string(15) ""
» Blog » X jak Zardzewiały miecz Damoklesa
01-12-2014 11:26

X jak Zardzewiały miecz Damoklesa

Odsłony: 693

X jak Zardzewiały miecz Damoklesa


 Nie wiem, jak obecnie ma się sytiacja z mityczną "Kartą X". Które podobno jest doskonałym remedium
na relacje w grupie RPG'owej, a przynajmniej miało być.
W ziwązku, z tym że sobie o powyższej przypomniałem, to postanowiłem poruszyć ten temat.

 O zaletach mówiło się często i dużo, ale czy równie często podnoszono kwestie wad? 
Uważam, że zostały one przez część środowisk zignorowane na poziomie ideologicznym - cokolwiek
nie pasowało do przekazu zostało albo usunięte, albo przekrzyczane.
Ale o jakich wadach mowa? Cóż, ogólnie wszystkie skupiają się wokół jednego aspektu 
"Przedmiotowego potraktowania interakcji między członkami grupy".

 Karta X bynajmniej nie jest narzędziem ułatwiającym relacje między grupą. Bo jak ułatwiać relację
w grupie, ograniczając ją? Nic nie jest w stanie naprawić poprawnej organizacji.
Do czego więc dochodzi, kiedy organizacja padła, bo ludzie pozostawili sobie wyjście
zwane "kartą X" i w żaden inny sposób nie chciało im się uczestniczyć w omówieniu 
warunków i/lub zapoznaniu się z klimatem jaki MG z/bez graczy opracował?
Otrzymujemy coś co można w skrócie nazwać piekłem MG, leniwy/obojętny gracz (albo troll),
posiada kartę którą może X'ować dowolny element gry, co w bardziej złożonej przygodzie
może doprowadzić do kłótni między graczami.

 Dajmy na to temat kontrowersyjny, np.:
1. Grupa pojmała więźnia, częśc chce go doporwadzić przed oblicze sprawiedliwości,
ale 1 lub więcej osób proponuje go po prostu zgładzić, albo wyciągnąć imformacje i zgładzić.
Od razu wrzóca się kartę X, opcja zgładzenia odpada, a gracze którzy grają CN, N czy EL, EN,
są wytrąceni z gry, ponieważ ich plan został odrzucony nie przez mechanikę, nie przez grupę,
ale przez jednego gracza, który nie lubi zabijać bezbronnych.
2. Gracz/gracze zostali pojmani i są na nich prowadzone tortury, opcja ciekawa, ponieważ
daje możliwość stworzenia wątku o prywatnej zemście pojmanego/pojmanych graczy na swoich oprawcach
...NOPE, ktoś X'uje tortury, więc spłyca całą sytuację do bezpiecznego minimum, które z pojmania
robi przerwę w grze, bo co jest do odgrywania w więzieniu/lochach? 
"Panie klawisz, jest Pan kalosz"? "podjadam słomę z głodu"? "śpiewam smutną więzienną piosenkę"?

  A to tylko wierzchołek góry lodowej, bo spójrzmy na opowiadania w książkach.
Tam bohaterów nie spotykają jedynie miłe rzeczy. Tracą bliskich, otrzymują rany, które nigdy
się nie zabliźnią, rzucone są na nich dotkliwe klątwy, są upokarzani, przegrywają/uciekają
aby mieć szansę powrócić i odzyskać pozycję/szacunek/przyjaciół/honor. A co gdyby taka postać
miała kartę X? Czy dalej chciałoby się czytać o osobie, którą MOGŁO spotkać nieszczęście, ale 
nie spotkało, ponieważ miało magiczną moc X? Podobnie jest z otoczeniem, X'owanie elementów otoczenia
jest równie logiczne, co obrywanie gęsi z pierza, tak pozbywamy się pierza z którego będziemy mieli 
puchu do kołdry i poduszki, ale pozostanie nam gęś, która albo będzie goła, albo golizną świeciła.

 Podsumowując, MG nie zawsze będzie w stanie uzupełnić element X'owany, o coś bardziej komfortowego
dla gracza, a zarazem pasującego do sytuacji. Tak samo sprawa ma się z przygodą, szczególnie z gotowcem.
Dlatego tak bardzo liczy się interakcja przy organizacji i świadomość w co się wchodzi. Inaczej z RPG 
robimy grę o karcie X, tajemniczych problemach graczy, którzy jej używają i podenerwowanym MG, który
musi skupić się na jeszcze jednej rzeczy (co pochłania czas nie PRZED, a W TRAKCIE sesji).
 

Życzę wszystkim dobrej organizacji i interakcji w grupie, a także aktywnych graczy, którzy wiedzą czego chcą.

Komentarze


Gawk
   
Ocena:
0

U kobiety wytrwałość to często zwykłe zacietrzewienie i upartość osła. :>

03-12-2014 11:36
Agrafka
   
Ocena:
0
Często tak.
03-12-2014 11:48
Gawk
   
Ocena:
0

Jak na kobietę, jesteś zbyt spolegliwa.

03-12-2014 13:35
Agrafka
   
Ocena:
0
Przepraszam.
03-12-2014 13:57
Gawk
   
Ocena:
0

No przecież mówiłem!

03-12-2014 16:05
nerv0
   
Ocena:
+2

co ta Agrafka

03-12-2014 17:34
Kratistos
   
Ocena:
0

@Gawk
Spolegliwość ma inne znaczenie.
 

