» Artykuły » Inne artykuły » Wampiry, którym stępiono kły

Wampiry, którym stępiono kły

Przez wieki wampiry wzbudzały w ludziach zabobonny lęk. Utożsamiano je z diabłami, czarną magią i siłami piekielnymi, które sprowadzają na bezbronnych i niewinnych śmiertelników potępienie. W literaturze nosferatu byli przedstawiani jako potwory - przeciwnicy Boga, ginący w oczyszczających promieniach słońca lub wtedy, gdy ich serca zostały przebite osikowymi kołkami. W folklorze ludowym wampiry uchodziły za istoty niezmiernie brzydkie, o szpetnych rysach twarzy i zdeformowanym ciele. Literatura romantyzmu upowszechniła jednak inny wizerunek nosferatu - w 1820 roku John William Polidori opublikował nowelę Wampir, w której po raz pierwszy pojawił się współczesny wizerunek krwiopijcy: piękny, inteligentny i tajemniczy potwór, otoczony aurą okrucieństwa i erotyzmu oraz obdarzony niezwykłym czarem, któremu ludzie nie mogą się oprzeć.

Tak popularny motyw musiał jednak, prędzej czy później, ulec pewnej modyfikacji. W drugiej połowie XX wieku, konkretniej zaś w latach siedemdziesiątych, wampir powoli tracił swoje demoniczne cechy. Z ucieleśnienia zła stawał się postacią tragiczną: wewnętrznie sprzeczną, pełną rozterek i emocji, które nie są obce zwykłym śmiertelnikom. Te tendencje po raz pierwszy pojawiły się w twórczości W. E. Daniela Rossa, jednak tą, która utrwaliła je we współczesnej literaturze i stępiła wampirom kły była Anne Rice.

Werter?

Złośliwi mówią, że Rice zrobiła z mrocznego Draculi płaczliwego Wertera. Jest to jednak tylko częściowo prawdą. W literaturze XIX - wiecznej osoba przemieniająca się w wampira traciła swoje człowieczeństwo wraz z nim zaś zdolność do odczuwania współczucia i miłosierdzia (widać to doskonale na przykładzie Lucy Westerna z Draculi). Emocje te były zastępowane gwałtowną żądzą krwi, którą wampir - przebiegły drapieżnik – zaspokajał manipulując i bawiąc się swoją ofiarą.

Bohaterowie Kronik wampirzych po przemianie w krwiopijców nie utracili swojego starego ja - wewnętrznie nadal pozostali oni ludźmi. Ich nowy stan oraz umiejętności wzbudzał w nich jednak uczucia, które Draculi czy Lordowi Ruthvenowi były zupełnie obce. W ten sposób autorka dała im możliwość bycia bardziej zróżnicowanymi wewnętrznie. Jej postaci są dużo głębsze i zarazem rozdarte poprzez dwoistość swojej natury: zagubione, pełne wątpliwości i wewnętrznego bólu. Zupełnie inaczej postrzegają one siebie i świat. Wampiry w Kronikach... są mocno introspektywne i głęboko przeżywają to, co dzieje się w nich samych oraz ich otoczeniu. Większość krwiopijców u Rice uważa się również za outsiderów, wybryki natury lub potwory. Bycie nosferatu to dla nich bardziej przekleństwo aniżeli błogosławieństwo: nienasycony głód krwi jest główną przyczyną ich cierpień - fakt, że muszą zabijać, aby przeżyć jest dlań trudny do zaakceptowania. Jest to również jedna z najważniejszych przyczyn konfliktu pomiędzy rodzicem i dzieckiem, czyli osobą zamienioną w wampira oraz tą, która przekazała jej Mroczny Dar.

Przemiana

Niektórzy mogą zastanawiać się, czym jest ów Mroczny Dar, o którym wspomniałam już parokrotnie. Najkrócej można go opisać, jako przekazanie człowiekowi klątwy wampiryzmu. Jednak przeistoczenie się w krwiopijcę wcale nie jest takie proste - nie wystarczy zwykłe ukąszenie przez wampira lub wypicie odrobiny jego krwi. Anne Rice wymyśliła nowy, bardzo oryginalny sposób przemiany, który zyskał sobie dużą popularność i dosyć często pojawia się we współczesnej literaturze (został również wykorzystany w grach fabularnych Wampir: Maskarada i Vampire: The Requiem).

Kluczem do przemiany jest krew. Wampir musi wyssać ją niemal całkowicie z człowieka, którego pragnie uczynić sobie podobnym. Gdy zaś zmiesza się ona z jego własną krwią musi wprowadzić ją z powrotem do organizmu dawcy. Najczęściej przemieniający nacina sobie więc jedną z żył i pozwala swojej ofierze pić. Jednym z ciekawszych efektów owej przemiany jest fakt, że ciało nowopowstałego wampira pozbywa się samoczynnie wszystkich zbędnych fluidów i substancji przemiany materii, jakie się w nim znajdowały. Innymi słowy, lepiej podejść do tej transformacji o pustym żołądku.

