string(15) ""
» Blog » Zszywanie Frankensteina, czyli Swiatotworzenie
09-12-2013 17:47

Zszywanie Frankensteina, czyli Swiatotworzenie

W działach: RPG | Odsłony: 256

Zszywanie Frankensteina, czyli Swiatotworzenie

TL;DR: Co jest złego w tym, że zamiast wymyślić Królestwo Batavagne z herbem kurczaka wezmę Cormyr z herbem smoka? Czemu ma nie wypalić?

 

Ostatnio przed zwycięską sesją dowiedziałem się, że będzie to już szesnaste spotkanie. Szesnaste spotkanie, a ja - co gracze mi nieustannie przypominają - nie stworzyłem im opisu świata. Zabieram się do tego jak pies do jeża bo:

a)jestem leniwy

b)jestem perfekcjonistą

c)jestem w kropce. O takiej: "."

Dlaczego jestem w kropce? Chociaż w zasadzie może raczej w rozkroku. Zawsze myśląc o swoim świecie myślałem sobie tak: wezmę coś z Faerunu, coś dodam od siebie i voila. Zawsze gdy o tym wspominałem w internetach zostawałem odżegnywany od czci i wiary. Zastanawiam się dlaczego zawsze spotykałem się z tak ostrą reakcją. To serio aż tak zły pomysł? Moi gracze Faerun znają z Icewindów, może Neverwintera i Baldura. Moja znajomość tego świata nie licząc tych gier do tej pory była wzbogacona przez przeczytane tu i ówdzie (głównie na Polterze) informacje. Teraz zacząłem czytać ZK:OŚ żeby sobie to wszystko wzbogacić i uporządkować. Moje główne założenia są takie:

a)biorę z Faerunu co mi się podoba np. bogów, Dolinę Lodowego Wichru, Thay, Sembię, Cormyr(...)

b)od siebie daję swoją wizję ras, kilka państw i organizacji, intrygę opartą na rozbudowanym wątku o Pradawnych, klimat dużo mniej kolorowy niż w wspomnianym wyżej settingu, odchudzony z epickości (na co miałem zgodę graczy - zgodzili się grać w konwencji "medium fantasy" z elementami i dark i heroic.

 

Dlaczego taki crossover wszyscy odradzają? To naprawdę aż tak zły pomysł? Nie będę ukrywać, że takie zabieranie gotowych elementów to trochę (karkołomna) wygoda, ale to co chcę zabrać to mi się po prostu podoba. Z drugiej strony granie w Faerunie odpada - jako całość świat jest dla mnie niestrawny (za duży, za słodki). Dlatego właśnie chcę zrobić mieszankę, między Faerunem, a własnymi pomysłami. Do końca roku chcę stworzyć opis świata. Mam zamiar przeczytać ZK:OŚ żeby wiedzieć co warto zaadaptować do siebie i wtedy to wszystko posklejać. Ociągam się, bo nie jestem pewien czy to dobra metoda, czuję jednak, że chcę to zrobić w ten sposób.

Komentarze


Aesandill
   
Ocena:
+1

Myśle że to takie narzekactwo w stylu "potatos gonna potate" czy jak to szło.

Dobrze się bawicie, to znaczy że świetnie korzystasz z popkultury. Powodzenia,

09-12-2013 18:13
Kratistos
   
Ocena:
+1

Bez szczegółowego "świata" (w sensie: nazw państw, panujących dynastii, toczonych wojen) można się jak najbardziej obejść czego świetnie dowodzi Apocalypse World. W dnd zwykle też jest mało oddziaływań ze "światem" przygody toczą się po "uniwersalnych" wioskach, lochach czy miasteczkach.

Jeśli więc nie masz dużej potrzeby rozbudowywać go a gracze dopytują o niego rozwiązanie jest jedno: NIECH SAMI GO STWORZĄ (lub chociaż współtworzą). Będą mieli dobrą zabawę- niech trafią do miasta które opisali, niech dotkną ich skutki wojny religijnej przez nich wykombinowanej itd.

