string(15) ""
» Blog » Władca Zimy- Spojrzenie krytyczne
10-04-2013 07:26

Władca Zimy- Spojrzenie krytyczne

W działach: rpg | Odsłony: 74

Zaznaczam, nie jest moim życiowym celem jazda po Trzewiku. Neurę lubię, Zabić Szczura było jedną z fajniejszych rzeczy jakie graliśmy z chopakami ever. Wkurzało mnie hejtowanie ns:t i tak dalej...

Do rzeczy. Na początku kampanii Trzewik pisze jakie to wilki są straszne. No, najbardziej przerażające, co chodzi w młotku po lesie. Gucio prawda. Wiochy w młotku mają palisady, jak se chłopi naruchają żarcia, to siedzą po chałupie i wilki mogą im w zimie skoczyć. Na rzeczone palisady. Straszni to są zwierzoludzie. Bo jak w zimie zgłodnieją, to palisadę wyważą, a wieśniaków zeżrą.

Dalej.

BG są żołnierzami, zmarznięci, właściwie po wielu dniach umierania z zimna, jeżdżą po lesie w pogoni za gobasami, bo taki mają rozkaz coby kill em all, jak to śpiewała metalica. Pewnej nocy przypałętuje się do nich kot. Dobrze odżywiony. W srodku zimy. Taki zapewne element budowania klimatu itp. Coby sesja była niezapomniana. I zaznaczam dobrze odżywiony. Co by zrobił średnio rozgarnięty bg? Polazł po śladach tego kota, zakładając, że musi niedaleko, jacyś ludzie siedzą, wiecie właściciele pchlarza. Ale nie, kot się wziął znikąd. I co nnajlepsze przemierza ten klakier za nimi dziesiątki mil dziennie, żeby przyjść na ognisko następnej nocy. Co więcej, jak tylko spróbować go ustrzelić, bo żarcie sie kończy, kot dokładnie wie, że trzeba uciekać jak tylko ktoś łuk wyciągnie...

Opis bitwy, która ma miejsce dalej. Żywcem wyjęty z Sapka wiedźmaka. Wiecie w stylu ,,Ci chędożeni topornicy muszą wytrzymać, jeszcze pacież choćby,,. I tak trzy strony.

Przerywniki między kampaniami. Jakieś szychy imperialne gadają jak to państwa ościenne chcą zrobić rozbiór rzeczypospolitej... tj. Imperium. To ma prawo bytu w wiedźminie, gdzie nie ma ostatecznego zła i jest polityka, a polityka międzypaństwowa w młotku, to wita, rozumita... Zresztą jako nerd, nerdom jak Wy chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego ani Kislev, ani Marienburg nie chciałyby najeżdżać Imperium.

No, ale ani Trzewik, ani jego wasale, nigdy nie przejmowali się jakoś specjalnie realiami settingu. Tyle, musiałem to napisać, po prostu wczoraj po latach zdjąłem z pułki Władcę Zimy i postanowiłem zajrzeć co to takiego na allegro nabyłem.


Komentarze


Got
   
Ocena:
0
Ja prowadziłem "Władce Zimy" i z graczami wspominamy to jako jedno z lepszych RPGowych przeżyć.

Czasem człowiek ma ochotę obejrzeć "Czas apokalipsy" zamiast "Węży w samolocie" ;)

A kota moja drużyna zabiła od razu jak się pojawił. Zabili go i zjedli. Bezduszni.
10-04-2013 23:16
Squid
   
Ocena:
+3
Rozbiory i polityka w Młotku mogą wyjść fajnie - wcale nie trzeba robić sesji tylko o walce z Oczywistym Złem, dobrze klimatowi robi, jeśli pokazać, jak zwykła ludzka chciwość sprawia, że możni rzucają się sobie do gardeł, zamiast walczyć z Chaosem. Chociaż faktycznie, rozbiór całego Imperium brzmi jak rozbiór USA przez Kubę, Kanadę i Meksyk.

Wszystkie zarzuty brzmią celnie - ale i tak, jeśli Portal by zrobił reedycję Władcy (jak się nie da do Warhammera, to do czegokolwiek, nawet bezsystemową) kupowałbym z miejsca. Jako przegląd technik do budowania klimatu (i może jako źródło inspiracji do One Ringa).

@tylda 1: myślę, że jeśli drużynie w momencie spotkania kota została jeszcze kiełbasa, to MG oblał z kretesem prowadzenie Jesiennej Gawędy i może równie dobrze zamknąć podręcznik i iść do domu :).

