» Recenzje » Dodatki i podręczniki » Ed Greenwood Presents Elminster's Forgotten Realms

Ed Greenwood Presents Elminster's Forgotten Realms

Ed Greenwood Presents Elminster's Forgotten Realms
Ed Greenwood Presents Elminster's Forgotten Realms, znane wcześniej pod roboczym tytułem Ed Greenwood Presents Forgotten Realms, było jednym z najbardziej oczekiwanych dodatków ostatniego roku. Przyczyna tego jest prosta – podręcznik napisał człowiek, który stworzył Zapomniane Krainy. Podobnie jak recenzowane przeze mnie wcześniej Menzoberranzan, jest to książka editionless, to znaczy nie znajdziemy w niej mechaniki, a jedynie opisy fabularne. Ponieważ w założeniu ma ona prezentować ogólnie świat Forgotten Realms, nie znajdziemy tu też wyraźnego podziału na okresy czasowe ani żadnej domyślnej daty. Ci, którzy śledzili zapowiedzi Wizards of the Coast mogą poczuć się zawiedzeni, ponieważ z materiałów promocyjnych wyłaniał się podręcznik przedstawiający Krainy oczami ich twórcy oraz ujawniający kilka tajemnic. Okazało się jednak, że jego zawartość skupia się bardziej na przybliżeniu życia w tym świecie niż przedstawieniu autorskiej wizji settingu. Już na pierwszej stronie mamy przedsmak tego co nas czeka, wita nas bowiem zdjęcie młodego Eda Greenwooda i krótkie przedsłowie. Podpis pod zdjęciem oznajmia, że Elminster to alter ego Eda*. Zaraz potem oglądamy stronę jego własnoręcznego maszynopisu i ręcznie rysowane mapki. Maszynopisy i odręczne wpisy będą się przewijać przez całą książkę, choć momentami średnio pasują do omawianego na sąsiednich stronach tematu. Książka podzielona jest na sześć rozdziałów – o życiu w Krainach, o prawach, o domu, o pieniądzach, o bóstwach i oczywiście o Sztuce, tzn. magii – nie mylić ze sztuką w rozumieniu artystycznym. W pierwszym rozdziale poznajemy sformułowania i słowa używane w Krainach. Pojawia się tu nie tylko lista określeń ras typu "Elves – Fair Folk", ale również Realmspeak – codzienny język Krain. Obawiam się, że pozostanie on jednak tylko smaczkiem dla małej części graczy… graczy anglojęzycznych, ponieważ 90% z "mowy Krain" wygląda na nieprzekładalne na polski. Większość sformułowań jest ogólna, nie znajdziemy tu raczej słów typowych dla krasnoludów czy elfów. Podobnie, niestety, jest z rozkładem regionów – autor wyraźnie skupił się na Ziemiach Centralnych i Północy oraz Cormyrze. O Halruaa czy innych krainach możemy zapomnieć, a co dopiero o Myth Drannor… Zastanawia mnie, czemu nie można było pokazać szlachectwa albo świąt na przykładzie takiego Impiltur czy Tethyru, o których wydano znacznie mniej podręczników. Tak więc dostajemy na przykład zestawienie zwrotów używanych przez szlachtę w Waterdeep albo listę rozmaitych świąt z innego miasta Północy. Lista szkół i uczelni obejmuje zachodnie wybrzeże Faerunu, a więc jeden z regionów, na których najbardziej skupiano się w poprzednich edycjach. Ciekawszy jest następny fragment opisujący leczenie, medycynę oraz higienę. Miło dowiedzieć się, że w Krainach nie istnieje stereotyp "niemytego chłopa". Rozdział o prawach, jak można było spodziewać się już po lekturze rozdziału pierwszego, skupia się na Waterdeep, Secomber i Cormyrze. Traktuje on głównie o szlachcie i prawach jej się tyczących oraz o zasadach, z którymi mogą się zetknąć poszukiwacze przygód. Nie znajdziemy zbyt wielu lokalnych smaczków ani zwyczajów, których musi przestrzegać zwykły szaraczek w Krainach. Dowiemy się za to jak zostać szlachcicem w