string(15) ""
» Blog » Wielcy Przedwieczni przybywają
01-04-2011 20:58

Wielcy Przedwieczni przybywają

Odsłony: 46


Majowie mieli rację. Idzie koniec świata. Wszystkie znaki na niebie i ziemi, a zwłaszcza w przestrzeni wirtualnej, zapowiadają owo wydarzenie. 
 
Najpierw Księżyc jakiś taki duży był, a Słońce wzmogło swą aktywność elektromagnetyczną. Podobno przeprowadza próby generalne przed 2013, kiedy to usmaży nam wszelką elektronikę i w kilka dni cofnie do stanu sprzed drugiej połowy XIX wieku. Oh well, ja się nie boję - mój dom rodzinny ma piwnicę przystosowaną do przetrwania w niej ataku atomowego.
 
Ani chybi, Wielcy Przedwieczni anonsowali swe przybycie.
 
Potem któryś Przedwieczny musiał się pomylić. Może zapił. Może miał stare dane. Może na jego mapie Japonia i Stany nadal tworzyły jeden kontynent. Niestety, nie wziął pod uwagę, że odkąd Amerykanie postanowili użyć Japończyków jako świnek morskich doświadczalnych w finale Projektu Manhattan, potrzeba czegoś więcej, niż trzęsienia ziemi i katastrofy nuklearnej, by zrobić na małych skośnych skurczybykach wrażenie. Pewnie Przedwiecznemu chodziło o uskok San Andreas i ten superwulkan pod Yellowstone. 
 
Swoją drogą, mogliby dać cynk, kiedy planują go odpalić, pojechałabym wtedy do Stanów. Jasne, byłby to ostatni widok w moim życiu. Ale jaki spektakularny! Kaldera o stukilometrowej średnicy, panie i panowie, to się zdarza raz na sześćdziesiąt tysięcy lat!
 
Ale o czym to ja? Ach, przestrzeń wirtualna.
 
No właśnie. Wróciłam. Gdzie są moje kieliszki do wódki? Warto opić takie wydarzenie.
 
No chyba, że ten wpis poleci, ponieważ sugeruję, że istnieje coś takiego, jak wódka, można się jej napić i nawet do tego zachęcam. Nie zdążyłam zapoznać się z nową wersją regulaminu, ale podobno banują za brzydkie słowa.  
 

Komentarze


Repek
   
Ocena:
+1
No chyba, że ten wpis poleci, ponieważ sugeruję, że istnieje coś takiego, jak wódka, można się jej napić i nawet do tego zachęcam. Nie zdążyłam zapoznać się z nową wersją regulaminu, ale podobno banują za brzydkie słowa.

Za brzydkie słowa tak, za suchary nie. :)

Pozdro i witamy, choćby na jeden dzień
01-04-2011 21:06
JoAnna
   
Ocena:
+1
A chyba powinno jednak być na odwrót.
01-04-2011 21:10
Repek
   
Ocena:
0
Z powodu "takiego wydarzenia" możemy chyba zrobić wyjątek.

P.
01-04-2011 21:11
~sl

Użytkownik niezarejestrowany
    kieliszki
Ocena:
0
U mnie jakies sa. Wpadnij to przetestujemy. Hehe. Jak nie skasowalem konta to tez je odgrzebie. :p
01-04-2011 21:15
JoAnna
   
Ocena:
0
I zbanować za suchary, czy też pozwolić na używanie brzydkich słów?
01-04-2011 21:15
Repek
   
Ocena:
0
Muszę najpierw zapić suchara [ciechanem], żeby podjąć tak trudną decyzję.

P.
01-04-2011 21:17
JoAnna
   
Ocena:
+2
Pij pij, głupio jest zejść po zadławieniu się sucharem.
01-04-2011 21:21
Seji
    @Jo
Ocena:
0
Rytual banowania - jakbys to badala? Funkcjonalnie? Strukturalnie? Ewolucjonistycznie? Pomijam tu rozwoj nauk spolecznych*, ciekawi mnie tylko Twoje podejscie.

'* Choc ja bym sobie chetnie powartosciowal nieco, ale to jest passe. ;)
01-04-2011 21:21
Mayhnavea
   
Ocena:
0
Ban to zdecydowanie "rytuał wewnętrzny" :] Choć mogliśmy o tym nie słyszeć.
01-04-2011 21:23
JoAnna
   
Ocena:
+1
Jak to jak, jak każdy rytuał, jako zjawisko budujące wspólnotę, wobec tego prawdopodobnie strukturalnie i symbolicznie naraz. Wiesz, to temat na kolejną notkę...
01-04-2011 21:24
Repek
   
Ocena:
0
Dobrze, że mam jeszcze jedno piwko.

CiechoPozdro
01-04-2011 21:25
JoAnna
   
Ocena:
+3
Myślisz, że po kolejnym zrozumiesz? :P
01-04-2011 22:33
Repek
   
Ocena:
0
Gdzież bym śmiał.

EDIT: Ale w razie czego stacja pod blokiem, a nocka długa.
01-04-2011 22:38
Kamulec
   
Ocena:
+1
Cthulhu cię kocha. Przyjmij go do swego serca.
01-04-2011 23:39
kbender
   
Ocena:
0
^^ Cthulhu cię kocha. Szczególnie gdy pożera Twoje serce.
02-04-2011 12:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.