string(15) ""
» Blog » Wędrówka
18-01-2013 12:15

Wędrówka

Odsłony: 6

Zawsze prześladuje mnie taka wizja. Nie wiem skąd się wzięła, być może z jakieś bajki oglądanej w dzieciństwie.
Wyobraźmy sobie szarą równinę, pokrytą tylko pyłem. Biegnie przez nią droga, prosta i pozbawiona początku oraz końca. Na równinie jest człowiek, Jest tu od dawna, ale nie jest pewien, czy od zawsze.
1 Czy powinien zatrzymać się?
2 Czy Powinien opuść drogę, licząc na to, że coś znajdzie na równinie.
Wędrując natrafia na wyschnięte drzewo.
3 Czy powinien z niego zrobić kij?
4 A co jeśli na drzewie rosną listki, co z nimi zrobić.
Wędrowiec natrafia na budynek, prosty tylko z dachem. Mieszkają tam inni wędrowcy, niewiadomo od jak dawna. Nie pamiętają już o wędrówce
5 czy Wędrowiec powinien ich zabrać, czy zostawić? A może zostać
Co winien zrobić wędrowiec, gdy po wspięciu się na wysoką górę , zobaczy że droga ciągnie się aż po horyzont.
Na równinie nie ma ani dnia, ani nocy. Co jeśli jednak za nim zaczyna się ściemniać?
6 Czy powinien zaczekać na Mrok czy uciekać?
Wędrowiec natrafia na swoje własne ślady
7 Czy powinien odebrać sobie życie?


Komentarze


earl
   
Ocena:
0
Straszne. Na szczęście mnie coś takiego nie spotyka.
18-01-2013 12:21
Ninetongues
   
Ocena:
+6
1 Może, żeby odpocząć, albo się odlać.
2 Ja tam bym szedł drogą.
3 Ciężko zrobić kij z drzewa. Ale jesli może, to pewnie. Na cholerę mu drzewo? A kij - przydatny. Można mrówki klepać.
4 Listki albo się:
a) zostawia w cholerę;
b) zjada (wtf?);
c) wysusza i spala w fajce (zrobionej z drugiego drzewa) albo
d) zrywa i robi się przepaskę biodrową ewentualnie inny korsarz.
5 To zależy, czy są wśród nich laski.
6 Na wszelki wypadek lepiej szybko biec w bliżej nieokreślonym kierunku odmrocznym.
7 Czym? Kijem? Wstrzymać oddech? I po co? Jeszcze tyle settingu do obczajenia! Tyle rzeczy do zrobienia z drzew!

---

Slann - a tak serio, słyszałeś o Journey?
18-01-2013 12:32
Ifryt
   
Ocena:
0
Bardzo fajna wizja. Owszem, trochę przerażająca - jak samo życie. Ja właśnie tak, symbolicznie, to odbieram.
18-01-2013 12:33
earl
   
Ocena:
0
Może jeszcze zagłodzić się, skoro nie ma pod ręką przedmiotów, umożliwiających szybsze odebranie sobie życia. Ale faktycznie - po co?
18-01-2013 12:35
~

Użytkownik niezarejestrowany
    Moj test ;)
Ocena:
+1
1) Kto nie maszeruje ten ginie. Więc rusz sie wędrowcu.
2) Jak nie sprawdzisz to nie wiesz na pewno, więc sprawdź wędrowcu.
3) Minecraft uczy że kij to podstawa. Zrób kij wędrowcu.
4) Zostaw drzewko z listkami wędrowcu, po przyjdą ekolodzy!
5) Zostań wędrowcu, w końcu czym nas więcej tym weselej.
6) Odpocznij chwilke i do przodu bo 1)
7) Wyjmij latarke wędrowcu.
8) Biegnij do budynku który spotkałeś wędrowcu.
9) Uszczypnij się wędrowcu to może się obudzisz! I oczywiście żadnego odbierania bo zabawa sie skończy.
Zdałem?
18-01-2013 12:36
Senthe
   
Ocena:
+1
@earl
Na szczęście mnie coś takiego nie spotyka.
Spędziłam przerażające 10 sekund, zastanawiając się, czy napisałeś to na serio.
18-01-2013 12:55
~z

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+6
To przypomina mi starą buddyjską zagadkę z nieco zmienionymi parametrami.

