string(15) ""
» Blog » Warhammer 40k a Wiedza i Technologia
06-07-2011 11:42

Warhammer 40k a Wiedza i Technologia

W działach: WH40k, RPG | Odsłony: 136

Jakoś tak wyszło, że po prawie pól roku reaktywowałem i przeniosłem bloga. Od paru dni jest on dostępny pod http://qendi.sf-f.pl.

 

Żeby jednak nie było, że autopromocja  odrazu podrzucam:

 

 

Warhammer 40k a Wiedza i Technologia

 

Parę dni temu, jeden z moich graczy grających w kampanię Dark Heresy opartą na mechanice SWEPl napisał mi coś takiego:

 

A tak apropos Qendi, odnośnie tego co mówiłeś na temat mojej postaci potrzebującej Wiedza: Gwardia i takie tam to nie trzeba tego wykupywać. W podręczniku SWPELa jest napisane, że tego typu wiedzę testuje się poprzez test wiedzy ogólnej (spryt) z ewentualnym modyfikatorem +2 jeżeli powinienem się na tym lepiej znać lub -2 jeżeli jest mi to obce

 

Moja odpowiedź, że w WH40k nie ma Wiedzy ogólnej ze względu na specyfikę konwersji(którą nota bene postaram się niedługo wrzucić. Muszę ją tylko trochę doszlifować jeszcze) okazała się być niewystarczająca. Dlatego też, jako że długo nie pisałem pozwolę sobie na szerszy komentarz na temat mechaniki Wiedzy Ogólnej, jak i wiedzy w ogólew uniwersum Warhammera 40k.

 

 

Czytaj dalej na Kalejdoskopie RPG

 

Komentarze


Malaggar
   
Ocena:
0
Przy czym mnie akurat od reguł WH40k RPG odstręczyła w pierwszej kolejności ich złożoność
Tu się nie zgodzę, zasady są proste jak konstrukcja cepa.

Złożoność to zło, a próby uwypuklenia każdego aspektu świata gry w mechanice to pokusa, którą warto odrzucić
Postuluję zatem zastosować mechanikę "orzeł-reszka" (bo papier-kamień-nożyce jest zbyt złożona) i kartę postaci z imieniem (bo nazwisko niepotrzebnie utrudni).
06-07-2011 22:17
YuriPRIME
   
Ocena:
+2
@de99ial No zaprawdę niewiele o tobie wiem...
Ale ja jestem zaś osobą uznającą pule kości w systemach za strasznie bezsensowny pomysł(nie dość, że w ogóle nie pasujący do gier taktycznych) więc na stwierdzenie o mechanice nWoDa śmiechłem zdrowo XD
A swoją drogą D&D i nWoD ma bardzo podobne nastawienie do Gameplayu - łatwo i szybko na podstawowych wartościach. Więc czy tam lubisz jedno czy drugie *wzrusza ramionami* whatever.

@rdo
Co kto lubi: Są osoby co gdy myślą o grach o samolotach, chcą arkadówek a la Airfix Dogfight, a są tacy, którzy chcą przaśnych i skomplikowanych simów, a la Il-2 i Lock On, gdzie możesz wszystko przełączyć, każde pokrętło popieścić.
Podobnie z Call of Duty i Operation Flashpoint, z Battlefieldem zwykłym i Forgotten Hopem.
Tak samo jest z pulami kości i procentowym systemem w Warhu... jedno jest szybkie i łatwe, w drugim bez pamietania o całej masie przekrętełek i zmiennych nigdzie nie polecisz, a nawet nie wystartujesz.

... a ja uwielbiam symulatory.

@de99ial
"A - pozbyłem się podów zanim rozegraliśmy chociaż jedną sesję."
*mruga oczami*
Wybuliłeś kasę na dwa podręczniki... nie wypróbowałeś ani jednego w praktyce... i sprzedałeś... i mówisz że postacie to plebs i z niczym sobie nie radzą, czego nigdy nawet nie odczułeś w praktyce?
pfff XD
Dobra, sorry, że cię zacząłem 'krytykować'
Faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.

@Malaggar
Najbardziej rozwala mnie to, że to już któraś, kolejna z rzędu osoba, co jedzie po DH, DW, w domyśle i o RT, choć w ogóle weń nie grała XD To niesamowite! Na Youtubie w dyskusjach też często jest to samo XD i już trzeci raz słyszę o kupieniu podręcznika i jego sprzedaniu zanim zdołano przetestować. Och LOL Dziwne, że to najczęściej ci co nigdy nie grali najgłośniej po WH jadą XD

@de99ial
"Wbrew pozorom "osiągnął sukces" od "nie spartolił tego" dzieli przepaść ;)"
A tam :P biadolisz, skoro ktoś nie gra, to spartolić nie może, ani sukcesów nie osiąga ;)
06-07-2011 22:24
rdo
   
Ocena:
0
@Malaggar
Gdyby te zasady były proste nie byłoby potrzebnych 300 stron na ich opisanie ;-)

Karty postaci z imieniem tylko i wyłącznie miewałem i byłem z nich zadowolony. Kart postaci mających więcej niż 1 stronę nigdy nie wypełniałem dokładnie ;-) (tak, DH ma równo 2 strony, więc jest jeszcze OK; grałem w to, nawet 2 razy i właściwie nawet mi się podobało, prowadzenia bym się nie podjał).