@Aes: myślę, że orkowie to relikt z wcześniejszego Warha o dużo luźniejszej konwencji, z czasów świata, którego nie dało się tak dokładnie zamknąć w Zbyt Mrocznym Średniowieczu.

@Eliash o filmach: dobre! Czuję, że właśnie dostałem +5 do Motywacji Pisania Scenariuszy :).
10-04-2013 23:31
~Beamhit Banita

Użytkownik niezarejestrowany
    @KFC
Ocena:
0
Przykro mi, ale systemy political-fiction mnie nie kręcą. Ale jeżeli chcesz, specjalnie dla ciebie napiszę suplement o historii alternatywnej do K&K - Szpareczkis & Sznurys. Może być na zgodę?
10-04-2013 23:54
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Recenzja "WZ" Vukodlaka jest tak trafna, że aż nie wytrzymałem i oderwałem się od przygotowywania do sesji by zalogować się na Polteru i dać komentarzowi +1.
10-04-2013 23:56
Squid
   
Ocena:
+3
A właściwie, może Władcy Zimy dobrze by się spisali w drużynie z rozbudowanymi wątkami osobistymi i relacjami między postaciami? Każdy ma swoje własne problemy, BG różnią się między sobą, i nawet jeśli los rzuca ich w wędrówkę po zimowym pustkowiu bez wyborów, to decydują, jak do tego podejdą i jakie wyciągną z tego doświadczenia życiowe.
11-04-2013 01:02
KFC
   
Ocena:
0
@Beam.
Yay!
Super, będzie konkurencja dla Aniołków Zigzaka! ;)


@Squid, ale to już będzie EmoHammer :P
11-04-2013 09:48
Z Enterprise
   
Ocena:
0
@KFC
Kseroboje jedne :)
A w ogóle to Aniołki są na Creative Commons, więc możecie sobie poprzerabiać
11-04-2013 09:56
~Cosz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
...pułki...
11-04-2013 11:24
Eliash
   
Ocena:
+1
@Squid

Do usług ;)

@KFC i Squid

Ale we władcach zimy każda z 10 gotowych postaci miała jakąś rozbudowaną historię w tle, niektóre dość tragiczne ;) No i aż trzech ludzi pośród zwykłych wojaków była "magiczna". Była Pani słysząca w głowie Myrmindię, był niedoszły kapłan Morra nawiedzany proroczymi snami i jeszcze biedny szlachcic gadający ze zwierzętami. Oczywiście trafili się też jacyś "orki zabiły mi rodzinę" i takie tam. Ogólnie dostawało się postać z dość rozbudowaną psychiką (jak na standardy gotowych postaci do RPG) do odegrania.
11-04-2013 14:01
54591

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Beamhit >>> łamiesz konwencję oryginalnego K&K. Jeśli wyjdzie Szpareczkis & Sznurys to przestaję grać w K&K.
11-04-2013 15:00
   
Ocena:
0
Zgadzam się z Vukodlakiem co do Gemini.
11-04-2013 15:07
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+5
Wilki są przerażające nawet za palisadą - poczytajcie sobie o tym jak watahy PODKOPYWAŁY się POD klepiska chałup lub chlewów i porywały stamtąd ofiary. A naruchane jedzenie zostawało na stołach...
11-04-2013 20:59
Aesandill
   
Ocena:
0
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
A jak byłem mały, to strasznie bałem się wilczej armii z Akademii Pana Kleksa - ta muzyka (TSA), dzwięki, wycie i metalowe maski... brrrr!
11-04-2013 21:22
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"No, ale ani Trzewik, ani jego wasale, nigdy nie przejmowali się jakoś specjalnie realiami settingu. Tyle, musiałem to napisać, po prostu wczoraj po latach zdjąłem z pułki Władcę Zimy i postanowiłem zajrzeć co to takiego na allegro nabyłem. "

Trzewik popuścił zwieracze wyobraźni z tym Kislevem i Marienburgiem, ale przecież geopolityka Staroświatowa to ogółem międzyludzki slay w przerwach pomiędzy najazdami chaosu. Wszyscy przeciwko wszystkim, często prowincja przeciwko prowincji.

Zaznaczam z góry że Trzewiksa nie bronie, tylko zwracam uwagę, że gdyby np. scenariusz osadził w timeline C3C to gadki o rozbiorze Imperium - albo przynajmniej jego rozpadzie - nie byłyby już takie nie na miejscu.

Oczywiście wciąż Marienburg i Kislev by tego nie zrobiły XD
12-04-2013 22:05
whitlow
   
Ocena:
0
No ja wiem. Prowincje owszem się tną. Ale przegiął trochę z tym Sapkowaniem.
13-04-2013 14:02

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.