» Settingi » Greyhawk » Wzgórza Kurhanów

Wzgórza Kurhanów


wersja do druku

Na wschód od Greyhawk

Autor: Redakcja: Mateusz 'Zsu-Et-Am' Kominiarczuk

Ezjuszowi z Amnu serdeczne pozdrowienia przesyła Khelben Arunsun Młodszy. Wielcem rad, że dzięki mej pomocy udało ci się rozwiązać tajemnicę Lunara. Nie wiesz nawet, ile trudu musiałem włożyć w znalezienie informacji o tym dziwaku i jego poplecznikach. Widać jednak, warto było. Rzecz, o którą obecnie mnie prosisz, zdaje się być o niebo łatwiejsza, tym bardziej iż główny kartograf miasta Greyhawk jest mym dłużnikiem i od dawna winien jest mi przysługę. Przyznam ci, że wieść o tym, że ma ona polegać na znalezieniu jak największej ilości informacji o mieście i okolicach, bardzo go ucieszyła i zaprawdę, przyłożył się on do zadania jak rzadko kiedy. Tak więc nie będę przeciągał dłużej. Poniżej znajdziesz obszerny wypis z grubego tomiszcza zwanego Okiem na Greyhawk pióra Reginalda Townseya, w którym znajdziesz wiele poszukiwanych przez siebie informacji. Oby Boccob i Pani Tajemnic mieli Cię w opiece. PS: Gdy spotkasz mego ojca przeproś go za me ostatnie słowa odnośnie Tsarry. Będzie wiedział, o co chodzi. Khelben "Kruczypłaszcz" Arunsun Wzgórza Kurhanów to niewielkie, jałowe pasmo wzniesień graniczących od południa z Abbor-Alz, tworzące wschodnią granicę miasta Greyhawk. Nazwa wzgórz pochodzi od niezliczonych grobowców i kurhanów, będących pozostałościami po tajemniczej cywilizacji, które dziś stanowią tylko i wyłącznie cel wypraw rabunkowych... Wzgórza są rejonem dość monotonnym – na dużym obszarze znaleźć można jedynie gołe skały, z rzadka porośnięte skarlałymi krzewami. Jednym z najbardziej wyróżniających się na tle innych miejsc jest teren wokół niedużego jeziora zwanego Greysmere. Wzdłuż wypływających z niego strumyków ciągną się pasma zieleni i drzew, a w niektórych miejscach można natrafić nawet na bagna. Okoliczne strumyki pełne są lilii, a do najczęściej spotykanych drzew należą cedry oraz drzewa galda, których pyszne owoce można zrywać z końcem zimy i początkiem lata. Wzgórza są naturalnym domem dla szarych jastrzębi, które występują tam w ogromnej liczbie. To właśnie tym zwierzętom – uznawanym za jedne z najlepszych ptaków myśliwskich - Klejnot Flanaess zawdzięcza swą nazwę. Na Wzgórzach znaleźć można wiele niewielkich osad, z których większość mieści się w rozległych jaskiniach i tunelach ciągnących się pod wzniesieniami. Jednym z najważniejszych osiedli jest gnomia osada Grossettgrottell, zamieszkiwana przez raczej nieufnych i zadufanych w sobie, niskich osobników, zajmujących się rozkopywaniem jaskiń i poszukiwaniem drogocennych kamieni. Pięciu niewielkich wejść do osady pilnują patrole składające się z młodych gnomów (posiadających 2 lub 3 poziomy w klasie zbrojnego), uzbrojonych w krótkie miecze +1. Strażnicy zazwyczaj ukrywają się w niewielkich wnękach, stając się niemal niewidocznymi dla obcych – wnęki połączone są z tunelami prowadzącymi do osady, dzięki czemu strażnicy niepostrzeżenie mogą ostrzec pobratymców o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Osadę zamieszkuje ponad 800 osób, z czego ponad połowa jest dorosła. Wszyscy oni żyją w małych, skromnie urządzonych grotach. Znaleźć tam można także kilka pokaźniejszych grot. W mniejszej z nich powstała gospoda z kominkiem, kilkoma stołami oraz sporą spiżarnią. W większej grocie znajduje się szereg pokojów należących do burmistrza i jego rodziny. To właśnie burmistrzowi podlega milicja strzegąca całej osady. Składa się ona z ponad pięćdziesięciu osób – wojowników (najczęściej na 2. i 3. poziomie), a także iluzjonistów i łotrzyków. Niedaleko siedziby burmistrza znajduje się studnia, zapewniająca czystą źródlaną wodę, używaną także przez tutejszych rzemieślników. Pośrodku Grossettgrottell – a także w wielu innych mniejszych osadach znajdujących się w tunelach poniżej wzgórz – znajduje się Wielka Hala – plac, na którym odbywają się wszelakie spotkania – mogąca bez problemu pomieścić wszystkich mieszkańców osady. Jej ściany pokryte są zielonymi płaskorzeźbami, tworzącymi niezwykle urokliwe kształty. Wzdłuż niezbyt szerokich korytarzy przecinających gnomią osadę znaleźć można kilka niewielkich farm, na których rosną grzyby – nadzwyczaj popularne wśród mieszkańców powierzchni. Wszystkie grzyby, wraz z klejnotami i innymi wyrabianymi przez gnomy dobrami, składowane są w wielkim skarbcu - strzeżonym przez elitarny oddział wojowników-iluzjonistów – które wrota można otworzyć tylko poprzez jednoczesne przekręcenie pięciu kluczy, znajdujących się w posiadaniu pięciu Szefów, dowódców grup górników. Poniżej całej osady znajduje się jeszcze jedno miejsce, o którym jednak gnomy wolą milczeć. Jest to Głęboka Kopalnia, przypuszczalnie będąca miejscem pełnym bogactw – kilku gnomów którzy zapuścili się w jej czeluście, powróciło skrajnie wyczerpanych, bełkocząc o wielkim, namacalnym Złu tam żyjącym... Wracając na powierzchnię. W małej zatoczce jeziora Greysmere znajduje się spokojne miasteczko, zamieszkane przez niziołków. Wiązy, gdyż to o nich mowa, zamieszkiwane przez prawie pięć tysięcy przedstawicieli Niskiego Ludu, są uznawane za pierwsze przedmieścia miasta Greyhawk. Same niziołki się z tym nie zgadzają, ba, złoszczą się gdy ktoś tak nazywa ich miasto. Z racji bliskości jeziora, niziołki wykształciły u siebie duże zdolności łowieckie, a ich rybackie wypady małymi łódkami są niezwykle widowiskowe. Z zachodniej strony miasteczko graniczy z łęgiem, od tworzących który wiązów wzięła się jego nazwa. Większość mieszkańców stanowią niziołki, choć żyje tam również kilka gnomów, a nawet ludzcy Rhennee – których zresztą spotkać można praktycznie wszędzie. Mieszkańcy są nadzwyczaj przyjaźni i gotowi pomóc każdemu obcemu. Ze względu na wiele miejsc, w których można odpocząć i zjeść, niektórzy nazywają Wiązy "Miastem Gospód i Karczm". Wieczorami miasteczko zmienia się w wielką piekarnię. W wielu domach rozpoczyna się wówczas nieomal rytualne wypiekanie chleba i innego pieczywa. Z racji na wytwarzający się wówczas dym postronnym może się wydawać, że część miasta płonie. Burmistrz miasta, Windsor Zielony Cień (ND niziołek mężczyzna wojownik 5/łotrzyk 3) jest osobą, która nieustannie myśli o pieniądzach oraz o tym, jak je zarobić. To dzięki niemu Wiązy szybko się rozwijają, a wielu mieszkańców zyskało status bardzo dobrych rzemieślników. Na jedno słowo burmistrza zebrać się może bardzo liczny oddział milicji – sześciuset niziołków, którzy nie zawahają się oddać życia w obronie miasta. Niedaleko na południe, pośród olbrzymich kamiennych kloców, tuż przy brzegach jeziora Nyr Dyv znajduje się enigmatyczna, majestatyczna twierdza, będąca siedzibą znanego w całym Flanaess maga Tensera. Aby choć zbliżyć się do niej należy pokonać niezwykle ostre i strome skały, pełne małych grot i szpar. Trzeba przyznać, że zamek jest budynkiem nad wyraz dobrze strzeżonym – Tenser po prostu nie lubi gdy ktoś go odwiedza i przeszkadza. Oprócz wszelakich iluzji i magicznych urządzeń, zamku strzeże wiele magicznych istot – między innymi satyrowie i rozmaite duszki, a także bardzo rzadki wodny smok, przyjaciel maga. W niedużej już odległości od miasta Greyhawk znaleźć można trzy nieduże górnicze osady – Czarny Kamień, Parowe Źródło i Diamentowe Jezioro. Wszystkie one zarządzane i chronione są przez Wolne Miasto. Główne siły obronne stanowi część garnizonu Miasta Greyhawk, składająca się z niecałej setki żołnierzy (wojowników i kapłanów Heironeousa). Czarny Kamień leży w dużym kanionie, tuz obok pięknego wodospadu. Tamtejsze kopalnie ciągną się na setki metrów w głąb granitowych skał, tworząc skomplikowaną sieć tunelów. Parowe Źródło swą nazwę zawdzięcza licznym gejzerom graniczącym z miasteczkiem. Widoczna z wielu kilometrów osada położona jest na płaskim terenie, a znaczna jego część musi borykać się z dużą ilością błota, powstającego przez wodę wypluwaną z gejzerów. Diamentowe