string(15) ""
» Blog » Uśmiech Małej Góry - 2 lata In Game
21-10-2012 15:04

Uśmiech Małej Góry - 2 lata In Game

W działach: Legenda Pięciu Kręgów | Odsłony: 6

Wstęp

 

Długi mam rozbrat z Poltergeistem. Głównie czytam, mało piszę. Jakoś tak wychodzi, że kalendarzykowy czas na fantastykę przeznaczam głównie na granie i przygotowywanie sesji, a nie pisanie blogowych notek. Obecny weekend minie mi niestety bez rzadnej rozgrywki, więc mogę zdigitalizować kilka myśli i wspominek by się z wami nimi podzielić, mając nadzieję, że ktoś na tym skorzysta.

 

Pół roku temu pisałem o kampanii L5K, którą właśnie zaczynam prowadzić. Uśmiech Małej Góry stał się główną kampanią mojej ekipy RPGowej na czas ostatnich sześciu miesięcy i porywa w coraz większym stopniu!. Minęło 26 tygodni, średnio 2 sesje na tydzień, daje nam ponad 50 spotkań! Nasze sesje mają zwykle długość 7 godzin, więc można powiedzieć, że kampania ta trwa już conajmniej 350 sesjogodzin! Dopiero się rozkręcamy... 

 

Niewidzialna Ręka wypiła eliksir niewidzialności

 

W pewien sposób kieruję losami bohaterów. Staram się to robić nie z pomocą nakazów i "one way questów", a zbiorowych dążeń grupy. Ostatnie kilka sesji to kampania wojenna Smoka przeciwko Lwu (1). Dołączenie bohaterów do wojny spowodowane zostało długim ciągiem zdarzeń. Chęć obrony praw Cesarstwa, naciski włościan rządnych chwały, pragnienie samurai by zdobyć miecze dla swych synów, osobiste pragnienie postaci gracza by dopiec rodowi Akodo, polityczne uwarunkowania - pokazanie, że jest się lepszymi niż sąsiedzi, etc. etc.! To, że bohaterowie chcieli iść na wojnę, wiedzieli też czego od niej chcą i kiedy zamierzają się wycofać sprawiło, że gra była pełniejsza. Gracze wiedzieli, że sami wepchnęli swych bohaterów w konflikt z gatunku "życie albo śmierć!" i sami muszą ich z tego wydostać...

 

(1) Nie będę dokładnie tłumaczyc o co poszło w tej całej wojnie, ani jak ona wygląda by nie zanudzać : P

 

Księga Kagoshimy

 

Jestem w trakcie przepisywania wszystkich NPCów z jednego notatnika do drugiego z powodu zużycia zeszytu w stopniu przeszkadzającym eksploatację. Zacząłem od najważniejszego. Przepisałem już ponad 40 stron bohaterów niezależnych i nawet nie dotarłem do połowy. Wszystko to co wcześniej trzymałem w głowie, teraz postanowiłem spisać i okazało się, że jest to ogromna masa tekstu! 

 

Ruszyłem też ekonomię i militaria regionu, wasali, sojuszników, sąsiednich możnowładców i ich sługi... ogrom! Ogrom przygotowanego materiału! Kiedy było to wymyślane na żywca trzymajac się tylko kilku wytycznych (A dobrzy, B źli, C kowale, D myśliciele) było łatwo, ale gdy przyszło mi spisać całość (nie tyle dla potomności co dla ułatwienia prowadzenia obszernej kampanii!) zaczęło mnie to przerastać. 

 

Możliwe, że nadejdzie czas, gdy przepiszemy z towarzyszami całość i wydamy to jako wielki pakiet "Prowadź L5K" dając mistrzom gry dziesiątki miejsc do odwiedzenia, mapy całych prowincji, plany fortów i zamków oraz setki NPCów (istotnych i nie istotnych, barwnych... i szarych także, bo ci są bardzo potrzebni każdej kampanii!).

 

Otokodate - Kompania Braci

 

Wielkie grono bohaterów niezależnych wzajemnie połączonych szerokim wachlarzem powiązań, przyjaźni, sojuszy, wrogości, więzów rodzinnych, przysług i kłótni zostało nierozerwalnie związane z bohaterami graczy, którzy stali się nieodłączną częścią "ekosystemu". Każda sesja pokazuje jakiś rodzaj koneksji. Bogactwo oddziaływań w tak długiej kampanii, gdzie gracze stale mają kontakt z tymi samymi bohaterami niezależnymi (grupa powoli rośnie, ale czasami przyjaciele giną w boju lub z powodu chorób), stworzyło bardzo ciekawy, unikalny świat polityki regionu. To jest coś czego nie powtórzy się w małej, krótkiej przygodzie, czy kilkusesjowej kampanii. Tu potrzeba długiego molocha! Udało się nam wykreować takie środowisko, które okazało się być Perpetum Mobile. Kolejne wątki narzucają się same, są przedłużeniem dawnych rodowych czy też osobistych swar i przyjaźni. Świetna rzecz! Doskonały materiał dla mistrza gry na bardzo, bardzo długą kampanię... 

 

Zakończenie

 

Dobra, już dość pisania! Czas kontynuować skrobanie długopisem i ołówkiem w zeszycie notatek Legendowych. Z czasów polityki (zimowy dwór) i wojny (wyprawa przeciwko Lwu) dotarliśmy do obyczajowego fragmentu gry. Ciekaw jest czy uda się nam stworzyć dobry klimat Rokugańskiej Obyczajówki, gdy nie chodzi przez jakiś czas o wojny czy wielką politykę, ale najważniejsze staje się kilka miesięcy spokoju i ciszy. Czas dla rodziny, przyjaciół, dumy ze swych włości, zadowolenia z tego do czego się doszło i snucia planów na kolejny okres burz, czas kłopotów. 

 

Pozdrawiam wszystkich grających i prowadzących L5K! 

 

Shevu

 

 

Komentarze


Jasny
   
Ocena:
0
Nigdy nie grałem w L5K, ale to o czym piszesz robi wrażenie - włożyłeś (wspólnie z graczami) w ten system i swoją kampanię masę czasu i wysiłku. Jak najbardziej godne polecenia.

+
22-10-2012 17:22
Gotlib
   
Ocena:
+1
Kawał materiału :)

Granie dwa razy w tygodniu... Pozazdrościć...
22-10-2012 19:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.