string(15) ""
» Blog » W odpowiedzi na wpis Rafała Olszaka
14-07-2014 06:21

W odpowiedzi na wpis Rafała Olszaka

W działach: absurdalia | Odsłony: 1994

W odpowiedzi na wpis Rafała Olszaka

Ponieważ Rafał Olszak nie umożliwia na swoim blogu komentowanie wpisów, zdecydowałem się wrzucić obszerną odpowiedź na jego odpowiedź (brzmi bez sensu, ale co poradzić?) w tym miejscu. Wpis, który komentuję można znaleźć tutaj.

Na początek. Krótki poradnik jest bardzo fajny i zgadzam się ze wszystkim oprócz ostatniego punktu. Doświadczenie uczy, że wspierając słabe produkty dajesz sygnał wydawcy, że dalej może publikować takie podręczniki, bo fani są zaangażowani i wesprą tak czy inaczej. Otóż nie, moim zdaniem to bardzo zła rada, promuje niechlujstwo, lenistwo i marną jakość. Lepiej głosować portfelem na to co dobre.

Odnośnie reszty. Piszesz o tym, że wydawcy to fani. W dużym zakresie (Andre, Indoctrine, TOR, vonBoltzmann) masz rację. Można by tutaj też podpiąć Galmadrin, ale wyróżniam go specjalnie i łączę razem z Kuźnią... ehm, Fajnymi RPG, bo Artur i Dawid mieli olbrzymie plany sugerujące, że są jednak "pro". I to właśnie ich w dużej mierze dotyczył wpis. To co punktuję to nie jest kwestia stu tysięcy na promocję, etatowej korekty, pięciu kolegów i koleżanek w redakcji albo posiadania specja od PR. To tylko i wyłącznie zdrowy rozsądek plus szacunek dla klienta.

Rathor pół roku chwalił się zagranymi planszówkami, wypitym winem, kawą, burgerami, szaszłykami i pomalowanymi figurkami do Descenta, ale nie znalazł pięciu minut w miesiącu (albo pół godziny raz na trzy) by otwarcie napisać jak jest. Owszem, były wpisy, ale rzetelne inaczej. Po co zapowiadał od razu trzy systemy i dorzucał do tego jeszcze Eclipse Phase? Wystarczyło napisać "Zabieramy się za ZC, potem mamy w planach kolejne gry". Albo nawet potem, jak już okazało się, że na Galmadrin nie ma tyle czasu "Sorry, musimy zweryfikować plany wydawnicze. Nie rezygnujemy z L5k i Ars Magici, ale odkładamy je na bliżej nieokreślony termin". Ale nie! Już, już miał startować projekt AM, a w tym czasie Rathor stał w kolejce do zawieszenia firmy. Nawet o tym sami nie poinformowali.

Fajne RPG to klasa sama w sobie. Korekta jest na takim poziomie, że pierwsze produkty Portala można postawić obok jako szczyt jakości - jeśli nie wierzysz, zobacz sobie na pierwszą stronę Adventurers! Niechlujne RPG w tym wypadku pasuje chyba bardziej jako nazwa wydawnictwa - choć nie piszę o całości, nie miałem jeszcze w rękach (ponoć świetnych) Bestii i Barbarzyńców. Działaniu Fajnych RPG bardzo daleko do wspomnianych wcześniej fanów - zwłaszcza do Argent Mark Games, który rzucił na rynek super produkt w świetnym wydaniu. Fajne RPG deklarują się jako "pro" - tak zresztą promowali się przed startem projektu MiMa (wieloletnie doświadczenie, wydaliśmy XX tytułów...) i jako "pro" ich oceniam.

Na koniec perełka.

JAKOŚĆ PRODUKTU W RÓWNEJ MIERZE ZALEŻY OD KUPUJĄCEGO I SPRZEDAJĄCEGO

Że co?

