» » Dust Tactics

Dust Tactics


wersja do druku

Raport bitewny

Autor: Redakcja: Joanna 'Taun_We' Kamińska
Ilustracje: balint

Dust Tactics
W niedawno opublikowanym materiale zaprezentowaliśmy nowości ze świata Dust Tactics. Teraz przyszła pora na sprawdzenie zdolności bojowych sił marynarki wojennej cesarstwa Japonii. Zapraszamy do fotorelacji z dwóch pasjonujących bitew!

Celem przetestowania możliwości nowej formacji, naprzeciwko jej stanęły siły Nowego Korpusu Afrykańskiego pod dowództwem marszałka Rommla, a następnie na front rzucona została PLA, czyli Ludowa Armia Wyzwolenia. Aby wyrównać stan liczebny armii, siły japońskie (IJN) uzupełnione zostały o dwa zespoły najemniczek. W sumie w każdej z batalii siły obu stron wy

W pierwszym starciu to siły NDAK były zdecydowanym faworytem. Armia złożona według "klasycznego" schematu zawierała mnóstwo jednostek dysponujących silnym uzbrojeniem przeciwpancernym i nie gorzej radzących sobie z wrogą piechotą.

Pierwsza tura przebiegła pod znakiem agresywnego wystawienia się sił niemieckich, a tym samym dość pasywnych poczynań IJN.

Dla zwiększenia bezpieczeństwa japońskie mechy wystawione zostały w stadzie.

Dwa poniższe zdjęcia dają pogląd na pierwsze chwile zabawy oraz rozmieszczenie NDAK.

Specyfika gier bitewnych jest jednak taka, ze nawet najgorzej pomalowane figurki prezentują się jednak lepiej, niż zestawy, które pędzla nie widziały.

Pierwsza tura zgodnie z przewidywaniami nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć, natomiast stało się jasne, że w drugiej zaczną się zmagania na całego.

I perspektywa na pole bitwy widziana z poziomu sił japońskich.

Mimo zdolności kamuflażu ninja musiały opłacić wysoką daninę krwi, aby powstrzymać nacierającą piechotę z panzerfaustami.

Zadanie wyhamowania impetu atakującego NDAK nie było zadaniem łatwym, bowiem przewaga ilościowa w jednostkach była przytłaczająca.

Mimo to, świetnie wyposażone i dysponujące dużą siłą ognia mechy japońskie, we współpracy z najemniczkami, odparły pierwszą falę ataków, powoli przechodząc do kontruderzenia.

Na początku trzeciej tury za cenę utraty jednego mecha, siły japońskie zniszczyły pozostałą broń przeciwpancerną, w tym również niemieckie mechy. W tym momencie inicjatywa przeszła w ręce dowodzącego IJN.

Świetne zawody rozegrała m.in. japońska snajperka, metodycznie likwidując żołnierzy wroga.

I ostatnie chwile cofających się sił niemieckich. Po utracie broni przeciwpancernej i w obliczu niedobicia resztek japońskiej piechoty, zwycięstwo strony niemieckiej stało się mrzonką. Czwarta tura okazała się ostatnią.

Później przyszła pora na przetestowanie sił PLA, czyli mówiąc zwyczajowo Chińczyków. Ci tradycyjnie wystawili mrowie piechoty, uzupełnione najemnym gorylem oraz trzema jednostkami zmechanizowanymi, dysponującymi zupełnie niezłą siłą ognia w stosunku do wrogich mechów.

Druga tura znacząco wpłynęła na dalszy przebieg zabawy. Troszkę za szybko, niestety sytuacja była wynikiem błędu dowódcy sił japońskich. Najpierw nieostrożnie wystawiony mech przeciwlotniczy otrzymał potężne uderzenie z chińskiego działa przeciwpancernego, później zaś został dobity przez śmigłowiec, dla którego niebo stanęło pełnym otworem.

I rzut na nacierające siły PLA.

Atakujący Type 47 uzbrojony w działa tesli, będące olbrzymim zagrożeniem dla każdego wrogiego mecha.

I decydujący moment bitwy. Nieostrożne wystawienie ninja wraz z bohaterką wystawiło zespół na błyskawiczny atak ultra mobilnych Chińczyków. Katastrofie nie miał prawa zapobiec nawet kamuflaż. Wyeliminowanie wrogiej bohaterki otworzyło pole działania dla słynnych chińskich bliźniaków. 

I jeszcze rzut oka na pole bitwy. Teoretycznie nic nie wydawało się być jeszcze przesądzone...

...a nacierające japońsko-najemne siły stanowiły imponujący widok.

Prawda była jednak brutalna. Ponosząc jedynie minimalne straty, siły PLA z minuty na minutę zyskiwały przewagę.

Celne trafienia z działek tesli, w które wyposażone były Type 47 oraz śmigłowiec skutecznie unieruchamiały jednostki wroga.

Po stronie japońskiej po raz kolejny nie zawodziła Yukiko, niestety wobec przewagi liczebnej wroga niewiele mogła zdziałać.

I ostatnie chwile zabawy. Przez nikogo niepokojony śmigłowiec królował w powietrzu, zaś ostatnie dwa mechy japońskie nie mogły powstrzymać sił PLA.

Nowy, grywalny blok, to nowe sposoby prowadzenia wojny w zakurzonym świecie. dwie pierwsze bitwy nastrajają optymistycznie: mechy oferują nowe możliwości taktyczne, zaś interesujące zdolności japońskiej piechoty nieraz napsują krwi wrogom. Oczywiście, jak w każdej grze o wygranej może zadecydować błąd, a już dwa błędy, takie jak w drugiej rozgrywce potrafią ustawić wynik rywalizacji na długi czas przed jej zakończeniem. Pomyłki to jednak rzecz charakterystyczna dla każdej gry bitewnej, a opanowanie taktyki grania poszczególnymi armiami zawsze wiąże się z nakładem czasu. Tutaj perspektywy są jednak interesujące.




Czytaj również

Dust Tactics
Przegląd nowości
Dust Tactics
Małe - wielkie bitwy
- recenzja
Dust Tactics: Armia gwardyjna
Stalowe pancerze i niezachwiane szeregi
Dust Tactics: armia Spetnazu
Armia dwóch prędkości
Kurz nadal nie opadł
Fotorelacja z mistrzostw Europy Dust Tactics
Bunt zombie
Raport z bitwy Dust Tactics

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.