Jezioro, pomimo najmniejszej powierzchni, posiada najwięcej kopalń. Każde z tych miasteczek zarządzane jest przez Burmistrza-zarządcę, nominowanego przez Radę Oligarchów z Greyhawk. Zazwyczaj są to osoby prawe, angażujące się w życie mieszkańców ich włości. Oprócz zarządzania garnizonami obronnymi, nadzorują prace w kopalniach i zapewniają ochronę karawanom. Przed bandytami i potworami chronią także mieszkańców swych osad. Same miejskie kopalnie, mimo iż oficjalnie należą do miasta, znajdują się w rękach przedsiębiorców, dbających głównie o własne sprawy. Same miasta pełne są niewielkich jednorodzinnych domków i karczm, w których górnicy mogą odpocząć po dniu ciężkiej pracy. Znajdują się tam również co najmniej dwa składy z żywnością i przyrządami przydatnymi w codziennym życiu. Główna droga przecinająca Wzgórza Kurhanów obdarzona jest niezbyt oryginalnym mianem Głównego Traktu. To dzieło wielu stuleci pracy natury jest stosunkowo wąskim korytarzem ciągnącym się wśród ostrych i niebezpiecznych skał. Trakt rozpoczyna się tuż przy Szlaku Rzecznym łączącym Greyhawk z jeziorem Nyr Dyv, by po kilkuset metrach zakręcić w stronę lądu, w głąb wzgórz. Nieustannie patrolują go członkowie okolicznych garnizonów z Wolnego Miasta. Z czasem wąska droga rozszerza się, umożliwiając wygodną jazdę, a jedynie w pobliżu Czarnego Kamienia i Diamentowego Jeziora na powrót staje się wąska i trudna do przebycia. Mimo iż Wzgórza uważane są za obszar stosunkowo bezpieczny, za główną siedzibę obrał je sobie Rosco Dwa Palce (NZ człowiek mężczyzna wojownik 7/łotrzyk 4) wraz ze swoją bandą. Rosco – były członek Gildii Złodziei Greyhawk – zgromadził wokół siebie wcale liczną grupę, przy pomocy której napada na podróżników i kupców. Przy pomocy dwóch poruczników, Kressica (CZ człowiek mężczyzna czarodziej 6) i Desero (CZ człowiek mężczyzna kapłan 8 Nerulla) utrzymuje żelazną dyscyplinę w grupie. Ich siedziba znajduje się w dużej, dobrze ukrytej jamie w jednym z najniższych wzniesień spotykanych pośród Wzgórz. Ostatnim wartym wspomnienia miejscem jest krasnoludzka twierdza Greysmere. Leżące przy zbiegu Wzgórz Kurhanów i Abor-Alz obwarowania są domem dla liczącego ponad czterystu członków klanu. Wciśnięty pomiędzy wysokie wzniesienia kompleks stanowi kwintesencję krasnoludzkiego stylu. Potężne kamienne mury idealnie współgrają z otaczającymi twierdzę skałami. Brama wejściowa zwana Kamiennymi Wrotami jest tak duża i tak ciężka, że dopiero dwunastu silnych krasnoludów potrafi ją przesunąć, umożliwiając obustronną podróż. Głową klanu jest Fionor Sprośny (PN krasnolud wzgórzowy wojownik 11), osoba do której – odpowiednio do przydomka - bardzo łatwo jest się zrazić. Fionor jest weteranem wielu bitew, dzięki czemu posiada bardzo licznych sprzymierzeńców. Każda osoba, która zdecyduje się na nocowanie w tym krasnoludzkim kompleksie, musi liczyć się z tym, że spędzi noc na piciu i słuchaniu opowieści Fionora, dla którego jest to ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Twierdza dzieli się na dwie części – na- i podziemną. Naziemna składa się z wielu hal, w których krasnoludy spotykają się i ucztują, a także placów treningowych, na których młode krasnoludy pod okiem starych i doświadczonych wojowników ćwiczą się w walce wręcz. Podziemna część to w znacznej mierze farmy, kopalnie oraz studnie. Grzyby rosną niemal wszędzie, nawet w kopalniach żelaza, z którego kowale wytwarzają doskonałe zbroje i oręż, którymi później handlują ze światem zewnętrznym. Głębiej znajdują się tunele prowadzące nawet do Podmroku, jednak krasnoludy omijają je z daleka, nie chcąc zwracać na siebie uwagi mieszkańców tej ponurej krainy. Na prośbę Khelbena Młodszego, spisał i opracował Jasper Townsey, syn nieodżałowanego Reginalda. Bibliografia:
  • City of Greyhawk Box Set. Greyhawk: Gem of the Flanaess - "A gazetteer of the Free City of Greyhawk and the surrounding area" - Douglas Niles, Mike Breault, Kim Mohan - TSR, 1989

