string(15) ""
» Blog » Wszyscy jesteśmy trolami
19-01-2014 07:59

Wszyscy jesteśmy trolami

Odsłony: 954

Wszyscy jesteśmy trolami

2.1 Obrażania, poniżania, lżenia, pomawiania i wyszydzania innych osób (w szczególności użytkowników serwisu) i instytucji. Zakaz ten rozciąga się w szczególności na wyzwiska, ataki i wyraźne przejawy dyskryminacji związane z rasą, płcią, seksualnością lub przekonaniami religijnymi. Nie ma nic złego w dyskusjach i zróżnicowanych poglądach, ale nie ma także w serwisie miejsca na agresję i przejawy nienawiści.

 

1.5 Każdy zarejestrowany użytkownik ma prawo zgłosić wpis lub grafikę do moderacji za pośrednictwem prywatnej wiadomości do moderatora lub dostępnej na forum opcji Zgłoś post (symbol wykrzyknika wpisanego w trójkąt). Decyzja o podjęciu interwencji podejmowana jest najszybciej, jak to możliwe, ale czasem wymaga konsultacji w gronie moderatorów.

 

Tak brzmią niektóre punkty regulaminu Poltera, Na podstawie których zgłosiłem komentarz pewnej użytkowniczki (zamieszczony poniżej) , traktujący o mojej osobie, głównemu adminowi, jako zniesławienie.

 

Senthe napisała:

Nie jest trudno zauważyć, że Scath w swoich wypowiedziach obraża inne osoby oraz dąży do wywoływania sporów i kontrowersji. Nie chodzi o odmienne poglądy, chodzi o niesympatyczną osobę, z którą nie mam zamiaru rozmawiać i nie życzę sobie jej towarzystwa.

 

Główny administrator serwisu z którym na ten temat rozmawiałem, autorytatywnie stwierdził, że odmawia przyjęcia zgłoszenia z tytułu braku powodu; stwierdzając jednocześnie, iż użytkowniczka Senthe napisała prawdę.

Przyglądając się definicji słowa "zniesławienie", oraz "trollowanie"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Znies%C5%82awienie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie

już człowiek przeciętnie inteligentny uzna opinię Senthe za obraźliwą i dyskryminującą. Zwłaszcza w środowisku,w jakim została użyta, czyli w sieci. Dlaczego więc administrator w odpowiedzi na moje zgłoszenie odrzucił je, dodatkowo pisząc, że owa użytkowniczka napisała prawdę, skoro ani on, ani ona zupełnie mnie nie znają? Dlaczego sam ktoś miałby a priori przypisywać mi złe zamiary i intencje, na tej podstawie dyskredytując mnie publicznie przez wydawanie takich opinii? 

Ponieważ  jednak inteligencji i znajomości regulaminu administratorowi odmówić nie sposób, można przyjąć, iż było to działanie celowe.

Najwyraźniej i w tym wypadku sprawdza się bardzo smutne powiedzenie: Dat veniam corvis, vexat censura columbas. I administrator podejmuje decyzje na podstawie swoich prywatnych pobudek, a nie obiektywnej oceny sytuacji, i na podstawie przyjętych norm – jak powinien.

 

Przez jakiś czas zastanawiałem się czy nie podszedłem do całej sprawy zbyt drastycznie. Być może było to po prostu niedopatrzenie? Chciałem w to wierzyć. Jednak im intensywniej próbowałem tego dokonać, tym wyraźniej widziałem przed oczami kolejny punkt regulaminu.

 

4.5 Dysleksja, dysortografia i inne tego typu schorzenia, jak również przyzwyczajenia i nawyki o podobnym charakterze nie będą uważane za usprawiedliwienie nagminnego popełniania błędów ortograficznych, rażących błędów interpunkcyjnych ani podobnych uchybień. Wytłumaczenie każdy zainteresowany może znaleźć na stronie: www.bykom-stop.avx.pl.

 

To właściwie tak, jakby osobie sparaliżowanej kazać wejść po schodach utrzymując, że jej kalectwo nie jest żadnym wytłumaczeniem czy usprawiedliwieniem faktu, że nie jest w stanie tego dokonać.

