string(15) ""
» Blog » Żabi władcy ognia
11-02-2013 16:15

Żabi władcy ognia

Odsłony: 4

Niedawno lecieli "Władcy Ognia" i trochę govz ojcem oglądałem, utwierdzając się w przekonaniu, że film jest kretyński.
A wiecie co jest najsmutniejsze? Film dałoby się sensownie poprawić.

Wystarczałoby przenieść akcję do czasów pierwszej wojny światowej. Smoki byłby obudzone i wiadomo co dalej. Nie byłoby totalnej apokalipsy, ale główną metodą do walki ze smokami przez jakiś czas byłby działa. Miasta byłyby względnie bezpieczne, ale prowincja byłaby spustoszona.
W pewnym momencie wprowadzono by samoloty, które odpowiednio uzbrojone stanowiłby broń przeciw smokom. Potem usensowniona wersja wątku głównego z smoczym samcem, tyle, że z międzynarodową jednostką..
Zalety przeróbki:
1. Piloci dwupłatowców byli postrzegani jako "Podniebni rycerze.
2. Groza śmierci w płomieniach na pokładzie samolotu.
3. Fajne postaci historycznych pilotów.
4 Diselpunk!

ps. Czemu nie można wejść na wątek Warhammer na forum?

Komentarze


Squid
   
Ocena:
0
Wątek Warhammer jest na redakcyjnym, sam się zastanawiam, czemu jest widoczny (i właśnie to zgłaszam). Myślę, że nie przekroczę żadnych uprawnień, jeśli powiem, że nic straconego, wątek jest o sprawach technicznych.
11-02-2013 17:25
Albiorix
   
Ocena:
+1
Otóż nie zgadzam się ;)

Cała idea fantastyki klasy "dowalny element X do naszego świata" działa dopóki jest to nasz świat. Nasz świat + zombie, nasz świat + straszny aligator, nasz świat + ufo, nasz świat + wilkołaki itd itp. Można też w drugą stronę - ludzie z naszego świata w średniowieczu, w mitycznej krainie gadających zwierząt, na Marsie itd.

Zabawa polega na zagadce "co by się stało gdyby na moim podwórku pojawiło się XYZ" albo "co bym zrobił gdyby to mnie przeniosło do ABC".

Cała zabawa mieszania swojskości z niezwykłością rozpada się kiedy odpada nam swojskość. Dopiero po Tolkienie fantaści masowo zaczęli pisać o niezwykłych światach bez poczucia że muszą tam wrzucić Dorotkę z Cansas albo Johna Cartera. Ale w sumie nie do końca bo tolkienowskie hobbity są swojscy jak cholera, Luke Skywalker to też swojski chłopak z prowincji itd itp.

Summa summarum - wszystko normalnie i nagle SMOKI - OK. Wszystko normalnie i nagle PIERWSZA WOJNA - OK. Pierwsza wojna i nagle smoki - meh, większość widzów nie miałaby z czym się identyfikować.

I Wojna to nie jest nasz świat - różnice kulturowe między 2013 a 1919 są większe niż między Los Angeles a Cormyrem.
12-02-2013 19:27
   
Ocena:
+1
Zabiłeś Indiana Jonesa:)
12-02-2013 20:46
earl
   
Ocena:
0
Piloci dwupłatowców byli postrzegani jako "Podniebni rycerze.
A ilu było tam asów powietrznych. Najlepsi zaś zestrzeliwali po kilkadziesiąt maszyn nieprzyjaciela - dla przykładu Niemiec Manfred von Richthoffen (80), Francuz Rene Fonck (75) czy Kanadyjczyk William Bishop (72). Chociaż i tak w porównaniu do asów z II wojny światowej to niewielkie osiągnięcia, o czym można zapoznać się tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/As_my %C5%9Bliwski#Inni_piloci_I_wojny_.C5 .9Bwiatowej_b.C4.99d.C4.85cy_asami
12-02-2013 21:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.