string(15) ""
» Blog » Wipeout Fusion
13-12-2012 14:14

Wipeout Fusion

Odsłony: 11

Wipeout Fusion

INFO:

Gatunek:Wyścigi 3D

Firma:Sony Studio Liverpool, Bam! Entertainment

Rok Produkcji:2002 r. (PAL:2002 r.)

Platforma:PS2

Liczba graczy:1,2

Muzyka : 8/10

Grafika : 7/10

Długość gry : 9/10

Grywalność (miód) : 9/10

Klimat : 7/10

Fabuła : Brak

Filmiki FMV (ilość/jakość) : 1/6/10

Bajery (sekrety,mini gierki itp.) : 8/10

Rozbudowanie : 9/10

Poziom trudności : 8/10

Ocena: 9-/10

Miejsce na liście:40 +/-

GŁÓWNE POSTACIE:

(Bolidy): Feisar, Van-Uber, G-Tech

 

 

Recenzja:

 

          Wśród mojego PS2-kowego podboju naturalną rzeczą było zainteresowanie się pierwszą odsłoną Wipeouta na tę platformę. Zawitał Wipeout Fusion! Pierwszy z next-genową grafiką i kolejny, który wywołał u mnie istny ślinotok i mimo pewnej wtórności wciągnął mnie na dłuższy czas! Nie ma co ględzić dłużej o samej charakterystyce tytułu, ponownie bolidy śmigają jak oszalałe i przejdźmy od razu do nowości. Intro jak zawsze niezłe (choć nieco w nienajwyższej jakości), i menu główne odbiegające nieco wizualnie od PSX-owej 3-ki.

 

A więc nowości, czyli rzecz najbardziej zauważalna. Wpierw te „na minus”, gdyż usunięto tu kilka istotnych elementów. Zabrakło tu przede wszystkim jakichkolwiek checkpointów (choć mamy tu odmierzanie czasu, lecz już nie utrudnia ono w wyścigu swoimi ograniczeniami). Usunięto także „maksymalne gazowanie” kosztem energii bolida. Tego akurat nie rozumiem, bo nadawało to strasznie smaczku przy tak olbrzymiej prędkości i zapomnieć już tu możemy o gazowaniu na ostatniej prostej. Boli to tu niezmiernie! Tryb Arcade również uległ drastycznemu skróceniu (lecz o tym dalej). Niezrozumiałym także okazuję się tu wywalenie odliczania przed startem. No co jak co, ale „3,2,1..GO!” to już wyścigowy standard, a więc lipa że tego tu także zabrakło. Dzieki temu co prawda gra jest trudniejsza, ale gdzie ten klimat? Z pozytywnych nowości można by wymienić choćby urozmaicenia wśród bolidów, a właściwie możliwość ich tuningu! Tym razem więc naszym maszynom możemy zmieniać statystyki podwyższając (a nawet zmniejszając kiedy nam się coś „odwidzi”!;) co tylko chcemy. Dzielą się one już standardowo na szybkość, wytrzymałość, siłę broni itd. Każda ze statystyk może być podnoszona o kilka leveli wzwyż, a gdy napakujemy taki wozik na maksa udostępnia się nam nowy pilot, który posiada odrębne statystyki niby do tego samego bolida, jednak nieco lepiej wyposażonego. Piloci okazują się tutaj ciekawą nowością, i dzięki temu nieco spersonifikowano same pojazdy. Teraz każdy bolid ma swoich 2-óch kierowców (nieco dziwnie wyglądających trzeba przyznać;), którzy posiadają swoje imiona i nazwiska. Same bolidy przedstawiają się jak zawsze już bardzo okazale i aerodynamicznie i mamy ich tu w sumie 8 (z początku 3 dostępne).