W końcu mogłem jedynie wziąć głębszy oddech i ze świstem wypuścić powietrze, kiedy zrozumiałem, iż dyskryminacja i stronniczość jest tutaj praktyką dozwoloną.

Dysleksja jest chorobą, a nie wytworem czyjejś wyobraźni, wobec czego ten punkt regulaminu jest jawnym pogwałceniem praw ludzi, którzy na nią cierpią. Lecz najwyraźniej twórca tego regulaminu nie przejął się takimi błahostkami jak czyjaś choroba, notabene, zatwierdzona przez WHO. Oczywiście ta sama ignorancja tyczy się też ludzi, którzy egzekwują jego przestrzeganie.

Jak więc należy rozumieć ten punkt regulaminu? Czy ten punkt czy nieważnym postanowienie WHO względem dysleksji? A może obliguje chorego do przyznania, iż tak naprawdę nie jest chory, lub jego choroba nie wpływa ujemnie na jego pisownię? Tego regulamin nie określa. Na szczęście nie żąda też od nas składania piśmiennej deklaracji, chociaż prawo i tak łamie.

Zastanawiam się też, w jaki sposób regulamin traktuje inne zaburzenia czy choroby, które w znaczący sposób wpływają na funkcjonowanie człowieka w społeczeństwie. Zastanawiam się... i ogarnia mnie zgroza. Tym większa, im dłużej patrzę na 1.1 punkt regulaminu.

 

1.1 Wpisy w rażący sposób występujące przeciwko dobrym obyczajom obowiązującym w Internecie (tzw. netykiecie) lub niniejszemu regulaminowi, jak również takie, co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że łamią prawo Rzeczypospolitej Polskiej, będą usuwane lub moderowane.

 

Punkt, który w tak oczywisty sposób gwałci nasze podstawowe prawa, że wydawałoby się to absurdalne, iż w ogóle ktokolwiek mógł go popełnić, a poprzednie "uchybienia" przestają nas dziwić. A jednak. Ten punkt - wbrew prawu Rzeczy Pospolitej Polskiej, na które się zresztą powołuje - zabrania nam wypowiadać się na jego temat. Informując nas, że takowe wpisy będą usuwane. To już nie jest zabawne. To jest jawne złamanie moich podstawowych, niezbywalnych i najwyższych praw, zawartych w Konstytucji Rzeczy Pospolitej Polskiej czy Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Tu jednak może nas rozbawić wzmianka o netykiecie. Jakby to wskazywało, że internet jest jakimś innym wymiarem rzeczywistości, w której zbiór luźnych reguł stanowi jakąkolwiek podstawę prawną.

W kraju, gdzie swobodnie wolno mi wyrażać opinie na każdy temat. Na portalu, gdzie mogę sobie pogawędzić na wiele trudnych i kontrowersyjnych tematów, nie wolno mi słowem wspomnieć o regulaminie w negatywnym znaczeniu, pod groźbą kasacji moich opinii i wykluczenia mnie z tej społeczności (czyli zbanowania/skasowania konta)! Więc kto tu, do jasnej cholery, zwariował? Czy może to ja cofnąłem się do końcówki 1981 roku? To wrażenie dopada mnie za każdym razem, kiedy patrzę na ten punkt i pomyślę, że jestem przecież wolnym człowiekiem. Wolnym! A ten punkt regulaminu informuje mnie, że jest zupełnie inaczej. Więc jakim prawem odbiera mi się moje prawa? Rozumiem, że jakiś zwykły człowiek, mający raptem uprawnienia administratorskie, może ot tak mnie ich pozbawić w myśl regulaminu, który nie ma mocy prawnej? Myśląc o tym, na usta ciśnie mi się słowo na "K", i bynajmniej nie jest to obraźliwe określenie kobiety, wykonującej najstarszy zawód świata.

Osobiście uważam, że każdy człowiek, któremu nie obca jest etyka czy netykieta, powinien odmówić pełnienia obowiązków administratora do czasu, aż ten punkt regulaminu nie zostanie usunięty, lub kategorycznie dążyć do jego usunięcia, bowiem godzi on w dobro ludzkie. Tym bardziej, że regulamin poprzedza klauzula następującej treści.