Warto również wspomnieć, że większość postaci Kronik... (szczególnie ich główni bohaterowie) nie chciała przyjąć Mrocznego Daru. Wbrew swej woli zostali przemienieni Lestat, Marius oraz David Talbot. Armand był umierający i przemiana w wampira była dlań jedynym sposobem na „przeżycie”. Właśnie tym bohaterom Anne Rice poświęca najwięcej miejsca w swoim cyklu. Interesujący zbieg okoliczności czy może coś więcej?

Jedyną, która powstała inaczej była Akasha – pierwsza wampirzyca, królowa i matka wszystkich Potępionych. Okoliczności jej narodzin są jednym z najbardziej fascynujących aspektów Kronik…. Anne Rice, sięgając do mitologii pochodzących z różnych religii, stworzyła dosyć spójną wizję wyjaśniającą genezę wampirów. Nie wchodząc w zbędne szczegóły (jest to historia dosyć długa, a jej analiza to materiał na osobny artykuł), wystarczy wspomnieć, że swoje istnienie nosferatu zawdzięczają konfliktowi pomiędzy władcami Egiptu (Akashą i Enkilem) i dwoma potężnymi wiedźmami (Maharet i Mekare), które były bardzo zaprzyjaźnione z duchami. Jeden z nich, demon o imieniu Amel, posiadał pewną szczególną zdolność: potrafił zadawać ludziom lekkie aczkolwiek niezwykle bolesne rany i żywić się niewielką ilością ich krwi. Mszcząc się za krzywdy wyrządzone siostrom postanowił on prześladować parę królewską. Niezadowoleni z owego faktu, jak i z rządów Enkila w szczególności, spiskowcy postanowili zabić swojego władcę i jego małżonkę. Akashy zadano kilkanaście ran. Zwietrzywszy krew demon szybko znalazł się przy umierającej królowej i zaczął pić. Równocześnie uwięził w sobie jej duszę, która opuszczała ciało i zmusił ją, aby do niego powróciła. Amel stał się w ten sposób częścią duszy królowej, a jej ciało stało się jego nową siedzibą. Niemal instynktownie Akasha przeistoczyła swojego męża w wampira. Nasączywszy jego krew swoją własną sprawiła, że jego ciało również stało się siedzibą demona. Enkil nie był jednak tak ważny jak Akasha, która nosiła w sobie esencję złego ducha. Jej śmierć spowodowałaby zatem wyginięcie wszystkich istniejących na świecie krwiopijców. Okazało się jednak, że istnieje sposób aby ją zdetronizować - Mekare pożarłszy mózg oraz serce Akashy stała się nową wampirzą matką i Królową Potępionych.

Przemiana - dalsze efekty

Pierwszą odczuwalną konsekwencją przekazania Mrocznego Daru są zmiany fizyczne. Pozornie niewiele się zmienia: ciało staje się bledsze, twardsze i zimniejsze. Różnic jest jednak bardzo dużo. Oczy wampira zyskują intensywniejszą barwę, staja się błyszczące i mieniące kolorami. Przemiana nie naprawia jednak naturalnych braków urody ani kalectwa. Nie przywraca również młodości, co najlepiej widać na przykładzie Magnusa - twórcy Lestata, który pozostał brzydkim starcem (i jest to chyba jedyny krwiopijca w twórczości Rice, który nie był atrakcyjny). Autorka jest jednak trochę niekonsekwentna w tej materii, gdyż matka Lestata, Gabriella, była wyniszczona chorobą, w momencie, w którym syn ofiarował jej Mroczny Dar. Kobieta nie odzyskała, co prawda młodości, lecz jej ciało odżyło i odzyskało swój dawny wigor.

Jedną z innowacji, jaką wprowadziła Anne Rice jest fakt, że włosy i paznokcie wampira (twarde, przypominające szkło) nie rosną. Natomiast gdy tylko zostaną obcięte, wracają do swojej poprzedniej długości. Skóra jest blada, dziwnie połyskująca. Z wiekiem ów efekt się pogłębia i niektóre wampiry muszą używać pudru, aby pokazać się między ludźmi bez zwracania na siebie uwagi. Cera wampira to marzenie każdej kobiety - nie ma na niej widocznych zmarszczek, pryszczy, bruzd i innych śladów - jest idealnie gładka. Gdy tylko krwiopijca napije się krwi różowieje, ogrzewa się i zaczyna przypominać ludzką.

