» Blog » Trzecia w nocy
20-02-2014 04:06

Trzecia w nocy

W działach: społeczność graczy, polter | Odsłony: 812

Trzecia w nocy

Trzecia w nocy a ja redaguję teksty na polterze.
Nie wiem co się zmieniło - czy z czasem przyzwyczajenie pozwoliło mi swobodniej korzystać z dostępnych narzędzi, czy też zadziałało wbijanie mi do głowy przez moderację zachęt i zasad. Niemniej.
Trzecia w nocy, za dwie godziny wstaję.

Wchodzę na poltera i zaglądam najpierw na główną. Znowu. Tyle artykułów tkwi w poczekalni. Szybki rzut oka na blogi. Nic ciekawego, nic się nie zmienia. Ktoś napisał coś. Czasem to coś, to już jest Coś. Ale nawet Coś, to mało.
Czasem pojawia się po prostu potrzeba czegoś więcej. Jakiejś współpracy, pomocy tym którym się *chciało*. Bo komu dziś się chce? Tobie się chce pisać? Mi nie. Tak niewielu z nas ma naprawdę coś wartościowego do przekazania, a jeszcze mniej zrobi w tym kierunku coś więcej niż kiwnięcie palcem. Ot, problem pismaka. Mieć treść i przelać treść. Oblec formą, nie zepsuć, nie zalać patosem. A zachować przy tym szacunek do języka ojczystego to już całkiem marzenie.

Tak tknięta melancholijnym, mdłym i obcym uczuciem piszę notkę z której bym drwiła. Tak coś od serca dodać. Niepopularnie. Jeden z tysiąca tekstów, które znikną zalane tymi samymi, nudnymi już dyskusjami.
*Dyskusjami*. Duże de jest tu kluczowe. Bo *dyskutować* to można o polityce, o życiu, aborcji czy awansie. Ale o erpegie się *Dyskutuje*. Jesteśmy tacy niezwykli, tak niemainstreamowi. Zastanówmy się jeszcze raz czy opisywać czy turlać, a jak turlać to CZYM turlać i jak powierzchnia stołu wpłynie na trajektorię rzutu. Pomyślmy przez chwilę który system to TEN system, i czy aby na pewno nie Warhammer. Chwyćmy kije w ręce i pokażmy dokładnie dlaczego katana jest lepsza od miecza, a czemu miecz zwykły a nie długi i kogo w średniowieczu było na niego stać. Albo przeliczmy dokładnie ile w przeliczeniu kufli piwa za tą karczmę na rynku, i czemu system monetarny nie działa. Wyśmiejmy piszących autorki, toż to strata czasu. Lepiej pisać, by nie pisali, i czemu pisanie jest stratą czasu. Piszmy! Piszmy jak fatalnie inni piszą, jak bez sensu, bez polotu. Tak bardzo bez ironii, bez dystansu, bez humoru. Wyśmiejmy wodziarzy, wyśmiejmy dedekowców, warhammerowców. Grajmy w karty, bo bez wstydu. Tego nikt nie wyśmieje. Bądźmy erpegowcami niemainstreamowymi. Ale też nie indie. Indie jest dla hipsterów, a my jesteśmy tacy Poważni w naszych Dyskusjach, tacy dojrzali.

Trzecia w nocy. A ja pełna niechęci do świata, goryczy, uczuć - cudem jeszcze zachowanych w skorupie, wywnętrzam się na polterze. W miejscu dobrym do obserwacji walk kogutów i targowych przekupek. W miejscu w którym mało kto podpisze się choćby swoim imieniem, ukryty pod anonimowością swojego nicka i avatara wybranego z ulubionej kreskówki. Osiągam mentalne dno upojona natłokiem zdziecinniałych myśli. 

Zastanawiam się jak wygląda życie przeciętnych ludzi. Jestem nerdem od tak dawna, że nie pamiętam kiedy ostatnio na hasło "zabawa" pomyślałam o imprezie zamiast o sesji czy nocce przy Diablo. Nie pamiętam kiedy przeczytałam coś spoza dziedziny fantastyki, sci-fi czy historii. Ciekawe jak wielu z was tak ma. Czy tkwimy w tej niszy z własnej woli, czy wpadliśmy w nią i tylko udajemy że w dowolnym momencie możemy z niej wyjść.