 

Poniższy regulamin dotyczy całego serwisu Poltergeist, z uwzględnieniem forum i komentarzy, a także blogów i galerii prowadzonych przez użytkowników. Rejestrując konto lub publikując swój wpis, komentarz, notkę czy grafikę w serwisie, użytkownik jednocześnie akceptuje niniejszy regulamin ze wszystkimi tego konsekwencjami.

 

Po czymś takim można wysnuć wniosek, że polter.pl jest serwisem wyjętym spod prawa polskiego, a wszystkich jego użytkowników dotyczą tylko ustalenia zawarte w regulaminie. Co jest oczywistą bzdurą, ponieważ to regulamin ma być zgodny z polskim prawem, które jest dla nas niezbywalne. Kim więc jestem zgodnie z tym regulaminem? Jakiegoś rodzaju podludziem, któremu jedno kliknięcie odbiera (w ramach danego portalu) jego prawa i skazuje na łaskę lub niełaskę administratora? Na łaskę kogoś, kto jest takim samym człowiekiem, jak ja. Z uprawnieniami nadanymi mu w niewiadomym dla mnie procesie selekcji. Jestę Trolę, bo tako rzecze regulamin, lub administrator? Czy każdy z nas staje się tym, kim określi go regulamin bądź administrator? I może - parafrazując tytuł bardzo udanej produkcji filmowej - wszyscy jesteśmy trolami, z czym - wedle regulaminu - nie wolno nam polemizować i do czego mieć jakichkolwiek wątpliwości?

 

Czym kończy się oddawanie władzy nad ludźmi innym ludziom, dowiódł już niesławny Stanfordzki Eksperyment Więzienny. Nie rozumiem więc, dlaczego owa praktyka stała się w wielu przypadkach normą, i wyznacznikiem postępowania. I nie wiem czy chciałbym to rozumieć. Tym bardziej, że to eksperymentem nie jest. 

Aczkolwiek niechęć ta nie oznacza, że jestem skłonny zrezygnować z walki i poddać się polterkracji czy też jakiejkolwiek innej formie ucisku.

Nikt nie powinien. Oznaczałoby to bowiem, że wszyscy, którzy zginęli w obronie naszej wolności, zginęli na próżno.

 

Dlatego nieustannie karmię się myślą, że żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki choć jeden głupiec o nią walczy.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

dzemeuksis
   
Ocena:
+2

@Scath

Radziłbym ci się nie przyłączać do tego ruchu obrażania mojej osoby.

Możesz wskazać, który fragment mojego komentarza sprawił, że poczułeś się obrażony?

Chyba, że też chcesz być pociągnięty do odpowiedzialności.

Żaden problem, zawsze biorę pełną odpowiedzialność za to, co mówię/piszę. Natomiast bardzo ciekawy jestem, jaką konkretnie odpowiedzialność masz na myśli.

19-01-2014 13:33
Gawk
   
Ocena:
+1

Możesz wskazać, który fragment mojego komentarza sprawił, że poczułeś się obrażony?

Dokładnie ten, w którym mnie obrażasz, szkalując w taki sam sposób, jak Senthe.

 

Dowiesz się, jeżeli zostaniesz do niej pociągnięty. Zawsze pytam, bo nic na siłę.

19-01-2014 13:35
dzemeuksis
   
Ocena:
+3

@Scath

Dowiesz się, jeżeli zostaniesz do niej pociągnięty.

No to czekam. Z pewnością będzie zabawnie, bo podstaw żadnych do tego nie masz.

19-01-2014 14:03
Gawk
   
Ocena:
+1

No to czekam. Z pewnością będzie zabawnie, bo podstaw żadnych do tego nie masz.

 

art. 212

Rozumiem, że monitor daje ci złudną pewność siebie i poczucie bezkarności. Zapewniam cię jednak, że nie będzie to dla ciebie zabawne. Zatem nie staraj się robić sobie na złość, poprzez tego typu marne popisy.

19-01-2014 14:12
dzemeuksis
   
Ocena:
+5

Uwaga na marginesie: chodzi ci o ten sam artykuł, o którego usunięcie od lat apelują organizacje pozarządowe ze względu na jego cenzurotwórczą rolę? Niebywałe w kontekście wielu twoich wypowiedzi w tym serwisie.

