string(15) ""
» Blog » Tym razem to Michio pokazał, co potrafi
04-01-2015 23:16

Tym razem to Michio pokazał, co potrafi

W działach: Wredni ludzie | Odsłony: 529

Dzieje się ostatnio tak wiele rzeczy dziwnych i śmiesznych w naszym światku, że człowiek nie może nawet spokojnie wyjechać na tydzień, na imprezę sylwestrową, by czegoś nie przegapić. Tak więc, gdy ja bawiłem się pod Łodzią z zapomnienia wychynął kolejny z moich idoli. Tym razem nie był to jednak nikt z redakcji Secret Service ani nawet znany pisarz Kontrad Lewandowski, tylko sam papież mangi i anime: Michał R. Wiśniewski fandomowi znany bardziej jako Michio.

Dla przypomnienia i dla tych co z chińszczyzną nie są po drodze: „Michio”, który już od kilku lat się nie udziela identyfikowany jest obecnie w fandomie jako „sfrustrowany redaktor naczelny dwóch, zbankrutowanych magazynów mangowych”, a pamiętany z flejmów na Acepie i bucówy na konwentach. Stanowi też jednego z ojców popularności Tanuki.pl: w pierwszych latach istnienia serwisu rantował na nas tak ostro, że niekiedy nawet i 10 procent ruchu pochodziło z jego linków.

Prawdopodobnie niewiele osób już pamięta, że prawdziwą sławę Michio zyskał jednak za sprawą publikowanego w Kawaii cyklu felietonów Head In Jar, w którym krytykował ludzi wstydzących przyznać się do swojego hobby, najeżdżał na osoby najeżdżające na mangę i anime oraz prowadził krucjatę przeciwko wszystkim tym, którzy nie uważali Ghost In The Shell oraz Matrixa za ósmy cud świata. Zajadle i ostro atakował też każdego, kto śmiał wyrażać się krytycznie o japońszczyźnie, ale też fantastyce i ogólnie pojętej popkulturze. Michio dość ostro wojował przy tym zarówno z mainstreamowymi i katolickimi mediami, które w tamtych czasach puszczały czasem teksty ostrzegające przed przemocą oraz różnymi formami sekciarstwa oraz ukrytego satanizmu. Treść i argumentacja jego felietonów sprawiła, że dla wielu był idolem i przez całe lata cieszył się opinią guru.

Dziś natomiast pisze takie rzeczy.

Nawiasem mówiąc: śmiesznym jest jak niewielka różnica dzieli mentalność pracowników Gazety Wyborczej i Radia Maryja.

3
Notka polecana przez: Adeptus, banracy, PK_AZ
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Adeptus
   
Ocena:
+2

W sumie to Wiśniewski ma rację. To znaczy, kiedy stwierdza, że prawicowi pisarze nasączają swoje książki swoimi ideami, bo już z jego oceną tych idei jako strasznych się nie zgadzam (z racji na to, że w większości je sam podzielam). Tyle, że nie zauważa, że to samo robią pisarze lewaccy. Ot, np. ostatnio czytałem takiego potworka - opowiadanie autorstwa Witolda Jabłońskiego "Bracia Strachy", w której niejacy Lechomir i Jarowit zajmują się kręceniem filmów pornograficznych sadomaso. Swego czasu natknąłem się też na opowiadanie, w którym w Polsce po latach rządów PiS pali się na stosie ludzi, którzy umieją czytać. Jak już się rzuca oszczerstwa, to chociaż z odrobiną wdzięku... choć w sumie target tego typu tekstów, tzn fanatyczni antykaczyści, z pewnością są takimi utworami zachwyceni i uznają je za celny komentarz do rzeczywistości.

A właśnie - bo to jest coś takiego, o czym pisałem w dyskusji o antyklerykalizmie w RPG. To jest naturalne, że każdy autor nasączą swoją twórczość swoimi poglądami - czy to z lewa, z prawa, czy z bagna. Tylko, że kiedy prawicowiec/lewak czyta książkę nasączoną ideologią, którą sam wyznaje, to nie postrzega tego jako propagandy - bo wg niego właśnie tak świat działa, to jest normalność, a nie żadna ideologia. Dlatego dla Wiśniewskiego opisywanie świata, w którym istnieje Bóg jest "prawdziwą paranoją" (swoją drogą, to ciekawe, że są ateiści tak fanatyczni, że idei bóstwa nie są w stanie znieść nawet w fantastyce), a dla mnie książka, w której wszyscy bohaterowie pozytywni to ateiści jest propagandą. I odwrotnie - dla mnie opisywanie świata, w którym Bóg istnieje to jak opisywanie świata, w którym istnieją drzewa i chmury - oczywistość - a dla Wiśniewskiego (zapewne) kontrowersyjna nie jest ekipa bohaterów ateistów - bohaterowie mieli być sympatyczni i inteligentni, więc to oczywiste, że są niewierzący.

