string(15) ""
» Blog » Walka z Wiedźminem 2 i smokiem
20-05-2011 17:12

Walka z Wiedźminem 2 i smokiem

Odsłony: 1138

Zawsze kierowałem się zasadą by kupować gdy po jakimś czasie od premiery. Ceny mają wówczas niższe, błędy są naprawione, a opinie innych na tyle miarodajne, że możesz śmiało zdecydować czy warto dany tytuł nabyć. W pierwszego Wiedźmina grałem niedawno-w grudniu zeszłego roku. Pierwszy rpg na komputerze jaki mi się naprawdę spodobał. Głównie gram w strategie, czasem przygodówki. Ten jednak urzekł. Dlatego też niecierpliwie czekałem na cześć drugą...
Kilka refleksji po trzech dniach spędzonych z nowym Wiedźminem.
Dzień zero. Jutro premiera, a dziś posiadacze edycji kolekcjonerskiej powinni móc już zagrać. Była podobno z tym jakaś wtopa ale cóż... Każdemu się może zdarzyć. Czekam na kolejny dzień i już się cieszę.
Dzień pierwszy. Rozczarowanie. Gra chodzi wolno na mym sprzęcie. A spełnia nie tylko wymagania minimalne ale i zalecane. Cóż, zawsze jest to ryzyko... Poziom trudności jaki wybrałem (normalny) okazał się trudny na tyle, że postanowiłem z niego zrezygnować. Nie cierpię sytuacji, gdy w grze premiowana jest małpia zręczność, a także, gdy pokonanie danego przeciwnika zajmuje zbyt dużo czasu. Gram dla fabuły, nie walki i kombinowania jak kogoś wykończyć. W dodatku to niewygodne sterowanie i widok... W pierwszej części dano mi wybór. Teraz, choć zaproponowany wariant pozawala mocniej wczuć się w grę, nie czuję się komfortowo.
Dzień drugi. Po zmianie rozdzielczości, wyłączeniu różnych opcji graficznych wreszcie chodzi płynnie. Mea culpa. Gorzej widać ale cóż... Wreszcie udaje się normalnie pograć. Aha-jednak zaczynam od początku na poziomie "łatwy". Nie ma co się szarpać i tracić nerwy... Pozytywne akcenty - dwukrotnie udało się zmusić przeciwnika do czegoś drogą pokojową (siła znaku aksji), a także raz wygrać nie zabijając. Fabuła wciąga. Niestety pojawia się smok. W czasie drugiego przybycia dowiaduję się co to QTE... Wiedźmin z Foltestem wieją przez most... Smok w kółko ich dopada. Zaglądam na fora - ludzie psioczą i kurwią na gada, programistów i twórcę tego pomysłu. Idę spać mają w uszach słowa Foltesta: "Nie, nie mogę..."
Dzień trzeci. Kolega pożycza pada. Podłaczam by wypróbować inną opcję sterowania. Może oszczędzi to zniszczenia klawiatury w mym laptopie. Niestety gra działa tylko z padami od Xbox 360. Na forach polecają jakieś emulatory; coś tak próbuję ściągać; nadal nie działa. Za głupi jestem na dociekanie czemu tak jest i zabawę w naprawę. Ileż mego czasu ma się marnować? Próbuję przejść smoka. W sieci wątek się rozrasta do 5 stron. Załamani proszą o przesłanie save'ów tych, którym się udało. Próbuję tej i tamtej porady. Raz nawet osiągam trzeci załom mostu choć tak naprawdę nie wiem co i kiedy naciskać. W necie różni ludzie, różne opinie. Śmiać mi się już bardziej chce i nie mam wielkiej ochoty próbować. W ulotce pobliskiego hipermarketu oferta na Wiedźmina za niecałe 80 zł, zastanawiam się po co go zamawiałem przed premierą tracąc 20. Dumam czy w ofercie była gwarancja satysfkacji lub zwrot pieniędzy. Na razie satysfakcji nie ma...
Zaczynam walki dzień czwarty...