Co do złożoności ogółem: karta z samym imieniem to jedna skrajność, któraś wersja D&D z kartą postaci na 4 strony to druga skrajność ;-) Moje preferencje są bliżej tej pierwszej. A właściwie to za rozsądny między tymi skrajnościami kompromis zacząłem pół roku temu uważać właśnie Savage Worlds.

Uzupełniam: Rozsądny w kontekście oczywiście moich subiektywnych preferencji a nie w kontekście "obiektywnie lepszy od wszystkiego innego" ;-) Po prostu styl gry proponowany przez SW mi odpowiada. A idea SW w świecie WH40k też wydaje mi się być bardzo fajna. Chociaż jedyna sesja SW w świecie WH40k prowadzona przeze mnie była akurat bardzo kiepska ;-) Ale nie z winy SW.

@YuriPrime:
Co kto lubi: Są osoby co gdy myślą o grach o samolotach, chcą arkadówek a la Airfix Dogfight, a są tacy, którzy chcą przaśnych i skomplikowanych simów, a la Il-2 i Lock On, gdzie możesz wszystko przełączyć, każde pokrętło popieścić.
==
Zgoda! Absolutnie zgoda :) Mnie się akurat trochę symulatory znudziły, ale nie przeczę, że są w swojej kategorii fajne :) Wyższości jednego nad drugim udowadniać nie będę, ale arkejdówkę staram się oceniać w kryteriach "jak dobrą jest arkejdówką" a nie "czy jest realistycznym symulatorem" :)

BTW: To nie ja pisałem, że pozbyłem się podręczników ZANIM zagrałem ;-) a dodatki do DH dalej niektóre mam :) Fluff, obrazki, scenariusze... kiedyś użyję ;-) W ogóle to mam na półce dodatki do wielu systemów do których nigdy nie miałem podstawki ;-)
06-07-2011 22:25
Qendi
   
Ocena:
0
@Indoctrine: Dark Heresy na mechanice SWEX zyskuje baaaardzo dużo. Gra przyspiesza i zyskuje na działaniu bliżej do swoich założeń. Detale jak spiszę już tę konwersję.
06-07-2011 23:51
Indoctrine
   
Ocena:
0
@de99ial

"Tak wiem. Jednakże zakładają pewną spójność pomiędzy nimi - podobnie jak WoD. Przy budowaniu nWoDa poszli po rozum do głowy. FFG jakoś chyba się nie chciało..."

Wydaje mi się, że tej spójności w takim świecie nie udało by się osiągnąć. Jeśli zastosować by to, jaka różnica dzieli zwykłych (nawet wypasionych) wymiataczy od SM, to jedni by byli dobrzy, a drudzy nie musieliby w ogóle rzucać na klepanie. Są za dobrzy.

07-07-2011 08:35
de99ial
   
Ocena:
+1
@YuriPrime
Ale ja jestem zaś osobą uznającą pule kości w systemach za strasznie bezsensowny pomysł(nie dość, że w ogóle nie pasujący do gier taktycznych) więc na stwierdzenie o mechanice nWoDa śmiechłem zdrowo XD
A swoją drogą D&D i nWoD ma bardzo podobne nastawienie do Gameplayu - łatwo i szybko na podstawowych wartościach. Więc czy tam lubisz jedno czy drugie *wzrusza ramionami* whatever.


Dosyć często krytykowałem DDki za różne elementy. W sumie do nich nic nie mam, ale zdecydowanie nie jest to gra dla mnie. WoDa znam jedynie starego. Z nowym jedynie zetknąłem się bardzo powierzchownie, ale przywołując jego przykład nie miałem na myśli mechaniki a podejście do wydawania - czyli jeden pod z zasadami, reszta ukierunkowane tematycznie.

Wybuliłeś kasę na dwa podręczniki... nie wypróbowałeś ani jednego w praktyce... i sprzedałeś... i mówisz że postacie to plebs i z niczym sobie nie radzą, czego nigdy nawet nie odczułeś w praktyce?
pfff XD
Dobra, sorry, że cię zacząłem 'krytykować'
Faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.