P.S. Zwróć proszę uwagę, że erpegowych produktów Cyfrografii nie omawiam w ogóle. Jak sam słusznie piszesz, nie powinno się pisać o czymś, czego się nie zna, dlatego w ogóle ominąłem temat Twoich gier.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Kamulec
   
Ocena:
+2

Sam ani w rozmowie się nie spotkałem z NF, ani w sklepie. Początek XXI wieku to D&D, 2. edycja Warhammera, Neuroshima, Świat Mroku (powiedzmy), dalej Monastyr i 7th Sea. Gry Nowej Fali miały zdaje się niskie nakłady i pozostały praktycznie niezauważone – nie wierzę, by odcisnęły większy wpływ na polski rynek.

16-07-2014 02:28
KFC
   
Ocena:
+2
Trupie nie mierz wszystkich swoją miarką, jest sporo takich co opisał ich Maciej.
16-07-2014 06:52
Enc
   
Ocena:
0

Kto? :)

16-07-2014 06:57
XLs
   
Ocena:
0

JAKOŚĆ PRODUKTU W RÓWNEJ MIERZE ZALEŻY OD KUPUJĄCEGO I SPRZEDAJĄCEGO

Tyle że to prawda. Jednak pewnie w innym mniemaniu niż autor miał na myśli przytaczając te słowa. Jakość zależy od możliwości kupujących, nikt nie robi książek w złotych obiciach bo to zwyczajnie nie opłacalne, nikt tego nie kupi, a ilość zainteresowanych nawet jak jacyś istnieją jest dość niewielka. Kupujący też nie kupi czegoś marnej jakości, więc nie wchłonie każdego syfu z rynku. Nie kupi więc charakternika, bo jest i za drogi i ma za niską jakość, przez co taki wydawca padnie, a nikt inny pamiętając tą klape nie wyda czegoś takiej jakości, o takiej cenie, bo padnie. No chyba że wyda z nieracjonalnych powodów.

PS. Ja kupiłem i Klanarchie PDF i AA i wszystko z Kuźni. Jak się pytacie kto kupił, to już wiecie.
PS2. Fajnie wydane Savage są besztane, a beznadziejnie wydane Kuro za gruba kase chwalone przez wielu w Polsce za szate graficzną (jadę po kuro, ale dawno nie wtopiłem kasy tak jak w to coś, jednak poszło na alledrogo za połowe ceny więc... niech ktoś inny sie męczy).

 

@Kamulec

Była taka gra... Władcy Losu czy jakoś tam... to wręcz krążyły legendy o tym że ktoś w to w ogóle próbował grac. Nowa fala nie odcisnęła piętn na pewno..  a szkoda. Niektóre propozycje były całkiem fajne. 

16-07-2014 07:49
Jidaigeki
   
Ocena:
0

Kamulec,

Zauważ, że poza NF wymieniłem również ważniejszy wg mnie powód, podałem go nawet jako pierwszy. Problem z koncentracją, skupieniem się dłużej na intensywnie intelektualnej rozrywce niż dwie godziny (mówię tu na razie TYLKO o Graczach). Zgodzę się też z Headbangerem, że dochodzi tu też pewien stopień lenistwa, poziom niechlujstwa, brak zaangażowania, itp. (choć ten ostatni w głównej mierze wynika właśnie z problemów koncentracji, tudzież wysiłku).

Dlaczego zatem Twoim zdaniem coraz mniej osób sięga po gry fabularne, co powoduje ich stopniowy zanik w Polsce na rzecz gier planszowych? Chyba, że tak wcale nie sądzisz.