Jeśli jednak pracujesz samemu polecam skupić się na:

a) elementach wyróżniających świat

b) elementach współgrających z kampanią- jeśli akcja toczy się na pustyni nie ma sensu nawet wspominać o wyspach na drugiej stronie kontynentu (sam mam jeszcze zeszyty ze starymi "totalnymi settingami" zawierającymi kilknaście bardzo nijakich ras opisanych na jeden akapit).

Tak czy inaczej powodzenia.

09-12-2013 18:34
Shakaras
   
Ocena:
+1

No cóż...na ostatniej sesji w niedzielę, gdzie prowadziłem moją autorkę, gracze zażyczyli sobie mapę nieba...bo płynęli statkiem po morzu, i chcieli się orientować :D zamurowało mnie trochę...zaproponowałem jednemu z nich, który ma marinistyczne zacięcie, by sporządził coś takiego dla mojego systemu ;)

A co do takiej mieszanki różnych światów - grałem bardzo długo u MG, który prowadził Aphalona, ale mieszał tam różne systemy i książki czy filmy - mieliśmy tam wszystko, chaos, mutantów, przygodę na podstawie jednego horroru i takie tam.

I tak graliśmy przez dobrych kilka lat, chyba nawet prawie 10. Grało się ok, choć do czasu. Ja osobiście jestem raczej zwolennikiem nie mieszania i to tak bezczelnego jak robił to mój kolega wtedy.

Inny MG prowadził warhammera - i to był mój pierwszy kontakt z RPG - ale jego przygody nie miały w sobie niczego z jesiennej gawędy, nie było w ogóle dark fantasy, mógłbym je przyrównać obecnie to zwykłego fantasy. Też bawiłem się dobrze. :)

Światotworzenie to jest ciężka sprawa, po pewnym czasie człowiek się budzi pod stosem notatek, często ma poczucie, że wszystko tonie w totalnym chaosie. Jak się jest leniwym perfekcjonistą to dodatkowo nie ułatwia, wiem to po sobie ;) Masakrą jest jak świat jest rozbudowany. Na początku jak tworzyłem autorkę, to wymyśliłem, że ras będzie z 12 (tradycyjnie elfy, ludzie, krasnoludy, ale do tego fauny i centaury, i jeszcze inne  dziwaki) - szybko mi jednak radość z tej mnogości przeszła, bo robił się od tego totalny burdel, a ponadto stanąłem przed takim problem: jak zrobić by każda z tych ras różniła się od siebie i była w miarę oryginalna, nie będąca kalką. Ostatecznie zredukowałem liczbę ras do czterech, wywaliłem te tradycyjne, czyli elfy, krasnoludy, zostawiłem ludzi.

Myślę, że w autorce fajnie jest zawrzeć jakieś swoje idee, własne pomysły a nawet przemyślenia.  Tak, żeby była to rzecz oryginalna w swej koncepcji, jednakże jeżeli bawicie się super w takiej konwencji jaką opisałeś - czerpiąc garściami z innych światów, to chyba też ok, jak pisałem też tak grałem i bawiłem się dobrze.

Wiem też, że często granie w dany system jest utrudnione przez nie najlepszą mechanikę. Może w tedy warto poszukać innej mechaniki a nie tworzyć własną autorkę, tylko po to by się później obudzić i stwierdzić, że gra się jednak w feurunie :P tylko, że na innej mechanice i z kilkoma własnymi koncepcjami ;)

 

09-12-2013 23:25
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
+3
Mieszanie jest spoko jesli grasz z ludzmi kompletnie oderwanymi od rzeczy ktore mieszasz. Wtedy twojego mieszania nikt nie zauwazy i nie bedzie przeszkadzac. Ale jesli ktokolwiek zechce siegnac po zrodlo to zaczyna sie kiszka. dlatego za propozycje mieszania dostaje sie zjeby na forach i blogach, bo ludzie tu znaja zrodla a wtedy to drazni. Zakladajac ze gracz chce grac w system A, powinnismy mu dac system A. ale jesli nie zna zadnego systemu to mozna dac cokolwiek i bedzie zadowolony
10-12-2013 08:59
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A może weź Cormyr z herbem smoka i nazwij go w swoim świecie Batavagne z herbem kurczaka. Zostaw u siebie wszystko, co Ci się w Faerunie podoba ale po prostu zmień nazwę. Też plagiat, ale mniej bezczelny.
10-12-2013 14:13
Squid
   
Ocena:
0

A może weź Cormyr z herbem smoka i nazwij go w swoim świecie Batavagne z herbem kurczaka.

