string(15) ""
» Blog » Wszyscy jesteśmy kolesiami
08-12-2011 21:29

Wszyscy jesteśmy kolesiami

Odsłony: 2

 

Uwaga: wpis kontrowersyjny i długi.

Jako, że zbliżają się święta, postanowiłem spłodzić wpis na polterblogasku. Nie jest to oczywiście mój pierwszy blog tutaj, lecz za inne dostałem bany od Wielkiej Moderacji (najdłuższy trwał 2 lata). Mam nadzieję, iż tym razem się to nie stanie, dlatego też nie będę posługiwał się w tym miejscu prawdziwymi nazwami, imionami, nazwiskami, nie zamieszczę logotypów, linków, ani niczego innego, co mogłoby godzić w Jaśnie Oświecony Regulamin :).

 

Wpis poniżej bedzie zawierał: wytykanie placami, obrażanie się, oskarżanie o brak profesjonalizmu, oskarżanie generalne, oskarżanie szczegółowe, sporą dawkę kolesiostwa, przechwałek, niezłą ilość agresji oraz wiaderko sceptyzmu. Dlatego osoby, które czują magię świąt odsyłam do wpisów miałkich, bezsensownych i nudnych. By nikt nie poczuł się urażony: ten wpis też jest miałki, bezsensowny i nudny.

 

Trolle zapraszam i polecam tę notkę, czekam także na Bardzo Rzetelne i Bezstronne Tyldy domagające się linków i argumentów ;).

Jednak z góry Tyldy ostrzegam, nie chcę się narażać Wielkiej Moderacji ani też mówić o konkretach. Sam jestem kolesiem ze swymi kolesiami, a mój zawód nie pozwala mówić źle o kimkolwiek :).

 

No to jedziemy...

 

Każdy ma swojego kolesia. Fandom w swej strukturze zbudowany jest z piramid kolesi, gdzie podstawę tworzą jacyś całkiem nołłanowi kolesie innych nołłanów, a na szczycie widzimy czarne dziury (zasysa fejm i się zapada) oraz supernowe (tłumaczyć nie trzeba) - oczywiście otoczone kolesiami. Już u zarania dziejów, fandom toczył wojny kolesiów, kolesiów od płoda i od "fałki", kolesiów z gildii (kupieckiej ofc!) i kolesiów niezrzeszonych. Kto nie był kolesiem mego kolesia, ten był kolesiem wrogim. Nie piętnuję tego pięknego obyczaju, wszakże żyć bez niego niesposobna.

 

Fandom bardzo szybko odkrył, że kluczem wojny jest moderacja. Kasacja bojowniczych wpisów, postów, notek, komentarzy, linków, kont, etc. - okazała się kluczem do zwycięstwa. Udając, że wroga nie ma - można spać spokojnie.

 

Polityka ta doprowadziła oczywiście do wycofania się wielu zacnych trolii ze środowisk forumowych, a wręcz i fandomowych, dając nam obraz dzisiejszej moderacji. Ale: walka kolesiów poszła o wiele dalej.

 

Przykład-historyjka:

W okolicach roku 2006, gdy jeszcze byłem dzielnym bojownikiem fałki, owa fałka zyskała patronat medialny, wraz z oficjalną stroną, dla jednej z odsłon Warhammera (gry PC). Niestety - nawet wpisy o oficjalnej premierze gry w empikach były kasowane zarówno przez gildjan, jaki i przez płodowców. Powód? Link do źródła miał po kropce "słowo na fał". I nie ważne, czy było to forum gildjan, gdzie zainteresowani pytali gdzie można będzie dostać grę w dniu premiery, gdzie jest jakieś forum gry, czy inne pytania - odpowiedź za odpowiedzią, komentarz za komentarzem, wszystko ginęło od wielkich młotów moderacji. Przecież konkurencja nie istnieje, nie ważne jakimi środkami: dowieść tego trzeba, wiecznie pracujących młynów terra felix. Konkurencję trzeba niszczyć, o konkurencji należy źle mówić lub wcale.