 

Powracają znane i już standardowe Feisar, Auricom i Piranha, który okazuje się tu ostatnim bolidem do zdobycia. Nowych jest tu zatem więcej. Van Uber, G-Tech, Eg-R, Xios oraz Tigron dają nawet radę, choć większość z nich wydaje się z początku ślamazarna. Mi do gustu przypadł (po za Feisarem i Piranią;) Eg-R, którego sterowność jest w pełni satysfakcjonująca i to właśnie nim kończyłem większość wyścigów. Zanim o trasach wspomnieć trzeba o jeszcze jednej nowości, a mianowicie sam system zwiększania prędkości wyścigów. Jak łatwo idzie się domyślić prędkość owa na początku nie zachwyca. Tutaj więc nie istnieją klasy prędkości jak w poprzedniku, lecz poprzez sam tuning bolidów gra nabiera tempa i to wręcz kosmicznego! ;) I tu dochodzimy do pewnej ciekawostki, gdyż poprzez taki zabieg można odnieść wrażenie, że im dalej w grę, tym łatwiej (poprzez tuningi). Jako że w grach zazwyczaj obowiązuje odwrotna kolejność, tu także takową odczujemy. Znaczy to tyle, iż bolidy z nami się ścigające zaczynają także szybciej jeździć, i gra dopiero teraz nabierze rumieńców. ;)

 

O trasach teraz, bowiem uświadczymy ich w sumie 7. I jak to bywa w serii zaprojektowane one są ponownie z niezłym rozmachem. To w sumie mało powiedziane, gdyż po raz pierwszy trasy są nie tyle kosmicznie pozakręcane i wręcz widowiskowe i oryginalne, co po prostu totalnie zaskakujące swoimi rozwiązaniami! Pierwsze trasy Florion High i Madrashee już zadziwiają, kiedy na tej pierwszej wjeżdżamy nagle na skrawek jakieś pustyni i kierując się z początku tylko instynktem musimy odnaleźć „wyjście” na dalszą drogę! Tego jeszcze nie było! Trasy zatem wzbogacono o tego typu smaczki, które potrafią kompletnie rozwalić i skutecznie zdezorientować. W moim przypadku im się udało! ;) Dalej mamy Alca Vexus, czyli wykańczającą trasę w jakieś dżungli, czy Cubis Float, czyli nic innego jak lodowiec, w którym idzie się autentycznie miejscami zgubić! ;) Tamtesh Bay za to obfituje w liczne „połamania” trasy, niezłe rozwidlenia i wręcz labirynty, a Vohl Square i ostatnia Katamoda 12 charakteryzują się licznymi zestawami strzałek, co powoduje miejscami po prostu ultra przyspieszenia, które odginają wręcz gracza do tyłu! ;) Super! Ta ostatnia także została wzbogacona o możliwość lotu po suficie planszy! ;) Trasy więc mamy tu niesamowite i cholernie rajcujące, ale to jeszcze nie wszystko, gdyż ku wielkiemu zaskoczeniu nie składają się one tylko z jednolitych ścieżek, a zostały one rozbudowane o kilka ich wersji! Zatem każda z tras posiada swoje 3 różne wariacje! Wszystko wychodzi już właśnie w arcade, który składa się tu zaledwie z przejścia jednorazowo (którymkolwiek bolidem) wszystkich tras. I tu właśnie wychodzi na jaw owy „szczegół”, kiedy wybieramy tę samą trasę w wersji 2, i nagle odblokowują się zamknięte wcześniej bandy i przejazdy, a trasa się wydłuża i urozmaica. Super! Ale to jeszcze nie koniec! Gdyż po za 3-ma różnymi wariacjami każdej trasy będziemy mieli możliwość przejścia każdej z nich…od tyłu!! Nie wiem czy owy pomysł był wcześniej realizowany, ale mnie to wręcz zachwyciło! A zatem ostatecznie rzecz biorąc mamy tu nie 7 różnych tras, a…42! Czad! ;)

 

