string(15) ""
» Blog » Trolling is a Art
03-02-2011 12:23

Trolling is a Art

W działach: Pierdoły | Odsłony: 336

Trolling is a Art
Jestem zdegustowany. Pewnie przez fakt braku politycznej poprawności i poziomu "niechcianej" krytyki stracę konto - ale szczerze? Mam to gdzieś. Nawet jeśli notka zostanie skasowana, oznacza to mniej więcej tyle, że mam rację.

Byłem (i ciągle jestem) zarejestrowany na wielu portalach fanowsko-informacyjnych, ale żaden nie był tak upierdliwie cenzurowany jak Polter. Do tego stopnia, że aż odechciewa się pisać cokolwiek - w sumie to tłumaczy nieco martwe forum. Z jednej strony jedni dostają warny za byle co, z innej strony wewnętrzne forum modów-adminów obryzgane jest [wulgaryzmami - Zsu-Et-Am]. To nie pierwszy przypadek równych i równiejszych. Niektórzy częstokroć wielokrotnie banowani za bycie trollem spokojnie po kilku miesiącach odsapnięcia wracają na serwis, czasem nawet magicznie w postaci redakcji.

Serwis robiony z myślą o "użytkownikach". Dobre sobie, jeżeli mam się bać pisać cokolwiek, bo zaraz sypią się cięcia, warny i znikające komentarze/teści postów to zaczyna tracić jakikolwiek sens. Walka z trollingiem urosła do rangi paranoi, że widzi się ich wszędzie nawet tam gdzie ich nie ma. Ta jestem patentowanym trollem, zdarzało mi się to robić - nawet tutaj. Pewnie jak każdy. Jednak mój dorobek trollowy, każe mi wiedzieć jedno. TEGO NIE DA SIĘ ROBIĆ NIECHCĄCY! Przyjrzyjmy się definicji:
"Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."

Przyjrzyjmy się jeszcze raz na czwarte słowo: Z-A-M-I-E-R-Z-O-N-Y-M. Sam trolling wziął się z angielskiej nazwy sposobu wędkarstwa "Trolling for fish", czyli haczyk i błystka która wabi ryby. Troll nie robi tego niechcący, ale specjalnie ROZPOCZYNA temat, albo rzuca za przeproszeniem tezę z dupy po to by wywołać kłótnię. Tu zaczyna się problem, gdyż FORA istnieją dla DYSKUSJI, więc trzeba się liczyć z wymianą poglądów mniej lub bardziej ostrą, ucinanie tego powoduje to co jest:

NIC! Forum jest zdechłe, nic się nie dzieje. Nikt nie dyskutuje bo dla wielu modów dyskusja równoznaczna jest z trollingiem i prędzej czy później trzeba ją zamknąć.

Szczerze? Z dwojga złego wolę już chamstwo i trolli, przynajmniej coś się dzieje - a nie wchodzę na forum i widzę "NO NEW POSTS", a jak już jakiś post się pojawia to daje porady co do cen u introligatora... COME ON!?

Co to ma być?! PO to wchodzę na portal by podyskutować, dowiedzieć się czegoś, cholera nawet czasem pokłócić! To też potrafi być satysfakcjonujące. Zwłaszcza jak przy kłótni ktoś inny udowodni mi rację, to w ogóle jestem bardziej oświecony. Tak wchodzę i nic.

Jak już tak żale wylewam, to powiem czym redakcja naprawdę powinna się zająć - narzekacie na brak interesujących notek, recenzji, czegokolwiek. Mało kto wie ale napisałem recenzję podręcznika dla poltera, nawet dostałem odpowiedź, ze zostanie umieszczona na portalu po poprawkach. Raz mi nawet ją odesłano, po czym możliwe najszybciej (chyba w ciągu tego samego dnia nawet) odesłałem wraz z poprawkami, dowiedziałem się o kolejnej odsyłce. Spoko to nie piknik - ma być jakość nie? To było jakieś 4 miesiące temu... kontakt się urwał, jak po raz pierwszy wysłałem zapytanie dostałem odpowiedź "że faktycznie nie ma w wysłanych, i dostanę ją za kilka dni"... powtarzam TO BYŁO 4 MIESIĄCE TEMU. Ostatnio nawet znowu się przypomniałem, ale szczerze? Nie zależy mi już na tym. Mój korektor, udaje, że nie dostaje tych wiadomości... Przecież tak się robi - chowa głowę w piasek, może nikt nie zauważy.

