» Wieści » Polter Plus

Polter Plus

24-07-2011 23:21 | Maciej 'Repek' Reputakowski

Polter Plus
Polter Plus to propozycja dla tych osób, które chcą sobie ubarwić korzystanie z portalu i otrzymać kilka dodatkowych korzyści, takich jak specjalne konkursy, rabaty czy wpływ na wygląd własnej strony.

To również okazja dla tych, którzy cenią naszą codzienną pracę, by wesprzeć lubiane działy. Zapraszamy! (tylko dla zalogowanych)
Tagi: Poltergeist | Polter Plus


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Thoctar - Macierewicz też "powtarza zdania specjalistów". I autorytetem to go nie czyni... ;)
Niech Panowie przytoczą konkretne przepisy, odnośniki i komentarze prawne z konkretną bibliografią i wtedy będziemy rozstrzygać. Albo najlepiej niech pozwą się na ubitą ziemię i ku uciesze gawiedzi rozstrzygną spór zgodnie z rycerską tradycją, tak bliską wszystkim rpgowcom... :)
27-07-2011 14:51
Kamulec
   
Ocena:
0
Jednak się wypowiem, ale olewając ad personam. Nie wyrażę swojej opinii, bo ta zostaje bez zmian i nie chodzi w niej o prawa autorskie.

Problem nr 1.: nie jest jasne, czy Polter udostępnia wersję do druku, czy tylko zmienia wygląd strony. Ta druga rzecz w serwisie internetowym jest normalna. NMie widzę w przepisach ujednoznacznienia.

Problem nr 2.: nie ma jednoznacznej informacji, że Polter działa non-profit.

Problem nr 3.: niektóre z rzeczy dostępnych na Portalu mogą być publikowane na licencji zakazującej wykorzystania komercyjnego, ale na razie nie padł przykład, więc ciężko to jednoznacznie stwierdzić.
27-07-2011 15:05
Ninetongues
   
Ocena:
+4
Memy.
Ktoś coś gdzieś wtrącił o "przygotowaniu tekstu do druku", potem były "dodatki graficzne i ilustracje", zaraz wyjdzie, że "wersja do druku" to super złożony tekst, sprzedawany za 5 złotych... Dżizas.

Żeby było więc jasne:

Wersja normalna tekstu
Wersja "do druku"

Jak widać, chodzi tylko o to, żeby tekst był bardziej przyjazny dla drukarki. Kto drukował kiedykolwiek coś ze strony internetowej ten wie, o co chodzi. I nie, nie ma tu żadnych "dodatkowych efektów graficznych za 5 zeta".

@ Kastor

Podobnie, jak wielu innych nie rozumiem Cię ani troszeczkę. Prawo autorskie nie jest dla mnie terra incognita i według mnie to, co postulujesz, to lekka abstrakcja.

Przed P+ każdy mógł wziąć sobie Twój tekst i wydrukować.

Po P+ każdy może sobie wziąć Twój tekst i wydrukować.

Gdzie tu różnica? Nigdzie. Zobaczmy dalej.

Piszesz, że teraz Twoje teksty sprzedaje się za 5pln miesięcznie.
Nieprawda. Nie płacisz, a też masz. Legalnie!

O "zyski" z reklam się nie kłóciłeś. A o to, że Polter bierze kasę bezpośrednio od użytkowników to już chcesz się kłócić? A czym to się, według Twojej logiki różni?

Popieram przedmówców - niestety, wygląda na to, że chcesz się kłócić dla samego kłócenia, bo naszła Cię ochota, żeby stanąć okoniem. "Bo Polter jest zły" a teraz nadarzyła się według Ciebie dobra okazja, żeby to sobie wykrzyczeć.

Zły to ptak, co własne gniazdo kala, jak mówi stare, chińskie przysłowie. Zło złem, a mnie to po prostu najzwyczajniej w świecie wkurza.

Jeśli jesteś w 100% pewien swoich racji (a wiem, że nie jesteś) to idź do prawnika. Niech zobaczy na jakich prawach działa Polter. I za rok przyjdź albo odebrać należne Ci przeprosiny od wszystkich, którzy stwierdzili, że nie masz racji, albo... Przeprosić wszystkich samemu.
27-07-2011 15:18
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Kastor do sądu z tym ścierwem. Całkowicie popieram.
27-07-2011 15:44
Kastor Krieg
   
Ocena:
+3
@9
> Ktoś coś gdzieś wtrącił o "przygotowaniu tekstu do druku", potem były "dodatki graficzne i ilustracje", zaraz wyjdzie, że "wersja do druku" to super złożony tekst, sprzedawany za 5 złotych...