Ad rem: Poczucia bezkarności nie daje mi monitor, tylko fakty. Zabawne jest to, że to ty wielokrotnie naruszałeś postanowienia tego artykułu (za co bodaj nawet dostałeś bana). Zabawne jest to, że z uporem maniaka tego nie dostrzegasz (chyba że udajesz). Szukasz słomki w oku innych a nie widzisz belki w swoim. Dlatego będzie jeszcze bardziej zabawne, jeśli pójdziesz z tym do sądu. Chociaż w sumie to chyba nawet nie tyle zabawne, co wręcz żałosne. Na twoim miejscu po prostu bym wyluzował. To byłoby z korzyścią dla wszystkich.

19-01-2014 15:03
Kamulec
   
Ocena:
+1

Są trolle prawdziwe i są podróbki.

19-01-2014 15:23
Gawk
   
Ocena:
0

Ad rem: Poczucia bezkarności nie daje mi monitor, tylko fakty.

Fakt jest taki, ze nikt nie jest bezkarny. Zatem jestem w tym miejscu bardzo ciekawy, jakie to fakty tak skutecznie utrzymują cię w owym poczuciu... Zechcesz się nimi podzielić w tym temacie?

 

Nie naruszyłem postanowień artykułu, co już udowadniałem wcześniej. O ile moje wypowiedzi niekiedy były arbitralne, o tyle w afekcie. Owszem, ja widzę belkę. Ja cały jestem z belek, jak mokujin. Problem w tym, że ja tego nie ukrywam. Ja sobie nie przyprawiam aureoli, nie udaję świętego z bostonu i nie chodzę do koscioła w niedzielę tylko po to, żeby w poniedziałek z czystym sumieniem móc znowu grzeszyć. Niektórzy jednak usilnie poprzez manipulację i hipokryzję starają się wybielić kosztem innych, lub  przynajmniej na ich tle wyglądać o wiele czyściej. Ja jestem tylko człowiekiem. co nie znaczy, że można mi srać na głowę i się z tego cieszyć.

Jestę Trolę. Jasne, jak troluję, to mi powiedz, pogadamy o tym. Może przyznam ci rację, że za ostro zareagowałem? A może powiem, że ty też trolujesz i nawet pójdziemy na przysłowiowe piwo? U mnie nie ma z tym problemu. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś usilnie stara ci się obrobić dupę z czystego chamstwa wynikającego z przekonania, iż jest bezkarny, bowiem taką pewność dają mu jakieś faktoidy. Lub robi to, bo nie umie cię przegadać.

Jest różnica pomiędzy ostrą wymianą zdań, która przeradza się w kłótnię, a chamskie skasowanie czyjegoś komentarza, oszkalowanie go publicznie i napiętnowanie najgorszą mozliwą obelgą w danym środowisku. Bowiem ostra wymiana zdań czy kłótnia zawsze może się zdarzyć. Ale to nie znaczy, że musi. Natomiast określenie osoby której się nie zna w sposób tak jednoznacznie obraźliwy - bez powodu, to jest właśnie szkalowanie. I to zrobiła Senthe przez swój komentarz i kasacje mojego komentarza, który wystosowałem na temat. I to samo zrobił gower, ignorując ten fakt, i ty, tutaj przytakując. 

Pomijam już pozostałe jawne pogwałcenie praw przez regulamin, które czyni go nieważnym. Skoro i tak gower go nie przestrzega...

 

Oczywiście, że z korzyścią dla wszystkich byłoby, gdyby człowiek nie podejmował walki. Powszechnie wiadomo bowiem o tym, iż winny jest zawsze ten, kto nie może się bronić, lub tego nie robi. 

 

Powiem ci więc,że ja wyluzowałem. na PW wysłałem wiadomość do Senthe o skasowanie tego komentarza. Olała to. Tak, jak wcześniej olewała uwagi tyld na ten temat. Więc ciekawy jestem,czy przed sadem też tak stanie i powie, że Iks De. Niektórzy ludzie po prostu nie chcą zachowywać się jak ludzie, dopóki się ich do tego nie zmusi. Nad czym ubolewam, bo poróbowałem być sprawiedliwy. Bo jeśli karać, to wszystkich wedle tej samej miary - jak i oceniać. Jak widać, są tutaj równi i równiejsi. Gdyby to było obrzucanie się mięsem, to machnąć ręką, bo się zdarza, a nerwy mogą każdego ponieść. Zatem trzeba z tym problem pójść gdzie indziej.