16-07-2014 08:48
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
+3

@ Jidaigeki

Jakie problemy ze skupieniem się i znalezieniem czasu? Może jeszcze nie mam rodziny, ale pracuję na pełny etat (uprzedzając: właśnie mam przerwę śniadaniową), po robocie dodatkowe zajęcia na aplikacji i u patrona, nierzadko muszę coś skrobać na weekendach, do tego wchodzą zwykłe sprawy jak ogarnięcie mieszkania, spotkanie się z dziewczyną etc... I jakoś przynajmniej raz w miesiącu mistrzuję nocną sesję rpg. Ostatnia była dwa tygodnie temu, zaczęliśmy o 17:00 w sobotę, do siebie wracałem o 7 rano w niedzielę. Aha, dwóch kumpli spośród 5 osobowej drużyny (również pracujących i obłożonych dodatkowymi zajęciami) dało radę przyjechać na sesję z innych miast (w tym jeden cisnął jakieś 250 km w jedną stronę). Da się i nie ma z tym problemu, kwestia zaangażowania i chęci. Jak coś się bardzo chce i lubi, zawsze czas się znajdzie. Jak ktoś jest zbyt zmęczony na rpg, to może powinien odstawić hobby, przy którym nie wypoczywa i które widocznie go nie rajcuje.

16-07-2014 09:50
XLs
   
Ocena:
0

 Jak coś się bardzo chce i lubi, zawsze czas się znajdzie. Jak ktoś jest zbyt zmęczony na rpg, to może powinien odstawić hobby, przy którym nie wypoczywa i które widocznie go nie rajcuje

No i tu pies jest pogrzebany, RPG wymaga dużo więcej poświęcenia.

16-07-2014 09:56
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
+5

XLs, to są "first world's problems". Naprawdę ciężko mi się pochylić ze zrozumieniem nad kimś, kogo trzeba zmuszać do będącego rozrywką hobby, bo jest zbyt zmęczony. Jeśli z kolei on nie czerpie z tego przyjemności - hobby nie jest obowiązkowe, niech z tego zrezygnuje bez żalu, zamiast męczyć siebie i innych.

16-07-2014 10:00
Jidaigeki
   
Ocena:
0

XLs,

Czyli wygląda na to, że gry fabularne mają zdecydowanie mniej przewag (o nich nie mówmy, bo każdy z nas je doskonale zna) lub są dla "ogółu" (większości) mniej istotne niż te w grach planszowych?

Ponadto ww. przez Ciebie nie wyklucza tego, że obecnie coraz mniej ludzi chce mieć do czynienia z formą rozrywki wymagającą większego nacisku intelektualnego. Tu przytaczam myśl, że wysoki pęd naszych czasów ma generalny wpływ na ten stan. Idąc dalej w tym kierunku - nie mam nic przeciwko fuzji RPG z planszą - jeżeli miałoby to uchronić fabularki w przyszłości, bo przecież od lżejszego 'RPG tactics' zawsze można zachęcić kogoś nowego do właściwszego erpegowania :)

Tu w duchu kibicowałbym polskim wydawcom i twórcom o brnięcie właśnie w tym kierunku. Ktoś nawet we wcześniejszych postach wspomniał o niemożności (lub przynajmniej wysokiej ciężkości) piracenia gier planszowym, a przecież m.in. nabywanie skanowanych podręczników RPG drogą chomika przyczyniło się do osłabienia polskiego rynku gier fabularnych.

16-07-2014 10:05
XLs
   
Ocena:
+2

XLs, to są "first world's problems". Naprawdę ciężko mi się pochylić ze zrozumieniem nad kimś, kogo trzeba zmuszać do będącego rozrywką hobby, bo jest zbyt zmęczony. Jeśli z kolei on nie czerpie z tego przyjemności - hobby nie jest obowiązkowe, niech z tego zrezygnuje bez żalu, zamiast męczyć siebie i innych.

Masz do tego prawo. Jednak sam fakt, że wysiłek w RPG jest bardziej wymagany niż przy grach planszowych świadczy na ich niekorzyść.

 

@Jidaigeki

 

Sprawa jest dość prosta. Nie pójdziesz do pubu, nie zaczepisz kilku osób by pograły w RPG. W planszówkę zagrają, a tym bardziej imprezową. Gry planszowe są bardziej przystępne. Co chore, im bardziej przystępny jest dany RPG tym bardziej się go hejci, bo jest mniej true. Czasem czuje że tacy True RPGowcy są jak nazikatole, głośno krzyczący o tym jak to ma wyglądać, co jest prawdziwe i czego potrzebuje rynek, a tak na prawdę są niszą rynkową, mającą nikły wpływ. Odwołam się do dnd, fundom go nienawidzi, nie jest true... a sprzedało się tego tyle... że nie wiem czy jak się podliczy wszystkie sprzedane podręczniki w Polsce, to dogonią tą jedną linie dnd licząc z dodatkami.