Z powyższego opisu można wysnuć wnioski, że wampiry to istoty urodziwe. Prawda jest taka, iż oprócz wspomnianego wcześniej Magnusa, wszystkie były niezwykłe piękne. Zwykłych ludzi bardzo poruszał ich cudowny wygląd, choć nie mogli oni doszukać się w nim niczego nadnaturalnego. Warto wspomnieć, że wampiry Anne Rice są bardzo wrażliwie na piękno, które porusza je znacznie głębiej niż śmiertelników. Względy estetyczne mają więc spory wpływ na to, kto otrzyma Mroczny Dar.

Ciało wampira nie wydziela z siebie żądnych substancji, prócz krwawych łez i potu. Jest ono odporne na wszelkie rany oraz choroby. Jedynym wyjątkiem są oparzenia od ognia i słońca, które mogą goić się naprawdę długo. Również kości charakteryzują się błyskawiczną regeneracją, należy jednak uważać aby były prawidłowo nastawione gdyż w przeciwnym wypadku źle się zrosną. Pomimo swojej odporności i niezwykłej regeneracji, wampiry nie potrafią odtwarzać utraconych części ciała. Jeśli jednak przyłożą brakujący jego fragment w stosowne miejsce, ten zrośnie się niemal natychmiastowo. Aby to zrobić nie potrzebują nawet swoich własnych organów! Dla przykład Maharet, której wyłupiono oczy przed Przemianą, leczyła swoje kalectwo zabierając tą część ciała swoim ofiarom.

Wraz z wiekiem wszystkie zmiany fizyczne pogłębiają się: ciało staje się zimniejsze i twardsze oraz zmniejsza się jego zapotrzebowanie na krew. Jednak zanim to nastąpi młody wampir będzie musiał żywić się bardzo często, niemal każdej nocy.

Krew

W Kronikach… główni bohaterowie żywią się wyłącznie krwią. Wszelka próba spożycia pokarmów lub wypicia czegokolwiek kończy się wymiotami. Czerwona ciecz jest podstawą ich egzystencji, jednak służy ona nie tylko do zaspokajania głodu, czy też tworzenia nowych potomków. Aktowi spożycia krwi zawsze towarzyszyła pewna doza erotyzmu, wiadomo że sprawiał on wampirom niezwykłą przyjemność. Anne Rice pogłębiła ten motyw do tego stopnia, że uczucia jej bohaterów podczas pożywiania się mają więcej wspólnego z uprawianiem seksu niż zwykłą konsumpcją obiadu. Słodka, ciepła ciecz wywołuje u nich niesamowitą wręcz ekstazę. Konająca ofiara, coraz wolniejsze bicie jej serca oraz ulatujące życie – wszystko to budzi w wampirze emocje, którym nie może się on przeciwstawić. Gwałtowna żądza krwi jest dlań niemal nie do opanowania, przynajmniej gdy jest on jeszcze młody i musi się często posilać. Jeśli bowiem tego nie robi, jego ciało zaczyna schnąć (zdaje się ono kurczyć, a skóra przylegać do kości) i tracić siły.

Starsze wampiry, istniejące około jednego milenium, (choć istnieją wyjątki, takie jak Lestat, który liczy sobie zaledwie dwa wieki) nie muszą już tak często spożywać krwi. Niektórym z nich wystarczy niewielka ilość, co jakiś czas, inni zaś nie potrzebują jej wcale. Nie oznacza to jednak, że stają się w ten sposób abstynentami - Lestat odczuwał niepohamowaną żądzę krwi nawet wtedy, gdy nie był głodny. Bohaterowie Kronik..., choć zdolni do uprawiania seksu, nie odczuwają związanej z nim przyjemności. Krew jest zatem dlań nie tylko pokarmem, lecz również pewnego rodzaju narkotykiem i afrodyzjakiem - jedynym sposobem na doświadczenie orgazmu. Warto nadmienić, że tego typu efektów nie wywołuje krew zwierząt - aby odczuć tą niesamowitą przyjemność należy opróżnić człowieka albo innego wampira.

Siła

Z pewnością w tym momencie nasuwa się wam pytanie, od czego zależy siła wampira? Dlaczego Lestat był niezwykle potężny zaraz po swoim przeistoczeniu, a Louis nie miał nawet czwartej części jego mocy? Siła wampira zależy od kilku czynników, z których najważniejszym jest jego twórca. Im starszy i bardziej doświadczony, tym większe możliwości będzie posiadać jego potomek. Istnieje też spora różnica mocy pomiędzy rodzeństwem - pierworodni potomkowie mają dużo więcej siły (doskonale obrazuje to kontrast między Gabriellą - pierwszym dzieckiem Lestata - która uchodziła za niezwykle silną wampirzycę, a Louisem - będącym jego trzecim potomkiem - który uchodził za najsłabszego krwiopijcę, jakiego kiedykolwiek stworzono). Nie jest to naturalnie stała zasada. Jeśli twórca, który posiada już swoje potomstwo, stanie się potężniejszy, to także i jego kolejne dzieci będą silniejsze, być może nawet bardziej od starszego rodzeństwa. Doskonale obrazuje to przykład kolejnego dziecka Lestata - Davida Talbota, który był najsilniejszy z całej gromadki, pomimo że urodził się dopiero w 1991 roku. Jednak krew, którą otrzymał od swojego ojca była dużo silniejsza niż ta, którą piło jego starsze rodzeństwo. Również potomek wampira, który nie tworzył żadnych dzieci przez kilkaset lat, będzie charakteryzował się dużą mocą.