Skoro to jest plaintext (opieram się na słowach repka, sam nie mam P+), to układ tekstu nie zostanie zachowany, tabelki pójdą się kochać, pogrubienia/kursywy/podkreślenia i inne formatowania (np. listy czy znaki specjalne) takoż. Ilustracje już widzę, że są sobie a muzom, a nie tam, gdzie w kontekście się pojawić powinny. Et caetera, et caetera. Summa summarum, użytkownik dostaje odpłatnie co innego niż ja do użytku nieodpłatnego przekazałem.

Do tego, przekazałem ten tekst do użytku właśnie NIEODPŁATNEGO. Przeniosłem zbywalne prawa autorskie osobiste, natomiast nie przeniosłem majątkowych. Gdzie jest umowa w której udzielam Polterowi zgody na sprzedawanie dostępu do JAKIEJKOLWIEK wersji moich prac?

A teksty albo ilustracje do nich do tego jeszcze mają czasem licencję CC, jak ten:

http://wod.polter.pl/Romanse-i-papierosy-cz-1-c11026

To jest ilustracja stworzona przeze mnie na podstawie zdjęcia z Flickra (CC: Remix/Share/Attrib/Non-Com/Share-Alike) i na tej samej licencji udostępniona na serwisie. Jako integralna część artykułu. Nie dość, że nie jestem podpisany jako jej autor, to jeszcze trafia do P+ odpłatnie. Jakim prawem, pytam?

> Jak widać, chodzi tylko o to, żeby tekst był bardziej przyjazny dla drukarki. Kto drukował kiedykolwiek coś ze strony internetowej ten wie, o co chodzi. I nie, nie ma tu żadnych "dodatkowych efektów graficznych za 5 zeta".

Nie wyraziłem Polterowi zgody na płatny dostęp do moich tekstów w jakiejkolwiek formie. Wręcz wyraziłem w niedawnym liście absolutny brak zgody. Czekam jeszcze ~10 dni na odpowiedź.

> Podobnie, jak wielu innych nie rozumiem Cię ani troszeczkę. Prawo autorskie nie jest dla mnie terra incognita i według mnie to, co postulujesz, to lekka abstrakcja. Przed P+ każdy mógł wziąć sobie Twój tekst i wydrukować. Po P+ każdy może sobie wziąć Twój tekst i wydrukować. Gdzie tu różnica? Nigdzie.

Wykazałem powyżej. Różnica jest taka, że teraz powstaje wersja mojego tekstu dostępna WYŁĄCZNIE odpłatnie i naruszająca okazjonalnie również licencję Creative Commons. Takich artykułów na wod.polter miałem przynajmniej kilka, a pierwsze zastrzeżenie dotyczy wszystkich moich publikacji tutaj.

> Piszesz, że teraz Twoje teksty sprzedaje się za 5pln miesięcznie. Nieprawda. Nie płacisz, a też masz. Legalnie!

Mam dostęp do tej plaintextowej wersji z P+? Ciekawe, chyba jednak nie mam dopóki nie zapłacę.

> O "zyski" z reklam się nie kłóciłeś. A o to, że Polter bierze kasę bezpośrednio od użytkowników to już chcesz się kłócić? A czym to się, według Twojej logiki różni?

Nie wiesz, a mówisz, Nine. Otóż, kłóciłem się, gdy jeszcze byłem redaktorem i robiłem to na forum redakcyjnym. Byłem bardzo ostro przeciwny temu, żeby Draker z repkiem dostawali geld z reklam. Jeśli jeszcze szło by to na serwer i ogólne utrzymanie działalności, to pół biedy. Teraz jednak w oparciu o współtworzoną przeze mnie przez lata bazę tekstów i wieści oraz renomę serwisu, kto inny zabiera kasę do własnej kieszeni, a ja mam z tego figę z makiem i nawet nikt się nie zająknął, żeby mnie przed faktem poinformować. Jest to nie tylko nieetyczne, ale także nielegalne.

> Popieram przedmówców - niestety, wygląda na to, że chcesz się kłócić dla samego kłócenia, bo naszła Cię ochota, żeby stanąć okoniem. "Bo Polter jest zły" a teraz nadarzyła się według Ciebie dobra okazja, żeby to sobie wykrzyczeć.

Ta, Zuy Płód. Pewnie dlatego dla niego robiłem przez tyle lat. A odszedłem kilka miesięcy temu z Płoda na własne żądanie w dniu w którym Adam Waśkiewicz został szefem RPGOpen. Nie lubię się z gościem, usiłował mi już nie raz włazić na głowę, nie muszę go tolerować jako szefa, zwłaszcza że mnie pominięto. Uznałem, że w dupie z Polterem w takim razie i już. Wolno mi. Tak samo jak bronić swoich praw, gdy Polter odpala kolejną bucówę.