Dobrze, że ująłeś "krytykować" w cudzysłów bo to faktycznie z krytyką ma mało wspólnego.
Kasy na pody nie wydałem, a żeby nieco wyjaśnić sprawę to dodam (co zresztą dla zainteresowanych tajemnicą nie jest) - pisanie dla Rebel Timesa ma swoje plusy. Dzięki temu wiele rzeczy mogę sprawdzać, a jak mi nie podchodzą - pozbywać się ich bez żalu.
I nie muszę zagrać w erpega aby poznać mechanikę i zobaczyć, że PG różnią się nieznacznie od plebsu.

@Indoctrine
Owszem ale to IMHO słabość zastosowanej mechaniki, nie różnic pomiędzy istotami. Bo jakby nie patrzeć SM są nadludźmi, tymczasem mechanika nijak tego nie oddaje (no dobra - udaje, że oddaje a tak naprawdę zaciera tą różnicę).
07-07-2011 10:13
Malaggar
   
Ocena:
0
PG różnią się nieznacznie od plebsu.
Podobnie jak w CoC chociażby. Czy to źle? Dla mnie wcale.
07-07-2011 10:37
de99ial
   
Ocena:
0
CoC? Call of Cthulhu czy masz coś innego na myśli?
07-07-2011 10:48
Malaggar
   
Ocena:
0
Dokładnie to mam na myśli:P
07-07-2011 10:50
de99ial
   
Ocena:
0
W CoC jest jedna zasadnicza różnica. Tam PG to ludzie, wyróżniający się od plebsu wiedzą. W DH to ludzie, wyróżniający się uporem i charakterem oraz może nieco lepszymi możliwościami. A DW to nadludzie, do tego elita każdego Zakonu wysłana do pełnienia honorowej funkcji. I oni już się tak bardzo od plebsu nie różnią. Jeśli SM z DW - elita Zakonu, doświadczony zawodnik, twardziel i weteran wielu bitew, jest tylko TROCHĘ lepszy od Akolity, i nieco bardziej od plebsu - coś tu zgrzyta i nie działa jak powinno.
07-07-2011 10:58
Malaggar
   
Ocena:
0
D99: Ależ ja się zgadzam, że DW zgrzyta. Ale DH już nie.
07-07-2011 11:02
de99ial
   
Ocena:
0
Mi właśnie samo DH nie zgrzytało, ale jak popatrzyłem - i to pewnie był błąd - na DW to się zniechęciłem do całej linii...
07-07-2011 11:06
Malaggar
   
Ocena:
0
To był błąd. Ja do DW przekonałem się jakieś dwa tygodnie temu ;) Dopiero.
Nie jest zły, patrzę na niego w zupełnym oderwaniu od innych WH40k systemów i wygląda całkiej fajnie.
07-07-2011 11:11
de99ial
   
Ocena:
0
Prawdopodobnie tak. Ale cóż... podejmujemy w życiu decyzje i trzeba żyć z ich konsekwencjami ;)
07-07-2011 11:29
Malaggar
   
Ocena:
0
There are two kinds of people in the world my friend: Those who play good RPGs and those who play SWex ;)

Tak przynajmniej mówił mi Clint :P
07-07-2011 17:39
de99ial
   
Ocena:
+1
:D

Spoko - ja w tej chwili gram tylko w ED.
07-07-2011 22:50
Malaggar
   
Ocena:
+2
No to git. Należymy do tego samego rodzaju ludzi ;)
07-07-2011 22:53
YuriPRIME
   
Ocena:
0
"Dobrze, że ująłeś "krytykować" w cudzysłów bo to faktycznie z krytyką ma mało wspólnego."
Nie obrażaj się tak łatwo, tracę przyjemność z wymiany zdań ;)
Poza tym z o krytyce wiele się dowiedzieć nie mogłeś, bo w końcu czytać od razu przestałeś.

"a podejście do wydawania - czyli jeden pod z zasadami, reszta ukierunkowane tematycznie."
Co? Co ty chrzanisz? Nie kręć kotem bo mu ogon urwiesz, przeczytaj swe mega pro-recenzenckie słowa z pierwszych kilku komentów: Mechanika ssie na potęgę, postacie wyróżniają się z plebsu. Tyrady o tym, że to i tamto się nie udaje.

Co ty mi tu gadasz o wydawaniu?

"I nie muszę zagrać w erpega aby poznać mechanikę i zobaczyć, że PG różnią się nieznacznie od plebsu."
No to się różnimy w zdaniu. Imho tak się nie da i to skończona ignorancja, a to przekłada się koniec końców na nieznajomość systemu lub kalkulatora chociażby, bo gdybyś książkę albo przeczytał faktycznie, albo miał okazję zagrać, już zrozumiałbyś na wstępie od czego są systemy bonusów i jak je zdobywać by nawet postać początkowa czystego żółtodzioba, która starając się w ramach swych specjalizacji może uzbierać 75% szans zdanie testu lekką ręką (na pierwszym poziomie) Wszelkie testy odbiegające poza jego specjalizacje, to po dobrym przygotowaniu pół na pół.
Jeśli to nie leży, to zawsze są testy przeciwstawne.