Tryby teraz pokrótce, czyli wspomniany wyżej Arcade, Challange (tym razem ukończony prawie na maksa;), czyli wszelkiego rodzaju wyzwania każdym bolidem, czy Time Trial. Głównym smaczkiem jest tu niewątpliwie Aq League, czyli liga w której musimy przechodzić konkretne zestawy tras i wygrywać złoto. I to tutaj właśnie odkryjemy wszelkiego rodzaju bolidy (ścigając się sam na sam z danym pilotem), i inne poukrywane smaczki! Tutaj właśnie zarobimy także niezbędne siano (a co myślałeś? Że tuning za darmo?;). Sama liga jest naprawdę wciągająca i jest niezłym wyzwaniem. Ostatnia opcja to Zone, gdzie poziom trudności gry sięga zenitu! Mamy tu bowiem bliżej nieokreślony bolid, którym jeździmy samotnie w kółko. Tyle, że co dany checkpoint szybkość nam się delikatnie zwiększa (wszystko w levelach). Chodzi tu o osiągnięcie odpowiedniego levelu szybkości, aby pomyślnie ukończyć trasę, i to bez możliwości reperowania bolida w pitstopie, jak to ma miejsce w pozostałych trybach! Szczerze? Nie byłem w stanie ukończyć nawet „banalnego” Floriona! Masakra! Trochę się nawet tu wkurzyłem i zaprzestałem na tym grę, gdyż przyznaję, iż nieco mnie to przerosło. ;)

 

Wraz ze wszystkimi typowymi Wipeout’owymi smaczkami nie mogło zabraknąć tego najbardziej „powerskiego”…Bronie! Powracają one także w niezłym stylu i formie i po prostu kopią zady! ;) Sporo z nich znamy już od dawna, a dana część jest z początku nawet ukryta. Mamy tu znowu jakieś lasery, działa, tarcze, autopilot, miny czy inne atrakcje, czyniące niezły łomot! ;) Nieźle wypada tu tym razem Quake, który kompletnie stunuje wszystkie pojazdy w zasięgu wzroku i nie tylko! (chyba najlepsza broń;). Na minus niestety trzeba ocenić jedną z nowych broni: Proton Cannon, czyli strzelanie pojedynczymi mini-pociskami w czasie rzeczywistym. Tak niepraktycznej, bezsensownej i rozpraszającej samego używającego broni jeszcze nie było. Nie polecam. ;) Co lepsze bolidy potrafią także zdobyć po jednej broni specjalnej, które są nie raz istnymi wymiataczami! Jakieś działa z orbity, wysysanie energii, czy czarne dziury…Odlot! Tyle że rzadko się załączają. O broniach może jeszcze tyle, iż tym razem potrafią być strasznie wkurzające i potrafią nawet całkowicie zatrzymać ofiarę w miejscu, czego doświadczyłem boleśnie wielokrotnie. ;)

 

Oprawa w grze stoi na wysokim poziomie. Grafa powala detalami (bolidy potrafią zmieniać wygląd!) i kolorami. Trasy są piękne i zróżnicowane. Wszystko śmiga jak należy. ;) Temat OST powinien być wręcz oczywisty, gdyż znowuż atakuje nas konkretny zestaw techno-muzy na całego! Można tu nadmienić od razu, iż mimo że nie zmiata on tego z 3-ki, to jednak także posiada to „coś” i ten Wipeout’owy klimat! Co prawda niektóre kawałki przechodzą bez echa i tylko miło się ich słucha, to „Funny Breaks”, „Old School Vibes” czy „Switchback” powinny zachwycić większość fanów muzyki elektronicznej. A mega dynamiczny i rajcujący „Sick” od Utah Saints powoduje istny wytrzeszcz oczu podczas jazdy! Na deser oczywiście największa perełka całego OST, czyli „Papua New Guinea” od Future Sound of London…to jest dopiero klimat!! A zatem kolejny raz seria na tym polu sprostała i czuję się tu w pełni zachwycony. Wszystkich ścieżek jest 19, czyli więcej jak ostatnio. Na koniec tylko o bonusach, w które gra została wyposażona. Są to bowiem przeróżne szkice i rysunki z gry lub z jej wczesnych projektów, które fajnie się ogląda.