Po prostu, człowiek wierzy, że świat działa tak, jak to opisuje jego światopogląd (bo gdyby uznawał inaczej, to by nie wyznawał tego światopoglądu - logiczne), więc jako normalne postrzega opisy świata zgodne z jego światopoglądem, a jako bzdurne i nagięte do ideologii akie opisy, które jego światopoglądowi przeczą. Przy czym większość ludzi w ogóle nie postrzega swojego światopoglądu, jako światopoglądu, tylko jako oczywistość. Dla prolifera jest oczywiste, że normalny człowiek, niezależnie od poglądów i wiary, uznaje aborcję za morderstwo, tylko psychopata może uważać inaczej. Dla zwolennika legalności aborcji "prawo do wyboru" jest czymś kompletnie oczywistym i tylko jakiemuś fanatykowi możesz przyjść do głowy, że to w ogóle podlega dyskusji.

I nie da się od tego uciec, bo tekst literacki zawsze będzie tworzony przez pryzmat jakiegoś światopoglądu. Obiektywny może być jedynie suchy opis naukowy (ale i tego pewien nie jestem).

prowadził krucjatę przeciwko wszystkim tym, którzy nie uważali Ghost In The Shell oraz Matrixa za ósmy cud świata

Bo to są lektury obowiązkowe, prawdziwy fan musi je cenić, a jak nie to jest tym... jak to szło? Aha, jest czarodziejem!

04-01-2015 23:53
zegarmistrz
   
Ocena:
0

Bo to są lektury obowiązkowe, prawdziwy fan musi je cenić, a jak nie to jest tym... jak to szło? Aha, jest czarodziejem!

Wtedy o coś innego szło. Bardziej w stylu "Śmiesz wyrażać się KRYTYCZNIE o GitS i Matrixie? Obraziłeś Boga ty fanie Sailor Moon i Dragonbala!" Taka była specyfika epoki, że od wyznawców GitS-o Matrixa (i jeszcze Evangeliona) nie szło się opędzić.

05-01-2015 00:05
Adeptus
   
Ocena:
0

Wiem, wiem, to był z mojej strony taki małostkowy przytyk odnoszący się do innej osoby, z którą skojarzyła mi się ta postawa.

05-01-2015 00:07
Vukodlak
   
Ocena:
+2

Naprawdę, nie daję rady czytać tekstów takich idiotów. Niezależnie od tego czy piszą na Wyborczej, czy Frondzie...

Po tytule myślałem, że chodzi Ci o Michio Kaku (a nie jakiegoś lewaka) i zastanawiałem się czy profesore przypadkiem nie ogarnął na klopie Teorii Wszystkiego. =D

05-01-2015 00:12
Adeptus
   
Ocena:
0

Naprawdę, nie daję rady czytać tekstów takich idiotów. Niezależnie od tego czy piszą na Wyborczej, czy Frondzie...

Co świadczy tylko o tym, że twoje poglądy odbiegają zarówno od tych, które są prezentowane w Wyborczej, jak i tych z Frondy, a nie, że jesteś rozsądniejszy od tych "idiotów".

05-01-2015 00:14
Vukodlak
   
Ocena:
0

Oczywiście, że tak. Niemniej alternatywa przeraża Cię tak bardzo, że aż musiałeś ją uzewnętrznić w komciu. ^^

05-01-2015 00:44
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Nawiasem mówiąc: śmiesznym jest jak niewielka różnica dzieli mentalność pracowników Gazety Wyborczej i Radia Maryja

Zmieniłbym słowo śmiesznym na strasznym. Jednak cóż wszędzie są ludzie, więc wszędzie mamy ludzkie zło i głupotę czy to w Gazecie czy w Radiu czy na Polterze. Lubimy o sobie myśleć i mówić dobrze, ale prawda jest przykra niestety :(

05-01-2015 08:55
Kamulec
    Komunikat administracji
Ocena:
0

Notkę ukrywam za atak na osobę.

06-01-2015 16:55

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.