string(15) ""
» Blog » Zjava, czyli wypad na drugi koniec Polski.
27-01-2013 19:33

Zjava, czyli wypad na drugi koniec Polski.

W działach: RPG, Zjava | Odsłony: 19

Długo zastanawiałam się czy chcę i powinnam pisać tą notkę.
Generalnie część rzeczy była na plus, ale przeżyłam dość dużo poważnych rozczarowań.

1. Przede wszystkim samo zgłoszenie atrakcji.
Nie dość, że zrobiłam to bez mała 3 tygodnie przed, to musiałam się praktycznie dopraszać o odpowiedzi na maile i podanie mi godzin (które istotne były ze względu, że dość szubko wracałam dziś do domu). Nie wspomnę o tym, że "rozmowa" mailowa była niczym rzucanie grochem o ścianę i doprowadzała mnie na skraj wytrzymałości psychicznej. Może dlatego, że bardzo nie lubię dezorganizacji i dezinformacji (która miała miejsce nawet między organizatorami).
Miałam okazję natomiast wytłumaczyć sobie tą sytuację w cztery oczy, za co wielki plus i szacunek, że zostałam wysłuchana i przeproszona. Więc generalnie nie było najgorzej.

2. Byłam na kilku panelach, najbardziej chyba przypadł mi do gustu ten o NPCach organizowany przez członków grupy Lans Macabre, z racji tego, że był dynamiczny i prowadzony z odpowiednim użyciem modulacji głosu (a dla mnie jest to niesamowicie ważne, szczególnie jak jestem po nieprzespanej nocy :) Niestety u Coop'a prawie zasnęłam, mimo że temat był bardzo interesujący.

3. Games room - jak dla mnie świetny, w coś tam pograliśmy, można było z ludźmi pogadać, powymieniać się numerami ze względu na zaczepki o czapkę Dovahkiin'a ;)

4. Nawiązują co poprzedniego punktu - ludzie na tym konwencie - świetni! Fajnie było sobie pogadać, cieszę się że było to miejsce gdzie ludzie odwzajemniali tak prostą rzecz jaką jest uśmiech. Spotkałam też w końcu! moją ekipę obozową, więc więcej do szczęścia nie potrzebowałam :)

5. Największe rozczarowanie? Panel "dyskusyjny" o tym, czy dziewczyny dzielą fandom. Ani to panel, ani dyskusja, raczej wyglądało to jak kółko wzajemnego zrozumienia za szklanym murem i nad wszystkimi.
Nie cofam tego co powiedziałam, bo dalej tak uważam. Moje rozczarowanie między obrazem pewnych osób w internecie a w rzeczywistości można porównać do jazdy pięknym ferrari i roztrzaskanie się przy 130 km/h o mur albo ścianę. Osobiście było mi wstyd, że to są moje przedstawicielki, mimo że miałam je za moje "matki erpegowe" aż do panelu.
To nie tak miało wyglądać. A jeżeli coś okazuje się zupełnie inne od tego jak powinno to było wyglądać, ja się z tego wypisuję.
Czy postąpiłam słusznie? Na pewno jestem sama ze sobą zgodna i nie żałuję decyzji. Żałuje tylko, że się ogromnie zawiodłam, ale cóż, jestem młodzikiem i w temacie RPG i w życiu, więc pewnie jeszcze nie jeden raz będzie mi dane tego doświadczyć.

Ogólnie? Na plus. Genialni ludzie uratowali atmosferę, więc bardzo chętnie jeszcze kiedyś się wybiorę.

PS: Dziękuję ekipie, z którą spędziłam najwięcej czasu. Jesteście cudowni, jak zwykle natchnęliście mnie do kolejnych erpegowych działań!