Jak wampir może wzmocnić swoje siły? Z pewnością czas jest czynnikiem, który działa na ich korzyść. Wraz z biegiem lat ciało krwiopijcy twardnieje i robi się zimniejsze, a jego moc wzrasta. Inną metodą jest tzw. Zejście do Podziemia, czyli zaprzestanie spożywania krwi i ukrycie się pod ziemią. Wampir zapada wtedy w letarg, który może trwać nawet i kilka wieków. Po przebudzeniu jego siły gwałtownie wzrastają. Jeśli jednak nie ma on cierpliwości, ani chęci na tak długi sen, może poprosić starszego wampira o to, aby podzielił się z nim swoją krwią. O tym jak bardzo wzrośnie moc po takiej uczcie decyduje ilość wypitej cieczy oraz jej jakość. Lestat, który przez kilka dni pił krew Akashy uzyskał dostęp do mocy, które posiadali jedynie najpotężniejsi krwiopijcy. Stał się również prawdziwie nieśmiertelny. Poniżej wyjaśnię, cóż to dokładniej oznacza.

Moce i umiejętności

Jak wiadomo bycie wampirem to nie tylko picie krwi i niezwykle piękny wygląd. Te istoty posiadają szereg umiejętności, o jakich zwykli ludzie mogą jedynie pomarzyć. Bohaterowie Kronik... dysponują niezwykłą siłą, zwinnością oraz wytrzymałością. Potrafią poruszać się tak szybko, że ludzkie oko nie jest w stanie tego zauważyć. Nawet najsłabsi z nich maja siłę ponad dziesięciu ludzi (Lestat w chwili stworzenia miał siłę dwudziestu). Ich zmysły są niezwykle wyostrzone: perfekcyjnie widzą w ciemnościach, są bardzo wrażliwe na barwy (stąd intensywne kolory malowideł Mariusa). Słuch jest równie doskonały: wampiry potrafią z daleka rozróżniać poszczególne dźwięki. Głos krwiopijcy potrafi być bardzo donośny: może on nim rozbijać szkło i prawdopodobnie na stałe ogłuszyć człowieka.

Innym niezwykłym darem wampirów jest ich niezwykła pamięć. Lestat, który nigdy nie pobierał lekcji gry na skrzypcach, potrafił zagrać na tym instrumencie niczym Paganini, ponieważ przypomniał sobie jak grał na nim jego najlepszy przyjaciel, genialny skrzypek, Nicolas. Dzięki wspomnieniom potrafił perfekcyjnie odtworzyć wszystkie jego ruchy. Postaci Anne Rice charakteryzują się także darem błyskawicznego uczenia się - Lestat nauczył się czytać niemal natychmiast. Wiele z nich to także wyjątkowo uzdolnieni artyści.

Bohaterowie Kronik… różnią się znacząco od klasycznych wampirów, takich jak Dracula. Przede wszystkim są silniejsi niż ich XIX - wieczne, literackie odpowiedniki: mają potężniejsze moce, posiadają dużo mniej słabości, są także znacznie trudniejsi do zabicia - są odporni na srebro oraz czosnek i nie uciekają na widok symboli religijnych. Wielu z nich to tak naprawdę ateiści lub agnostycy mogący bez problemu wejść do kościoła w trakcie nabożeństwa, a nawet przyjąć Komunię, jak to uczynił Lestat w Posiadłości Blackwood. Także i inne ludowe przesądy ich nie dotyczą: bohaterowie Kronik... posiadają swoje odbicie w lustrze, nie potrzebują zaproszenia, aby gdziekolwiek wejść, nie szkodzi im bieżąca woda oraz nie muszą, co noc spać w swojej ojczystej ziemi. Nawet słynny osikowy kołek nie zdaje egzaminu, gdyż rana po nim zwyczajnie się zagoi. Wampiry przeżyją nawet dekapitację (chociaż głowę trzeba będzie przyłożyć, aby zrosła się z resztą ciała). Jedyne, co może powstrzymać wampira to słońce i ogień. Jednak, jak już wspomniałam wcześniej, są pewne wyjątki od tej reguły. Najstarsze wampiry (oraz Lestat) są odporne na światło słoneczne. Gdy wystawią się na jego działanie, spowoduje ono u nich jedynie gwałtowny ból oraz zbrązowienie skóry. Istnieją również krwiopijcy, którzy zginęli inaczej: Enkil umarł w skutek całkowitego pozbawienia krwi, a Akasha w trakcie specjalnego rytuału kanibalistycznego.