Jednak łatwiej jest cenzurować posty i kasować notki - okazjonalnie wpuszczać raz zbanowanych userów. Potem dziwno, że normalni użytkownicy odchodzą. Normalnie śpieszmy się ich kochać, bo szybko odchodzą...

Specjalnie nie używałem żadnych ników, to też nie jest wjazd personalny na kogokolwiek, ale pokazanie problemów o których z braku laku (lub obawy przed zbanowaniem) nikt nie mówi. Zróbcie z tą notką i moim kontem co chcecie panowie moderatorzy - nie obchodzi mnie to. Jednak liczę, że może przynajmniej ktoś po tej lekturze się troszkę zastanowi.

Tak oto zostawiam ten list otwarty pod dyskusję i mam gdzieś jaki będzie tego outcome. Jak coś mi się nie podoba to zwyczajnie mówię o tym w twarz nie bawię w żadne podchody...

PS. Zastanawiam się tylko, dlaczego jak naprawdę, poważnie i otwarcie trollowałem, nawet z blackupem to nikt nie zauważył. ANI RAZU. Nie żebym to robił często...

Komentarze


~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Z Polterem jest jak z odbiornikiem telewizyjnym dopóki nie rejestrujesz, nie wyślą ci warna i nie skasują konta. Właśnie dlatego się nie rejestruje! ;)
03-02-2011 17:52
Senthe
   
Ocena:
+2
W moim odczuciu dużo bardziej psuje atmosferę ciągłe narzekanie na cenzurę niż ona sama.
03-02-2011 18:17
Malaggar
   
Ocena:
+2
Nie byłoby cenzury to nikt by na nią nie narzekał.
03-02-2011 18:30
~chat

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
Taka moda - chce zebrać polecanki, jedzie po polterze.
03-02-2011 18:40
~tyldowicz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Otóż to. Zachciało się taniej popularności! Komu służą te narzekania? Wstydźcie się, tutaj dla Was organizują serwis na poziomie, a wy obskurancko narzekacie. Nie pozwolimy! W przeciwieństwie do Was ja popieram ten serwis. Czynem. Sercem. Ciałem i duszą. I zapamiętajcie, mąciciele i wichrzyciele, Polter się doskonale obywa bez was i waszego ujadania. Repek, nie daj się im! Nie daj!

NIE DAJ!
03-02-2011 18:45
Senthe
    @Malaggar
Ocena:
+2
Na logikę miałbyś rację, gdyby nie podstępna dwuznaczność Twojej wypowiedzi.

"Nie ma cenzury" można rozumieć jako zupełny brak kontroli moderatorskiej - to rozwiązanie jest zasadniczo niemożliwe, dlatego, że jesteśmy na Polteru, kropka. Można się wyprowadzić, ale nie ma sensu liczyć na absolutne zniknięcie moderacji - to nie przejdzie.

Drugie znaczenie "nie ma cenzury" to istnienie, powiedzmy, "właściwej kontroli" - nie nacechowanej, jak "cenzura" ("niewłaściwa kontrola"), negatywnie. Przy tej interpretacji Twoja wypowiedź brzmi jak: "gdyby kontrola była właściwa, to nikt by nie narzekał." -> "Gdyby było dobrze, to by było dobrze."

Ponieważ "WŁAŚCIWEJ kontroli" (albo, zwężając pojęcie - odpowiadającej wszystkim zainteresowanym, bo przecież "NIKT by nie narzekał" - moderatorzy, userzy, pisarze, trolle, nikt) raczej nie da się zdefiniować bądź urzeczywistnić (prawdopodobnie z powodu sprzeczności interesów i przekonań w/w grup), przyjmijmy jednak optymistycznie, że nie zastanowiłeś się nad swoim komentarzem.
03-02-2011 18:48
Malaggar
   
Ocena:
+5
Przyjmijmy jednak nieoptymistycznie, że zastanowiłem się i był zaczepką.

