string(15) ""
» Blog » Wielki Kłamca, czyli świat bez łyżeczki
18-07-2012 02:56

Wielki Kłamca, czyli świat bez łyżeczki

Odsłony: 48

wpis przeniesiony na http://zigzak.monochrome.pl/?p=221

Komentarze


von Mansfeld
   
Ocena:
+10
Czytając kolejne ostatnie wpisy Zigzaka odnoszę wrażenie, że powinien w końcu zrobić swój Zigzakhammer Role Play, skoro i tak bawi się w swoje Novy, Infinity Drajwy i robienie z Wolsunga "Savagehammer in Arcanum".
18-07-2012 10:10
Beamhit
   
Ocena:
+7
"Nudno" zigzak, bo gracze po n-tym takim przekręcie będą oczekiwać kolejnego.

"Bezsensownie paranoicznie" odnosi się do tego samego. Po n-tym razie gracze nie będą wierzyć w nic. To tak jak z Kontraktem Oldenhallera (czy jak to się tak pisało). Świeży MG po tej przygodzie myślał, że zawsze w każdej karczmie powinien ktoś zakraść się do pokoju bohaterów, a gracze paranoicznie ryglowali wszystko co się dało.

Te dwa określania nie odnoszą się do jednorazowego przekrętu w jednej kampanii. Tylko właśnie do nadmiernego wykorzystywania tego na każdej przygodzie w każdej kampanii.
18-07-2012 10:36
DeathlyHallow
   
Ocena:
+12
Zigzak, lubisz demitologizacje i walkę starego z nowym. z wiedzą, że są to Twoje chwyty firmowe chętnie bym z Tobą zagrał, ale gdybym zasiadł do baśniowego fantasy o Wielkich Dziełach i Długich Podróżach by dowiedzieć się, że Gandalf to kuglarz-oszust, a Sauron chce tylko zawrzeć separatystyczny pokój to na pożegnanie odradziłbym Ci robienie tych numerów ze wszystkimi settingami :P
18-07-2012 10:48
Kumo
   
Ocena:
0
zigzak, wszystko pięknie, ale cały czas opierasz się na dwóch założeniach:
a) MG jest wystarczająco dobry, żeby tworzyć tego rodzaju własny setting i radzić sobie z reakcjami graczy, a przy tym prowadzić tak, że tym ostatnim całość się spodoba.
b) gracze są na tyle tolerancyjni, że nie rzucą w pewnym momencie kartą postaci i wyjdą z sesji, kiedy się okaże, że MG "robi ich w balona".

Ogólnie myślę, że trochę przesadzasz ze stawianiem całego settingu na głowie. Za to poprowadzenie kampanii w tym stylu, albo stworzenie autorskiego świata - jak najbardziej.
18-07-2012 11:06
   
Ocena:
+2
Nie obraź się, ale zigzag zachowujesz się jak kapłan chcący nawrócić dziksów, niepomny tego, że stoją na wyższym poziomie cywilizacyjnym od niego
No i cudownie obrzydzasz sf
18-07-2012 11:07
Malaggar
   
Ocena:
+5
Wyszło, że Coelho to one-trick pony i chce ciągle jechać na tym samym patencie.

Takie akcje były modne w latach dziewięćdziesiątych. Podobnie jak przepychanki "elfy vs krasnoludy" i "turlanie vs klimat"
18-07-2012 11:27
von Mansfeld
   
Ocena:
+2
@Malaggar
Odnoszę wrażenie, że w RPG, Zigzak stanął na latach 90-tych. ;)
18-07-2012 11:42
Malaggar
   
Ocena:
+5
Zatem masz wreszcie kogoś, z kim się dogadasz.
18-07-2012 11:56
DeathlyHallow
   
Ocena:
+5
zamiast nakładać swoją sztancę na systemy fajniej wydobywać z nich esencjonalne rzeczy i na tym budować fajowe rozwiązania.

post-sapkowskie 'wszyscy to jedno tałatajstwo i nie ma na świecie dobra, oj nie' bardzo się jednak zestarzało.

znacznie ciekawsza wydaje mi się głębsza rozkmina nad życiem w świecie, któremu zagraża inwazja zmutowanego, nastawionego na destrukcje Zła. jak to wpływa na ludzi, na pogranicze, na władzę, na postawy...
18-07-2012 12:01
   
Ocena:
+5
Mal.
Przede wszystkim to straszbie prostackie.
Można np, w WH40K skonfrontować graczy z odrodzonym Imperatorem q ciele dziecka i inkwizycją polującą na niego. Albo w zwykłym warhu ukazać, że wyznawcy chaosu są równie honorowi jak ulrykanie.
Ale demitologizacja jest dziecinna
Inna sprawa, że Zig po prostu dalej gra w swoją krucjatę.
18-07-2012 12:11
Malaggar
   
Ocena:
+1
Koncepcja odrodzonego Imperatora generalnie mi się podoba. Nawet bez Inkwizycji szukającej go, ale za to z upadkiem Imperium (Sztormy Immaterium i brak Astronomicanu, rozwój sekt i kultów apokaliptycznych itp.) i jego powolnym odrodzeniem, układ po układzie.

Nowa Wielka Krucjata i te sprawy.