Nie są to jedyne różnice między nosferatu z Kronik… i klasycznym. Anne Rice pozbawiła swoich bohaterów pewnych mocy, które posiadał Dracula. Lestat czy Marius, mimo iż niezwykle potężni, nie potrafią zmieniać swojego kształtu, nie przybiorą więc formy nietoperza, wilka czy mgły. Nie posiadają również władzy nad pogodą ani zwierzętami. Co ciekawsze, mimo iż sami są istotami nadnaturalnymi, świat duchów jest dla nich niedostępny. Maharet i Mekare, które za życia były wiedźmami i komunikowały się ze zjawami, utraciły tę zdolność, gdy tylko przyjęły Mroczny Dar. Jednak już od piątej kroniki zasada ta ulega zmianie: Lestat jest w stanie zobaczyć ducha swojej ofiary, spotyka również diabła. W Merrick Louis jest w stanie ujrzeć ducha przywołanej Klaudii, natomiast w Posiadłości Blackwood bohaterowie zwalczają upiora zwanego Goblinem (Merrick, wampirzyca i dawna wiedźma, jest w stanie przeprowadzić egzorcyzm). Mamy tutaj kolejny przykład niekonsekwencji autorki.

Anne Rice obdarzyła swoich bohaterów jeszcze innymi mocami, chociaż większość z nich jest dostępna jedynie tym najstarszym (i tradycyjnie już, Lestatowi). Większość krwiopijców potrafi jednak czytać w ludzkich myślach. Ta moc jest przez nich często używana podczas typowania ofiary: większość postaci z Kronik... nie chce pożywiać się krwią niewinnych i za pomocą telepatii znajduje przestępców, których następnie opróżnia. Wampiry Rice potrafią również hipnotyzować ludzi wzrokiem. Mogą one również widzieć obrazy obecne w czyimś umyśle i potrafią porozumiewać się między sobą telepatycznie. Silniejsze z nich potrafią nawet telepatycznie odnajdywać swoich braci. Jednak kontakt mentalny pomiędzy Twórcą oraz jego potomkiem jest niemożliwy. Także najstarsze wampiry (tak zwane Pierwsze Plemię, czyli ci, którzy powstali mniej więcej w tym samym czasie, co Akasha) nie mogą porozumiewać się za pomocą myśli ani lokalizować się wzajemnie. Posiadają jednak niezwykły dar telepatii: potrafią słyszeć wewnętrzne głosy ludzi, którzy znajdują się w ich otoczeniu. Czytać w ludzkich myślach potrafi niemal każdy krwiopijca, jednak manipulacja ich wolą i umysłem wymaga trochę większej siły niż ta, którą posiada zwykły żółtodziób. Mocy tej bezproblemowo używał Armand oraz Marius.

Najpotężniejsze wampirze umiejętności są dostępne jedynie dla najstarszych. Te, które opiszę poniżej, używane są praktycznie tylko przez nich oraz Lestata. Ciekawą mocą jest lewitacja. Krwiopijcy unoszą się w powietrzu jedynie dzięki sile swojej woli. Nie jest to dla nich najprzyjemniejsze doświadczenie, dlatego też boją się go i nie lubią używać tego talentu. Częściej podróżują zatem za pomocą projekcji astralnej. Najsilniejsi bohaterowie Kronik... potrafią opuścić swoje ciało i udać się nawet do bardzo odległych miejsc. Najbardziej zabójczą mocą nosferatu jest dar ognia: ten, który go używa, siłą swojej woli podpala krew innego wampira (jest ona bowiem łatwopalna). Ofiara natychmiast staje w płomieniach i ginie. Drugi talent, który pojawia się tylko w Krwi i złoto, jest trochę bardziej zagadkowy. Jego działanie nie jest do końca opisane, lecz u człowieka wywołuje on nieodwracalne zniszczenia w układzie krwionośnym lub nerwowym i w konsekwencji tego faktu śmierć.

Jak widać po powyższym opisie, wampiry u Anne Rice są wyjątkowo potężnymi istotami, które z czasem pokonują swoje największe słabości. Nieśmiertelni, piękni i bardzo silni, potrafią pokonać każdego przeciwnika, oprócz jednego: siebie samych.