Gdyby "góra" nie miała kija w zadku i czasem pozwalała napisać już to straszne słowo "dupa" to uwierz, od razu by było spokojniej, ciszej, a i ludzie by nie wyłazili z siebie.

Bo nie wiem jak ty, ale ja jeszcze pamiętam czasy "za caratu" (jak to określił Drachu) i jakoś nie było tyle zamieszania związanego z moderowaniem. Przypadek?
03-02-2011 18:50
von Mansfeld
   
Ocena:
+3
Senthe,

Nie wypowiadam się za Malaggara, odpowiem tylko za siebie. Rzecz w tym, iż moderatorzy/redaktorzy Poltera - ostatnimi czasy - częściej moderują po łebkach i "kiedy już zbierze się plon" zamiast działać trochę rozważniej i na bieżąco. A moderują najczęściej wtedy, kiedy coś jest głośno rozpropagowane, a nie u podstaw i początku problemu.
03-02-2011 18:52
Scobin
   
Ocena:
+3
@Headbanger, Aesandill

Jestem szefem Działu Korekty w tym serwisie. Nie nadzoruję bezpośrednio wszystkich prac nad wszystkimi plikami w każdym dziale – musiałbym być Stalinem, żeby to robić. ;-) Mimo to jednak w jakimś stopniu opóźnienia korektorów mnie obciążają.

Dlatego proszę: napiszcie do mnie na PW (może być też mail), co to za teksty, kto i gdzie zajmował się ich redakcją. Jeśli macie dostęp, prosiłbym też o najświeższe wersje tych plików. Odpowiem zaraz po powrocie z wyjazdu, czyli 10-11 lutego – teraz piszę już na szybko, w samym środku pakowania.


@Wszyscy

1. Jeżeli w przyszłości znowu przydarzą się komuś poważne opóźnienia z korektą tekstów, bardzo proszę o informację.

2. Pod rozwagę: problemy z moderacją mają na Polterze prawie wyłącznie erpegowcy. Nie fani książek, nie czytelnicy komiksów, nie widzowie filmów. Przypadek? ;-)

(Nie twierdzę, że akurat w tym wypadku wszystko było OK z moderacją – nie zajmowałem się tą sprawą, więc nie mogę się wypowiadać na jej temat).
03-02-2011 19:13
Deckard
   
Ocena:
+4
@Senthe i Scobin:

Życzę, aby omijały Was i Waszych znajomych warny za rzeczowy udział w którejkolwiek dyskusji na forum serwisu. I życzę temu serwisowi moderatorów, którzy potrafią powiedzieć "przepraszam", gdy zagalopują się w swojej lekkomyślności.


@Scobin:

Dlaczego więcej moich postów możesz znaleźć od wielu miesięcy w książkowym? ;-)
03-02-2011 19:13
~Roman

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pytanie kim jest moderator na polterze. Pryszczatym, gołowąsem z problemami wieku dojrzewania, któremu dano władze? Czy może studentem, który myśli, że zjadł wszystkie rozumy bo studiuje tu czy tam?

Miałem nieszczęście pracować w życiu z paroma osobami, którym władza uderzyła do łba. Być może mamy z czymś takim do czynienia tutaj...
03-02-2011 19:15
Scobin
   
Ocena:
+1
@Deckard

Dzięki za życzenia! A co do Twoich postów/komentarzy – jest wiele możliwych przyczyn, skąd mogę wiedzieć? :-)


@Headbanger, Aesandill

Jeszcze jedna ważna rzecz: przepraszam za te opóźnienia. Jak wspomniałem, to w jakimś stopniu moja odpowiedzialność.


Dobrej nocy wszystkim!
03-02-2011 19:27
Mayhnavea
   
Ocena:
+6
Pytanie kim jest moderator na polterze. Pryszczatym, gołowąsem z problemami wieku dojrzewania, któremu dano władze? Czy może studentem, który myśli, że zjadł wszystkie rozumy bo studiuje tu czy tam?

