» Blog » Wybory Dyktatora
22-06-2010 18:50

Wybory Dyktatora

W działach: Polityka | Odsłony: 2

Dotąd miałem zwyczaj nie pisać bloga, co więcej - mało zaglądałem na Poltera. Wszystko zmieniły wybory... wszędzie pojawiają się notki komentujące poparcie kandydatów, a przecież w grze zostały tylko dwie karty: Jarosław "przemieniony" żałobą i Komorowski który schował strzelbę i strzela mnóstwo gaf.

Pierwszy wybór wywoła spory konflikt, i powrót do "stylu Lecha" - o czym może być głośno na cały świat.

Drugi będzie oznaczał podporządkowanie kraju PO i podpisywanie wszystkich ustaw tej partii, nawet jeśli my za to zapłacimy.

Ja widzę wyłącznie skrajnie niekorzystne możliwości, więc sam raczej wstrzymam się od głosu. W sumie to tylko w ten sposób można wszystkim pokazać że obaj nie nadają się na to stanowisko.

Jedyną nadzieją jest bicie się o poparcie napieralskiego. Może w ten sposób otrzymamy w końcu jakieś sensowne deklaracje.
1
Notka polecana przez: faenoir
Poleć innym tę notkę

Komentarze


27383
   
Ocena:
0
A co dadzą te deklaracje (obietnice)?
22-06-2010 19:47
Merlin wszech
   
Ocena:
0
Z góry sorry za krótką notkę, ale musiałem to napisać. Co do deklaracji, znaczą tyle samo co oddenie wcześniej głosu na innych kandydatów, co było przecież tylko symbolem.

Najbardziej można ponarzekać na sondaże: w TVN muszą chyba kochać Komorowskiego. Tak kończy się oszczędzanie kasy
22-06-2010 19:59
27383
   
Ocena:
0
No to w takim razie nie rozumiem ostatniego zdania notki :)
22-06-2010 20:01
Merlin wszech
   
Ocena:
0
Komorowski i Kaczyński różnią się o 5% a Napieralski miał ponad 10. To ważny sygnał by coś zmienić, a kandydaci są na tyle poważni, że pewnie dotrzymają słowa. Gdyby mówiono właśnie w tym stylu to nie było by drugiej tury.

PS: Kaczyński powinien mieć minusa za ciągłe ataki, a Komorowski co prawda wygrał proces, ale nie musiał go tworzyć i przesadził z niektórymi wypowiedzami. U Jarosława było natomiast mnóstwo milczenia
22-06-2010 20:18
27383
   
Ocena:
0
a kandydaci są na tyle poważni, że pewnie dotrzymają słowa.
Tak jak przez ostatnie 20 lat? ;)
22-06-2010 20:28
rincewind bpm
   
Ocena:
+4
Dyktatora? To totalnie obraźliwe wobec ofiar dyktatur.
22-06-2010 20:29
Merlin wszech
   
Ocena:
0

"Tak jak przez ostatnie 20 lat? ;)"
Słowa polityków nic nie znaczyły, to nikt by raczej nie głosował. Na razie nie obiecywano gruszek na wierzbie, choć może wyjątkiem był Napieralski. Mimo wszystko to przecież on pracował najwięcej, choć piosenki mi się nie podobały.

Rincewind: Wybór należy teraz głównie do zmanipulowanych mas, a w przeciwieństwie do dyktatury bez względu na wynik większości raczej nie będzie wesoło. Nie dziwię się że ludzie sprzedają głosy na Allegro.
W dyktaturze przynajmniej większość ludzi jest szczęśliwa, choć nie ma teraz już wielu przykładów.

Widzę że pisanie ma jakiś sens, może jutro wypocę jakiś temat z Planescape
22-06-2010 20:52
earl
   
Ocena:
0
"W dyktaturze przynajmniej większość ludzi jest szczęśliwa, choć nie ma teraz już wielu przykładów".

A czy nie żyjemy w dyktaturze? Czy ktoś nas, społeczeństwo, pyta się o zdanie, kiedy ma podjąć jakąś decyzję? Mówi się, że władza ma legitymację społeczeństwa, bo tę władzę ono wybiera. Problem tylko w tym, że społeczeństwo wybiera władzę, ponieważ ci ludzie, których wybiera, obiecują realizację różnego rodzaju przedsięwzięć, zgodnych z interesem tych, którzy ich wybrali. Ale jeśli władza nie realizuje swoich obietnic przedwyborczych, to czy nadal ma mandat społeczny do sprawowania rządów? Myślę, że nie, ponieważ tylko wtedy istnieje legitymacja społeczna, kiedy rządzący postępują zgodnie z oczekiwaniami tych, co ich wybrali. Dlatego mówienie o demokracji w Polsce (czy w wielu innych krajach) to zwyczajna bujda i ogłupianie ludzi kreowaniem fałszywego obrazu rzeczywistości.

Dla przykładu:
1) W latach 1989-2009 złożono 18 projektów przeprowadzenia referendum. Jedynie w 4 przypadkach władze zgodziły się na spytanie społeczeństwa o zdanie, z czego w dwóch (referenda z 1996) zignorowały je, gdyż nie było odpowiedniej frekwencji.
2) W latach 1989-2009 złożono 19 projektów inicjatywy ludowej - z nich 4 uchwalono zgodnie z intencjami wnioskodawców, 2 częściowo zgodnie, 4 odrzucono a 9 zignorowano, nie zajmując się nimi w komisjach.

Te dwa przykłady pokazują, w jaki sposób traktuje się społeczeństwo w naszym państwie.
22-06-2010 21:17
Merlin wszech
   
Ocena:
0
earl: Masz rację, choć przecież w wielu sprawach można naprawdę przewidzieć wiele decyzji kandydatów po zwycięstwie. Mimo że nie głosowałem na Mikke, to uważam że zasłużył na czwarte miejsce, gdy nawet nie było go w TV. Najbardziej niedemokratyczne było według mnie podpisanie traktatu, który oddaje władzę UE. PO z euro też nas nie spyta o zdanie

Napieralski zyskał najwięcej, obiecując raj, ale nie miał nic do stracenia i widać że naprawdę zależało mu by coś zmienić i naprawić decyzję swojej partii o wysłaniu wojsk

Wybory wygra pewnie ledwo Komorowski, bo w Polsce zawsze zmienia się władza. W przyszłości wyborcy pewnie w końcu wkurzą się na PO i dobre wyniki osiągnie znów SLD. PIS może nie jest największą partią, ale ma dużo stabilniejszy elektorat
22-06-2010 21:58
earl
   
Ocena:
0
@Merlin

To już nawet nie o to chodzi, kto rządzi, bo, jak widać, niezależnie od opcji, i tak władza ma społeczeństwo w głębokim poważaniu. Dla mnie może rządzić nawet jedna partia przez cały czas (tak jak socjaldemokraci w Szwecji), jeśli tylko dba o interesy swojego społeczeństwa i liczy się z jego głosem. A ten głos to nie kłamliwe sondaże tylko różne instytucje demokracji bezpośredniej. Natomiast w Polsce zmiany na górze są jedynie po to, aby nowi dorwali się do władzy, i nie przynoszą żadnej poprawy sytuacji.
23-06-2010 11:27

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.