Rada brzmi dobrze, ale nazwa Cormyr i smok wydają się po prostu lepsze od nazwy Batavagne i kurczaka.

W teorii skanibalizowanie świata powinno się sprawdzić bardzo dobrze, ale ja bym za coś takiego się nie wziął - raz, że świat wtedy w mniejszym stopniu byłby mój własny (co jest dość irracjonalne), dwa, że martwiłbym się, że jestem niezgodny z kanonem (co jest jeszcze bardziej irracjonalne).

10-12-2013 15:05
Kumo
   
Ocena:
0

Jeśli graczom nie przeszkadza, to co za problem? Poza tym - po Twoim opisie wydaje mi się, że nie tyle tworzysz nowy setting, co bardzo mocno modyfikujesz już istniejący (do tego stopnia, że powstaje coś nowego) . Moim zdaniem - bardzo dobry pomysł i nie ma się tu czego czepiać.

11-12-2013 22:13
Aramin.
   
Ocena:
+2

@Kratistos

Moi gracze mają raczej takie podejście, ze to ja mam im stworzyć świat, a oni potem stworzą historie postaci. Ja sam jako Gracz mam podejście takie, że w samej historii tworzę sobie elementy świata, oni jednak mają raczej odwrotnie - wolą żebym ja im nakreślił ramy, w które sobie wejdą. Dlatego świat tworzę sam. Na resztę odpowiem potem, teraz lecę do kumpla i potem na sesję u drugiego MG :)

12-12-2013 17:11
Aramin.
   
Ocena:
0

I odnośnie tego sklejania Frankenstaina to przy opisie świata zamierzam się skupić na podaniu kilku większych organizacji,ras,  pokrótce opisanych państwach i opisach geograficznych. Nie mam zamiaru (przynajmniej póki co) rozpisywać historii zależności - za dużo roboty, lepiej to wrzucać w grze.

 

@Shakaras

Mapa nieba... ciekawa sprawa. Mnie jako graczowi by mnie oczka zaświeciły ;]  Co do grania w Faerunie to świat  jednak jest chyba zbyt znacząco różny: mało magii wysokopoziomowej, brak konkretnych dowodów na istnienie bogów, zmodyfikowanie kultury kultowych ras takich jak Elfy, Drowy, Krasnoludy w sumie też. Jeżeli to Faerun to Faerun wykastrowany, ale ten świat ma dużo scenerii, które bardzo mi się podobają. Żeby była jasność mechaniki nie zmieniamy, bo za bardzo zainwestowaliśmy w DnD pieniężnie żeby się wycofywać.

 

@Karczmarz

Na szczęście moich graczy nie interesuje zagłębianie się w Faerun, także jakieś ryzyko jest chyba dość niskie. Pozwoliłem im wziąć sobie w ramach bonusu atuty regionalne z ZK:OŚ (na zasadzie weź atut, ja stworzę/przekleję odpowiedni region) i póki co tylko 1 gracz z całej 4 zajrzał do tego podręcznika. Szczerze mówiąc skoro dla bonusu mechanicznego nie chce im się go otwierać, to wątpię by zrobili to z ciekawości.

 

@niezarejestrowany i Squid

Squid dobrze prawi, Cormyr brzmi i wygląda lepiej, poza tym skoro na tym nie zarabiam to nie widzę problemu w kopiowaniu. Zwłaszcza, że mówiłem graczom o swoich zakusach toteż nie mam praktycznie żadnych wyrzutów sumienia. Co do martwienia się o zgodność ze światem i niezgodność z kanonem to cóż... na pewno są to irracjonalne odczucia choć nie wiem, czy o tym świadomie myślałem w ten sposób dopóki o tym nie wspomniałeś Squidzie.  Muszę to przemyśleć.

 

@Kumo

Chyba trafiłeś z tą mocną modyfikacją.

 

@Wszyscy

Wielkie dzięki za skomentowanie i dyskusję. Na to liczyłem.

13-12-2013 17:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.