 

Krótko? Wipeout Fusion dało radę! Co prawda posiada on w/w minusy i wpadki, ale co tam! Stawiam go na równi z 3-eczką, bo to po prostu przekozacka gierka i ta szybkość, muza i miód już chyba na zawsze pozostaną nieśmiertelną wizytówką tej wspaniałej serii, od której oderwać się czasem wręcz nie idzie! Bomba!!

 

 

PIERWSZY KONTAKT:

Wiosna 2011

 

ULUBIONE POSTACIE:

Feisar - Standardowy bolid jak zawsze w formie. Niby to nie najszybsze, ale jakie sterowne! ;)

Eg-R - Jakoś ten bolid przypadł mi najbardziej do gustu (zwłaszcza po tuningu!;) Nieźle się to prowadzi.

Piranha - Pirania znowu w akcji! I tym razem jako „ten ostatni do zdobycia” bolid. Jak zawsze kopie zady sterownością i (zwłaszcza tu) prędkością!

 

TOP 8 OST:

1. Orbital - Funny Breaks

2. Utah Saints - Sick

3. Future Sound of London - Papua New Guinea

4. Elite Force + Nick Ryan - Switchback

5. Plump DJ’s - Big Groovy Fucker

6. MKL - Synthaesia

7. Hong Kong Trash - Down The River

8. Timo Maas - Old School Vibes

 

PLUSY:

+ Ponownie zabójcza prędkość i miód jak diabli!!

+ Po raz kolejny genialny Techno-OST!! Mistrzostwo!

+ Wspaniałe trasy, bronie i wyważone bolidy!

+ Spoooro do odkrywania, siano i tuningi bolidów!!

 

MINUSY:

- Nie raz efekty użycia broni zasłaniają dalszą trasę, nawet gdy sami jej użyliśmy. Ponadto czasem zbyt duża rozwałka podczas jazdy.

- Zredukowanie niektórych sprawdzonych elementów z Wip3out. Gdzie 3,2,1…, „gazowanie” przed startem czy system „każdym bolidem każdą trasę”?? No i najważniejsze: gdzie się podziały checkpointy i maksymalne gazowanie kosztem energii?? Na ostatniej prostej brakuje tego tu strasznie!

 

SCREENY:

 

3
Notka polecana przez: Jasny, Rapo, slann
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Rapo
   
Ocena:
0
Z tego co pamiętam to w 3-ce też można było ścigać się na "odwróconych" trasach.
13-12-2012 20:43
Kazuya86
   
Ocena:
0
No nie wiem, nie wiem...mi się zdaje że jednak 3-ka nie miała takiej możliwości. No chyba że ja coś przeoczyłem. Jeżeli tak to mój błąd ;) Szkoda że nikogo nie interesują tu moje recenzje. W przeciwnym wypadku można by tu podyskutować z ludźmi na tego typu tematy. Too bad...
13-12-2012 21:27
   
Ocena:
0
Co oznacza strzelalanie w czasie rzeczywistym.
14-12-2012 10:10
Kazuya86
   
Ocena:
0
Oznacza tyle, że nie uruchamiamy działa jednym przyciskiem i "bum", tylko strzelamy pojedynczymi pociskami jak w strzelance w trakcie jazdy. Ot tyle. Cholernie niepraktyczna rzecz ;)
14-12-2012 11:31
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja czytam regularnie. Odwalasz dobrą robotę, więc nie przestawaj, bo dzięki Tobie jest co poczytać o grach na polterze :)
14-12-2012 16:59
Kazuya86
   
Ocena:
0
Miło to słyszeć ;) Aczkolwiek brak odzewu z waszej strony wypada nieco demotywująco muszę przyznać ;) Jeszcze około 12 recenzji i "lecimy" na bierząco, czyli z PS3! :) Właśnie odkrywam uroki grania po sieci w Super Street Fightera 4 i muszę powiedzieć że wciąga niemiłosiernie ;) Gra ktoś może? Jestem pod ksywką kazuya086 (a jakże by inaczej ;)
14-12-2012 18:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.