Moderatorzy Poltera mają swoje profile i zakładki w serwisie, ich tożsamość nie jest tajemnicą. Podczas konwentów i zlotów można poznać ich osobiście -często pojawiają się w grupach - i stwierdzić, kto zacz.

Pytanie, kim są trolle na polterze. Pryszczatymi gołowąsami ignorantami czy pryszczatymi brodaczami z narosłym przez lata ego i wachlarzem urazów i animozji?

Nie wiem, większość z nich mocno korzysta z internetowej anonimowości i dystansu (zwł. że znając kogoś osobiście i mając indywidualny stosunek, trudniej mu wycinać świńskie numery).
03-02-2011 19:37
Albiorix
   
Ocena:
+1
Notka o tym wątku już była. Też dostałem warna. Ale to tak naprawdę malutki dramat.

@Scobin: problemy z moderacją mają prawie wyłącznie RPGowcy bo prawie wyłącznie RPGowcy prowadzą dyskusje na forum.
03-02-2011 19:50
Scobin
    Pakując się
Ocena:
0
@Albioris: w innych działach na forum (specjalnie zajrzałem) też jest sporo dyskusji. :)
03-02-2011 19:55
Albiorix
   
Ocena:
+2
No nie wiem czy "co ostatnio czytamy" albo "oto lista moich kart" albo "pytania do ekspertów w temacie XYZ" to dyskusja.

Nie twierdzę że nie ma aktywności albo że jest niedobra. Jest OK tylko że nie jest to dyskusja. Zresztą, w dziale RPG też do niedawna nie aktywne były głównie sesje PBF.
03-02-2011 19:59
Mayhnavea
   
Ocena:
0
Kiedy zaczynałem swoją przygodę z RPG w necie, triumfy święciły listy mailingowe. Na etap ircowy już się nie załapałem. Potem wszyscy z list przeszli na fora. Może to po prostu tez znak czasów, że ludzie z dyskusjami przenoszą się na blogi i pod konkretne wpisy w serwisie, traktując forum jako dopełnienie tychże?

PS. Co do listy mailingowej: pamiętam, że wyczerpały się nam kompletnie wątki i pojawił się syndrom, że każde pytanie nowego usera kończyło się odesłaniem do konkretnego wątku w archiwum. Taka implozja w niewielkiej społeczności - zapewne może dotyczyć i innych grup.
03-02-2011 20:11
Scobin
   
Ocena:
0
http://forum.polter.pl/wydanie-stare-czy-nowe-vt62307-unread.html#unread

http://forum.polter.pl/czyde-czy-ssie-vt62303-unread.html#unread

Pierwsze wątki z brzegu w Książkach i Filmie. :) Nic wymyślnego, ale mówię – pierwsze z brzegu.

Natomiast jasne, niewykluczone, że dziale erpegowym toczą się najbardziej ożywione dyskusje. Może nie, może tak. Jeśli komuś będzie się chciało to kiedyś sprawdzić (najlepiej w jakimś dłuższym okresie), to niech da znać. ;)
03-02-2011 20:15
Malaggar
   
Ocena:
+4
@Scobin: Była jedna ożywiona dyskusja. Po tym, jak poleciało 10 stron i bodajże 8 warnów to ożywienie spadło.
03-02-2011 20:18
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+11
Wypowiadam sie jako uzytkownik, ktory z powodu roznicy zdan z wierchuszka Poltera usunal konto.

Jak dla mnie moderacja Poltera w sprawie wulgaryzmow jest ok.
W spraie obrazania jest nawet za malo aktywna.

Naprawde tak ciezko wyrazic emocje bez bluzgow? Czy na spotkaniu z autorami tez rzucacie "paniami"? Czy oswiadczajac sie dziewczynie (emocje jak pipipi) uzywacie slow niecenzuralnych? Czy przed slubem wertujecie scenariusz "Psów"?

Czy naprawde obrazanie innych jest walczeniem o wolnosc slowa? Czy robienie z premedytacja przykrosci jest omjaniem poprawnosci politycznej?

Hajda
03-02-2011 20:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.