Kiedyś lubiłam pisać wiersze i powieści, chodziłam na wieczorne spacery. Kiedy przestałam pisać - nie zauważyłam. Tylko kartek jakoś mniej się wala, a te które są - zapisane drobnym druczkiem, stare i dumne karty postaci. O, to moja pierwsza, oprawiona w zeszyt obszyty zamszem w czasach, kiedy jeszcze chciało mi się robić takie rzeczy.

Czy można uzależnić się od gier wyobraźni? Z ilu rzeczy, które sprawiały mi przyjemność już zrezygnowałam? Mam wpisać w CV zainteresowania. Mechanicznie powtarzam te same słowa: gry fabularno-narracyjne, literatura fantastyczna, gry komputerowe, komputery i internet. Zastanawiam się, czy zatrudniłabym takiego pracownika. Może do pracy w empiku na pół etatu. Na zastępstwo.

Już czwarta w nocy. Przyrosnę do tego fotela. Zespolę się z nim i staniemy się jednością. Fotel i ja. Nawet nikt nie zauważy. Bo i kto? Pamiętam, że miałam znajomych. Takich, co im się chciało przychodzić do mnie i wyciągać mnie gdzieś. Myślę o nich i nie potrafię żałować że zniknęli. Ile czasu zmarnowałam na rozmowy o pierdołach? Jak się komu żyje, co kto zrobił, co tam u Ewki. Słucham rozmów otaczających mnie ludzi i rzygać mi się chce. Żałosna, nic nie wnosząca paplanina. A w tym serialu to, a byłam gdzieśtam, ugotowałam cośtam. Strata sił i czasu. I nachodzi mnie refleksja. Co robię z tym swoim drogocennym czasem i zebranymi siłami? Gorzknieję. Czekam aż zleci dzień. Wykonuję codzienne obowiązki bez polotu, bez myśli. Jak usłużne zombie. Do wieczora. Do sesji. Do nocy. Do snu. Sen, taki Sen Prawdziwy to już jest Coś. Ucieczka od rzeczywistości. Oneironautyka. To też lubiłam. Tak śnić świadomie jest łatwiej niż świadomie żyć. Czy potrafiłabym dziś żyć świadomie?

 

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
Pisz felietony, senmara ci może ciasteczka piec co najwyżej.
Jeden z tekstów jakich mało na Polterze. Brawo.
20-02-2014 07:31
   
Ocena:
0

Czecia w nocy się mówi!

20-02-2014 07:56
Cherokee
   
Ocena:
+2

Zadziwiająco dobre...

20-02-2014 08:08
Z Enterprise
   
Ocena:
+3

Pisz, dziewczyno.

20-02-2014 08:25
Sakwan
   
Ocena:
0

Fragment o Dyskusjach <3 . Większości z nas jest dobrze tak, jak jest. Te same dyskusje, spory i kłótnie o to samo, wyliczanie, czyje RPG jest najmojsze i kto o tym najmojszym RPG pisać może i w jaki sposób. Nie dajcie bogowie tworzyć autorki, bo najlepszym sposobem na rozwój RPG, którego w Polsce nie ma i nie będzie jest start z całym wydawnictwem i gotową grą, którą zaraz ktoś zwyzywa, bo mu okładka nie będzie pasować.

Tyle mądrych głów, co pozjadało wszystkie rozumy, a robić nie ma komu.

20-02-2014 08:26
Wlodi
   
Ocena:
+1

Czekam na opowiadanie. Chętnie przeczytam. :)

Napisałbym jeszcze coś mądrego w odpowiedzi, ale boję się, że wyjdzie z tego pokraczny Coelho. ;)

 

20-02-2014 08:48
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

Bardzo dobry tekst. 

20-02-2014 09:12
oddtail
   
Ocena:
+3

Nie mam pojęcia, o czym jest notka... tym bardziej zaskakują mnie słowa pochwały w komentarzach. Nie rozumiem, jaka za nią stoi myśl, co z niej wynika albo co próbuje wyrazić.