Komentarze


karp
   
Ocena:
+1
Prośba: daj na początku małe info SPOJLERY!!!
20-05-2011 17:40
~est

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
e, nie wiem jak fragment ze smokiem może sprawiać jakikolwiek kłopot. Przecież na dole ekranu pojawia się co trzeba nacisnąć. Wystarczy cały czas biec i raz/dwa razy nacisnąć odpowiedni przycisk myszy...
20-05-2011 17:59
Pantokrator
   
Ocena:
+3
A na jakim poziomie trudności przeszedłeś Wieśka nr 1 i czy miałeś jakiekolwiek kłopoty z przejściem tamtej gry? To stworzy pewien "punkt odniesienia" dla dalszych rozważań.


Współcześnie, jeśli gra ma normalny poziom trudności, to jest wręcz oczywistym, że miliony bardzo miernych graczy przyzwyczajonych do nowoczesnej samoprzechodzącej się łatwizny będą płakać. Na durnej amidze, by grę przejść, trzeba było po prostu się w niej dobrze wyszkolić.
Wobec powyższeg, mam nadzieję, że jednak Wiedźmin 2 naprawdę jest tak absurdalnie trudny, a nie, że jesteś kolejnym z tłumy ludzi, którzy myślą, że jak gry nie może ukończyć jednoręki człowiek o refleksie szachisty, to w twórcy coś schrzanili.

20-05-2011 19:14
~el3ment

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Jeśli ten fragment jest dla Ciebie tak straszliwie trudny, wyłącz w opcjach rozgrywki "trudne qte"... No ale po co pomyśleć, pokombinować samemu, ileż łatwiej jest psioczyć... Fakt faktem, że akurat ten fragment rozgrywki jest po prostu źle zakodowany - a to dlatego, że Geralt z Foltestem nie biegną "prosto", tylko lekko po skosie, przez co zahaczają o most, co kończy się zazwyczaj śmiercią. Poza tym, walka na średnim poziomie to śmiech na sali, a nie wyzwanie. Polecam zapoznać się z menu szybkiego wyboru dostępnym po przytrzymaniu ctrl - masz tam dostęp do znaków, w tym NIEZBĘDNEGO na wyższym poziomie trudności quen.
20-05-2011 19:24
~Alth

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Trochę w stylu retro trzeba się nauczyć, w starszych platformówkach i rpgach to standard kilkadziesiąt podejść do walk, całe szczęście że da się przewinąć początkowe animacje (przy tym smoku akurat nie bardzo, ale przy późniejszych bossach akurat da radę). Generalnie jest to trochę frustrujące dla nieprzygotowanych graczy, ale daje później dużo satysfakcji.
20-05-2011 19:44
Neurocide
   
Ocena:
+2
hie, hie - a pamiętacie ten cholerny wyścig z gry Mafia?
20-05-2011 22:13
~Alth

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Trochę w stylu retro trzeba się nauczyć, w starszych platformówkach i rpgach to standard kilkadziesiąt podejść do walk, całe szczęście że da się przewinąć początkowe animacje (przy tym smoku akurat nie bardzo, ale przy późniejszych bossach akurat da radę). Generalnie jest to trochę frustrujące dla nieprzygotowanych graczy, ale daje później dużo satysfakcji.
20-05-2011 22:13
Merlin
   
Ocena:
0
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi!
No i dziś się ze smokiem udało. Co do podpowiedzi to nie pojawiały się na mym ekranie-czemu? Nie wiem ani ja, ani spora grupa psioczących na ten fragment na różnych forach.
Wieśka 1 przeszedłem na najłatwiejszym poziomie (był pierwszym rpgiem na kompie, jaki mnie wciągnął i skończyłem:) -stąd teraz zacząłem wyżej i owszem nie jest to jakieś może niesamowicie trudne ale "szkolenie się" w zręczności w jakiejś grze zakończyłem właśnie w czasach amigi i drugiego mortal kombat:).
Gram dla fabuły i muszę powiedzieć, że dalej jest już miło, idzie i czwarty dzień walki z wiedźminem przyniósł wreszcie satysfakcję.
20-05-2011 22:45
Pantokrator
   