> Zły to ptak, co własne gniazdo kala, jak mówi stare, chińskie przysłowie. Zło złem, a mnie to po prostu najzwyczajniej w świecie wkurza.

To nie moje gniazdo. Kto inny do niego nasrał i w nim się umościł, wobec czego się wyniosłem.

> Jeśli jesteś w 100% pewien swoich racji (a wiem, że nie jesteś) to idź do prawnika. Niech zobaczy na jakich prawach działa Polter. I za rok przyjdź albo odebrać należne Ci przeprosiny od wszystkich, którzy stwierdzili, że nie masz racji, albo... Przeprosić wszystkich samemu.

Jak pisałem wcześniej, Polter ma jeszcze parę dni na odpisanie mi na oficjalnego maila. Jeśli mnie oleją albo odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca (a podałem kilka akceptowalnych wariantów), to pójdę i do prawnika, spokojna głowa.

Tak czy inaczej, dyskusja się autentycznie już zapętla, więc czas na prawdziwe EOT. Kastor out.
27-07-2011 16:39
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Kastor: A co w temacie publikacji tekstów na płyciena CDAction? Skoro dopiero co odszedłeś z redakcji, wiesz na jakich zasadach się opiera?
27-07-2011 17:02
Aesandill
   
Ocena:
+1
Aż sobie wykupiłem polter + mimo tego że byłem przeciw

Kastor, to dzięki Tobie
:*

Pzdr
Aes
27-07-2011 17:17
Vermin
   
Ocena:
+2
Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi na temat P+, doszedłem do poniższych wniosków:

- Kilku osobom się to nie podoba bo nie i psioczą na całe gardło.

- KK ma chyba za złe Drakerowi, Repkowi i szefom działów, że dostają pieniądze za reklamy jakie załatwią dla serwisu, aby móc go utrzymać. Chyba zapomniał, że nie jest jedynym który wpakował masę czasu i sił w rozwój Poltera, zwłaszcza ze dużo więcej osób zrobiło zdecydowanie więcej od KK.

- Wedle krzykaczy, Polter ma zarabia tylko opłacenie serwerów i nic ponad to. Jeśli ktokolwiek z redakcji coś dostanie za swą pracę, to jest to kradzież.

- Oferta P+ to wyłudzanie kasy z userów i nabijanie i tak już grubego trzosu Drakera i Repka.

W tym momencie wniosek jest tylko jeden - paru krzykaczy pruje się dla samej zasady, a KK to wykorzystuje bo nie lubi Adama W. i twierdzi ze cały serwis go przez to potraktował jak zło wcielone. Fakt Kastorze, zrobiłeś wiele, BA, nawet bardzo wiele, ale jak już pisałem nie ty jeden i nie najwięcej. Zrozum że gadanie "Polter jest non-profit" nie ma sensu. Jeśli choćby cokolwiek recenzowałeś dla serwisu i w zamian za to dostałeś na własność recenzowany tytuł to już to jest profitem. Z takiej racji Polter nie jest i zapewne nigdy nie był serwisem gdzie robiono wyłącznie za darmo. A to że teraz osoby najbardziej odpowiedzialne za dane działy na serwisie dostają skromne (uwierz, mi na słowo) pieniądze za swą pracę, szukanie reklamodawców, patronatów, partnerów, tytułów do recek i tak dalej, to powinno być normalne. Dzięki temu mogą oni poświęcić więcej czasu na Poltera niż zasuwać w innej robocie kilka godzin dłużej, aby mieć czym rachunek za prąd zapłacić.

P+ to usługa serwisowa, za którą się płaci i jej wyniku dostaje się nowe FUNKCJE strony. Nie płacisz tam za fizyczny tekst, bo do nich jest dostęp tak czy siak za darmo. Funka "do druku" nie pozwala na fizyczne drukowanie tekstu, a ładniejszy jej podgląd i z tej prostej przyczyny NIE ŁAMIE praw autorskich.
Prawo byłoby złamane JEŚLI serwis dałby przycisk drukuj, który uaktywnia drukarkę. Ale na screenie od Nine, nic takiego nie widzę.
Więc w takim wypadku, to user sam z własnej woli decyduje się skopiować tekst z strony, wpakować do np worda i wydrukować. To samo może zrobić bez P+. Zresztą wtedy też nie łamie prawa autorskiego chyba, ze wydrukowany tekst będzie chciał sprzedać/upublicznić odpłatnie/splagiatować/uznać za swój.