20-02-2014 10:29
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2

Obstawiam kryzys na skutek przewlekłego uzależnienia. 

Każdy to ma prędzej czy później. 

20-02-2014 11:30
nerv0
   
Ocena:
+3

Czyżbyś odkryła to samo co ja kilkanaście miesięcy temu? Że flejmy na polterze tak na prawdę są nudne i powtarzalne, a ludzi, którym się chce napisać coś sensownego brakuje prawdziwego feedbacku i zachęty zamiast, których dostają szyderę i wytykanie palcami?

20-02-2014 12:07
nerv0
   
Ocena:
0

PS. Kret ma rację. Odstaw fandom. On szkodzi.

20-02-2014 12:08
Z Enterprise
   
Ocena:
0

oddtailu, kiedyś, gdy dojrzejesz do tego stanu, zrozumiesz.

20-02-2014 12:50
oddtail
   
Ocena:
+4

@Z: nie każdy może być tak dojrzały jak Ty, ja to rozumiem.

20-02-2014 12:55
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Ale sporo ludzi może, co widać po komentarzach ze słowami pochwały.

20-02-2014 14:04
oddtail
   
Ocena:
+6

@Z: dlatego wyraziłem swoje niezrozumienie. W nadziei, że ktoś wyjaśni. Choć oczywiście stało się coś o wiele lepszego - dostałem komentarz sprowadzający się do "nie rozumiesz". Pomijając, że wypowiedzi na poziomie stwierdzające "jak dorośniesz do zrozumienia, to zrozumiesz" ostatnio widziałem... we wczesnym gimnazjum? - to nie jest dla mnie informacja zwrotna. Że nie rozumiem wiedziałem już sam. Sam to nawet napisałem =P

Zobaczyłem notkę na Polterze, notkę utrzymaną w negatywnym i pesymistycznym tonie, melancholijną i fatalistyczną. Wzbudziła moją sympatię i zainteresowanie, ale trudno mi było z niej wyczytać, do czego sprowadza się teza czy problem. Zobaczyłem też, że kilka osób zareagowało pozytywnie, czyli coś z tekstu wyciągnęli, czego ja nie widzę. Więc zapytałem.

W odpowiedzi usłyszałem, że nie dorosłem do tego, żeby zrozumieć.

Oczywiście, nic poza wypowiedziami na najwyższym poziomie się po Tobie, Z, nie spodziewam. Ale w dalszym ciągu nie wiem, co umotywowało notkę. Zniechęcenie do własnego hobby? Rozczarowanie poziomem blogów na Polterze? Zmęczenie redagowaniem tekstu? Ogólna potrzeba wyżalenia się, tak dla zasady i o wszystko (w końcu każdy czasem musi)? Poetycki nastrój?

To, że zwykle wypowiedzi Agrafki na Polterze są w moim odczuciu utrzymane w zupełnie innym tonie tym bardziej mnie skonfundowało.

20-02-2014 14:13
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4

Fandom nie fandom, fantastyka nie fantastyka, RPG nie RPG, internet czy nie internet - każda aktywność umysłowa dążąca zróżnicowaniem do monokultury prędzej czy później daje taki efekt.

Oddtail, nie bierz tego tak do siebie. Wpis Z nie mówi "jesteś niedojrzały" tylko "widocznie jeszcze do zrozumienia tego problemu nie dojrzałeś'*. Agrafka właśnie dojrzała - gratulacje, Agrafko, kupimy Ci zeszycik.

Żebyś mogła dalej tak ładnie pisać, ofkoz. ;)

*to tak, jakby się obrażać, że nie dojrzało się do decyzji o samobójstwie. ;)

 

20-02-2014 14:34
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
@oddtail - ciesz się, że to była tylko "niedojrzałość", a nie "nienormalność" ;) 
20-02-2014 14:35
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
@oddtail - ciesz się, że to była tylko "niedojrzałość", a nie "nienormalność" ;) 

Petra, nie tylduj. 
20-02-2014 14:46
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Zigzak - Zigzak, nie tylduj.
20-02-2014 16:05
Z Enterprise
   
Ocena:
+1

Nie muszę

20-02-2014 16:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.