 

I nie tylko w fandomowym grajdołku, wojny valhalla, onet, gram.pl - wszystkie mają taki sam obraz. Uderzyć młotem moderacji, zamknąć, skasować, unicestwić. Stąd wielka popularność Wykopu, jest w tych sporach często sądem wyższej instancji, gdzie można wytknąć błąd, chłamstwo, czy inną sprawę publicznie - i nie zostać skasowanym.

 

(zabawna anegdotka: gram.pl zażądało kiedyś zdjęcia mojego artykułu o PEGI, z powodu "plagiatu". Z groźbą sądu nadeszła nie prośba, lecz NAKAZ niezwłocznego usunięcia materiału. Materiał faktycznie był plagiatem, plagiatem autorki gram.pl [zresztą szanowanej pani doktor], która to zerżnęła artykuł z pracy innego dra i udostępniła za $$$ na gram.pl)

 

Dlaczegóż jednak o tym mówię? Chciałbym szanownym bojownikom o moderację naszą i waszą zaprezentować historię pewnej gry oraz pewnej Bardzo Rzetelnej Strony Internetowej.

 

Najpierw kilka słów o samej Bardzo Rzetelnej Stronie Internetowej: Strona ta nigdy nie darzyła miłością produktów Stolarni Grów. Jaka gra by nie była, w oczach Bardzo Rzetelnych Panów Redaktorów, gra była śmiesznie słaba. Jako, że wydawcy nie przystoi krzyczeć "kolesiostwo!", reakcji większych nigdy nie było. Stolarnia zwyczajnie się pogodziła z faktem, iż Bardzo Rzetelna Strona Internetowa służyć ma promocji, często bardzo przeciętnych gier wydawnictwa Krwawy Obwarzanek. I nawet wtórność materiału, odcinactwo kuponów, czy też zwyczajna słabość gier zasługiwała co najmniej na mocne 4. Kolesie mają do tego prawo, wszakże zadaniem kolesia jest wspieranie swych kolesi. Nie przeczę.

 

Przejdźmy teraz to tytułu Stolarni Grów, o który się sprawa rozbija: jest to gra planszowa, nazwijmy ją Shawshank: Kozioł Ofiarny. Oczywiście Bardzo Rzetelna Strona Internetowa dostała prototyp Shawshanku, lecz widocznie gra okazała się tak słaba, że nawet recenzji nie wypadało pisać. Gra prezentowana była na targach w Bessen, gdzie odniosła bardzo duży sukces, zaś Bardzo Rzetelna Strona Internetowa owszem, dostrzegła tytuł, lecz ani słowa o nim nie powiedziała. Ba! Wpis o rankingu Bessen, gdzie stolarniowa gra znalazła się na 3 miejscu, skupił się na pierwszych dwóch (dając JEDNO ZDANIE pozycji nr. 3, jedynej rodzimej), co już jest mistrzostwem świata pomijactwa i młoteracji... Dalej jest co raz gorzej! Gra Shawshank: Kozioł Ofiarny ukaże się w bardzo dużych nakładach w USA, Kanadzie, Francji, Rosji, Ukrainie, Kazahstanie, Białorusi, Anglii. Zbiera same pozytywne recenzje, ludzie się nią zachwycają... Sprzedaż idzie w tysiącach.

 

Sami chyba rozumiecie, wy czytelnicy, którzy dotrwaliście do tego momentu, iż trudno będzie teraz napisać o Shawshank, iż jest grą słabą lub przeciętną, gdy świat mówi, że jest bardzo dobra.

 

Wszyscy jesteśmy czyimiś kolesiami. Kolesistwo zaniosło nas do momentu, gdy w Polsce nie ma ani jednej strony, która by w rzetelny, przekrojowy sposób prezentowała nasz rynek, ludzi z nim związanych, gry. Co z tego, że wszyscy jesteśmy geekami. Na pierwszym miejscu jesteśmy kolesiami. To nas określa, określa przynależność, poziom fajności, lansu, fejmu. Bardzo Rzetelny Portal przegapił okazję, by dać Shawshank: Kozioł Ofiarny dwóję lub tróję z minusem. Pozostała mu ostatnia broń znana od wieków: młot moderacji, młot uniecistwienia konkurencji. Milczenie. I peany na cześć obwarzankowych, co raz słabszych, gier...

