» Dodatki i podręczniki » Wydane w Polsce » D&D: Karty Czarów – Wtajemniczenia

D&D: Karty Czarów – Wtajemniczenia


wersja do druku

Magia ukryta w kartach

Autor: Redakcja: Michał 'Exar' Kozarzewski, Daga 'Tiszka' Brzozowska

D&D: Karty Czarów – Wtajemniczenia
W porównaniu z trzecią edycją D&D, linia wydawnicza piątej edycji systemu jest znacznie skromniejsza. Nie dostajemy mnóstwa nowych opcji mechanicznych ani rozbudowanych opisów settingów, wydawca koncentruje się raczej na kolejnych kampaniach.

Równocześnie oprócz podręczników wydawane jest sporo akcesoriów, nieporównanie więcej niż do starszych wersji gry – ekrany MG do poszczególnych kampanii, mapy przedstawiające fantastyczne krainy. Szeroką kategorię stanowią karty, w poręcznej formie opisujące rozmaite zaklęcia i moce dla poszczególnych klas postaci.

Podobne zestawy były już wydawane do czwartej edycji systemu, jednak wówczas, przynajmniej wśród polskich graczy, nie cieszyły się specjalnym zainteresowaniem, po części z powodu braku ich polskojęzycznych wersji. Najnowsza odsłona Lochów i Smoków jest przez wydawcę wspierana nieporównanie prężniej od poprzedniej i krótko po premierze podręczników podstawowych do sklepów trafiły również także zestawy Kart Czarów.

Największy spośród nich, jak można było się spodziewać, przedstawia zaklęcia Wtajemniczeń i przeznaczony jest dla postaci czarowników, magów i zaklinaczy. Sporych rozmiarów, zaskakująco ciężkie pudełko przynosi ponad 250 kart zawierających rozpiski wszystkich zaklęć z Podręcznika Gracza dostępnych członkom tych klas.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Samo wykonanie fiszek należy pochwalić – grube i solidne, są zdecydowanie trwalsze od swoich odpowiedników z czwartej edycji systemu. Równocześnie zachowują zbliżony rozmiar, dobrze pasując do standardowych koszulek. Na osoby, które w podobny sposób chciałyby je zabezpieczyć, czeka jednak przykra niespodzianka – po włożeniu do koszulek nijak nie zmieszczą się w pudełku; zresztą już sam fakt, że wszelkie karty w miarę użytkowania mają tendencję do choćby minimalnego odkształcania się sprawia, że w efekcie talia "puchnie" i nawet bez zabezpieczenia może zwyczajnie być wtedy za duża.

Dobrze wykonany jest za to układ treści na kartach – czytelny i wyraźny, łatwo pozwala na sprawdzenie najważniejszych informacji o efektach działania danego zaklęcia i jego parametrach, takich jak: poziom, szkoła, czas rzucania, zasięg i długość trwania oraz komponentach niezbędnych do jego rzucenia. W nielicznych przypadkach, gdy ograniczony rozmiar karty nie pozwalał na pomieszczenie pełnego opisu, otrzymujemy jego skróconą wersję oraz odnośnik do odpowiedniej strony w Podręczniku Gracza. Rewersy zawierają informacje o poziomie danego zaklęcia i z niejasnych przyczyn Sztuczki oznaczone są cyfrą "0" – można to, oczywiście, potraktować jako nawiązanie do systemowej nomenklatury z edycji 3.0 / 3.5, ale taką niespójność z aktualnie obowiązującą terminologią trudno potraktować jako pozytyw.

Niewątpliwą zaletą jest fakt, że oprócz kart przynoszących zaklęcia z systemowej podstawki, dostajemy też czyste, które można samodzielnie uzupełnić czy to formułami czarów własnego autorstwa, czy też zaczerpniętymi z oficjalnych suplementów. Wprawdzie piąta edycja D&D nie przynosi w podręcznikach dodatkowych takiego bogactwa (niektórzy powiedzieliby: natłoku) zaklęć, jak trzecia, ale nowe moce zjawiają się w systemowych pozycjach, choćby Wybrzeżu Mieczy. Jak zapewnia wydawca (choć nie sprawdzałem tego w praktyce), na kartach można pisać suchościeralnymi markerami, da się więc wykorzystywać je wielokrotnie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Czyste fiszki mogą także stanowić swego rodzaju protezę, gdyby z jednej talii miało korzystać kilku graczy, obawiam się jednak, że zestaw domyślnie przeznaczony jest do użytku przez jedną osobę i w przypadku, gdy w drużynie mamy kilka postaci należących do klas czarownika, maga lub zaklinacza, najlepiej byłoby, by każdy z kierujących nimi rozważył zaopatrzenie się we własną talię.

Ze wszystkich klasowych zestawów Kart Czarów ten bowiem, mam wrażenie, jest potencjalnie najbardziej przydatny. Klasy postaci, dla których jest przeznaczony, nie tylko dysponują nieporównanie szerszym od innych repertuarem zaklęć, ale też w ich przypadku, bardziej niż u innych bohaterów, to właśnie czary stanowią główny element dostępnego arsenału zdolności. Oczywiście żadna z postaci nie pozwoli wykorzystać zestawu od A do Z, ale to samo można powiedzieć także o zawartości Podręcznika Gracza.

