string(15) ""
» Blog » Używane gry planszowe.
10-11-2012 15:36

Używane gry planszowe.

Odsłony: 3039

Witam w ten piękny, sobotni poranek. Kawka wypita? Buła skonsumowana? No to lecimy.

Jakiś czas temu, jeszcze właściwie długo przed założeniem DG wymyśliłem, że sklep mój będzie oferował skup oraz sprzedaż gier używanych. Stacjonarnych, oraz tych istniejących tylko w sieci sklepów z planszówkami jest cała masa, ale żaden dotychczas niczego podobnego nie oferował. Można by rzec, że pomysł narodził się więc z potrzeby rynku- tak mi się przynajmniej wydawało. Ilość różnorakich forumowych czy fejsbukowych pchlich targów, gdzie ludzie wyprzedają/wymieniają się swoimi ogranymi już grami zdawałaby się to potwierdzać...
Jedyny research jaki zrobiłem i właściwie jaki miałem możliwość zrobić to konsultowanie tego ze znajomymi, czy znajomymi znajomych. I właściwie negatywnych opinii o tym pomyśle nie napotkałem. No, bo żadną eureką nie jest też przecież fakt, że szukamy alternatyw, a tańszy produkt (w tym przypadku dana gra planszowa, czy podręcznik RPG) to zazwyczaj lepszy produkt- z perspektywy klietna. I ja wiem, że kupując nową grę ma się większą pewność (właściwie to stu procentową) i że używka nie przebije nigdy nówki. Ale ona nie ma jej przebić. Ma stanowić dodatkowe rozwiązanie. Podobnie jak w przypadku na przykład używanych gier konsolowych- nie tylko małe sklepy, ale także i duże sieciówki oferują dla nich rynek wtórny. Oczywiście fajnie jest kupić nóweczkę, w folii, lśniącą i pachnącą. Potem ją rozdziewiczyć i cieszyć michę. Ale po tych kilkunastu sekundach staja się ona- czy tego chcemy, czy nie- używką.

Właściwie to już zacząłem wprowadzać do sklepu pojedyncze produkty używane. I przez najbliższy czas sukcesywnie będę się starał to ciągnąć. Niemniej jednak piszę o tym, bo chciałem mimo wszystko usłyszeć jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Czy gdyby była możliwość kupna gry używanej (oczywiście nie schodząc poniżej pewnego ustalonego poziomu-mowa o grze kompletnej, a nie zużytej niczym papier toaletowy 'Pupuś') po cenie niższej o około 1/3 od rynkowej to skorzystalibyście z niej?

PS. Zapomniałem wspomnieć o jeszcze jednej sprawie. Jest mnóstwo gier, które wyszły już z produkcji i których żaden sklep już na stanie nie ma. Że dla przykładu i zobrazowania o czym mówie wspomnę o kultowym "Magii i Mieczu", czy "Warhammerze" pierwszej edycji. Na tą chwilę tylko allegro jest wyjściem. Gdyby było jeszcze jedno?

Komentarze


Repek
   
Ocena:
+2
A osobie sprzedającej taki używany produkt nie opłaca się bardziej zrobić tego na allegro? Odpada wtedy pośrednik [Ty :)], który pewnie chce zarobić te parę złotych na egzemplarzy.

Chyba że kupujesz od razu [a nie w komis] i tym samym gwarantujesz - jako sklep - jakość.

Pozdro
10-11-2012 15:44
Prezo
   
Ocena:
0
Mowa o skupie z automatu. Jednakże póki co nie-internetowo.

10-11-2012 15:47
Senthe
   
Ocena:
0
Był już taki, co próbował, w efekcie pozostawił po sobie długi i niesmak na rynku. Nie chodzi o to, że pomysł nie jest fajny, ale musisz mieć naprawdę konkretne pojęcie o tym, jak chcesz prowadzić taki skup, żeby nie pójść z torbami. Jeśli nie zamierzasz ostro konkurować ze sklepami planszówkowymi (których się w ogóle ostatnio namnożyło), nie masz szans przebić się do świadomości planszówkowiczów i sprzedać tych używek. (Bo jednak ludzie niemający pojęcia o hobby raczej kupują gry nowe.)

Ostrzegam więc, ale i życzę powodzenia z tym karkołomnym przedsięwzięciem.
10-11-2012 16:22
KRed
   
Ocena:
+1
Prezo
   
Ocena:
0
Hm. Ciekawe. Dzieki wielkie za info.
10-11-2012 17:04
~Tom

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
KRed - zajrzałem do linka i znalazłem moim zdaniem ciekawszy przypadek Trik Traka również z tego forum:
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f= 34&t=11129

Spoiler:
Na trzeciej stronie odpowiadają ;)
10-11-2012 19:03
Kamulec
   
Ocena:
0
Masz w asortymencie Descent RPG?
10-11-2012 23:43
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Własnie, chętnie bym kupił Descenta.
11-11-2012 00:01
Kamulec
   