04-12-2014 13:07
Gawk
   
Ocena:
0
Agrafka
   
Ocena:
0
Mam nadzieję, że Gawk miał na myśli poprawne znaczenie, a nie potoczne, które jest uważane za błędne.
04-12-2014 13:41
Kratistos
   
Ocena:
0

@Gawk
Masz rację. (Chociaż szkoda że tak jest (takie eleganckie słowo)- pomimo tego że walka z potocznym znaczeniem z góry była na przegranej pozycji).

04-12-2014 13:48
Gawk
   
Ocena:
0

Co to właściwie znaczy, że słowo jest eleganckie? Bo "o" kojarzy ci się sprośnie?

 

Fakt, że drugie znaczenie jest poprawne logicznie, chociaż to nie znaczy, że drugie nie psuje tu bardziej.

Do filozofii pojęcie to zostało wprowadzone przez Tadeusza Kotarbińskiego w jego pracach na temat teorii skutecznego działania (prakseologia), zwłaszcza w pismach na temat etyki niezależnej. Termin pochodzi, według autora, od niemieckiego zuverlässig i znany jest na Śląsku[2]. Inne źródła wskazują na czeski przymiotnik spolehlivý, znaczący tyle, co godny zaufania[3].

 

Dobrze, że autorzy nowych pojęć nie sięgają po język japoński, albo nahuatl przy okazji wymyślania nowych słów, by wypełnić luki w tej naszej ubogiej polszczyźnie...

Większość ludzi nie zna czeskiego i nie grzebie w słownikach, więc nie dziwota, że spolegliwy kojarzy im się z uległy skojarzeniowo. fonetycznie nawet to słowo jakoś słabo pasuje do "godny zaufania". Dlatego większość używa go tylko w tym jednym, potocznym znaczeniu, "godny zaufania" zastępując "lojalnym", "rzetelnym" "solidnym" czy "niezawodny".

Używam tego słowa w obu znaczeniach, ale w "poprawnym" zdarza mi się to zdecydowanie rzadko, ze względu na powyższe.

 

@ Agrafka

 

Och, nie marudź. I tak jesteś urocza. :P

 

 

 

 

 

04-12-2014 15:25
Kratistos
   
Ocena:
0

@Gawk

W tym przypadku jego użycie (w sensie pierwotnym) wskazuje na bogactwo słownika i świadomośc językową. Ponieważ obecnie potoczne znaczenie spolegliwości jest dominujące to nie dziwota zę się kojarzy (choć ta zmiana poszła migiem- dlaczego?).  Co jeszcze zabawniej spolegliwość pojawia się także w tłumaczeniach Konfucjusza - i tam jest czymś jeszcze innym (chociaż "pomiędzy" jednym a drugim znaczeniem).

04-12-2014 16:16
Gawk
   
Ocena:
0

Może lepiej nie odnośmy się do filozofów z etymologią, bo to jak oświetlanie sobie drogi kulą ognia w komnacie pełnej beczek z oliwą.

Potoczne znaczenie stało się dominujące z jakiegoś powodu... Tym bardziej nie ma powody, by to zmieniać. Jak szybko to się stało, nie mam pojęcia, ale też specjalnie mnie to nie interesuje.

Ważne, że słowo działa, jak powinno czyli ma zastosowanie.

04-12-2014 16:27
Agrafka
   
Ocena:
0
Urocza mi wystarczy ;)
04-12-2014 19:20
Gawk
   
Ocena:
0

Mądra. ładna, miła, bystra... Ach, wystarczy urocza? To przepraszam. ^^

04-12-2014 19:33
Agrafka
   
Ocena:
0
Gawk, tak słabo mnie znasz, a tak wiele ocen...
05-12-2014 01:16
Gawk
   
Ocena:
0

Komplementy nie muszą opierać się na faktach. W przypadku podlizywania się - nawet nie powinny.

05-12-2014 10:46
Agrafka
   
Ocena:
0
Ach, zatem twoje komplementy nie są nic warte. Dobrze, że powiedziałeś to wprost.
05-12-2014 15:21
Gawk
   
Ocena:
0

Ty to powiedziałaś. Przecież sama stwierdziłaś, że cię nie znam, zatem moje oceny nie są wiele warte.

Nie powiedziałem też, że się podlizuję. 

05-12-2014 15:41
Agrafka
   
Ocena:
0
Zasugerowałeś. A ponieważ słabo mnie znasz, "urocza" wystarczyła. Dziewczyna może być urocza przez uśmiech, spojrzenie, sposób wypowiedzi czy słabość do słodyczy. Do tego nie trzeba jej znać, wystarczy ją odczuwać. "Ładna" jest ogólnikowe, nieco rozczarowujące.Tak, tak, ładna tapeta, ładna kartka świąteczna, ładna narzuta. Ot, nic specjalnego. Urocza zawiera w sobie więcej niż tylko urodę. Zawiera w sobie czar. Miła. "miła" jest mdłe. Nie określa człowieka, a jego zachowanie w danej chwili. Kojarzy mi się z zachowaniem ludzi na święta. Bystra. Mile łechta ego. To najpodstępniejszy z komplementów. Każdy z nas chce uważać się za bystrego.

Piszesz, że komplementy nie muszą/nie powinny opierać się na faktach. Ja powiedziałabym inaczej - nieczęsto są szczere, a powinny zawsze.
05-12-2014 19:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.