Czyli materiał na dwie edycje bitewniaka (Pierwsza traktująca o upadku i beznadziei i druga o odrodzeniu i rozwoju) które nigdy nie powstaną, bo GW woli kisić się w ostatnich kilku latach 41-go tysiąclecia.
18-07-2012 12:20
   
Ocena:
0
Właśnie imperator niemowlak jest zabawny, bo daje pole do popisu dla wielu wątków
1 Czy imperium potrzebuje nowego imperatora?
2 Skoro to jest imperator... to kto do cholery zasiada na złotym tronie?
3 W przypadku dark heresy, konflikt lojalności.
4 Imperator nie urodził się imperatorem ot tak. Ktoś musi go wyszkolić... i nie wypaczyć
18-07-2012 12:32
Nuriel
   
Ocena:
+2
@slann

Ty się zgłaszaj natychmiast do Games Workshop. Jak chłopaki usłyszą "konflikt lojalności", dodadzą dwa do dwóch i wykminią, że dzięki temu będą mogli wydać pierdylion nowych kodeksów do Spejs Merinsów to będziesz ustawiony do końca życia ;)
18-07-2012 12:41
Malaggar
   
Ocena:
+5
1) Tak, potrzebuje, bo akurat w WH40k Imperator "really protects". Do tego Imperator, jako najpotężniejszy psyker jest jedyną istotą, która jest w stanie napędzać Astronomican dłużej niż przez chwilę (Bodajże Malcador zasiadł na chwilę na tronie, ale go spopieliło).
2) Cała teoria odrodzenia opiera się o fakt, że ciało Imperatora na Złotym Tronie musi umrzeć by uwolnić duszę.
4) Jeśli trzymamy się oficjalnego wytłumaczenia, to narodził się ze śmiertelników ale był wytworem szamanów. Ja to na własne potrzeby zmodyfikowałem.
Imperator nie urodził się w 8 tysiącleciu przed Chrystusem, tylko duzo później i był ucieleśnieniem pragnień zmęczonej wojnami ludzkości pod koniec Age of Strife.
U mnie, żeby umrzeć i się narodzic potrzebuje wiary ludzi (czyli ich oddziaływania na Warp) w to, że rzeczywiście jak umrze to się odrodzi. Póki jego dusza jest uwięziona w ciele siedzącym na Złotym Tronie.

Z tym, że organizacje zwalczające takie myślenie działają w dobrej wierze - nikt nie ma pewności czy tak się stanie. A ewentualna pomyłka mogłaby sprawić, że ludzkość skończy na cmentarzu historii.

EDYTA, głownie do slanna: Proponuję nie śmiecić już Zigoelho na blogu. Za jakiś czas może wrzucę wpis o swoim Wh40k to pod nim podyskutujemy.
18-07-2012 12:48
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"Demitologizacja jest dziecinna" - dobre to było, slann. :)
uśmialem się po pachy. Podobnie jak z twojego stwierdzenia, ze stoisz na wyzszym etapie ewolucji. Oznaczyłem te perełki specjalnie.
Na trzecim miejscu zas stawiam bajkową koncepcję "zła absolutnego".
Wszak to jest w bajkach dla przedszkolaków! Ja proponuję trochę głębi, ktorą mozna dodac, gdy odwalanie sztampy juz się znudzi. No ale jak widac, "wyzsze formy ewolucji" nie mają problemow z przedszkolną koncepcją dobra i zła. Gratuluję tej wyższości.
Malaggarze - uznam to za komplement, z tymi latami '90. W koncu teraz mamy prymitywizm, razem z wyzszą formą ewolucji, czyli slannem.
18-07-2012 12:54
Malaggar
   
Ocena:
+4
Głupiś.
18-07-2012 12:56
Nuriel
   
Ocena:
+10
Wszak to jest w bajkach dla przedszkolaków! Ja proponuję trochę głębi, ktorą mozna dodac, gdy odwalanie sztampy juz się znudzi. No ale jak widac, "wyzsze formy ewolucji" nie mają problemow z przedszkolną koncepcją dobra i zła. Gratuluję tej wyższości

Ale zdajecie sobie oboje sprawę z faktu, że ŻADNA z tych koncepcji (zło zrelatywizowane, zło absolutne) nie jest "dojrzalsza" od drugiej i usiłujecie jedynie zobiektywizować własne preferencje?
18-07-2012 13:11
DeathlyHallow
   
Ocena:
+14
@Zigzaku, tak nam się ostatnio spokojnie rozmawia. zrozum więc, że demitologizacja nie jest uniwersalnym sposobem na dodanie głębi. nie jednemu psu burek na imię i nie jedna głębia kryje się tu i tam. Twoja metoda nie jest zła. stanie się kiepska dopiero kiedy każdy setting i system będziesz poddawał przewartościowaniu wg. Twojego dość wąskiego kryterium tego co dojrzałe i ambitne.

18-07-2012 13:13
Alkioneus
   
Ocena:
+8
Punkt dla DH, złe jest rozwiązanie nagminne. Tak swoją drogą, demitologizacja to tylko jeden z wariantów reinterpretacji systemu i nie wiem, czy zigzag promuje demitologizację czy szerszy zakres reinterpretacji i używa demitologizacji jako przykładu.


Nie wiem tylko , czemu von Mansfeld tak plusuje. Oznacza posty, które przeczytał?
18-07-2012 13:23
DeathlyHallow
   
Ocena:
0
nie wiem czy dojrzalsza, ale z pewnością mniej sztampowa w roku 2012 byłaby dla graczy niespodziewana remitologizacja :)
18-07-2012 13:27

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.