 

Nie tak dawno jeden z grubszych wydawców dziwił się, że jego gry są niezauważalne na naszych portalach "fatastycznych". Ja się temu nie dziwię, dawno już przestałem dziwić. Jesteśmy już takim krajem, gdzie gdy nie jest się czyimś kolesiem, niewiele można pokazać. Rzetelność, obiektywność, na naszych stronach internetowych zwyczajnie nie istnieje. Ba: istnieć nie może. Zachwiałoby to całą strukturą tak pieczołowicie wypracowywaną od połowy lat 90. Pozytywna, ba! dobra recenzja Stolarni Gjer na Bardzo Rzetelnym Portalu? Pisanie o kolejnych tytułach z Breslau na innych portalach? Never will happen.

 

Może kiedyś pojawi się w naszej Sieci portal, który nie będzie jedynie mniej lub bardziej ukrytą reklamą kolesia, lecz ten dzień jeszcze długo nie nadejdzie. (do moderatora: oficjalnie oświadczam, iż uważam serwis polter.pl za najrzetelniejsze źródło informacji w fandomie, i mówię to poważnie, tak mi dopomóż Bóg).

 

Dlaczego to więc piszę? Z perwersyjnym zainteresowaniem nie mogę się doczekać, gdy Bardzo Rzetelny Portal napisze (głosem tyldy lub naczelnego), że nie dostali gry do recenzji, nic nie słyszeli, nie wiedzieli, nie dostali żadnego prototypu, a w ogóle to czują się obrażeni i domagają się przeprosin lub sprawa skończy się w sądzie. Może też nikomu nieznany autor napisze 500 znakową recenzję, postawi 4 i będzie miał z głowy. Nie mogę się doczekać >braku< użycia słów, znanych z recenzji obwarzankowych gier (słów, które są zwyczajnym chłamstwem przy wtórności rozwiązań. Przykładowo: trójopcjonalne karty innowacją? Kopia gry znanej na całej świecie jako gra podwórkowa jako powiew świeżości na rynku... God, oh, my).

 

Co więcej: wstąpiłbym do zakonu, gdyby drugi bestseller (wspomniana gra z pozycji 3, której poświęcono 1 zdanie, oczywiście bardzo rzetelne) dostał coś więcej niż 2.

 

Na chwilkę się jednak jeszcze oddalmy od sprawy i wyobraźmy sobie sytuację: są dwie banalne gry. Ba, nie banalne: prostackie. Instrukcje mieszczą się na połowie A4, opanowanie perfekcyjnie zasad: 5 minut. Obie cieszą się więcej niż dużą popularnością (powiedzmy, że jedna była przez >>>miesiąc<<< w haj trafik bord gejm gika na poz. 3). Na jaką ocenę może liczyć gra z Haj Trafika? 2. Może 3-. Bo ma nie to logo. Druga zaś spokojne 4.5 (true story!).

 

Analogia ta idzie dużo dalej, pomyślcie jakie recenzje by zebrało np. Kej Tu (gra Abrahama Jeziora, wydana przez ghańskie wydawnictwo Werbel) gdyby miała inne logo z tyłu? Oh, jak słabe recenzje by ta gra zebrała, jak nudną i nieinterakcyjną by była, jak zbyt proste jej zasady... Wiecie już o czym mówię?

 

By nie było złudzeń, czy też niepotrzebnych pytań: wpis ten służy wytknięciu oczywistego kolesiostwa, uprawiania kryptoreklamy i braku rzetelności - wiadomo komu. Oczywiście mają prawo robić co chcą, tak jak ja mam prawo to pokazać publicznie (o ile oczywiście Wielki Moderator nie uzna tego wpisu za zbyt obraźliwy... ale kogo ja tu piętnuję? :P). Dobrze by było, gdyby nie starali się jednak lansować jako rzetelne źródło informacji i obiektywnych prezentacji produktów. Bo tym nie są, nie byli i nie zanosi się by kiedykolwiek się stali.

 

Służy też pochwaleniu się sukcesem gry, o której wielu z Was prawie nie słyszało lub ledwie obiło się o uszy. Podkreślam - pochwaleniem nie zaś reklamą. Oczywiście miło by było, gdyby rodzimi gracze chociaż znali tytuł... ale to nie jest w obecnej sytuacji szczególnym priorytetem :).