Powinien osiągnąć nirwanę oczywiście :)
Ma wszystkie warunki. Nie pamięta, więc nie pragnie tego, co stracił. Ma drzewo, przed ktorym moze się zatrzymać i medytować, kontemplując życie rozwijające się w listku. I tak jak on jest uschniętym pniem, tak jego Shri jest kiełkującym listkiem. W trakcie tego procesu powinien się zastanowić dlaczego tu jest i zrozumieć sytuację, nawet jeśli jej nie pamięta.
Nie powinien łamać gałęzi - mając kij zapragnie więcej, np lepszy kij, lub więcej kijów, co utrudni mu osiągnięcie nirwany.
Jak już osiągnie nirwanę będzie wolny - takze od tej krainy.
Moze nawet wrocic i nauczyć jak to zrobić innych wędrowców.
18-01-2013 13:00
earl
   
Ocena:
0
@ Senthe
Też nad tym myślałem.
18-01-2013 13:03
nerv0
   
Ocena:
0
Zwykle śni mi się, że ściga mnie seryjny morderca i obaj jesteśmy uwięzieni w dziwacznym labiryncie składającym się ze znanych mi miejsc, ale takiego odjazdu jak slann nie miałem jeszcze nigdy. :)
18-01-2013 13:09
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A macie uszka i ogonki?
18-01-2013 13:30
postapokaliptyk
   
Ocena:
0
nie chodzi o to, by złapac króliczka, ale by gonić go ;)
18-01-2013 13:45
   
Ocena:
0
To myśl tylko była od zawsze mnie prześladująca, ubrana w słowa,
Ale myśl o nirvanie istotna, bowiem to ostatnie przerzycia mnie do tego natchnęły.
18-01-2013 14:10
Petros
   
Ocena:
+2
Dziwne macie sny. Mi się raz śniło, że dostałem mandat za przekroczenie prędkości na wózku inwalidzkim, a innym razem kradłem Danonki z Biedro, a jak miałem te 11-12 lat, to ciągle śniły mi się pornole z udziałem koleżanek z klasy. Jakoś nie widzę sensu w rozkminianiu takich głupot. ;)
18-01-2013 15:26
Kamulec
   
Ocena:
0
Tylko jedno rozwiązanie jest pewne.
18-01-2013 15:42
Aesandill
   
Ocena:
+2
Wolał bym nie opowiadać swoich snów.. krótka analiza pseudofroidowska i wychodzie się na gorszego niż nerv0we obrazki
18-01-2013 15:57
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zróbmy konkurs na najbardziej pokęcone sny z nagrodą ...hm... może leczenie psychiatryczne? A może wydamy to w książce? Bajki potłuczonych?
18-01-2013 16:02
Albiorix
   
Ocena:
+3
Soo, ostatni mój powracający sen polega na tym, że jestem czarnoksiężnikiem otwierającym wrota do innych małych kieszonek rzeczywistości dla grupy piratów. Każdy mały świat wygląda inaczej, ma inne prawa fizyki i zamieszkuje go inna społeczność. Kiedy piraci plądrują te egzotyczne i abstrakcyjne miejsca, ja robię sobie po nich wycieczki, ratują ludzi którzy przypadną mi do gustu, rozmawiam z nimi, poznaję ich historie a następnie odsyłam do innych maleńkich światów. Czasem trafiamy na dobrze bronione miejsca i zbrojny opór i organizuję ewakuację. Czasem z kimś romansuję a czasem uczę kogoś demonologii. To jeden z moich najfajniejszych snów ostatniu zaraz obok pieczenia nieuklidesowych ciast :)
18-01-2013 17:11
Szary Kocur
   
Ocena:
+2
Jak widzę, nie tylko ja mam zryte sny. Ostatnio miałem kolejny filmowy-tym razem na tapecie był konflikt religijny, podróże w czasie i zmienianie historii za ich pomocą, wraz z moralną wątpliwością tego procesu.

Gdyby nie kontrowersyjne ujęcie tematu i zwyczajowy w takich wypadkach brak zakończenia, to mógłby to być pomysł na naprawdę niezły film.
18-01-2013 18:08
postapokaliptyk
   
Ocena:
+2
kurde.. a mi się plan kont i migracja danych śni ostatnio; i to wszystko w konwencji "magdalenki" Prousta :/
18-01-2013 23:08
Aure_Canis
    @notka
Ocena:
0
Zgodnie z zasadą "wszystko już było":
film Triangle.
Nie powiem, że polecam, ale poszedł podobnym tropem.
19-01-2013 01:00

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.