string(15) ""
» Blog » Wracając do życia...
19-01-2009 09:28

Wracając do życia...

W działach: życie..., wspominki | Odsłony: 0

Wracając do życia...
Lekkie głosy doleciały do mych uszu. Niczym cichy szum motylich skrzydeł podrażniły mój słuch. Półmrok oślepił przez zamknięte powieki. Myśl drgnęła. Skostniały umysł zatrzeszczał, gdy zaczął przetwarzać bodźce. Zmysły przestały reagować bólem i zaczęły przetwarzać kolejne sygnały. Zwoje nerwowe rozgrzały się, a impuls w nich krążący ukształtował się w jasną myśl. Klarowny raport o stanie zmysłów i stanie otaczającej przestrzeni. Otwieram oczy.

Kiedy zasnęłam?


Czy mieliście kiedyś wrażenie budzenia się z długiego snu, pomimo tego, że ileś tam lat się żyło? Ja niestety ostatnio mam. Kiedy powraca radość, pasja, a człowiek przestaje się kręcić w kotle zgotowanym mu przez życie i "życzliwych", a w który po części wpadł na własne życzenie. Gdzie zniknęły te 4 lata? Ech... Lepiej nie wspominać...

Proces budzenia się zajął mi rok i zauważyłam to dopiero po obudzeniu. Czy proces już się zakończył? Okaże się w przyszłości. Na szczęście klarowne myśli i szkielet charakteru wracają do swej świetności, po objedzeniu do rdzenia przez życie...
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.