Tropical Lost Island
Gry typu hidden object robią dość sporą furorę jako gry przeglądarkowe, czasem jednak zdarzy się coś ciekawszego w tym gatunku, wydane jako pozycja komercyjna. Tak jest w przypadku Tropical lost island, choć niestety w kilku miejscach twórcy poszli na łatwiznę, psując całokształt. Mimo to gra miejscami mile zaskakuje, więc warto o niej co nieco więcej napisać.
Opowieść zawarta w grze jest prosta i sztampowa, choć opowiedziana dość ciekawie. Gracz obserwuje losy kilku osób: podróżnika, który szuka pradawnej hawajskiej, świętej wyspy oraz jednego z jego przyjaciół, ruszających w ślad za nim. Początek opowieści zaczyna się w Nowym Jorku, gdzie mieszka nasz globtroter i tam musimy pomóc mu spakować się na drogę. Niestety, podczas lotu na świętą wyspę Hawajczyków, samolot którym leci ulega kraksie i rozbija się gdzieś w dżungli. Oczywiście przyjaciele nie mogą zostawić słynnego naukowca samemu sobie i organizują wyprawę ratunkową. Nikt jeszcze nie przypuszcza, że na miejscu natrafią na coś więcej niż tylko profesora.

Jak pisałem na początku, motyw jest dość oklepany, mimo to podany w sposób bardzo przystępny i nade wszystko przyjemny. Całość opowiadana jest w krótkich przerywnikach filmowych, które odtwarzane są pomiędzy misjami. Niestety, z czasem przestaje nas interesować opowiadana historia i skupiamy się tylko na przejściu kolejnych etapów gry.
Główną cechą rozgrywki w tym tytule jest wyszukiwanie ukrytych przedmiotów na planszy. Same tła, na których dokonujemy poszukiwań, są wykonane bardzo porządnie, niestety występują tutaj dwie wady. Pierwsza z nich to fakt, że znaczna część przedmiotów dosłownie zlewa się z otoczeniem. Potwornie utrudnia to poszukiwania, które są ograniczone licznikiem czasu, a dodatkowo każda pomyłka kosztuje nas utratę cennych pięciu sekund z puli. Mimo to, po uważnym wpatrzeniu się w lokację, uda nam się spokojnie wyodrębnić poszczególne przedmioty czy urządzenia. Druga wada jest o wiele poważniejsza, gdyż dotyczy nieumiejętnego sprecyzowania listy szukanych rzeczy. W efekcie gracz wielokrotnie nie wie, czego ma konkretnie szukać. Obie te wady z czasem potrafią strasznie zirytować i zniechęcić do kontynuowania rozgrywki.
Dużym plusem rozgrywki są mini gry. Jest ich aż osiem, do tego bardzo zróżnicowane, od układania puzzli po mahjong. Tego typu gry są rozmieszczone najczęściej w kulminacyjnych dla fabuły miejscach. Wykonano je naprawdę ładnie i są zdecydowanie ciekawsze od ciągłego szukania zlewających się ze sobą przedmiotów. Niestety, w całej grze każda pojawia się tylko raz, a szkoda. Gdyby było więcej takich momentów, rozgrywka z pewnością nie nudziłaby się tak szybko, zwłaszcza że czas rozgrywki jest w sumie dość długi.
Tropical lost island miał w sobie duży potencjał na ciekawy, komercyjny tytuł typu hidden object, lecz wykorzystał go raptem w połowie. Wielka szkoda, bo mogło być o niebo lepiej, gdyby poprawiono kilka rzeczy. A tak mamy nie za krótki, mimo to całkiem strawny produkt, idealnie nadający się na laptopa, aby móc przetrwać wybitnie nudny wykład na uczelni.
Poszukiwacze zaginionej wyspy
Opowieść zawarta w grze jest prosta i sztampowa, choć opowiedziana dość ciekawie. Gracz obserwuje losy kilku osób: podróżnika, który szuka pradawnej hawajskiej, świętej wyspy oraz jednego z jego przyjaciół, ruszających w ślad za nim. Początek opowieści zaczyna się w Nowym Jorku, gdzie mieszka nasz globtroter i tam musimy pomóc mu spakować się na drogę. Niestety, podczas lotu na świętą wyspę Hawajczyków, samolot którym leci ulega kraksie i rozbija się gdzieś w dżungli. Oczywiście przyjaciele nie mogą zostawić słynnego naukowca samemu sobie i organizują wyprawę ratunkową. Nikt jeszcze nie przypuszcza, że na miejscu natrafią na coś więcej niż tylko profesora.

Jak pisałem na początku, motyw jest dość oklepany, mimo to podany w sposób bardzo przystępny i nade wszystko przyjemny. Całość opowiadana jest w krótkich przerywnikach filmowych, które odtwarzane są pomiędzy misjami. Niestety, z czasem przestaje nas interesować opowiadana historia i skupiamy się tylko na przejściu kolejnych etapów gry.
Szukaj, aż znajdziesz

Mini gry

Mogło być lepiej
Tropical lost island miał w sobie duży potencjał na ciekawy, komercyjny tytuł typu hidden object, lecz wykorzystał go raptem w połowie. Wielka szkoda, bo mogło być o niebo lepiej, gdyby poprawiono kilka rzeczy. A tak mamy nie za krótki, mimo to całkiem strawny produkt, idealnie nadający się na laptopa, aby móc przetrwać wybitnie nudny wykład na uczelni.
Plusy:
- nie za krótka
- 8 mini gier
- grafika
- fabuła
- cena
Minusy:
- muzyka
- po dłuższym czasie nudzi
- część przedmiotów kompletnie zlewa się z tłem
- niesprecyzowane opisy szukanych przedmiotów
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0
Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0
Dodaj do swojej listy:
Tytuł: Tropical Lost Island
Seria wydawnicza: Brain College
Producent: CITY interactive
Wydawca: CITY interactive
Dystrybutor polski: CITY interactive
Data premiery (świat): 4 marca 2009
Data premiery (Polska): 4 marca 2009
Wymagania sprzętowe: Pentium III 1 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce FX 5700 lub lepsza), 250 MB HDD, Windows 2000/XP
Nośnik: DVD
Platformy: PC
Sugerowana cena wydawcy: 19,99 zł
Seria wydawnicza: Brain College
Producent: CITY interactive
Wydawca: CITY interactive
Dystrybutor polski: CITY interactive
Data premiery (świat): 4 marca 2009
Data premiery (Polska): 4 marca 2009
Wymagania sprzętowe: Pentium III 1 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce FX 5700 lub lepsza), 250 MB HDD, Windows 2000/XP
Nośnik: DVD
Platformy: PC
Sugerowana cena wydawcy: 19,99 zł
Tagi:
Tropical Lost Island