Komentarze


Repek
    Moderacja
Ocena:
0
[Notka ukryta z powodu łamania regulaminu w komentarzach.]
28-01-2013 19:13
   
Ocena:
0
No i tylda zepsuła fajną notkę z merytoryczną dyskusją.
Wszyscy tracą poza głupią Tyldą.
28-01-2013 21:02
Taiga
   
Ocena:
0
@ Yavvi
napisałam już do repka żeby odblokował.
Ej nawet nie wiedziałam, że tyldę można zablokować (nazwijcie mnie blondynką ale jakoś nie zwróciłam na to uwagi)
28-01-2013 21:04
Repek
   
Ocena:
+1
[Przede wszystkim proszę o skasowanie obraźliwych komentarzy. :)]
28-01-2013 21:18
Scobin
   
Ocena:
+1
Bowiem wszystko co zostalo powiedziane możnabyło ująć 10x milej i z większym dystansem, co zmieniłoby absolutnie sposób w jaki wyglądałby panel.

Może by zmieniło, ale czy absolutnie? Wydaje mi się, że kontrowersyjne tematy na konwentach to ogólnie ciężka sprawa. :-)
28-01-2013 21:20
Taiga
   
Ocena:
0
@ repek
Już? :)
28-01-2013 21:25
Repek
   
Ocena:
0
[I już.]
28-01-2013 21:28
Taiga
   
Ocena:
0
@ repek
Dziękuję.

@ Scobin
Wiesz, różnie ludzie rozpatrują słowo "kontrowersyjny". Ale myślę, jakby ten panel był poprowadzony innym tonem, w inny sposób nie byłoby teraz tego co się dzieje.
29-01-2013 07:52
Scobin
   
Ocena:
+1
myślę, jakby ten panel był poprowadzony innym tonem, w inny sposób nie byłoby teraz tego co się dzieje

Mam inne zdanie, ale tutaj trudno o jakieś rozstrzygające argumenty, więc rozejdźmy się w pokoju. :-)
29-01-2013 09:56
Taiga
   
Ocena:
0
@ Scobin
(Piszę teraz z racji barku czasu)
To skoro je masz, to ja chętnie posłucham.
31-01-2013 07:44
Scobin
   
Ocena:
+1
Po prostu uważam, że panel w większym stopniu był katalizatorem, wyzwalaczem, niż samodzielnie coś wygenerował. W tym sensie forma panelu była drugorzędna, jeśli chodzi o skutki dla wpisów i komentarzy na Polterze ("to, co teraz się dzieje").

Dla przebiegu samego panelu była pewnie bardziej istotna, ale też umówmy się: w sali byli ludzie [1], którzy regularnie przekrzykiwali innych, przerywali im, odbierali głos, atakowali personalnie itd., oraz tacy, którzy tego nie robili (np. Marcin Wroński, Janek Jęcz, Ola Wierzchowska – z osób mi znanych, przy czym nie wszyscy z wymienionych są przychylnie nastawieni wobec obecnego kształtu grupy). Nie uważam, żeby ci pierwsi byli jakoś ubezwłasnowolnieni, zdeterminowani przez formę wydarzenia i zmuszeni do takich, a nie innych zachowań.

Innymi słowy, za trollowanie odpowiada przede wszystkim trollujący. Co nie zmienia tego, że w jakiejś mierze można ograniczać takie reakcje, tutaj zgoda. I pewnie mogliśmy to zrobić inaczej, stworzyć trochę inną atmosferę na starcie, odmiennie ustawić relacje komunikacyjne (w każdym razie nie mam wątpliwości, że ja mogłem – nie chcę tutaj przenosić odpowiedzialności na współpanelistów). Ale tylko w jakiejś mierze. :-)

___

[1] Jedną osobę, która robiła wszystkie wyliczone rzeczy i do której po panelu zupełnie się zraziłem, byłbym w stanie wymienić z nicka. Ale raczej jej tutaj nie ma i dopóki mogę tego uniknąć, nie chcę personalnie krytykować jej zachowania za jej plecami.
31-01-2013 11:46

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.