string(15) ""
» Blog » Warhammer - która edycja najlepsza?
08-09-2014 18:28

Warhammer - która edycja najlepsza?

W działach: rpg, warhammer | Odsłony: 4729

Warhammer - która edycja najlepsza?

Może to trochę kiepski temat, jak na pierwszą notę blogową, ale pytanie jest jak w tytule: która edycja Warhammera jest najlepsza i dlaczego?

Mam nadzieję, że nie rozpętam jakiejś wielkiej wojny między zwolennikami poszczególnych edycji Młotka. Celem notki jest zrobienie mini wywiadu, bo planujemy rozegranie sesji w tym systemie i zastanawiamy się, za którą edycję się zabrać. W zamierzchłych czasach, gdy krasnoludy nie spluwały na widok elfów, grałem w pierwszą edycję. Niewiele z tych sesji pamiętam (miałem raczej przeciętnego MG), ale mechanika wydawała się wręcz nieprzyzwoicie prosta. Jak jest z kolejnymi edycjami? Czy hejty powszechnie wylewane na 3 edycję faktycznie są uzasadnione? Gdzie nabyć podręczniki (tzn. czy w ogóle można jeszcze gdzieś kupić nowe do starszych edycji)? Czy oprócz karki, ołówka i podręcznika potrzebne są jeszcze jakieś akcesoria (figurki, siatki taktyczne etc.)?

Zapraszam do komentowania.

Komentarze


Venomus
   
Ocena:
+1

Gawk: Nie znam człowieka. Od 9 lat polter oridżinal baby.

09-09-2014 18:51
Gawk
   
Ocena:
+1

Kłamiesz!

09-09-2014 18:54
KRed
   
Ocena:
+3

@Gawk

Gdzie to jest napisane?

Sugestie są porozrzucane. W królestwach magii na str 20 jest informacja o "ucieleśnionych, świadomych fragmentach snów i koszmarów istot żywych, które przeniknęły do świata z Domeny Chaosu (...) i przybrały postać narzuconą im przez wspólne wierzenia, lęki oraz oczekiwania śmiertelników, na których żerowały. W podobny sposób, proste bóstwa wymyślone przez starsze rasy wiele tysiącleci przed pojawieniem się cywilizacji ludzi nagle przestały być teoretycznymi pojęciami, a stały się fizycznie obecnymi, niezwykle potężnymi bytami - pierwszymi bogami i demonami".

Z tego wynika, że bogowie nie są czymś stałym, ale są bytami kształtowanymi przez wierzenia i emocje. Magia istniała przed bogami, a dopiero pod wpływem istot żywych bogowie zostali z niej ukształtowani. Można zgadywać na ile bogowie są świadomi, a na ile są bezwolnymi siłami.

09-09-2014 19:13
Gawk
   
Ocena:
+1

Sugestie są porozrzucane.

Twoje sugestue, to raptem niedomówienia i półprawdy. Żadnych ificjalnych informacji na temat jednego, określonego stanowiska. Niestety WFRP jest tak skonstruowany, że wiele rzeczy sięw  nim wyklucza i ze sobą koliduje, ale twórcy poszli po najmniejszej linii oporu i wyjasnili to tym, że wszystko się może każemu wydawać, bo nie wiadomo, co jest prawdą. To jest wyjaśnienie po prostu głupie, bo dopuszcza właściwie każde wyjaśnienie.

To samo z magią. Przyjmuje formę wiatrów, bo tak ją sobie ludzie wyobrażają. Słowem, wszystko jest snem we śnie, więc róbta co chceta. Banał.

Ok, to może podręcznik do WFRP powinien zawierać same puste kartki, a w pakiecie ołówek i gumkę? Zrób to sam, jak meble Bodzio.

09-09-2014 19:50
Z Enterprise
   
Ocena:
+6

@Gawk

Tu KRed ma rację - Jest o tym też wspomniane w pradawnym tomie "Realms of Chaos", który podawał sporo fluffu w czasach, gdy WFRP i WFB stanowiły w miarę jedność (pierdycja). W podach do pierdycji też się przewijały takie sugestie, że bogowie to tylko emanacje innych form Chaosu. A nawet była gdzieś heretycka teza, że wszyscy bogowie to bogowie Chaosu - nawet ci praworządni z Pierdycji, bo Chaos jest wszystkim. 

Myśl o tym jak osioł ze Shreka - ten świat ma warstwy, jak cebula. Pierwsza z nich to zwykła wiara w to, że Ulryk czy inny Ranald to bozia i ochroni przed wilkami czy strażą miejską.

Druga warstwa odsłania, że Ulryk czy Taal to "byty powstałe z wyobrażeń" wiernych.

Trzecia, to potwierdzi, tylko doda, że powstały z wyobrażeń, które uformowały Chaos. 

Itd, itp.