16-07-2014 10:05
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
+2

XLs

Albo na korzyść. Nie każdy jest leniwy, sporo ambitnych osób może nudzić się i odczuwać niedosyt z prostszych i mniej wymagających form spędzania wolnego czasu.

16-07-2014 10:12
XLs
   
Ocena:
0

XLs

Albo na korzyść. Nie każdy jest leniwy, sporo ambitnych osób może nudzić się i odczuwać niedosyt z prostszych i mniej wymagających form spędzania wolnego czasu.

Większość jest, to że są tacy co lubią, nie przekreśla tego że wielu to przeszkadza, zarzucają RPG na coś co jest mniej wymagające, co bezpośrednio przenosi się na rynek. (absolutnie nie mówię że nie masz racji, bo masz, ja tylko pokazuje inną stronę)

16-07-2014 10:14
Jidaigeki
   
Ocena:
0

Kilik Lodowa Zamieć,

Mi też bardzo ciężko zrozumieć Zmęczonych, tym bardziej że ci w moim gronie nie są Prowadzącymi a Graczami. Ostatnio proponowałem kilku osobom nawet zagranie już gotowymi do wyboru postaciami z historią, głębią, itp., ale spełzło na niczym.

Nawet nie wiecie, jak zazdroszczę wszystkim, którzy aktualnie mogą pograć w cokolwiek, co można przypisać pod RPG, i bardzo dobrze, jeśli takie osoby doceniają swój status quo.

16-07-2014 10:15
XLs
   
Ocena:
0

Mnie na szczęście w sobote czeka na grillu Numenera... :]

16-07-2014 10:19
ment
   
Ocena:
+1

Wow, żywe skamieliny! "Ambitne RPG" wow. Myślałem, że czasy wmawiania sobie takich bzdurek już minęły, ale nie. 
Za tę chwilę śmiechawy z rańca:
https://www.youtube.com/watch?v=pUIm3TIc-zo

16-07-2014 10:23
Jidaigeki
   
Ocena:
0

A mnie co najwyżej sobotni tylko-grill i niedzielne poczytywanie podręczników i ogólnie literatury dodatkowej związanej z nastrojem czy realiami danej gry i dalsze główkowanie jakby tu zachęcić do gry dotychczasowych Graczy bądź tych nowych, potencjalnych ;>

16-07-2014 10:26
XLs
   
Ocena:
+2

@Jidaigeki
Jak jesteś ze śląska zapraszam

@ment 

Zawsze będą ci uważający się za true, ci co twierdzą że robią to lepiej, że ich styl jest lepszy. Tak już jest, to jak z facetami... każdy facet myśli że robi to najlepiej... a w szczególności ja.

16-07-2014 10:32
Jidaigeki
   
Ocena:
+1

XLs,

Bardzo chętnie i dziękuję za zaproszenie, lecz niestety jestem z nieco z dalszych stron. Pomimo tego będę miał to na uwadze! :)

16-07-2014 10:37
FireFrost
   
Ocena:
+2
A wszystko i tak sprowadza się do prostej prawdy, że ciężko oczekiwać profesjonalnych produktów od podmiotów posiadających amatorskie przychody.
16-07-2014 22:13
Kamulec
   
Ocena:
+1

Odwołam się do dnd, fundom go nienawidzi, nie jest true...

Jakiś dowód na poparcie tezy? Sam spotkałem jedną taką osobę w życiu.

@ment

Potencjalnie jedna z bardziej inteligentnych form rozrywki, choć bardzo elastyczna, a co za tym idzie ciężko uogólniać.

16-07-2014 22:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.