» Blog » Wydawanie RPG polega na zarabianiu
10-05-2024 12:57

Wydawanie RPG polega na zarabianiu

W działach: Captain obvious | Odsłony: 274

Wydawanie gier fabularnych (i w ogóle działalność komercyjna) polega na zarabianiu pieniędzy przez wydawnictwo. Wiem, że to oczywistość i na pewno to nie jest dla większości z nas odkryciem Ameryki, ale mam wrażenie, że są jednak osoby, które nie rozumieją tego ani składowych procesu wydawniczego.

Wydanie książki, dajmy na to tłumaczenia polskiej gry na angielski, nie polega jedynie na przełożeniu tekstu. Potrzeba tłumacza, zespołu redakcyjno-korekcyjnego i składacza. Koszt pracy tych osób w przypadku dużego podręcznika na pewno będzie się sumował do pięciocyfrowej kwoty.

Ale to nie koniec.

Rynek anglojęzyczny jest zalany systemami i dodatkami o różnej jakości. Darmowe materiały często przewyższają jakością płatne - zależnie od wydawcy. Potrzebna jest wyrobiona marka i pieniądze na promocję, żeby mieć tam szansę. Promocję musi ktoś zorganizować - a to dodatkowa kasa do wydania.

Jednocześnie wyniki sprzedaży na DriveThruRPG nie są gigantyczne. Są systemy od solidnych firm, które mają Electrum albo Gold Sellera, czyli sprzedaż na poziomie kilkuset sztuk. Są takie, które przechodzą prawie bez echa.

Nic dziwnego, że wydawnictwa nie rzucają się na amerykański rynek ze wszystkim co maja. Decyzja jest tym bardziej ryzykowna, że łatwo popsuć sobie reputację np. kiepskim tłumaczeniem albo niechlujnie przygotowanym podręcznikiem. Zmniejszyć to ryzyko można np. zatrudniając sprawdzone osoby, co do których ma się pewność, że nie porzucą projektu po miesiącu i będą traktować na serio swoje zobowiązania.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Są systemy od solidnych firm, które mają Electrum albo Gold Sellera, czyli sprzedaż na poziomie kilkuset sztuk. Są takie, które przechodzą prawie bez echa.

Mam wrażenie, że akurat wersje elektroniczne to w takim przypadku raczej rzecz wtórna wobec wersji drukowanych, więc liczba sprzedawanych egzemplarzy może być niewysoka.

10-05-2024 16:16
Enc
    @Adam
Ocena:
0
Te dodawane do papierowych po zbiórkach mają AFAIR wyniki w okolicy srebra/Electrum, ale jeszcze rzucę okiem na DriveThru.
10-05-2024 16:23
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Może nie doprecyzowałem - mówiłem o sprzedaży, a nie egzemplarzach dodawanych przy zbiórkach, ale jako że obecnie darmowy pdf dodawany przy zakupie wersji drukowanej to standard, a DriveThru chyba nie rozróżnia takich gratisów jakoś oddzielnie więc pewnie wliczają się do wyników.

10-05-2024 17:02
Enc
    @Adam
Ocena:
+2

Może nie doprecyzowałem - mówiłem o sprzedaży, a nie egzemplarzach dodawanych przy zbiórkach, ale jako że obecnie darmowy pdf dodawany przy zakupie wersji drukowanej to standard, a DriveThru chyba nie rozróżnia takich gratisów jakoś oddzielnie więc pewnie wliczają się do wyników.

O, teraz lepiej rozumiem.

DriveThruRPG nie wlicza gratisów do liczby sprzedanych sztuk. Nie pamiętam jaka jest minimalna cena, ale kojarzę $0.49 - wszystko poniżej tej kwoty nie wlicza się do metali. 

Możliwe, że papierowe wydania wpływają na mniejszą sprzedaż PDFów, ale równie dobrze zależność może być odwrotna - anglojęzyczni fani RPG kupują system w dwóch formatach. Może też nie być żadnej korelacji.

Największe systemy mają wbitą platynę albo mitryl, ale są też:

https://www.drivethrurpg.com/pl/product/427279/apocalypse-keys - electrum

https://www.drivethrurpg.com/pl/product/458995/the-walking-dead-universe-rpg - złoto

https://www.drivethrurpg.com/pl/product/406792/fragged-empire-2nd-edition-rules - electrum

Pytanie brzmi więc czy wydawnictwu X opłacałoby się wskrzeszać stary produkt (np. Dzikie Pola) i odpalać cały proces wydawniczy tylko po to, by po miesiącach pracy prawdopodobnie nic nie zarobić. Rozwiązaniem jest choćby zbiórka społecznościowa, ale przykład Cosy Coven pokazuje, że takie projekty są obarczone sporym ryzykiem. Oczywiście może być inaczej - wejście na rynek anglojęzyczny może być tym kopniakiem, którego firma potzrebuje - czuję, że Zabić Smoka może (dzięki przemyślanej promocji) trochę namieszać.

10-05-2024 17:39
Exar
   
Ocena:
0

Taki GURPS ma poziom Platinium. Wg internetu to daje między 1000 a 2500 sprzedanych sztuk. Przy cenie sprzedaży 30$ daje to od 30.000 do 75.000$. Można ewentualnie pomnożyć przez dwa, bo są dwa podstawowe podręczniki. 60-150 tysięcy dolarów nie brzmi jak jakiś majątek, zwłaszcza że spora część idzie do drivethrurpg.

11-05-2024 10:49
Enc
    @Exar
Ocena:
+1
Normalnie do DriveThruRPG leci 30-35% (w przypadku SJG 35%, bo sprzedają też w innych sklepach). Dodatkowo pytanie brzmi ile osób kupuje faktycznie w normalnej cenie, a ile na wyprzedażach - w przypadku GURPSa nie kojarzę promocji, ale są te akcje sklepu, w których uczestniczy każdy, więc pewnie była okazja zdobyć te podręczniki taniej.

No i mówimy o 4. edycji systemu znanego od kilku dekad, z potężną bazą dodatków, rozpoznawalną marką. Promocja w przypadku GURPSa była pewnie zbędna, bo o systemie sporo wiadomo, są recenzje, omówienia, pewnie żyjąca społeczność. Nowy system, którego nikt nie zna musi w ogóle zaistnieć w świadomości graczy. Potem wydawca musi wytworzyć w nich potrzebę zakupu. Kupa pracy i niewiadomy rezultat.
11-05-2024 15:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.