I tak, można je traktować jako półprawdy, sugestie i niedomówienia. W ten sposób gracz może sam wybrać swoją prawdę, podobnie jak NPC - Łowca Czarownic, który go będzie ścigał. Spójrz zresztą na nasz świat - tutaj nie ma jasno powiedziane - Jest Bóg/Nie ma Boga. to nie jest fakt. Wierzysz w to, że jest, lub nie wierzysz. Podobnie w młotku. Masz materiał, by wierzyć w co chcesz. I to właśnie, przynajmniej dla mnie, jest fajne.

Zresztą, Warhammer w wielu sprawach celował w horror, całkiem blisko Lovecraftowi. A tam właśnie te wszystkie Mity i niewiedza chroniąca bohaterów przed szaleństwem (do czasu, gdy poznali prawdę)  są źródłem mnóstwa plotek i domysłów, które snują bohaterowie. I w młotku masz tę możliwość, wbrew temu co twierdzą fani rzezania orków i skavenów, dzięki takim smaczkom z tej gry da się wyciągnąć dużo więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.

Zresztą pewnie dlatego wciąż ludzie w niego grają. Bo ma warstwy.

09-09-2014 20:18
Gawk
   
Ocena:
0

Akurat to, że Chaos jest wszystkim, jest powiedziane także w 2ed. Mi jednak chodzi o to, że twórcy WFRP w tym względzie odwalili manianę, iż nie napisali pewnych rzeczy wprost. Nie podali swojej definicji tych rzeczy. To jasne, że ja sobie mogę to i tamto zmienić w każdym systemie, ale po to kupuję podręczniki żeby poznac stanowisko tworców i mieć bazę do zmian.

Ja sobie mogę myśleć co chcę... bez podręcznika.

WFRP nie celował w żaden horror, bo wynika z linii bitewniaka, co było niestety strzałem w stopę. A wydając drugą edycję na tej samej zasadzie, Kopery postrzeliły się w łeb.

09-09-2014 20:42
KRed
   
Ocena:
+3

iż nie napisali pewnych rzeczy wprost

Bo woleli podać te informacje, których użyjesz na sesji. Nie ma żadnego znaczenia jaka jest prawda. Ważne jest jak bogowie wpływają na świat (czary kapłanów) i jak są postrzegani (stąd przedstawienie informacji na ich temat w postaci teorii/"warstw").

09-09-2014 21:03
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+2

Kilik Lodowa Zamieć - trudno przebić się przez posty moich szacownych przedmówców, jednak jeśli interesuje Cię moje zdanie w powyższej kwestii, chętnie podpowiem.

Jeśli chodzi o spójność zasad oraz mechaniczne aspekty zabawy polecam wfrp 2 edycji. O zaletach wspominali koledzy, dodam że znaczenie ma też cena oraz dostępność podręczników i dodatków.

Byłoby jednak niepowetowaną stratą gdybyś nie sięgnął po oficjalne przygody z pierwszej edycji. "Śmierć na rzece Reik", "Cienie nad Bogenhafen"  "Noc krwi" z dodatku Potępieniec, "Szara eminencja" i obowiązkowy sourcebook "Middenheim:Miasto Białego Wilka". Jeśli znasz język angielski, oraz masz gotówkę lub sztamę z przyjaznym gryzoniem, bezwzględnie zapoznaj się z Marienburg:Sold Down the River oraz przygodą "Dying of the Light" 

Klimat świata gry w przypadku warhammera kreują jednak nie tylko podręczniki ale powieści i opowiadania osadzone w tym uniwersum. Zanim poprowadziłem swoją pierwszą sesje w tym systemie zaczytywałem się przygodami bohaterów z "Jeźdzców Wilków", "Śmiechu Mrocznych Bogów", "Bestii w Aksamicie", "Zabójcy Trolli". To właśnie książki pozwoliły mi lepiej wyobrazić sobie Stary Świat i to dzięki nim ten system cieszył się i będzie cieszyć taką popularnością wśród wielu osób.

Erpegi funkcjonujące bez tła, bez dodatkowych bodźców dla wyobraźni, bez znanych, rozpoznawalnych bohaterów z kart książek nigdy nie osiągną takiego sukcesu. Bo funkcjonują zawieszone w próżni.    

09-09-2014 22:41
Enc
   
Ocena:
+4

Erpegi funkcjonujące bez tła, bez dodatkowych bodźców dla wyobraźni, bez znanych, rozpoznawalnych bohaterów z kart książek nigdy nie osiągną takiego sukcesu. Bo funkcjonują zawieszone w próżni. 

Numenera. Fate Core. Pathfinder. Rzeczywiście, trzeba publikować kiepskie powieści.

09-09-2014 23:14
Malaggar
   
Ocena:
+2

Numenera to ta smieszna, co w jej swiecie cRPGa chcą wydać?
Fejt kor to cos więcej niż mechanika?
Pathfinder - nie rozumiem fenomenu tej gry, to nie zadam złosliwego pytania.