Ocena:
+3
No widzisz. Dla mnie Wiedźmin 1 był niesamowicie prosty nawet na najwyższym poziomie trudności, w który bawiłem się tylko i wyłącznie po to, by pojawiła się potrzeba używania eliksirów (na średnim i niskim kosi się wszystko bez ich pomocy) - to dawało nawet trochę satysfakcji, bo walce towarzyszył jakiś klimat, którego na "niskim" zwyczajnie brakowało. Też gram głównie dla fabuły, ale lubię gdy wrażenia związane ze światem gry są spójne - a nie że te straszne upiorne psy koszę siedząc tyłem do komputera i wisi mi, czy biegam w dzień czy w nocy.

Wiedźmin 1 miał jedną kluczową wadę - za dużo przeciwników. Jak do cholery ta gra ma stworzyć odpowiednią iluzję realności, skoro koszę po 20 przeciwników na minutę, a w dodatku nie stanowią oni większego zagrożenia?
21-05-2011 11:08
Merlin
   
Ocena:
+1
Pantokrator: to prawda, że ilość przeciwników była przedziwna. Zastanawiałem się skąd tyle tych utopców na bagnach czy wyzimskich kanałach-czy tam jakieś masowe zbrodnie wojenne popełniano czy co? I jak tam się dało żyć będąc chłopem czy choćby drwalem...
Porównując to z opowiadaniami Sapkowskiego, gdzie często fabuła jest osnuta wokół jednego stworzenia realizm gry mocno siadał. Ale zrzuciłem to na karb wymogów świata komputerowego.
21-05-2011 12:00
~~.~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@pankrator - 'nie stanowią oni większego zagrożenia' - pozwól się raz uderzyć w plecy :)
@Merlin ... gra. komputerowa. Nie opowiadanie Sapkowskiego.
21-05-2011 20:20
de99ial
   
Ocena:
0
Ja gram w W2 od dzisiaj i już zdążył mnie wyprowadzić z równowagi. Zapowiada się ciekawie, ale drobne szczegóły doprowadzają do furii, wzrostu irytacji i zaprzepaszczają wszelką przyjemność płynącą z obcowania z grą. Dawno już tak nie bluzgałem jak dziś. Nawet brat i współlokator zaczęli sobie z tego jaja robić...

Jeszcze spróbuję, ale coś czuję, że poczekam z zakupem (teraz gram dzięki uprzejmości kolegi, który udostępnił mi swój klucz) do edycji DRM free + załatana na maxa.
22-05-2011 00:18
Malaggar
   
Ocena:
0
@de99ial: Zarzuć jakimś drobnym burakiem:P
22-05-2011 00:33
~asterix

Użytkownik niezarejestrowany
    .
Ocena:
0
save po przejściu mostu ze smokiem juz jest
28-05-2011 18:48
~Morphi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja smoka przeszedłem klikając LPM i spacje jednocześnie biegnąc pozdr.
29-05-2011 13:50
~Nathan

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Kurde nie kumam tego z tym smokiem... Przeszedłem go za 2 razem tylko dlatego, że nie skapnąłem się, że trzeba wcisnąć PPM. Faktycznie w sieci jest o tym dużo. Dziwne jakieś. Ja tera się męczę 2 smokiem. Masakra...
19-06-2011 20:50
~Darou

Użytkownik niezarejestrowany
    Smok
Ocena:
0
Ja niestety zacząłem Widźmaka 2 raz drugi, bo wystąpiły problemy z kompem. I znowu mam problem ze smokiem, ale może w końcu się uda :D
10-12-2013 22:11

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.