To jest tak samo jak ściąganie filmów z torrenta:
- jeśli podczas pobierania wysyłąsz film/udostępniasz go - łamiesz prawo i piracisz
- jeśli podczas ściągania zablokujesz wysyłanie to nie łamiesz prawa, bo w Polsce możesz dowolnie ściągać na użytek własny (nie zarobkowy) wszelkie materiały medialne z wyjątkiem programów (gry, oprogramowanie itp)
27-07-2011 17:18
Vermin
   
Ocena:
0
@Chaos Spawn
Materiał polterowy na CDA jest wysyłany na zasadzie partnerstwa - my robimy PDFa i im go wysyłamy oni zamieszczają go na swojej płycie w materiałach dodatkowych. Nikt za niego żadnej kasy nie dostaje, to taka forma bezpłatnej reklamy dla nas i autorów co ciekawszych tekstów. Dlatego też można ten plik ściągnąć normalnie z naszej strony a nie koniecznie kupować CDA.
27-07-2011 17:28
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Abstrahując od flejma, czy jest szansa, że poznamy statystyki ile osób wykupiło Polter+ w ciągu powiedzmy pierwszego miesiąca?
27-07-2011 17:35
gower
   
Ocena:
0
@Chaos, sprawa CDA
Nie jestem upoważniony do omawiania szczegółów naszej współpracy z magazynem CD-Action, ale postaram się wyjaśnić kilka kwestii. Po pierwsze, wszystkie numery czasopisma Poltergeist wrzucone na cover CDA są dostępne za darmo na łamach naszego serwisu. Przykładowo, najnowsza odsłona znajduje się tutaj. Redakcja nie otrzymuje także finansowego wynagrodzenia za teksty udostępniane CD-Action ani nie pozbawia ich autorów żadnej składowej praw autorskich.

Redaktorzy Poltera wyrazili zgodę na wykorzystanie ich materiałów. W przypadku notek blogowych lub innych tekstów, których autorzy nie należą (już) do redakcji serwisu każdorazowo o taką zgodę pytamy.

@Wszystkie pomysły Kastora
Nie mam pojęcia, jak możesz w ten sposób interpretować ideę P+. Nikt nie sprzedaje Twojej twórczości. Sprzedawane są pewne funkcje portalu, które z Twoją własnością intelektualną nie mają nic wspólnego. Podobnie, jak nie mamy obowiązku pytania o zgodę na zmianę layoutu serwisu, używanych czcionek czy interpretacji znaczników PolterCode. Dodatkowa funkcjonalność widoku drukowania jest więc taką samą ingerencją w Twój tekst, jaką byłaby zmiana arkusza stylów używanego w danym dziale – czyli żadną. Użytkownik wykupujący P+ nie płaci za Twój tekst, ale za funkcjonalność serwisu. Ta zaś jest własnością intelektualną Drakera.

EDIT: O, Vermin mnie uprzedził:)

EDIT 2:
@Gerard
Tutaj masz aktualną listę użytkowników, którzy wykupili Polter Plusa. Wystarczy więc, że zajrzysz na tę stronę za miesiąc i policzysz awatary:)
27-07-2011 17:36
~Leppertych

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Zdecydowanie Kastor Krieg ma rację. A to, że na niego naskakujecie za to, że ma inne zdanie niż pomysłodawcy P+ jest najzwyczajniej chamskie.

Rzucanie tekstów w stylu "jak ci się nie podoba nasz genialny pomysł to idź do prawnika" jest skandaliczne. To wy pierwsi powinniście udać się do prawnika z porządnego zdarzenia i upewnić się czy możecie takie zmiany wprowadzać. Po czym przedstawić oficjalne potwierdzenie waszego postępowania.

Mało tego bez zgody autora nie macie prawa przeredagowywać jego tekstu bo już to jest złamaniem prawa autorskiego!

Zachowujecie się jak banda blokersów. W myśl zasady "Jest nas dużo. Możemy robić wszystko co chcemy a jak ci się nie podoba to cię skopiemy w dziesięciu."
27-07-2011 18:52
Vermin
   
Ocena:
+2
@Leppertych

To wy pierwsi powinniście udać się do prawnika z porządnego zdarzenia i upewnić się czy możecie takie zmiany wprowadzać. Po czym przedstawić oficjalne potwierdzenie waszego postępowania.

No przecież Repek pisał już kilka razy, że konsultowano się z prawnikiem (licencjonowanym, z krwi i kości, takim którego nikt nie lubi bo zna prawo) oraz dano newsa tegoż powyżej informując o powstaniu P+.