Komentarze


Corrick
   
Ocena:
0
Fajny i przydatny tekst. A wstęp jeszcze lepszy;)
Khelben "Kruczypłaszcz" Arunsun to syn Lareal i "Czarnokija"?
10-10-2007 17:40
amnezjusz
   
Ocena:
0
Fajny i przydatny tekst. A wstęp jeszcze lepszy;)

Miło mi to słyszeć.

A odpowiadając na pytanie: Khelben Młodszy to wnuk Czarnokija - jest on synem Zelphara Arunsuna :)
10-10-2007 18:07
Radnon
   
Ocena:
0
Zgadzam się z Corrickiem - artykuł świetny a wstęp jeszcze lepszy. Osobiście przypomina mi się "Evermeet: Wyspa Elfów" i korespondencja bohaterów między kolejnymi częściami książki. Za to masz u mnie duży plus.
10-10-2007 23:13
NINO
   
Ocena:
0
Swietnie napisane a wstęp jest po prostu boski. Opisy nadają takiej "wyjątkowości" i dobrze wszystko obrazują. Jestem pod wrażeniem.
11-10-2007 13:22
~amnezjusz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Osobiście przypomina mi się "Evermeet: Wyspa Elfów" i korespondencja bohaterów między kolejnymi częściami książki.

Ha, nie będę krył, że to właśnie wstawki z Evermeet 'skłoniły' mnie do stworzenia takiego wstępu :)
11-10-2007 19:31
M.S.
    Kolejny znakomity artykuł :)
Ocena:
0
Tradycyjnie, proszę o jeszcze. ;)

Mam jednak małe uwagi:

- we Flanaess nie ma krasnoludów tarczowych

- przy okazji opisu wioski gnomów, pojawiła się informacja, iż grzby stanowią ulubiony pokarm ludów powierzchni - chodziło chyba o podziemi?

Tyle ode mnie. :)
12-10-2007 23:19
amnezjusz
   
Ocena:
0
we Flanaess nie ma krasnoludów tarczowych

Dzięki za zwrócenie uwagi. Zmienione.

- przy okazji opisu wioski gnomów, pojawiła się informacja, iż grzby stanowią ulubiony pokarm ludów powierzchni - chodziło chyba o podziemi?

Nie :) Grzyby mimo że produkowane pod ziemią należą do przysmaków mieszkańców powierzchni i gnomy często nimi handlują sprzedając 'powierzchniakom' masę maszrumów ;-)

Tradycyjnie, proszę o jeszcze. ;)

Będzie więcej, będzie.
13-10-2007 12:19

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.