 

Chciałbym pozdrowić z tego miejsca też swoich kolesiów i kolesiów moich kolesiów :). I moderatora, który (mam nadzieję) potraktuję tę notkę łaskawie. W końcu: idą święta!

 

I byłbym zapomniał: prezentuję tu swoje własne widzimisie, bardzo prywatne nielubię i niezwykle osobiste żale. Tym samym proszę nie przypisywać wydźwięku owej notki oficjalnej polityce stolarni. Wpis ten też nie kieruje żadnych oskarżeń czy posądzeń do Wydawnictwa Krawy Obwarzanek. Mu akurat nie mam nic do zarzucenia, sam lubię i gram w jego gry (poza neutriną taktyka, mam wszystko). 

 

 

edit: Wpis nie jest o polterze. Nie o valkirii, nie o gildii, nie o świecie gier planszowych. Nie potępiam kolesiostwa, potępiam kryptoreklamę i udawanie czegoś, czym się nie jest. Kłamanie w recenzjach oraz bezczelne naciąganie faktów. Potępiam kreowanie nieprawdziwych wizerunków, kreowanie fałszywych marek. Nie potępiam symbiozy, potępiam symbiozę zakłamaną, symbiozę w otwarty sposób próbującą podkopać niesymbiotyczną, nieukładową konkurencję.

Komentarze


Gruszczy
   
Ocena:
+2
Chłopie, strasznie sfrustrowany musisz być w życiu. Znajdź sobie kobietę, podejmij działania mające na celu spłodzenie syna (niekoniecznie połączone z rezultatami) i będziesz miał doprawdy głęboko w dupie, co tam się wyprawia na tym czy innym portalu.
08-12-2011 21:41
40346

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+5
Czuję się niezwykle dotknięty komentarzem kogoś, kto spędza czas na czytaniu nieinteresujących go rzeczy i pisaniu jeszcze do tego komentarzy, dlatego komentarz polecam oraz bardzo dziękuję, że zmarnowałeś dla mnie swój czas :).
08-12-2011 21:45
Gruszczy
   
Ocena:
+1
Ależ proszę :-)
08-12-2011 21:54
Aure_Canis
   
Ocena:
0
"wpis ten służy wytknięciu oczywistego kolesiostwa, uprawiania kryptoreklamy i braku rzetelności - wiadomo komu"

Nie mam pojęcia, o czym jest ten wpis.

Jak już chcesz kogoś krytykować, rób to jak mężczyzna, bez zasłon dymnych.
08-12-2011 23:37
nimdil
    @Aure_Canis
Ocena:
+5
Jak rozumiem, jak robił to bez zasłon dymnych to mu kasowali wpisy/konta.
08-12-2011 23:39
Aure_Canis
   
Ocena:
0
Nawet na jego polterblogu? Tym serwerze, na którym widniało dziesiątki wpisów "polter ssie i jezd gupi" i ich nie usuwano? Sad.
08-12-2011 23:48
37965

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Aure
Gdzie we wpisie autor ucieka się do zasłon dymnych? To pierwszej wody złośliwość od początku do końca, jakiekolwiek niedopowiedzenia jedynie udająca.
08-12-2011 23:50
Aure_Canis
   
Ocena:
0
To możesz mi podać, o jaką grę i jakie wydawnictwa i serwis chodzi? Nie wiem tego, chętnie bym się dowiedział. Skoro to takie jasne, proszę o wyjaśnienie.
08-12-2011 23:52
37965

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Aure
Jeżeli nie wiesz, to widocznie ten wpis nie jest dla Ciebie. Dlaczego miałbym wbrew autorowi to zmieniać?
08-12-2011 23:54
Seji
   
Ocena:
+2
Xero :)

Rozumiem, ze jako pracownik Kuzni Gier wcale nikogo nie atakujesz, bo nie podajesz prawdziwych nazw czy tytulow, a Kuznia nie ma z Twoim wpisem nic wspolnego? ;)
08-12-2011 23:57
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
myślę że sam fakt istnienia jakiejś "społeczności" polega na "posiadaniu kolesi". Inaczej nie byłaby to społecznośc tylko rozproszeni indywidualiści.
09-12-2011 00:11
~`

Użytkownik niezarejestrowany
    `
Ocena:
+5
Skyrim!
09-12-2011 00:24
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
To jest wpis dla kolesi, którzy wiedzą o co chodzi i rozumieją te nazwy i tytuły.
09-12-2011 00:45
40346

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Seji
Atakuję, nie ma.