Kompleks Wertera

Złośliwi mówią, że bohaterowie Anne Rice są odporni na wszystkie choroby oprócz psychicznych i muszę przyznać, że jest w tym stwierdzeniu wiele racji. Pomysł na wykreowanie wampira, który miota się między dwoistością swojej niezwykłej natury i nie potrafi jej zaakceptować był bardzo dobry. Anne Rice niestety nie umiała uwolnić się od postaci Loiusa i za dużo wkładała siebie w swoje postaci. Pierwowzór gromady jęczydusz, które wykreowała - Louis - powstał w dosyć szczególnych okolicznościach. Autorka bardzo głęboko przeżyła śmierć swojej córeczki Michelle i pisała Wywiad z wampirem w ramach autoterapii. Na karty tej księgi przelała cały swój ból i cierpienie, a postać Louisa, którego nazwała swoim alter ego, jest niczym innym jak odbiciem jej wątpliwości oraz rozpaczy. Pierwsza cześć Kronik… wyróżnia się spośród kolejnych właśnie tym autentyzmem, którego autorce nie udało się już później odtworzyć w następnych częściach. Nie oznacza to jednak, że są one dużo gorsze, bo w kilku kolejnych Anne Rice jeszcze trzyma poziom. Później jednak pojawia się Diabeł Memnoch i... poczytajcie go zresztą sami.

W Kronikach… wampiry są pełne cierpienia i wątpliwości. Mroczny Dar to dla nich brzemię, które trudno znieść. Podobnie jak ludzie potrzebują one zasad, jakiegoś kodeksu postępowania, dzięki któremu mogą ułożyć sobie życie. Swoje problemy przeżywają bardzo emocjonalnie. Najbardziej ze wszystkiego boją się jednak samotności. Dlatego też ich myśli oraz uczucia kierują się w stronę ludzi. Wampiry nie tylko posiadają człowieczeństwo, lecz także bardzo kochają i fascynują się śmiertelnikami (z nielicznymi wyjątkami, takimi jak Gabriella, ale ona dosyć rzadko pojawia się na kartach Kronik…). Spośród nich wybierają tych najbardziej wyjątkowych, do których czują szczególnych pociąg i ofiarują im Mroczny Dar. Niestety, krwiopijca nie może cieszyć się wiecznością w towarzystwie swoich pięknych podopiecznych - prędzej czy później potomek zechce rozwinąć skrzydła i uwolnić się spod wpływu rodzica, albo też zacznie obwiniać go o to, że odebrał mu człowieczeństwo i zamienił w potwora.

Prawdziwy wampir jest potężny, piękny i pozbawiony żalu - oznajmia pewnego dnia Louisowi Armand. Niestety, żaden z nich nie umie stać się tym ideałem. Głównym problemem postaci Anne Rice jest to, że nie potrafią one być zadowolone z tego, kim są. Wszyscy główni bohaterowie Kronik… uważają swój obecny stan za klątwę i przeklinają dzień, w którym otrzymali Mroczny Dar. Większość z nich nie ma jednak „jaj” (zauważmy, że najważniejsze postaci występujące w Kronikach… to właśnie mężczyźni), aby ze sobą skończyć. O ironio, jedynym, który miał na to odwagę był ten uważany za najdelikatniejszego i najbardziej ludzkiego, czyli Louis. Niestety, nie dano jego prochom rozproszyć się po świecie w spokoju i musiano go wskrzesić.

Poza tym autorka ma poważny problem ze złymi bohaterami - chce ich wręcz na siłę wybielać. Uwodzicielskiego manipulatora Armanda z Wywiadu… Anne Rice uznała za okropnego. Dlatego zrujnowała tak fascynujący wizerunek tej postaci w kronice Wampir Armand (kto czytał, ten wie, o co chodzi). Podobnej zmiany charakteru nie uniknął również Lestat, który, jeśli ktoś się jeszcze nie domyślił, jest jej ulubionym bohaterem. W Wywiadzie... Lestat był fascynującym drapieżnikiem pozbawionym sumienia lub zręcznie je ukrywającym pod maską cynizmu. Dla samej ciekawości przemienił dziecko oraz próbował zdeprawować wrażliwego Louisa. W drugiej części Kronik... Lestat nabiera cech swojego trzeciego potomka: pojawiają się w nim wątpliwości, miłość do ludzi, zagubienie oraz rozpacz. Jednak w dalszych częściach jest nadal tym samym typem bohatera, którego znamy z Wywiadu…. Prawdziwa rewolucja pojawia się dopiero w Diable Memnochu i Posiadłości Blakwood, w której to Lestat postanawia zostać świętym i odpokutować za swoje grzechy - przyjmuje on nawet Komunię Świętą!