Waterdeep, który to materiał pojawiał się już w kilku wcześniejszych podręcznikach. Podobnie jest z opisem Wojennych Czarodziejów Cormyru i praw panujących w Leśnym Królestwie. Całość wieńczy około strona na temat Zhentarimów. Rozdział trzeci zaczyna się obiecująco pod tym względem rozkładu geograficznego, wzmiankowane są bowiem Doliny i Morze Księżycowe. Miłą niespodzianką jest kilka stron na temat lokalnej kuchni – w Tethyrze, na Północy. Przypomniano sobie również o innych rasach, takich jak elfy, drowy czy niziołki. Kolejne trzy strony traktują o napojach (woda, wino, piwo). Rozdział kończy się bardzo dokładnym i ciekawym opisem ubiorów uzupełnionym odręcznymi rysunkami Eda. Część książki traktującą o pieniądzach można podsumować dwoma słowami: Cormyr oraz awanturnicy. Przynajmniej póki nie dochodzimy do spisu monet – tu możemy poznać nie tylko walutę Leśnego Królestwa czy Sembii, ale też Przesmyku Vilhon, Wrót Zachodu i Twierdzy Zhentil. Bardzo ciekawy jest opis dóbr handlowych – od przyziemnych wkrętów i śrub, przez szkło i ceramikę aż po słynny proch dymny czy produkty z Lantanu. Rozdział o bóstwach wygląda mniej więcej tak, jak można było się tego spodziewać po lekturze wprowadzenia – zostawanie kapłanem, trochę o dobroczynności. Odpowiada też na przykładzie Cormyru na często stawiane pytanie o legalną działalność złych kultów w państwach uznawanych za dobre. Reszta rozdziału to 30 stron opisujących bóstwa panteonu faeruńskiego, mniej więcej pół strony na każde. Brzmi nudno? Może, tyle że można wśród nich znaleźć moce praktycznie niewidziane w oficjalnych podręcznikach od czasu AD&D – Bhaala i Leirę! Opisano również potęgi zabite w 4 edycji – Maska, Tyra czy Mystrę. Ostatni rozdział poświęcono Sztuce. Przedstawia nastawienie zwykłych ludzi w Krainach do magii, do portali, do dzikich talentów, do rodów wiążących się paktami z potężnymi istotami. Jako niezwykle ciekawy bonus otrzymujemy ozdobioną odręcznymi rysunkami stronę maszynopisu Eda traktującą o pieczęciach magów (mage sigils). Ostatnie strony poświęcone są bardom. Książkę zamyka świetnie napisane posłowie autorstwa Eda oraz jego współczesne zdjęcie. Podręcznikowi stawiam ocenę 8/10. Nota byłaby wyższa, gdyby książka faktycznie przedstawiała całokształt Zapomnianych Krain, a nie tylko wybrane jej wycinki i gdyby nie zapomniano o rasach innych niż ludzie. Zalety:
  • wstawki w postaci maszynopisów i rysunków Eda Greenwooda;
  • poruszenie tematów wcześniej nie wspominanych w żadnych podręcznikach, jak np. życie codzienne, ubiór czy leczenie.
Wady:
  • przedstawia głównie Ziemie Centralne i Cormyr;
  • czy w Krainach żyją tylko ludzie? Gdzie zniknęły elfy i krasnoludy?
Dziękujemy sklepowi Rebel za udostępnienie podręcznika do recenzji.
*Piszę "Eda", jako że zadawałam mu kilka pytań na forum Candlekeep i przyjęło się tam używać tylko jego imienia.
8.0
Ocena recenzenta
9.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Ed Greenwood Presents Elminster's Forgotten Realms
Linia wydawnicza: Forgotten Realms
Autor: Ed Greenwood
Okładka: Jesper Elsing
Ilustracje: Ed Greenwood, Eric Belisle, Julie Billon, Rick Drennan, Wayne England, Randy Gallegos, Ralph Horsley, Tyler Jacobson, Michael Kromarck, Howard Lyon, Patrick McEvoy,
Wydawca oryginału: Wizards of the Coast
Data wydania oryginału: 20
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 192
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9780786960347
Cena: 39,95 USD