@Aure_Canis

Dynks polega też na hermetyczności wpisu. Nie rozumiesz teraz, nie zrozumiesz wcale.
Polterblogów miałem 3, 2 letnie bany nie są spoko :P

@tyldy

Order virtuti neostradi za Skyrima :)

@zigzak
wpis nie jest o portalu społecznościowym
09-12-2011 02:19
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
fau nie jest społecznosciowa?
Rzetelny Portal, czymkolwiek jest, nim nie jest?
Fandom sam w sobie nie jest społecznoscią?
Ba, nawet relacja sklepikarz-klient potrafi pod społecznośc podejsc, zwłaszcza w społecznosciach małych i niszowych. Jak ta właśnie w której się obracasz i do której pijesz.

Więc moja replika nie dotyczyła portali, a mikro społeczności (stąd cudzysłow, bo są np wirtualne) - i tego że na TWA się one opierają i bez nich istniec nie mogą - nie dlatego, że taki jest zwyczaj, tylko dlatego że kolesie i społecznośc to prawie że synonimy.
09-12-2011 02:45
40346

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Fał nie jest społecznościowy, o ile społecznościowym nie nazywamy społeczności 5 osób i naczelnego :). Fał tworzy wizja Naczelnego i jego following team, nie społeczność.

Rzetelny Portal nie jest społecznościowy.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie potępiam kolesiostwa, potępiam kryptoreklamę i udawanie czegoś, czym się nie jest. Kłamanie w recenzjach oraz bezczelne naciąganie faktów. Potępiam kreowanie nieprawdziwych wizerunków, kreowanie fałszywych marek. Nie potępiam symbiozy, potępiam symbiozę zakłamaną, symbiozę w otwarty sposób próbującą podkopać niesymbiotyczną, nieukładową konkurencję.

Piszę wręcz, iż kolesiostwo rzeczą niezbędną jest.

Jeśli nie "łapiesz" wpisu to zrozumiałe, iż próby analizy będą raczej średnio udane. Rzetelny Portal można nazwać też... Fanatycznym Rzetelnym Portalem
09-12-2011 03:50
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To nie analiza. To zwrocenie uwagi na tytuł od którego zacząłeś. Bo tak, wszyscy jesteśmy kolesiami lub niekolesiami. I szarzy userzy, klienci, i wydawcy, i autorzy. Nie wiem jakiego obiektywizmu się spodziewasz po kimkolwiek i do czego ci on. Pewne jest to, ze nigdy zadnego nie dostaniesz w stu procentach.
I wciaż nie łapię o czym piszesz :) wiec faktycznie proby analizy z mojej strony nie mają sensu. Pozostawię je więc Wewnętrzenmu Kręgowi "kolesi", ktorzy rozumieją masońską kryptografię w jakiej piszesz :P
09-12-2011 07:43
dzemeuksis
   
Ocena:
+3
Człowiek człowiekowi wilkiem, człowiek człowiekowi kolesiem.
09-12-2011 08:22
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zigzak - z tego, co ja zrozumiałem, to Gramel znów jedzie po Polterze, za to, że Polter dał 9/10 Procesowi Legislacyjnemu Areny Albionu, a na głównej nie ma nic o premierze Interface 0.

Autor postuluje, żeby redakcja zmieniła koleżków na niego i jego klikę, i zaczęła pisać o jego produktach, bo oni wtedy więcej sprzedadzą i zarobią dużo pieniędzy.
09-12-2011 08:27
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
E, no to to jest zwykła polityka. Ja się nie bawię :) ide dalej szastać prezentami dla kolesi :)
Wesolych, Plomiennych Świąt i dużo wieszanych psow na choince :)
09-12-2011 08:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.