Już wcześniej zwróciłam uwagę na fakt, że głównymi bohaterami Kronik… (mam tu na myśli Lestata, Armanda, Mariusa oraz Louisa) są mężczyźni. Jedyną kobietą, która doczekała się swojej opowieści jest Pandora, lecz nie pojawia się ona w powieściach tego cyklu tak często jak pozostali. Wszystkie postaci reprezentują w mniejszym lub większym stopniu pewien schemat cierpiącego wampira, od którego Rice nie potrafiła się uwolnić. Inaczej w Kronikach… przedstawione są kobiety (i być może dlatego autorka nie poświęca im zbyt dużo uwagi). Najstarsze dziecko Lestata, Gabriella, jest wampirzycą bardzo silną psychicznie. Stoicko spokojna, wręcz zimna, cieszy się wolnością, jaką dał jej Mroczny Dar, dodatkowo nie rozumie zupełnie wątpliwości swojego stwórcy. Gdy związek z Lestatem zaczyna jej ciążyć opuszcza go, czego inne wampiry nie potrafią jej wybaczyć i obdarzają ją nienawiścią (do tej pory nie rozumiem, cóż złego zrobiła). Również Akasha, pomimo zwichrowanej psychiki, była kobietą bardzo silną i pewną swego. Także Pandora nie traktowała swojej Przemiany jako tragedii. Nie była, cytując Królową potępionych, błądzącą myślami melancholijną istotą, siedzącą bez ruchu w prostych biblijnych szatach, wpatrującą się przez wielkie panoramiczne okno w galaktyki blednące za gęstniejącymi chmurami.

Mogą, czy nie?

Ostatnią kwestią, jaką chciałabym poruszyć, jest seksualność wampirów w twórczości Anne Rice. Jest to kwestia o tyle frapująca, że przez długi czas nie było wiadomo, czy wampiry są zdolne do współżycia. Autorka subtelnie zarysowała relacje między swoimi postaciami. Otaczał je pewien erotyzm, lecz niewiele miał on wspólnego z typową fizycznością, bardziej zaś skupiał się na kwestiach duchowych. Armand ujrzawszy Louisa po raz pierwszy był nim zafascynowany z powodu jego ludzkiej natury uwięzionej w ciele wampira. Nie oznacza to jednak, że wampiry nie zwracają uwagi na wygląd swych towarzyszy - jak wspomniałam wcześniej jest to jedno z ważniejszych kryteriów, decydujące o tym, kto otrzyma Mroczny Dar. Bohaterowie Kronik... są bardzo wrażliwi na piękno. Niezwykła uroda może więc wprawić w zachwyt każdego z nich. Jest to jednak przeżycie natury estetycznej, nie zaś stricte fizycznej.

W Wampirze Lestacie pojawiają się dalsze wskazówki, co do tego, że wampiry nie mogą uprawiać seksu. Nie są one zdolne do rozmnażania się, a przyjemność, jaką sprawia akt cielesny odczuwają pijąc krew swych ofiar. Lestat, szukając wampirzych korzeni w micie o Izydzie, odbudowującej ciało Ozyrysa (widząc w egipskim bogu umarłych pierwszego krwiopijcę), zauważa, że bogini nie odnalazła członka swojego nieżyjącego męża. Właśnie w tym fakcie upatruje on wyjaśnienia kwestii niemożności posiadania przez wampiry biologicznego potomstwa.

Jak się później okazuje wampiry mogą jednak uprawiać seks. Można zapytać, jakim cudem skoro w ich ciele nie zachodzą żadne reakcje biologiczne, charakterystyczne dla istot żywych: krwiopijcy nie jedzą, nie piją, nie oddychają ani niczego nie wydalają. Odpowiedz na to pytanie przynosi nam Królowa Potępionych: a ten organ, organ, którego nie potrzebujemy, był sprężony jakby gotów do czegoś, czego nigdy nie będzie chciał robić, był jak z marmuru. Teoretycznie więc wampiry są zdolne do współżycia. Dopiero w późniejszych Kronikach pojawiają się fragmenty, które jednoznacznie udowadniają, że ich bohaterowie uprawiają seks i są w stanie zaspokoić człowieka. O ekscesach Mariusa i Armanda możemy poczytać w autobiografii tego ostatniego. W Wampirze Vittorio jest dosyć dokładny opis sceny, w której wampir Florian rozdziewicza swoją żonę Urszulę, przed przekazaniem jej Mrocznego Daru.

Pomimo tych wyjątków, postaci z Kronik... na ogół stronią od seksu, z tej prostej przyczyny, że nie sprawia im on żadnej przyjemności. Doznania podobnego typu wzbudza w nich akt spijania krwi. I choć dosyć powszechne jest wyobrażenie rice’owego wampira, jako homoseksualisty (głównie dlatego, że za towarzyszy dość często wybiera on sobie mężczyzn), to jednak miłość fizyczna jest u niego dużą rzadkością.