Z objętością, największą ze wszystkich zestawów Kart Czarów, w parze idzie też cena, zdecydowanie wyższa niż za analogiczne akcesoria dla innych klas. Mimo tego sądzę, że produkt ten może być na tyle użyteczny na sesjach, że warto rozważyć jego nabycie. Poręczne karty są na pewno wygodniejsze w użyciu niż konieczność wertowania podręcznika, zwłaszcza w miarę rozbudowywania repertuaru dostępnych bohaterom zaklęć. Przyda się on przede wszystkim w dłuższych kampaniach rozgrywanych jedną postacią, a w trybie rozgrywki, w którym bohaterowie zmieniani są stosunkowo często, inwestowanie w podobny dodatek może się zwyczajnie nie kalkulować – jest zdecydowanie stworzony do konkretnego stylu prowadzenia rozgrywki, ale w nim powinien sprawdzić się znakomicie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

 

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie zestawu do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: D&D: Karty czarów - Wtajemniczenia
Linia wydawnicza: Dungeons & Dragons
Wydawca oryginału: Wizards of the Coast
Miejsce wydania oryginału: USA
Wydawca polski: Rebel
Liczba stron: 257 kart
Oprawa: pudełko
Format: 63x88mm
Cena: 89,95 PLN



Czytaj również

D&D: Karty Czarów – Moce Bojowe i Rasy
Prawie jak zaklęcia
- recenzja
D&D: Klątwa Strahda
Powrót do zamku Ravenloft
- recenzja
D&D: Ekran Mistrza Podziemi
Tarcza ze smoczej łuski
- recenzja
Smoki, psionicy i kosmiczne żaglowce
Klasyczne settingi na drodze do reedycji
Arsenał prawdziwego Łotra (D&D 5E)
Zestaw broni dla Łotra i Mistrz Oręża po nowemu
Krasnoludzkie kusze
Zestaw wyjątkowych broni i dodatków dla kuszników

Komentarze

string(15) ""

Ryjek91
    Brak kart w sprzedaży
Ocena:
+1

A czy wiadomo coś o dodruku owych kart? Bo widzę, że Rebel dostarczył produkt do recenzji pomimo, że od ponad roku karty w wersji polskojęzycznej są niedostępne w sprzedaży. Możemy liczyć, że jest to zapowiedź powrotu ich do obrotu?

Pozdrawiam

17-07-2021 11:24
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Jakiś czas temu Rebel pisał / mówił o zawirowaniach licencyjnych powodujących opóźnienia w terminach premier, domyślam się, że może to dotyczyć także wznowień już wydanych produktów. Liczę, że Karty Czarów wrócą do oferty, ale na razie brak konkretów.

18-07-2021 23:48
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

Z tego, co widziałem/czytałem to współpraca z WotC to masochizm. Rebel miał wydać darmowe tłumaczenie Players Companiona (dodatek z czarami i chyba 1-2 rasami wydany przy okazji przygody Princes of the Apocalypse) na święta ubiegłego roku i chociaż wszystko jest gotowe, to Czarodzieje blokują publikacje, chociaż wszystko jest gotowe...

19-07-2021 17:33
Exar
   
Ocena:
+1
W ogóle ostatnio mam wrażenie, że niektórzy wydawcy robią łaskę klientom że cokolwiek publikują. Jakbyś zobaczył jaka masakra jest z Horror w Arkham LCG - zdarzało się, że dodatki w sklepach znikały w przeciągu dosłownie minut. A potem trzeba czekać pół roku czy rok na dodruk, który nawet nie wiadomo, czy będzie. Podobno to jakaś nowa strategia, żeby nie drukować za dużo... Słyszałem, że nie jest to strategia Galakty, tylko FFG (ale Galakta też ma swoje za uszami).

I co wtedy robić? Albo nie wchodzić w grę w ogóle ( zakładając, że masz już jakieś doświadczenia, i wiesz, że takie LCG ma sporą szansę szybko się skończyć , jak było na przykład z genialnym Android: Netrunner) albo kupować na zapas, albo męczyć się i czekać cierpliwie na dodatki ( które mogą nigdy nie być dostępne). A robienie takich manewrów w czasach pandemii, gdzie rynek rośnie diablo szybko, to trochę niepojęta dla mnie wyższa szkoła strategii.
19-07-2021 18:14
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2

Rebel mówił o tym jakiś czas temu - w ciągu ostatnich miesięcy drastycznie (piętnastokrotnie!) wzrosły koszty transportu z Chin, gdzie jest drukowana większość gier. Więc to niekoniecznie zła wola czy widzimisię wydawców.

19-07-2021 18:25
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

A to oni jeszcze w Chinach drukują? Coś kojarzę, że po ubiegłorocznym poślizgu w Chinach zapowiadali, że teraz postawią na drukarnie w Europie (Litwa?).

19-07-2021 20:33

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.