzę się, że nie odgrywają aż tak wielkiej roli - dobrze dobrane pozwalają stworzyć naprawdę potężną postać (tj. mogą okazać się bardziej przydatne niż +2 do cechy). Poza tym sporo atutów oferuje "coś fajnego" i dodatkowo +1 do cechy. W 5e flankowanie też jest opcjonalne, a jak kto chce może zastąpić komórki czarów... maną (spell points). Człowiek zamiast dostawać +1 do wszystkich cech, może dostać 2 x +1 do cech, biegłość w umiejetności i... atut. W D&D 5e wielu gra ludźmi ze wzgledu na atut na starcie ;)

* z wybieraniem archetypu na 3. poziomie to tak nie do końca. Kleryk wybiera domenę (archetyp) już na 1 poziomie, podobnie jak Zaklinacz (? Sorcerer) i Czawornik (? Warlock). Mag (Wizard) i Druid wybierają archetyp na 2. poziomie.

* jeśli chodzi o rasy to Kociołek Tashy sporo miesza. Wg PHP Krasnolud dostaje +2 do Kon, a Krasnal Wzgórzowy dodatkowo +2 do Sił. Ale w Kociołku Tashy wymyślili sobie, że jeśli bonusy do Kon i Sił nie pasują graczowi-fanowi krasnali, bo np. chce grać Magiem, to ma sobie dopisać te bonusy do cech, które mu chce, czyli może dostać +2 Int i + 2 Zr (i w gratisie biegłości w średnim pancerzu, w którym mozę bez problemu rzucać czary ;))

* ze stwierdzeniem, że 5e jest złotym środkiem trafiłeś w sedno ;)

28-02-2021 23:30
Kaworu92
   
Ocena:
+1

Widocznie mamy inne opinie w tym temacie ;-) Co jest okej, oczywiście ;-) Wiem, że 5e jest bardzo popularna i wszyscy się zachwycają, ale mnie ten zachwyt w dużej części ominął :-P ;-)

EDIT: Inna sprawa, że teraz ma wyjść dodatek o Ravenlofcie, czyli moim ulubionym settingu DnD, więc możliwe, że się przemogę i przeczytam do końca moje podręczniki... xD

01-03-2021 14:29
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

@Kaworu92

Spoko :)

Nie przebrnąłeś przez podręczniki, a próbowałeś może pograć (np. jakiegoś jednostrzała)?

01-03-2021 17:02
Kaworu92
   
Ocena:
+1

Teraz gram na jednym forum w sesję w Innistradzie :-P Chyba udała mi się bardzo trudna sztuka stworzenia postaci, która jest mechanicznym przegrywem xD

01-03-2021 20:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.