Mało tego bez zgody autora nie macie prawa przeredagowywać jego tekstu bo już to jest złamaniem prawa autorskiego!

Zgadzam się z tym i podpisuję pod tym wszystkimi ośmioma pajęczymi łapkami, tylko pokaż mi gdzie niby ingerowano w prace autora.
Zmianą designu czy layoutu? Chyba kpisz.
Wedle prawa ,jakiegokolwiek kraju, dotyczącego praw autorskich ingerencją w tekst jest:
- zmiana sensu treści
- zmiana sposobu wypowiedzi (nie dotyczy korekty redaktorskiej)
- jakiekolwiek zmiany treści materiału po jego upublicznieniu
Natomiast zmiany wizualne pokroju, oprawa graficzna, justowanie, pogrubienie, podkreślenie itp nie są ingerencją w sens treści, tudzież nie zmieniają jej tonu, charakteru i przesłania, a więc nie łamią prawa.
Wyjątkiem jest jeśli np.: zlikwidowano pogrubienia/podkreślenia konkretnych fragmentów tekstu, aby zmniejszyć siłę ich wypowiedzi. W takim wypadku ingeruje się w sam tekst, bo zmienia jego siłę sugestii w konkretnej sprawie. Jednak i tym razem takiego zachowania w P+ NIE MA.

Znam kodeks prawa o własności intelektualnej bo sam w tym siedzę jako twórca. Plus musiałem się go wykuć na blachę na studium (co było chore).

Reasumując. Żadne prawo nie zostało przez Poltera w usłudze P+ złamane ani naruszone, wedle kodeksu prawa o własności intelektualnej.
27-07-2011 19:28
Kamulec
   
Ocena:
+1
W momencie, kiedy ktoś ma z Poltera dochody nie jest to działanie non-profit, lecz komercyjne, więc materiały na licencji CC (Użycie niekomercyjne) są wykorzystywane nielegalnie.

Prawda, czy fałsz?
27-07-2011 20:26
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Leppertych ty się nie odzywaj bo ciebie też gotowi skopać w dziesięciu. Już podobno były przypadki że tyldę skopano pod konwentem to myślisz że ciebie po ksywce nie znajdą?
27-07-2011 20:35
~M

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Fajna dyskusja wnioski sa takie
1. Ludzie nie czytaja tego co inni pisza
2. Informacja przeczytana jest przetworzona tak aby nie zaklocala wlasnego pogladu
3. Dyskusja jest prowadzona z samym soba
4. Fajnie jest jak sie leje wode
5. Fajnie jest sobie pokrzyczec i szabelka pomachac

:D

27-07-2011 20:39
dzemeuksis
   
Ocena:
0
@KK
Mam dostęp do tej plaintextowej wersji z P+? Ciekawe, chyba jednak nie mam dopóki nie zapłacę.

Nie umiesz zaznaczyć myszą tekstu (z wciśniętym lewym przyciskiem) i zrobić Ctrl+C a potem w oknie dowolnego edytora tekstu Ctrl+V?

@Kamulec
W momencie, kiedy ktoś ma z Poltera dochody nie jest to działanie non-profit, lecz komercyjne, więc materiały na licencji CC (Użycie niekomercyjne) są wykorzystywane nielegalnie. Prawda, czy fałsz?

No sam sobie odpowiedziałeś w taki sam sposób, jak to tłumaczy redakcja (czy słuszny, to nie mnie oceniać, ale obstawiam, że tak): dochody z funkcjonalności Poltera, a nie z dostępu do prac w nim zamieszczonych (to mają wszyscy, bez względu na to, czy płacą albo czy kilkają reklamy). Serwis nie jest na licencji takiej, czy innej, bo jest własnością osób czerpiących z niego profity.
27-07-2011 20:48
gower
   
Ocena:
0
Do tego, co powiedział dzemeuksik, dodam jeszcze jeden przykład pod rozwagę:
Czy jeśli zamieszczę obrazek na licencji CC na moim zewnętrznym blogu (np na portalu cdaction.pl lub blogspot.com), to czy ten portal złamie prawo? W końcu nie są to organizacje non-profit...
27-07-2011 21:06
Kamulec
   
Ocena:
+1
Nie. Nie pracujesz dla nich i nie działasz komercyjnie.
27-07-2011 21:21
gower
   
Ocena:
0
Właśnie. Formalnie nie pracuję też dla Poltera. Wszystkie artykuły które ukazują się w tym serwisie są wyłączną własnością ich autorów i nie przekazują oni serwisowi żadnej części swoich praw autorskich. Nie różni się więc to zbytnio od przytoczonego przeze mnie przykładu.
27-07-2011 21:32

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.