09-09-2014 23:17
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+5

Czarnotrupie, proponuję Ci eksperyment socjologiczny - zapytaj w Polsce 100 osób czy słyszało o jakiejś Numenorze a potem zapytaj czy słyszeli o Warhammerze.  Jako miejsce eksperymentu proponuję dowolny klub fantastyki lub księgarnie. A potem wyciągnij wnioski.

Powieści ze świata warhammera faktycznie prezentowały i prezentują zróżnicowany poziom. Od czerstwych sucharów po klimatyczne czytadła. Niemniej jednak to także dzięki nim warhammer jest jednym z bardziej rozpoznawalnych i popularnych światów. I właśnie dlatego - jak sam wielokrotnie podkreślałeś - cena za licencje na wfrp i wh40 rpg jest adekwatnie wysoka. ;)

O! Widzę że pathfinder też posiłkuje się publikacją kiepskich powieści...


http://paizo.com/pathfinder/tales/shorts
 

09-09-2014 23:33
Araven
   
Ocena:
+1

Klimat świata gry w przypadku warhammera kreują jednak nie tylko podręczniki ale powieści i opowiadania osadzone w tym uniwersum. Zanim poprowadziłem swoją pierwszą sesje w tym systemie zaczytywałem się przygodami bohaterów z "Jeźdzców Wilków", "Śmiechu Mrocznych Bogów", "Bestii w Aksamicie", "Zabójcy Trolli". To właśnie książki pozwoliły mi lepiej wyobrazić sobie Stary Świat i to dzięki nim ten system cieszył się i będzie cieszyć taką popularnością wśród wielu osób.

 

Zgadzam się z Aniołem Gniewu, tak co do cytatu, jak i rozpoznawalności Warhammera. Poziom powieści jest różny, ale czytałem ostatnio Zabójcę szamanów, i byłem pozytywnie zaskoczony. Zabójca elfów, też mi się podobał. Opisy świata z powieści, bardzo pomagają, nie da się ukryć. W PBF wykorzystuję dość często fragmenty takich opisów, czy scen walki, po odpowiedniej zmianie.

O ile mechanika k100 z racji głównie na dużą losowość, niezbyt mi się podoba, to sam świat Warhammera, ma jednak niesamowity klimat. Dopiero teraz go zaczynam doceniać, na początku grania w RPG byłem zagorzałym fanem Kryształów Czasu. Grałem kilka przygód tylko w I edycję Warhammera. II jest od niej dużo lepsza. I jak pisałem wcześniej magia w II, jest wg. mnie ciekawie zrobiona. Ale wcześniej były głosy, ze jest mało użyteczna w grze, z racji na ryzyko i małą przydatność wielu czarów. Kusi mnie by zagrać w II.  Jak to w końcu jest z tą magią w II edycji, jest użyteczna czy nie ?

09-09-2014 23:50
jakkubus
   
Ocena:
+1

Ale po co Warhammer skoro jest D&D?

10-09-2014 00:09
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Aby zneutralizować ten jankeski posmak infantylizmu i mechanofilii w ustach jaki pozostawiają dedeczki?

10-09-2014 00:13
Malaggar
   
Ocena:
+6

Po co podsuszana krakowska, skoro jest pasztetowa?

10-09-2014 00:14
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Po co pasztetowa skoro jest metka?

10-09-2014 00:16
jakkubus
   
Ocena:
0

Po co podsuszana krakowska, skoro jest pasztetowa?

Warhammer to raczej parówka z wszystkiego tylko nie mięsa. :P

Czarnotrupie, proponuję Ci eksperyment socjologiczny - zapytaj w Polsce 100 osób czy słyszało o jakiejś Numenorze a potem zapytaj czy słyszeli o Warhammerze.  Jako miejsce eksperymentu proponuję dowolny klub fantastyki lub księgarnie. A potem wyciągnij wnioski.

Aniele Gniewu, proponuję Ci eksperyment socjologiczny - zapytaj w FFG czy słyszeli o takim kraju jak Polska. :P

10-09-2014 00:16
Tyldodymomen
   
Ocena:
+4

oh, kolega jakkubus trolluje i brudzi przestrzeń kulturalnej dyskusji. Spodziewaj się z rana oddtaila, aravenu, jidagekiego i senthe.

10-09-2014 00:23
Malaggar
   
Ocena:
+3

Jakkubus, widzę, że nadal proktolog nie miał wglądu w twoje podwozie i nadal odczuwasz tam silne bóle.

W FFG wiedzą raczej - w którejs ich planszówek sie pojawiła na mapie.

10-09-2014 00:28
jakkubus
   
Ocena:
0

No już się bałem, że coś nie tak z naszym polterowym proktologiem-hobbystą. Prawie 20 minut bez żadnego ad personam. Ale widzę, że u Ciebie Mal wszystko w porządku, tylko refleks już nie ten (starość nie radość).

Witaj z powrotem Polterze!

10-09-2014 00:33

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.