Czytaj również

Hordy potworów i bale arystokracji
Klasyczne podręczniki do FR w piątej edycji - cz. III
The Legend of Drizzt: Neverwinter Tales
Dzień z życia Drizzta Do'Urdena
- recenzja
Długi cień giganta
D&D 5E dwa lata po premierze
Od Jeziora Pary do Grzbietu Świata
Klasyczne podręczniki do FR w piątej edycji - cz. II
Cailyn 'Thil’Evaliir' Meirityn
Przewodniczka nie tylko po dziczy
Poszukiwacze Isztar
Wyznawcy wierniejsi od bogów

Komentarze


XLs
   
Ocena:
0
Brzmi jak jeden z najlepszych dodadków do D&D Ever... Hmmm ciekawe czy Cd projekt weźmie się za D&D next i ten dodatek;)
14-02-2013 08:38
KFC
   
Ocena:
0
Oni tylko przerobią dzikie pola na d&d next zobaczysz :P
Poza tym EFR to niejako zapchaj dziura pomiędzy 4 i 5 więc nie łudź się że będzie im się chciało za to zabierać..
14-02-2013 08:50
Andman
   
Ocena:
0
"90% z "mowy Krain" wygląda na nieprzekładalne na polski" - w to nie uwierzę. Jaki problem z przełożeniem pojęć: "editionless" (bezedycyjny, pozaedycyjny), "Elves – Fair Folk" (elfy - jasny/mądry/dobry lud), "Realmspeak" (mowa Krain, krainowy, krainny)?
14-02-2013 12:23
Squid
    @Andman
Ocena:
+2
Fair Folk - Piękny Lud :)
14-02-2013 12:34
Andman
   
Ocena:
0
Squid,
właśnie.
14-02-2013 12:35
Radnon
    @Andman
Ocena:
0
Opisowe określenia (właśnie "Fair Folk" czy "Forgotten Folk") to nie jest problem, bo można je dość łatwo przełożyć.

W podręczniku jest jednak sporo słówek z języków Krain, które nie mają być tłumaczone. Kłopot z nimi jest taki, że o ile w zestawieniu z angielskim dodają smaczku to z polskim trochę się gryzą.
14-02-2013 12:56
Zireael
   
Ocena:
0
@ andman: "Mowa Krain" nie równa się "editionless", równa się "highsuntide" na ten przykład.
14-02-2013 19:08
banracy
   
Ocena:
0
Wysokosłońcoprąd
14-02-2013 19:54
Squid
   
Ocena:
+3
Południopływ? :)
14-02-2013 21:50
Andman
   
Ocena:
0
A jak z mapami? Są jakieś wczesne szkice Faerunu, ewolucja kontynentów, pierwsza kompletna mapa Krain?
14-02-2013 21:55
Zireael
   
Ocena:
0
@ Squid, banracy - no właśnie, widzicie problem...
15-02-2013 19:45
Kamulec
   
Ocena:
0
Większość materiałów do Krain nie jest jego autorstwa, część mu się pewnie nie podoba, a nie mógł się od nich odciąć. Pewnie dali mu z grubsza wolną rękę, to napisał, co miał ochotę.
17-02-2013 13:16
Rag
   
Ocena:
+4
@Zirael
Dla czytelnika anglojęzycznego "highsuntide" brzmi mniej więcej tak samo jak dla nas "Południopływ" więc nie widzę problemu ;)
17-02-2013 17:47
Zireael
   
Ocena:
0
@ Rag: Dla czytelnika angielskiego brzmi to naturalnie, aczkolwiek odrobinę archaicznie.
Dla czytelnika polskiego "południopływ" jest już na pierwszy rzut oka tworem sztucznym.
20-02-2013 12:46
Andman
   
Ocena:
0
A jak z tymi mapami?
20-02-2013 12:57
Rag
   
Ocena:
0
@Zirael, skonsultowałem się z anglojęzycznymi znajomymi i nie brzmi to dla nich naturalnie.

20-02-2013 13:42
Radnon
   
Ocena:
0
@Andman
W podręczniku znajduje się przynajmniej jedna stara, greenwoodowska mapa, ale niestety jest to tylko niezbyt duży skan odręcznego szkicu, więc dość rudno ją odczytać.
23-02-2013 09:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.