Podsumowanie

Anne Rice dokonała wielu zmian w klasycznym obrazie wampira - spopularyzowała zupełnie innowacyjny sposób Przemiany oraz ofiarowała swoim postaciom cały szereg umiejętności. Diabolicznego i fascynującego potwora zamieniła w ludzkiego, tragicznego, pięknego i nie mniej interesującego nieśmiertelnego. Niestety, taki wampir przestał wzbudzać strach. Obecnie w krwiopijcach widzi się raczej tajemniczych i fascynujących kochanków aniżeli wzbudzające postrach monstra. Dowodem na poparcie tej tezy są liczne powieści z gatunku Paranormal romance. Podobnie jak Kroniki… są to długie, wielotomowe cykle. Jednak wpływ Anne Rice ujawnia się nie tylko w tym. Takie pisarki jak Laurell Kaye Hamilton, L. J. Smith czy Stephenie Meyer są pod wyraźnym wpływem Królowej wampirów, przedstawiając swoich bohaterów na jej modłę: są oni piękni, tajemniczy, tragiczni i tak fascynujący, że podkochują się w nich czytelniczki z całego świata. Pytanie, która kobieta nie chciałaby spotkać uroczego Edwarda, czy też melancholijnego Louisa? Osobiście wolę jednak diabelskiego Armanda z Wywiadu… lub Draculę. W ich wydaniu wampir wciąż pozostaje bowiem fascynującym wcieleniem zła.
Tagi: Anne Rice



Czytaj również

Książę Lestat
Pantha rei, czyli wampir wykastrowany
- recenzja
Byzantium
Moja mama jest wampirem
- recenzja
Dar wilka – Anne Rice
Tańczący z wilkami
- recenzja
Pokuta - Anne Rice
Powtórka z rozrywki w religijnym sosie
- recenzja
Mumia - Anne Rice
Wywiad z mumią
- recenzja
Krzyk w niebiosa - Anne Rice
Krzyk zachwytu
- recenzja

Komentarze


rincewind bpm
   
Ocena:
+1
Dobrze się czyta, zgrabne ujęcie tematu :)
23-07-2008 12:11
Qball
   
Ocena:
0
Fakt rince. Czyta się bardzo dobrze. A za Rice nie przepadam, zresztą za jej wampirami również.
24-07-2008 11:54
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"Dla przykład" na przykład lub dla przykładu

"aby odczuć tą niesamowitą przyjemność należy opróżnić człowieka albo innego wampira."
Błagam, zmieńcie to zdanie XD


Moja wersja genezy uświęcenia Lestata: autorka się nawróciła i postanowiła przerzucić to na swoją ulubioną postać. Tyle. Zresztą, czy nie przyznawała się do tego sama?

Artykuł jest bardzo dobry. Właściwie podrzucić go można wszystkim zarówno obserwatorom zjawiska, osobom, które zaczynają przygodę z WoDem lub tym, którzy nie kumają obecnej wizji wampiryzmu. Świetnie szufladkuje dostępną wiedzę. Dzięki, Alchemist.
24-07-2008 17:16
Isabell
   
Ocena:
0
Artykuł jest dobry, czyta się go łatwo i przyjemnie. Jeśli chodzi o samą Rice, nowy wizerunek wampira jaki stworzyła przypadł mi do gustu aczkolwiek jedynie bohaterowie z Wywiadu byli dobrze wykreowani i ciekawi(Lestata zaczęłam wręcz nie cierpieć w jej kolejnych powieściach)
25-07-2008 10:25
Alchemist
   
Ocena:
0
Bardzo dziękuję za komentarze. :)
29-07-2008 09:13
Sethariel
   
Ocena:
0
Rzeczywiście kilka niedociągnięć umknęło gdzieś oczom redaktora. Mimo tego, artykuł bardzo dobry. Choć temat niespecjalnie mnie interesuje, przeczytałem z zapartym tchem. O to chyba chodzi, prawda?
04-08-2008 00:28
~Ina

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A propos uczłowieczania wampirów, polecam autorce motyw "smutnego Szatana" :) Aż się samo kojarzy :)
12-08-2008 18:53
MarcusGuard
   
Ocena:
0
Bardo fajny artykuł. Nie jestem fanem wizerunku ‘płaczliwego’ wampira ale autorce udało się to przedstawić w przystępny sposób. Chociaż nie będę czekał na artykuł ‘Wilkołak współczesna Lessie’.
07-10-2008 13:32
    ...
Ocena:
0
Artykuł może i ciekawy ale brak bibliografii rzuca się w oczy...
18-12-2008 15:25
~Eri

Użytkownik niezarejestrowany
    brak bibliografii...
Ocena:
0
A własciwie jednego adresiku:
http://www.annerice.amizan.org/

Nie chce nikogo oskarżać o nic, ale wyraźnie widac w Twoim artykule inspiracje naszymi ( w dużej mierze zaś moimi) opracowaniami, recenzjami, analizami, że o charakterystycznych zwrotach nie wspomnę.

Cieszę sie, że sie ktos podejmuje ując temat całościowo i roszerzyć te 'encyklopedyczne' informacje wyciągane z całej sagi, ale warto podać źródło. Było by nam bardzo przyjemnie.

Eri
18-11-2009 18:30

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.