 

19-01-2014 15:25
Kamulec
   
Ocena:
0

ROL

19-01-2014 15:42
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+2

A może po prostu zastosujemy zasadę: kochaj trolla swego jak siebie samego. Świat będzie lepszy.  

19-01-2014 16:24
KFC
    @Kamulec
Ocena:
+1

Imo raczej Arioch na 95%, nie ROL.

19-01-2014 18:06
Gawk
   
Ocena:
0

A może po prostu zastosujemy zasadę: kochaj trolla swego jak siebie samego. Świat będzie lepszy.

Gorzej, jeśli twój trol jest sadomasochistą... Ja swego codziennie przytulam, a zamiast pluszu, wyłazi z niego to wszystko, czym mnie raczy opinia publiczna. Do tej pory tego nie zrozumiałem.

19-01-2014 19:00
Agrafka
   
Ocena:
+2
Poważne odpowiedzi na takie trollnotki to dowód,że głupich nie brakuje.
19-01-2014 19:11
Kamulec
   
Ocena:
0

Pewien pseudonim się powtarza. Przypadek?

19-01-2014 19:14
Gawk
   
Ocena:
+1

Największym dowodem ludzkiej głupoty jest nazywanie totalitaryzmu demokracją, wszelkie próby poinformowania ludzi o obecnym stanie rzeczy uznając za trolowanie, lub akt terroryzmu.

A jeszcze do niedawna uważałaś się za osobę przeciętnie inteligentną. Cieszę się, że dzięki mojej notce mogłaś odnaleźć swoje prawdziwe ja. Witaj wśród prawdziwych ludzi, była towarzyszko. Choćby to miało trwać tylko krótką chwilę, to jestem z ciebie dumny!

 

@Kamulec

Myślałem, że ty akurat jesteś w stanie spoczynku. widać, twoje macki jeszcze nie sparciały.

19-01-2014 19:19
Kamulec
   
Ocena:
+2

Trolle są jak wino.

19-01-2014 22:09
Z Enterprise
   
Ocena:
+4

Trzyma się je w piwnicy aż zamienią się w ocet?

19-01-2014 22:37
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Z >>> z wiekiem żart im tępieje i przybliża się do poziomu chamstwa, podobnie jak oni sami.

Scath >>> Interesujące, interesujące x2. Ciekawe, że i ciebie uznają za Ariocha. Ja już byłem w oczach innych kilkoma innymi osobnikami. Ciekawa sprawa, serwis o żadnym znaczeniu dla życia i hobby pożera tak dużą ilość czasu różnych ludziom. To jest dopiero zaskakujące, że nadal trwają bezcelowe spory o nic.

Tak czy tak, jeśli doprowadzi to do konfliktu to będzie ciekawie:)

19-01-2014 22:56
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Lu, ty jesteś ROLem, a Scath Ariochem - to proste. I banalne jak postawienie diagnozy paranoi "tropicielom fejków" :)

19-01-2014 22:59
Headbanger
   
Ocena:
0

Nie ma jak burzyć się o kasowanie komentarzy i wyzywanie od cenzury, a na moich oczach Scath skasował ich z 5. Podoba mi się styl tych tekstów i komenatrzy Scatha tak btw.

Nawet nie wiem jak to określić, ale kojarzy mi się z retoryką takiego żula z 99' z wielką tabliczką "The end is nigh!". :)

20-01-2014 08:30
Gawk
   
Ocena:
+1

@Luk

Może to populizm? "A jak powiedziałwieczny prezydent: W niezmiennej wojnie pomnażajcie treść".

Tak naprawdę to są końskie zaloty. Po prostu Agrafka wpadłą mi w oko. Jak już się dowiem, gdzie mieszka, to będę nachodził ją osobiście i wył pod oknem: "Moja Agrafkoooo! Na biurku mam ich całą garść... A żadna nie jest taka jak tyyyy..."

@Head

Z retoryką? Może chodziło ci o retortę?

20-01-2014 09:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.