Ocena:
0
@~~
Polter trzyma mocno.
11-11-2012 01:26
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Prawda? :)
11-11-2012 09:23
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie wiem czy mocno, ale bym kupił, żeby zobaczyć czy to rzeczywiście taki świetny dungeon crawl RPG jak kiedyś pisał zigzak. Grał w to ktoś?
11-11-2012 10:17
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Niestety nie odpowiem Ci na to pytanie, bo:
1. Nie grałem w Descenta
2. Przyjdzie Kocur i napisze, że jesteśmy zigzakami ;)

Może ktoś z zalogowanych odpowie jeśli oczywiście nie będzie to dla Prezo zbyt duży offtop?
11-11-2012 10:28
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Czytałem różne recenzje, ponoć autor konsultował się przy projektowaniu tej gry z Gygaxem niedługo przed jego śmiercią. Więc Descent może okazać się prawdziwym powrotem do korzeni RPG. Jestem go strasznie ciekaw, ale ciężko go dziś dostać, a podobno druga edycja to już nie to samo.
11-11-2012 10:41
Kamulec
   
Ocena:
0
Mechanika gry jest wywiedziona od pierwszej edycji D&D, tyle że nie jest to gra fabularna (brak odgrywania; celem gry jest zwycięstwo) i zawiera zasady ograniczające prowadzącego (który też jest graczem: jego celem jest pokonanie postaci pozostałych graczy).

Jak na planszówkę całkiem fajne, ale czasochłonne - i RPG nie zastąpi.
11-11-2012 14:08
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Celem dungeon crawla też jest zwycięstwo. No i w każdej grze RPG masz zasady, które ograniczają prowadzącego.
Więc jaka jest różnica?
Co masz na myśli pisząc, że czasochłonne? Ile czasu trwa "przejście misji"?
11-11-2012 14:40
Kamulec
   
Ocena:
0
"Celem dungeon crawla też jest zwycięstwo."
W RPG postać może dążyć do zwycięstwa, gracz może woleć, by jego postać odnosiła sukcesy, ale wciąż nie jest to cel gry, ważne jest odgrywanie - inaczej to nie RPG, lecz właśnie planszówka. W Descencie się nie odgrywa, lecz działa optymalnie, myśląc zasadami i widzą gracza, nie postaci.

"Co masz na myśli pisząc, że czasochłonne?"
Za 1. razem zginęliśmy chyba w 3 godziny, za 2 razem graliśmy bodaj od 19. do 2., a by dokończyć potrzebowalibyśmy raczej jeszcze z 2 godzin.
11-11-2012 15:00
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Eee, Kamulec
Moja drużyna nie odgrywa, tylko taktycznie przechodzi kolejne levele, a gramy w D&D 3.5. Wszyscy trafiliśmy do RPG przez Baldurs Gate i Diablo, paru chłopaków grało też w Fallouta, i taki sposób grania nam bardzo odpowiada.
Wszyscy się dobrze bawią bez tego całego odgrywania - żaden z nas nie jest aktorem, więc nie pociąga nas to. Chcesz powiedzieć, że nie gramy w RPG tylko w gry planszowe? Na moim podręczniku gracza do Dungeons & Dragons stoi jak byk - Role-Playing Game.

19 do 2 (w nocy?) to 7 godzin, jeśli dobrze liczę. Nawet jakby było i 12, to to jest ekspres w porównaniu do przejścia jednego poziomu podziemi w scenariuszach naszego DM. U nas zwykle jedna przygoda trwa dwa tygodnie, po dwie sześciogodzinne sesje w tygodniu, zwykle w weekendy. Więc jakieś 24 godziny. Ale czasem gramy od piątku wieczorem do niedzieli po południu z niewielkimi przerwami na sen i wcale nie kończymy.
Ten Descent wydaje się więc idealny do szybkiego grania.
W jakim mieście gracie? Chętnie zobaczyłbym jak to wygląda.

Aha, i z recenzji wyczytałem, że jakieś tam pole do odgrywania jest, jakby się ktoś uparł.
11-11-2012 15:17
Kamulec
   
Ocena:
0
@~
To, że używasz figur szachowych nie oznacza jeszcze, że grasz w szachy. Przerobiliście D&D na planszówkę, to gracie w planszówkę, a nie RPG. W każdym razie - Descent jest grą dla Was, bo nie trzeba go przerabiać.
11-11-2012 15:29
Prezo
   
Ocena:
0
A ja bym zagrał w grę "pokaż cycka dam Ci jabłko".

Co do gry Descent- to mowa o "Wędrówkach w mroku"? Gdzieś pojawiło się pytanie, czy mam ją w asortymencie. Przedwczoraj akurat wyszedł, ale przy okazji kolejnego hurtowego zamowienia na pewno ściągnę.

Tu również ponawiam prośbę do tyld- podpisujcie się, jakkolwiek ale się podpisujcie.
11-11-2012 15:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.