» Blog » Wielka klapa gier AAA – komentarz
27-12-2016 23:24

Wielka klapa gier AAA – komentarz

W działach: gry wideo | Odsłony: 337

Tydzień 10-26 listopada rozpoczął się jak typowy tydzień w świecie gier komputerowych. Nadchodziły święta, tak więc na rynek trafiła duża ilość nowych gier AAA. Nie było w tym nic dziwnego: właśnie rozpoczął się okres przedświąteczny i trwał czwarty kwartał roku. Nie od dziś wiadomo, ze w okresie tym w świecie gier ma miejsce 40 procent wszystkich transakcji. Nic nie zapowiadało koszmaru. Ten jednak nadszedł. 6 na 9 gier, które miały wówczas swą premierę nie sprzedało się. Jednocześnie w tym okresie rynek gier pozostałych kategorii (nie AAA) urósł o prawie 40 procent.

Zdaniem serwisu Gram.pl najważniejszymi premierami, które miały miejsce w tym czasie były: Deus Ex: Rozłam Ludzkości, Forza Horizon 3, Gears of War 4, Mafia 3, Battlefield 1, Titanfall 2, Call of Duty: Infinity Warfare, Dishonored 2 oraz Wath Dogs 2.

Z tego sprzedało się jedynie Battlefield 1 i Mafia III, a o wynikach Forza Horzon 3 nie podano informacji. Sprzedaż Mafia III jest nawiasem mówiąc wynikiem czysto technicznym, mimo, ze gra jest „najszybciej sprzedającą się w dziejach”. Wynika to z tego, ze przy kosztach poniesionych na jej produkcję sprzedaż musiałaby być trzy razy większa, by Mafia się zwróciła.

Pozostałe gry osiągnęły spektakularną klapę. Tak wiec:

  • Dishonored 2: osiągnął zaledwie 62% wyniku swego poprzednika z tego samego czasokresu
  • Call of Duty: osiągnął 52% procent tego wyniku, co poprzednik
  • Deus Ex sprzedał ledwie 30% tego, co jego poprzednik w tym samym okresie.
  • Gears of War: ledwie 25% tego.
  • Titanfall: 25% tego, co poprzednio
  • Watchdogs 2: osiagnal ledwie 20% wyniku poprzedniej gry.

Media growe zastanawiają się teraz, „dlaczego dzieje się tak źle”. Pozwolę sobie wziąć głos w tej dyskusji. Tak wiec, po pierwsze:

Wydawanie Watchdogs 2 to po prostu była bezczelność!

Powiedzmy to prosto z mostu: Watchdogs 1, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość hype, jaki nakręcono wokół tej gry przed jej premierą, w porównaniu do jakości, a raczej stopnia niedopracowania, jaki program prezentował w chwili jego ukazania się było zwykłą bezczelnością.

Ubisoft zachował się z tą marka jak matka z patologii, która piła i narkotyzowała się w trakcie ciąży, wiec urodziła kalekę, a teraz dziwi się, że ta nie jest w stanie na nią zapracować na jej nałogi. Zresztą, ostatnimi czasy Ubisoft robi wszystko, by zabijać swoje marki. Wystarczy tylko spojrzeć na to, co firmie udało się zrobić z Heroes of Might and Magic. Nie dziwię się więc, że po tym, jak ludzie zawiedli się na jedynce dwójka nie sprzedała się najlepiej.

Obawiam się też, ze podobna sytuacja może mieć miejsce z Deus Ex, które posiadać ma rzekomo o połowę mniej zawartości, niż poprzednia część. A niestety ludzie kupują nowe części w nadziei, że będą lepsze (lub przynajmniej takie same), a nie gorsze od poprzedników.

Ludzie zmądrzeli:

Po drugie: istnieje niezerowa szansa na to, ze ludzie poszli po rozum do głowy i zwyczajnie zmądrzeli. Bo powiedzmy sobie szczerze: większość tych największych gier to odgrzewane kotlety. Tytuły, które wychodzą raz na kilka lat, lub wręcz raz do roku i różnią się niewiele. Kiedyś miało to sens, bo mogły radykalnie różnic się grafikom. Obecnie, kiedy grafika zmienia się stosunkowo powoli, a zmiany są trudno dostrzegalne dla ludzkiego oka różnica ta zatarła się.

Ludzie w końcu zauważyli, że co roku grają w to samo, tak więc dali sobie spokój.

Po trzecie: radykalnie zmienił się model sprzedaży gier. Obecnie coraz większy udział w rynku ma sprzedaż elektroniczna, w szczególności w okresach wyprzedaży, kiedy generowane są największe obroty. Wbrew pozorom ma to przełożenie na zachowanie klienta. Kiedyś szedł do sklepu i wiedział tylko jedno: „Tato! Kup mi grę na komputer!” wiec na niczym się nie znając kupował akurat tą, która była reklamowana na telebimie.

Obecnie klient słysząc „Tata! Kup mi grę na komputer” mówi „masz tu kartę i kup se coś za maksymalnie 150 złotych wredny bachorze”. Bachor natomiast mając do wyboru niesławnego „dorsza” różniącego się od poprzednich „dorszy” tylko numerkiem po tytule, albo 50 innych gier, akurat przecenionych na Steam podejmuje racjonalna decyzje i kupuje Symulator Kozy oraz 49 innych gier.

To trochę jak z tym niesławnym kartridżem na Pegasusa, który miał rzekomo zawierać 500 gier.

Co zaś się tyczy Harcorowców, to nie wiem jak wy, ale ja w tym roku nie brałem udziału w żadnej wyprzedaży zimowej. Ani w czarnym piątku, ani w wyprzedaży zimowej, ani w świątecznej. Powód: mam jeszcze gry z tej z przed dwóch lat, w które chciałbym zagrać. Chciałbym przejść Legend of Grimrock 2 drugi raz. Chciałbym przejść Tyrany oraz Shadow of Mordor. I w pierwszej kolejności: Wiedźmina 3.

Mam już zwyczajnie za dużo gier kupionych za śmieszne pieniądze.

Myślę, ze pewne przesycenie rynku jest niestety tez przyczyna spadku popularności gier AAA.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.