Sam reprezentujesz D&Dkowe podejście gracza, co się z resztą przebija przez większość systemów arkadowych. Gracz nie musi myśleć o niczym innym niż co mu mówi kartka przed nim, rzucić i wygrać. Takie rozwiązania są popularne, bo nie wymagają dziesiątków składowych jakie z czasem trzeba zbierać i używać - a co w grze śledczej świetnie się udaje.


Na zakończenie... Rebel Times nie czytam... widać nie ma czego.
I gdzie ty masz tam pustosłowie? Jest to jak najbardziej normalnie napisany podręcznik. Jest napisany trudnym językiem, ale po to się trza tego języka uczyć by to zrozumieć. Mam wrażenie, że ci się po prostu nie chciało go czytać. Inaczej nie przeoczyłbyś newralgicznych dla rozgrywki działów o zbieraniu składowych bonusów.

Aha, a jeszcze do genialnego stwierdzenia, że oceniasz gry i ich mechanikę, choć w nie nie grasz... W każdej innej branży wyśmiano by to szeroką gębą: To jakby recenzenci gier na PCki czy konsole patrzyli w kod, porównywali statystyki na elementach by stwierdzić, czy gra się dobrze czy nie. Ręce opadają. Tym bardziej, że grałem, gram w DH i sam prowadzę. Postacie Graczy na samym wstępie nie miały NAJMNIEJSZYCH problemów z wykonywaniem zadań, które według ciebie powinny spartolić. Pamiętały o każdym najmniejszym bonusie do zebrania i wszystko szło im dobrze. No ale wystarczy przejrzeć kilka stron w podręczniku i chyba pomyśleć, że wszelkie możliwe rzuty kończyć się będą na wartościach z karty XD

"Jeśli SM z DW - elita Zakonu, doświadczony zawodnik, twardziel i weteran wielu bitew, jest tylko TROCHĘ lepszy od Akolity, i nieco bardziej od plebsu - coś tu zgrzyta i nie działa jak powinno."
Tak jest jak jedynym środkiem oceny są statsy na karcie i nieznajomość systemu. Oprócz tego assassyna, z rozszerzenia Ascension, większość akolitów może SMowi z DW nafiukać i dobrze o tym wiecie. Ściągnijta maptoola, do tego jakąś random mapkę z przeszkodami i zobaczcie kto kogo pierwszy rozwali i w jakich ilościach. Ja kopii modeli bohaterów używam często jako wrogów pod DW i to albo w licznych grupach indywiduów albo jako hord. Jeden Marine przecina się przez nich jak przez masło. No ale co ja tam mogę wiedzieć ;) Przeczytałem tylko podręcznik i na żywo prowadzę kampanię.

"Tam PG to ludzie, wyróżniający się od plebsu wiedzą. W DH to ludzie, wyróżniający się uporem i charakterem oraz może nieco lepszymi możliwościami."
Jakiej ty gry i czego oczekujesz, przepraszam? Ja tu widzę po prostu niechęć do systemu k100 i wymyślanie zaczepek, by przedstawić go w jak najgorszym świetle... bo to nie pule kości i już, albo nie system gdzie od wstępu jestem Karyną, której wszystko się udaje.
W większości systemów gdzie jest się werbowanym z szarych mas, lub zaczyna od zera, trzeba trochę pograć by coś osiągnąć. Co już raz opisywałem, na randze 4, czyli jakiś 6 sesjach można lekką ręką pokonać większość przeciwników, rozwiązywać sprawy po poszlakach czy wyciągać z ludzi informacje w płynny sposób.
08-07-2011 09:47
Sting
    YuriPRIME
Ocena:
+3
"Na zakończenie... Rebel Times nie czytam... widać nie ma czego."

Ogólnie to się zgadzam z Tobą YuriPRIME, że De99ial wypowiedział opinię krzywdzącą o DH i nie miał do tego podstaw, takich jak kilka rozegranych sesji (faktycznie, system bonusów daje ogromne pole do popisu - przetestowane), ale tym stwierdzeniem mnie zabiłeś.

Nie czytam - ale jest złe. Wiesz, tak jakby całe Twoje moralne prawo obrony DH, którą oparłeś na praktyce sesyjnej właśnie legło w gruzach. Czym się zatem różnisz od De99iala w swoich wartościowaniach? ;]
08-07-2011 09:54
Seji
   
Ocena:
+3
"Sam reprezentujesz D&Dkowe podejście gracza"

Co to jest D&Dkowe podejscie gracza?
08-07-2011 10:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.